Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
576 postów 1431 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

Pierwsze refleksje po obejrzeniu idącego na wojnę towarzysza Wolskiego...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jestem pełny szacunku dla twórców filmu, niemniej mam do nich żal... odarli mnie z resztek złudzeń i już ostatecznie zabrali mi moją patriotyczną, młodzieńczą i idealistyczną przeszłość lat 80-tych i 90-tych XX wieku...


 

 

Witam
 

Obejrzałem dziś, sławny już film Roberta Kaczmarka i Grzegorza Brauna pt.: "Towarzysz generał idzie na wojnę"...
 

Moim zdaniem film ten winni obejrzeć (wraz z wcześniejszym: "Towarzysz Generał") wszyscy Polacy, niezależnie od poglądów i stosunku do osoby generała Wolskiego vel. W. Jaruzelskiego a w szczególności każdy uczeń szkoły średniej... Może kiedyś, kiedy Polska będzie naprawdę wolna, suwerenna i demokratyczna, tak się stanie...
 

Jestem pełny szacunku dla twórców filmu, niemniej mam do nich żal... odarli mnie z resztek złudzeń i już ostatecznie zabrali mi moją patriotyczną, młodzieńczą i idealistyczną przeszłość lat 80-tych i 90-tych XX wieku... Czuję się tak, jakbym dostał siarczysty cios w szczękę, został oszukany i poniżony przez najbliższego przyjaciela lub zdradzony przez ukochaną partnerkę... Autorzy dla mnie dziś stali się dostarczycielami "anonimowej koperty", którą zostawili mi pod drzwiami domu abym mógł znaleźć w niej fotografie "zdrady", zdrady przeczuwanej od dawna, która była niemal pewnością, ale odsuwaną gdzieś w zakamarki duszy...
 

Wolę jednak prawdę od fałszu i zakłamania a mój żal, złość, gorycz i gniew zamienione w smutek mogę tylko kierować wobec zdrajców i oszustów...
 

Mogę też podzielić się z Wami moimi pierwszymi refleksjami, które niedługo postaram się przedstawić w bardziej syntetyczny sposób...
 

Myśl pierwsza... Polska od 1943 roku, czyli od zamachu na generała W. Sikorskiego oraz po konferencjach w Teheranie, Jałcie i Poczdamie aż do dzisiaj nie była i nie jest ani wolna, ani niepodległa, ani suwerenna. Fakt celowej jej degradacji i niszczenia narodu polskiego wydaje się najbardziej widoczny właśnie od 4 lipca 1943  do marca 1968 i od 1976 roku (powstanie KOR) do dzisiaj...
 

Myśl druga (nie nowatorska, ale warto to przypominać zawsze)... W okresie PRL wszystkie decyzje kadrowe oraz dotyczące polityki wewnętrznej w Polsce podejmowane były w ZSRR. Generał Wolski - co można zobaczyć w filmie - wyrażał uniżoną wdzięczność Leonidowi Iljiczowi Breżniewowi za to, że dostąpił zaszczytu zostania I Sekretarzem KC PZPR a gdy chciał zrezygnować z funkcji premiera to towarzysze sowieccy stanowczo nakazali mu pełnić ją dalej... Oczywiście łatwo z tego wywnioskować, że również "polski okrąglak" w 1989 roku nie byłby możliwy bez zgody władz sowieckich...
 

Myśl trzecia... W 1981 roku sowieci w żadnym razie nie mieli zamiaru interweniować w Polsce. Skłonni byli nawet do akceptacji przejęcia władzy przez "Solidarność", co zapewne było o tyle łatwiejsze, że po Prowokacji Marcowej (a i wcześniej oczywiście) "wierchuszka" i doradcy Solidarności byli zinwigilowani zarówno przez UB-ecję jak i sowiecka informacje wojskową... Sowieci po prostu bali się wejść do Polski oraz byli osłabieni wojną w Afganistanie i reakcją na tę wojnę USA (embargo). Zdawali sobie sprawę, że  - jak to, w odniesieniu do 1968 roku, ujął jeden z towarzyszy - "Polacy to nie Szwejki" a do Solidarności należy 10 milionów Polaków. Niebagatelną przeszkodą była też możliwość pogłębienia embarga na dostawy zboża i technologii z USA i Europy oraz wstrzymania przez Zachód importu rosyjskich: ropy i gazu...
 

Myśl czwarta... W filmie dowiadujemy się, że generał Wolski planował Stan Wojenny już w sierpniu 1980 roku a jedynym obszarem wątpliwości nie było czy, ale kiedy zaatakować naród polski. Koszmarem Wolskiego była też cały czas obawa związana z reakcją Solidarności i Polaków na Stan Wojenny oraz osoba papieża Jana Pawła II... Sądzę, że Wolski wprowadzając Stan Wojenny przypuszczalnie dobrze wiedział, że "władze i marksistowscy doradcy Solidarności" są niejako po jego stronie, co powoli - np. po słowach B. Geremka - staje się chyba dla wszystkich oczywistością. Może - w związku z tym, że jakoś JPII nie udało się pozyskać do współpracy a zawsze oddawał najwyższą cześć Matce Boskiej  - należy jeszcze raz dogłębnie zanalizować możliwe i hipotetyczne "źródła" powstania pomysłu zamordowania naszego Papieża oraz środowiska, które zamach akceptowały ?
 

Myśl piąta... Nigdy w historii nie zdarzyło się, aby Polak posyłał polskie wojsko na Polaków.  Sowieci byli szczęśliwi, że Wolskiemu udało się spacyfikować polski naród jego "własnymi rękoma". Jeżeli więc Wolski był Polakiem jest najgorszym zdrajcą Ojczyzny, natomiast jeżeli obywatelem sowieckim, to jest i był od początku naszym wrogiem... Jak zatem można ocenić i za kogo uważać ludzi zasiadających z wrogiem lub zdrajcą do "okrąglaka"? Moim zdaniem - jeżeli byli Polakami - są też prawdopodobnie zdrajcami, a jeżeli nimi nie byli i realizowali przy "stoliczku" obce nam interesy, to są prawdopodobnie li tylko wrogami Polski, polskości i narodu polskiego...
 

Myśli napływa więcej... Nieraz nawet przerażają swoją treścią, ale zawsze - wobec faktu ukrywania przeszłości - można myśleć, mieć wątpliwości, zadawać pytania i zastanawiać się stawiając przeróżne tezy i hipotezy. Mam nadzieje, że kiedyś będzie można naszą niedawną historię poznać a hipotezy zweryfikować: odrzucając je jako fałszywe, lub przyjmując jako prawdziwe...
 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

 

KOMENTARZE

  • @autor
    Nigdy w historii nie zdarzyło się, aby Polak posyłał polskie wojsko na Polaków
    --------------
    A co zdarzyło się 12 maja 1926 r. ? Po której stronie stali wtedy Polacy? No chyba że napadli nas wtedy... Litwini.

    Tak, że ten jedyny argument nie do końca jest prawidłowy. Co do pozostałych przemyśleń - mam podobne.
  • @
    https://www.youtube.com/watch?v=cPy4_P5j9ow
  • Oczywiście!
    "Oczywiście łatwo z tego wywnioskować, że również "polski okrąglak" w 1989 roku nie byłby możliwy bez zgody władz sowieckich... "
    ...................
    W sprawie "okrągłego" etc. była nie tyle sowiecka zgoda, ale polecenie służbowe płynące z Moskwy: usiąść do rozmów i ustąpić kawałka władzy. Wykonawcą bezpośrednim operacji w PRL był szef tajnych służb Kiszczak, podobną rolę w NRD odegrał szef tamtejszych tajniaków. Wszędzie w demoludach mechanizm był podobny, czyli polecenie z Moskwy i następnie organizowanie "kontrolowanego" oddawania władzy przez tajne służby. "Wiele się musi zmienić, by nic się nie zmieniło" - to powiedzenie księcia Tomasiego di Lampedusy wyraźnie było myślą przewodnią całej akcji.
    W tym wszystkim istotną rolę odgrywali agenci komunistycznych służb umieszczeni wcześniej w grupach opozycyjnych. Tak było wszędzie, chociaż "stolik", jako spektakularny dowód "pojednania", był tylko nad Wisłą, ale to w końcu tu podpisano kiedyś Warszawskij Dogowor więc i fajerwerk musiał być większy.
    W tej sprawnej machinie był jeden zgrzyt - Rumunia! Caucescu nie słuchał się Moskwy i ... wiadomo jak skończył.
    Pozdrawiam,
    RSz.
  • @konrad24pl
    Witam

    Zamach majowy miał inny kontekst i cel...

    Pozdrawiam
  • @Krzysztofjaw
    Stoliczek stoliczkiem, a Rada Bezpieczeństwa Narodowego na której po tym wszystkim co przyczynił Polsce i jej narodowi, był gościem honorowym ? Kim są ci, którzy go zaprosili, za kogo ich uważać jeśli nie za takich samych zdrajców i lokai jak on ? A jeżeli nimi nie byli i realizowali na RBN obce nam interesy, to są prawdopodobnie li tylko wrogami Polski, polskości i narodu polskiego...

    Pozdrawiam.
  • @contessa
    Witam

    Siedzieli na posiedzeniu RBN w kolejności obok siebie od prawej: L. Miller, Wolski, Kwaśniewski, Wałęsa... Wszyscy się uśmiechali... Nic dodać nic ująć...

    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw
    Oczywiście, ma Pan rację.
    W przewrocie majowym 1926 chodziło o ratowanie państwa polskiego (patrz Rapallo, Locarno), a 13 grudnia 1981 o uratowanie PRL, czyli sowieckiego satelity. Różnica więc taka jak między normalnym krzesłem, a krzesłem elektrycznym. Na każdym można usiąść, tylko skutek będzie inny.
    Pozdrawiam
  • Jan Olszewski: "Podstawowe kwestie zostały zatem uzgodnione wcześniej, a spektakularne pertraktacje przy "okrągłym stole"...
    * * *

    Jan Olszewski: "Podstawowe kwestie zostały zatem uzgodnione wcześniej, a spektakularne pertraktacje przy "okrągłym stole" dotyczyły już spraw drugorzędnych."

    (...)
    Rola tajnych służb Kiszczaka w przygotowaniu Okrągłego Stołu

    Jednak, politruk GWna Skalski "zapomniał" napisać o działalności szefa esbeckich oraz wszelkich innych sowieckich, komunistycznych służb specjalnych w PRL, czyli sowieckim agencie Informacji Wojskowej, tow. Czesławie Kiszczaku, który był głównym reżyserem wydarzeń przed i po- okrągłostołowych. Bowiem, z całości dokumentów obecnie już znanych wynika, że to przekazanie władzy — czyli przejście komunistów z komitetów partyjnych do rad nadzorczych — było świadome i bardzo dobrze przygotowywane od kilku lat. Dlatego przytoczony przez red. Skalskiego cytat z dzieł Lenina znakomicie oddaje tę sytuację. Przecież to właśnie Lenin był mistrzem w znajdywaniu i wykorzystywaniu "pożyteczych idiotów” służących komunie do swojego końca — końca często na leninowskim, komunistycznym śmietniku historii, czyli m.in. także i w bezimiennych grobach na całym świecie.


    Propagandowa fasada służb bezpieczeństwa Kiszczaka

    Takąż właśnie leninowską propagandową fasadę, przede wszystkim z trockistowskich opozycjonistów oraz m.in. z różnych "pożyteczych idiotów" — inaczej mówiąc towarzyszy z tzw. "konstruktywnej opozycji" — służba bezpieczeństwa kierowana przez Kiszczaka stworzyła dla nie wtajemniczony w eSBeckie przygotowania do rozmów przy Okrągłym Stole. Nie mający żadnego lepszego wyboru komuniści — z ministrem od służb bezpieczeństwa Kiszczakiem w roli dyrygenta tej ubeckiej orkiestry — propagandowo przekazali władzę własnej agenturze, także i za pośrednictwem m.in. skomunizowanych i licencjonowanych przez SB quasi-katolików.

    W dodatku, tych wszystkich koncesjowanych przez SB opozycjonistów na krótkim postronku prowadził prorok żydokomuny Michnik, straszący swoich wiernych trockistów oraz wszystkich pozostałych komunistów — przejęciem władzy przez rojącą się wszędzie endokomunę![iv] Nazwiska członków niekonstruktywnej opozycji, czyli osób które nie powinny być w nowej Solidarności, zostały starannie z SB uzgodniane przez Jacka Kuronia.[v]

    Przy tym dla Kuronia — pisze Wiesława Kwiatkowska w referacie na obchody 25 rocznicy pierwszej Solidarności — "Opozycja konstruktywna a niekonstruktywna" — "’polityka nie ma być moralna, polityka ma być skuteczna’. Efektem stało się łamanie demokracji związkowej, odsuwanie osób myślących inaczej, potajemne rozmowy z komunistami."[vi]


    Kuroń przy pomocy SB otwiera możliwości kariery politycznej

    Przed ludźmi mającymi szanse na takie uczestnictwo staje alternatywa: albo ukorzyć się przed środowiskiem postkorowskim i złożyć niejako deklarację lojalności, albo zachować samodzielność. J. KUROŃ w prowadzonych licznych rozmowach stara się wytwarzać wrażenie, że może on, co najmniej odsunąć każdego niewygodnego działacza opozycyjnego.[vii]

    ——————
    Zob.: http://salski.nowyekran.pl/post/16524,legenda-okraglego-stolu-klamstwem-zalozycielskim-iii-rp
    *
  • "KGB kontrolowało demontaż komunizmu"
    * * *

    ludzie dawnych służb i część aparatu partyjnego PZPR wciąż odgrywają ogromną rolę w funkcjonowaniu III RP...
    WARTO ZWRÓCIĆ UWAGĘ I NA TEN WYWIAD...
    * * *

    Pytanie: Przed 10 laty wydała Pani wraz z prof. Andrzejem Zybertowiczem książkę pt. "Privatizing the police state" ("Prywatyzacja państwa policyjnego"), chyba wciąż nieprzetłumaczoną na język polski, choć dotyczy ona w dużej mierze naszego kraju. Stwierdzili w niej Państwo, że upadek komunizmu na przełomie lat 80. i 90. nie zlikwidował struktur państwa policyjnego, ale je zmienił i częściowo "sprywatyzował". Czy obserwując wydarzenia w Polsce, podtrzymuje Pani pogląd, że ludzie dawnych służb i część aparatu partyjnego PZPR wciąż odgrywają ogromną rolę w funkcjonowaniu III RP?

    Odpowiedź: Tak jak pierestrojka w ZSRS oszczędziła KGB (który był jej autorem), tak upadek komunizmu w Polsce oszczędził aparat państwa policyjnego, który był gwarantem kontrolowanego procesu transformacji. Ustawy z roku 1990 reformujące sektor spraw wewnętrznych oparte były dość wiernie na ustawach z roku 1959 i zapewniały ciągłość zarówno prawną, jak i personalną (mimo weryfikacji) specjalnych służb cywilnych oraz nietykalność służb wojskowych. Jak to pokazujemy w naszej książce, nie można zrozumieć procesów związanych z upadkiem komunizmu i prywatyzacją gospodarki bez uchwycenia mechanizmów prywatyzacji struktur samego państwa komunistycznego (państwa policyjnego), które warunkowały i kształtowały przebieg transformacji. Mechanizmy te miały swoje korzenie w polityce KGB z późnych lat 80., którą cechowała m.in. promocja gospodarczej ekspansji i komercjalizacji służb specjalnych bloku. Wspomnę tu cztery główne aspekty prywatyzacji państwa policyjnego.

    1. Prywatyzacja zasobów tajnej wiedzy systemu policyjnego, a więc przejmowanie, kopiowanie, selektywne niszczenie i strategiczne ujawnianie zawartości tajnych archiwów oraz blokowanie prób poddania tych archiwów niezależnemu nadzorowi. Tajna wiedza była w okresie transformacji (i do dzisiaj) nieocenionym kapitałem, dającym możliwość wpływania zarówno na procesy polityczne i ekonomiczne kraju, jak i na kariery oraz fortuny poszczególnych jednostek i kręgów.

    2. Transfer znacznej części zasobów aparatu policyjnego (zasobów materialnych, technologii, personelu, metod działania oraz specyficznego doświadczenia i mentalności) do nowo tworzonego prywatnego sektora bezpieczeństwa, skupiającego tzw. firmy ochroniarskie i detektywistyczne, wywiadownie gospodarcze itp. Proces ten zaczął się w roku 1986 wraz z powstaniem pierwszej prywatnej firmy detektywistycznej, ale nabrał dynamizmu po wprowadzeniu w życie reform gospodarczych z roku 1988, a później ustaw gospodarczych Sejmu kontraktowego.
    Cały ten manewr stwarzał nie tylko ogromne możliwości intratnych karier dla negatywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy SB, ale także tworzył nowe silne lobby oraz zaplecze informacyjno-siłowe dla środowisk postkomunistycznych. Sektor ten przejął wiele funkcji normalnie sprawowanych przez państwo, pozbawiając je monopolu na legalne używanie siły. Przyczyniło sie to do instytucjonalizacji strukturalnej przemocy w gospodarce i polityce.

    W krótkim czasie prywatny sektor bezpieczeństwa rozrósł się do tego stopnia, że swoim rozmiarem i zasobami znacznie przewyższał państwowe służby policyjne i wchodził z nimi w podejrzane układy i spółki. Mimo ich quasi-policyjnego charakteru do roku 1997 organizacje tego sektora podlegały tylko zwykłym przepisom o działalności gospodarczej i nie były poddane żadnym dodatkowym regulacjom i restrykcjom typowym dla państwowych służb policyjnych.

    3. Planowanie, obsługa logistyczna i wiodący udział służb komunistycznych w wielkich aferach gospodarczych doprowadzających do nielegalnej prywatyzacji i przywłaszczenia funduszy i majątku państwowego.

    4. Kluczowa rola służb specjalnych w prywatyzacji dziedzin gospodarki uznanych za strategiczne, także z punktu widzenia interesów ZSRS, czyli przede wszystkim sektora energetycznego, handlu bronią, przemysłu informatyczno-telekomunikacyjnego, banków danych, komputeryzacji urzędów państwowych, sektora finansowego i wymiany walut oraz środków masowej komunikacji.

    Trudno ocenić, na ile była to w pełni świadomie sformułowana strategia. Do pewnego stopnia proces ten mógł być konsekwencją faktu, że już w systemie komunistycznym były to dziedziny monopolizowane lub szczególnie intensywnie osłaniane operacyjnie i obsadzane przez służby specjalne.

    Nie ulega wątpliwości, że wykorzystywanie sprywatyzowanych zasobów i tajnej wiedzy państwa policyjnego do manipulowania areną polityczną i dominujący wpływ na strategiczne sektory gospodarcze dały siłom bezpieczeństwa i powiązanym z nimi kręgom partyjnym ogromną przewagę nad innymi aktorami transformacji.

    _____
    Cytat za: "KGB kontrolowało demontaż komunizmu", Z prof. Marią Łoś, socjologiem i kryminologiem z Uniwersytetu w Ottawie, rozmawia Mariusz Bober, "Nasz Dziennik", 4 marca 2009, Nr 53 (3374),
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20090304&id=my11.txt
    *
  • @krzysztofjaw
    Zamach majowy miał inny kontekst i cel...
    ----------------------
    Oczywiście, ale stwierdził Pan, że nigdy w historii nie zdarzyło się, aby Polak posyłał polskie wojsko na Polaków.

    To nie jest stwierdzenie prawdziwe. Otóż zdarzyło się, a 12 maja 1926 r. jest tylko jednym z najbardziej tragicznych przykładów. Od kul polskiego wojska w bratobójczych walkach zginęło kilkuset Polaków. Wojsko nie walczy bez rozkazu, więc ktoś to wojsko posłał, prawda?
  • @konrad24pl
    Tak 1926 to był dramat i Piłsudski dobrze to rozumiał. Sądził zresztą przed przewrotem, że wystarczy sama demonstracja siły, aby rząd podał się do dymisji. Walk miało nie być. Rozmowa z prez. Wojciechowskim na Moście Poniatowskiego nie przebiegła dobrze. Prezydent wydał wojsku rozkaz: strzelać do buntowników! Wtedy oddziały Piłsudskiego odpowiedziały ogniem. I padli zabici po obu stronach. W przypadku stanu wojennego było inaczej – górnicy „Wujka” nie byli uzbrojeni.

    Jakie były możliwości uniknięcia wymiany ognia i strat w 1926 r.?
    1. Piłsudski nie powinien był buntować się, a państwo polskie funkcjonujące w stałym kryzysie politycznym (sejmowładztwo) ulec destrukcji. Na to liczyli zwłaszcza komuniści w Polsce i Niemcy nazywając Polskę "państwem sezonowym";
    2. Piłsudski po buncie, gdy okazało się, że prezydent tego nie akceptuje, powinien był rozpuścić swoje oddziały i stanąć przed sądem. Piłsudskiego skazano by na karę śmierci, a państwo polskie... Patrz wyżej;
    3. Piłsudski powinien był zrobić to co zrobił w konsekwencji ratując państwo przed destrukcją. Po przewrocie majowym Stalin skrytykował postawę KPP, która początkowo poparła Piłsudskiego widząc w nim kandydata na polskiego Kiereńskiego, a sam przewrót jako wstęp do bolszewickiej rewolucji. Stalin skarcił towarzyszy stwierdzając, że akcja Piłsudskiego nie osłabiła, ale wzmocniła państwo polskie, a KPP popełniła tym samym "błąd majowy".

    Nie trzeba nadzwyczajnych dociekań by stwierdzić, że stan wojenny to jednak coś innego niż przewrót majowy.

    Natomiast o tym, że rządy oponentów Marszałka odsuniętych w maju 26 od władzy nie były dobrym rozwiązaniem dowodzi polityka władz RP po wrześniu 39 - wtedy rządzili już zapatrzeni w sojuszników przeciwnicy polityczni "sanacji". To jednak problem na inną dyskusję.
    Pozdrawiam
    RSz.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej