Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
567 postów 1409 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

W TVP2 grasują okultyści albo jeszcze jacyś gorsi szaleni odmieńcy!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ileż to wewnętrznych zmartwień i utrapień duszy byśmy się pozbyli, gdyby nie współczesna kreacja człowieka doskonałego a'la Barbie i Ken. A ileż byśmy zaoszczędzili nie wydając naszych pieniędzy np. na środki odchudzające lub operacje plastyczne?

 Witam
 

Nie wiem czy się śmiać, czy płakać. Czy może raczej z pobłażaniem i politowaniem pochylić się nad niechybnie już szaleństwem lub niezdrową fascynacją okultyzmem i wiarą w czarną moc czarodziejskich sił zła... wyrażaną od czasu do czasu w programach i serialach nadawanych przez TVP2.
 

Niedawno w poście Morderczy księżycowy kamień - szalona promocja magii w TVP! pisałem jak to główna bohaterka serialu "M jak Miłość" zapewne zginie (pisałem przed emisją odcinka, w którym rzeczywiście zginęła), bowiem nie wzięła ze sobą w podróż jakiegoś bzdurnego amuletu: "Obejrzany przeze mnie odcinek kończył się dramatycznym wołaniem męża, który z przerażeniem zauważył, że jego Hanka nie zabrała ze sobą w podróż podarowanego od niego "księżycowego kamienia". Ten kamień miała nosić cały czas na szyi jako talizman ich wiecznego szczęścia i drugiej młodości ich miłości... Hanka odjechała samochodem bez kamienia... a on tkwił w dłoniach patrzącego za nią zdruzgotanego M. Mostowiaka... Dziś Hanka w serialu umrze... Nie wiem czy będzie to wypadek samochodowy... Raczej tak... Umrze... bo nie zabrała ze sobą "księżycowego kamienia"...Doprawdy... Nergal w TVP2, wizjonerka i czarodziejka jako jedna z bohaterek nowego show TVP1 "Lubię to", sobotni w tymże programie horror o laleczkach voodoo zaczynający się o 22.15, raczej poważne wywiady z wróżbitą w satyrze nadawanej przez TVP2, pacjent przepowiadający przyjazd córki jednej z bohaterek w "Na dobre i na złe". Zastanawiam się czy to czasem nie jakiś objaw niezdrowej fascynacji lub szaleństwa włodarzy obecnej telewizji publicznej? A może zupełnie coś innego?".
 

Niestety, choroba scenarzystów i reżyserów albo kreatorów ich twórczości szerzy się dalej...
 

W ostatnim odcinku tegoż serialu "M jak Miłość" znów dało się zauważyć przejawy okultyzmu i wiary w moc sprawczą niektórych niemal magicznych czynności... Zaserwowano nam przekaz, iż w trudnych sytuacjach najlepiej rzucić monetą... a ona nam wskaże dobre i właściwe dla wszystkich rozwiązanie. W tym przypadku jeden z bohaterów zastanawiał się czy powiedzieć wszystkim prawdę o tym , że ojcem mającego przyjść na świat dziecka jednej z bohaterek - Marty jest narzeczony siostry nieżyjącej już Hanki. Moneta "odpowiedziała", że lepiej od razu nie mówić i poszukać usprawiedliwienia dla relatywizacji zła, czyli wyboru mniejszego zła...
 

Ostatecznie kłamstwo zwyciężyło...
 

I zauważmy jeszcze jedną rzecz... Kłamstwo zwyciężyło a - w dużej przenośni - "moneta" zapewne sprawi to, że uśmierci nienarodzone dziecko Marty... Dla usprawiedliwienia bowiem kłamstwa i sprawienia, że ukrycie ciąży Marty  było dobrym wyjściem prawdopodobnie w serialu dokona się być może unicestwienia dziecka, czyli źródła problemu, który mógłby podobno wyrządzić tyle szkód...
 

Niezależnie jednak jak dalej potoczą się losy bohaterów i czy w końcu to kłamstwo wyjdzie na jaw, to zakończenie tego odcinka zostawiło namiastkę jakiejś ulgi i sympatii za jego zatajenie, stało się  cokolwiek dziwnym przesłaniem...... Szczęśliwie dla wszystkich "monetowy los" sprawił i może sprawi w przyszłości, że zniknie problem odpowiedzialności za zło i wyrządzaną krzywdę innym...  Czy publiczna TVP sugeruje nam zatem, że najlepiej zniszczyć przyczynę (źródło) kłamstwa (zła) niż do niego się przyznać i ponosić konsekwencję swoich niecnych czynów? Czy do takich rzeczy ma nakłaniać nas "rzucona moneta"?
 

Może dla niektórych moje zastrzeżenia, wątpliwości wydają się trochę przesadzone, albo wyolbrzymione. Pamiętajmy jednak, że seriale oglądają miliony ludzi i dla wielu z nich są one nie fikcją, ale niemal rzeczywistością...
 

Warto więc - w kontekście powszechnej relatywizacji wszelkich wartości - pamiętać, że nie istnieje mniejsze zło! Jest albo dobro, albo zło. "Każde nawet najmniejsze zło jest tym największym złem a każde nawet najmniejsze dobro również jest największym, ale dobrem..." oraz "dawanie dobroci wraca w dwójnasób a dawanie zła i nienawiści w końcu wraca do ciebie też w dwójnasób i często w postaci kosy, która może zabić...".
 

A tak jeszcze ku refleksji...
 

Ileż to spokoju ducha wnosi uwolnienie się od okultystycznych zabobonów, przesądów, wiary w talizmany czy amulety... Nie musimy się o nic martwić, możemy wstać prawą lub lewą nogą, możemy kochać czarne koty i być bez guzików zobaczywszy kominiarza. Wtedy np. - miast szukać gorączkowo guzika i później martwic się, że spotka nas jakiś pech lub szczęście się od nas odwróci - możemy się do niego po prostu uśmiechnąć.. i nie zamartwiać się wtłaczanymi w nas i zniewalającymi naszą wolę przesądami. Bez nich możemy się cieszyć każdym dniem, przyrodą, czystym sercem i być życzliwym dla innych.  Dlaczego mamy się martwić tym, że wstaliśmy lewą nogą albo zawróciliśmy z drogi? Po co mamy się zastanawiać i zamęczać, czy odpukaliśmy w niemalowane drewno trzy czy cztery razy?
 

Ileż to wewnętrznych zmartwień i utrapień duszy byśmy się pozbyli, gdyby nie współczesna kreacja człowieka doskonałego a'la Barbie i Ken. A ileż byśmy zaoszczędzili nie wydając naszych pieniędzy np. na niszczące nasze zdrowie medykamenty odchudzające lub operacje plastyczne?
 

Człowiek, każdy człowiek jest piękny. O jego pięknie świadczy tylko to, co ma w środku... jakie wartości reprezentuje. Bądźmy szczęśliwi każdego dnia a nie bawmy się w jakieś okultystyczne zabobony. To nie grosik nam przynosi szczęście, ale to czy na to szczęście zasługujemy naszym życiem... "Szczęście to codzienne odczuwanie własnego istnienia...". Bądźcie więc każdego dnia wolni od wszystkich złych myśli i niepotrzebnych zmartwień, zostawiajcie za sobą ślady mądrości, dobra i przyzwoitości. Dawajcie innym cząstkę siebie... tak bezinteresownie ku satysfakcji i pięknej ich wdzięczności. Nie ma nic piękniejszego niż świadomość, że naszym życiem zbudowaliśmy trwałe o nas miłe wspomnienie... I żyjcie w prawdzie... ona naprawdę wyzwala...
 

Pozdrawiam
 

P.S.

Jeżeli kogoś uraziłem lekką patetycznością, to z góry przepraszam...
 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

 

KOMENTARZE

  • x
    "Człowiek, każdy człowiek jest piękny. O jego pięknie świadczy tylko to, co ma w środku... jakie wartości reprezentuje. Bądźmy szczęśliwi każdego dnia a nie bawmy się w jakieś okultystyczne zabobony. To nie grosik nam przynosi szczęście, ale to czy na to szczęście zasługujemy naszym życiem... "Szczęście to codzienne odczuwanie własnego istnienia...". Bądźcie więc każdego dnia wolni od wszystkich złych myśli i niepotrzebnych zmartwień, zostawiajcie za sobą ślady mądrości, dobra i przyzwoitości. Dawajcie innym cząstkę siebie... tak bezinteresownie ku satysfakcji i pięknej ich wdzięczności. Nie ma nic piękniejszego niż świadomość, że naszym życiem zbudowaliśmy trwałe o nas miłe wspomnienie... I żyjcie w prawdzie... ona naprawdę wyzwala..."

    No proszę, to kwintesencja okultyzmu! Nie wiem czy Pan sobie z tego zdaje sprawę, ale napisał Pan właśnie to, do czego wszyscy alchemicy dochodzą ciężką pracą, nie wątpię, że w Pańskim przypadku było tak samo. Aby znaleźć kamień trzeba być jak kamień. Niewzruszonym w przekonaniu, niewzruszonym w wierze.
    /to jest dopiero patetyczne ;)//no ale może po mnie przyjdą inni mniej patetyczni//dziękuję Panu za to ostatnie zdanie/

    Pozdrawiam serdecznie
  • @Anderson
    Hankę załatwiły kartony słyszałem.:))
  • @Anderson
    Witam

    Myli się Pan. Zło nie czyni dobra bezinteresownie... A jeżeli w ogóle je czyni, to albo ze względu na pyche lub próznosć, albo pragnie czynic wieksze zło później...

    Temat na dłuższą dywagację... ale polecam trochę poczytać o zniewoleniu i działaniu poprzez strach i lek...

    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw
    Rozumiem. :) Jeszcze parę schodów, zachęcam :)
    Bardzo dziękuję za zachętę- co konkretnie do czytania Pan poleca?

    Pozdrawiam
  • @Anderson
    Najlepiej zacząć od Pisma Świętego i spowiedzi a później będzie juz łatwiej.

    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw
    Czytam codziennie/ Pismo Święte/, spowiadam się co niedziela. Nie mam z tym problemów. Po prostu się nie boję :) bo nie ma czego. Myślałem, że Pan również.
    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw
    http://otoczyniewszystkonowe.pl/film___Kazimiera_Szczuka_Masonka.html

    Sądzę,że częściowo na Pana pytanie odpowiedziała "Pani z tv" 2;24
  • @Anderson
    Witam

    Oczywiście, że nie mam żadnych problemów i też się nie boję :) Pisząc takie posty zwracam jedynie uwagę na pewne niebezpieczeństwa...

    Pozdrawiam serdecznie

    P.S.

    W jednym z najbliższych postów będzie trochę o lekturach...
  • Witam Pana.
    Uważam podobnie,że promocja w publicznej TV czarów -marów z księżycowym kamykiem na szczęście to niebezpieczna ścieżka. Podobnie jak Pan nie uważam, żeby o tym co słuszne, moralne, sprawiedliwe miał decydować rzut monetą.
    Jednak w kwestii zatajenia pewnych przykrych uczynków przed bliską osobą(współmałżonkiem) mam różne odczucia. Czytałem kiedyś artykuł autorstwa księdza, który pisał o problemie zdrady małżeńskiej, w kontekście sakramentu pokuty. Mianowicie radził on,aby w takiej sytuacji małżonek o ile kocha zdradzoną żonę/męża i załował tego czynu, to zrobi lepiej jeżeli całym swoim życiem, postępowaniem wynagrodzi drugiej połowie tą zdradę, nie mówiąc jednak o tym. w sumie przychylam się do takiej opinii.
  • @krzysztofjaw
    :) Równie serdecznie pozdrawiam.
    Należy zwracać uwagę na niebezpieczeństwa- jeśli one są realne.
    Nie twórzmy dodatkowych demonów.
    Nie da się ominąć błędów /najlepiej uczyć się na własnych/- nie da się nauczyć pływać nie wchodząc do wody /chyba/
    Chętnie przeczytam kolejny wpis.
    Jeszcze raz
    Pozdrawiam
  • @Anderson
    To nie są żarty okultyzm jest promowany w mediach.
    Kiedyś sporo zamieszania wywołała Bajka dla dzieci BOB BUDOWNICZY puszczona od końca , Wystarczy wpisać na YT jest sporo materiału , można samemu sprawdzić - też są "instrukcje" jak to zrobić.

    Backmasking to zjawisko , które robi wrażenie, ktoś kto zacznie sprawę badać dokładniej , przestaje się śmiać . Inne ciekawe "dziwowisko"
    "MTV życzy wam - masońskich satanistycznych świąt " - nawet nie za bardzo podprogowo.

    To nie są żarty.

    Linków nie wklejam celowo by się tu nie plątały te paskudne dla mnie treści .

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej