Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
847 postów 2310 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

13 grudnia roku pamiętnego...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jakoś tak zawsze myśląc o Stanie Wojennym przypomina mi się piosenka z tekstem zaczynającym się... "Trzynastego grudnia roku pamiętnego..."

 Dziś mija 38 lat od wprowadzenia w Polsce Stanu Wojennego, który utrącił marzenia o wolnej Polsce.

 

Miał dwojakiego rodzaju cel: zniszczyć ruch I Solidarności i zabić w polskim narodzie nadzieję w dążeniu do prawdziwej suwerenności i niepodległości naszej Ojczyzny a także ochrony jej dotychczasowego kierownictwa i utrzymania jawnej bądź ukrytej „bolkowskiej i wolskiej” kontroli nad związkiem  I te cele zostały osiągnięte. Internowano 10 tys. osób, zabito bezpośrednio przeszło 120 osób a ile pośrednio do dziś nie jesteśmy w stanie policzyć, zmuszono w latach 1981-1983 do emigracji przeszło milion najbardziej patriotycznych Polaków, którzy mogli budować od nowa naszą Ojczyznę... jakże ich zabrakło w 1988 czy 1989 roku... No i udało się utrzymać Bolka u władz Solidarności wraz z tzw. konstruktywną, różową opozycją i jednocześnie eliminując z kierownictwa związku jednostki naprawdę patriotyczne.

 

Takie rocznice skłaniają do refleksji, tym bardziej, iż dzisiaj - podobnie jak przez niemal 30 lat - próbuje się w dalszym ciągu wybielać i zmieniać historię. Ze zdrajców, sowieckich agentów i morderców pogrobowcy PRL oraz III RP starają się zrobić ludzi honoru a z ludzi walczących wówczas i dziś o Polskę oraz prawdę niemal ówczesnych oprawców. Jest tak tylko z jednego powodu: III RP po 1989 roku była kontynuacją PRL a jej elity stanowili postkomuniści oraz ludzie będący ich zwolennikami, agentami, antypolakami i nie-Polakami a także szumowinami, które za komfort finansowy byli w stanie zrobić wszystko, ze zdradą włącznie. Brak lustracji i dekomunizacji był i jest największą zbrodnią dzisiejszych, opozycyjnych teraz elit PRL-bis i za to winniśmy ich rozliczyć. Już nie mówię o zdradzie i antypolskim Okrągłym Stole i Magdalence.

 

Najbardziej dziwne i oburzające jest to, że do dzisiaj ci ciemiężyciele Polaków wyprowadzający czołgi na ulice i zmuszający do opuszczenia kraju przez polskich patriotów, ci mordercy... unikają odpowiedzialności więziennej lub skazania za zdradę Polski a dodatkowo wielu z nich przez te niemal 30 lat było gloryfikowanych, choćby poprzez zbyt wysokie świadczenia społeczne i nazywanie ich ludźmi "honoru". Ich miejsce, czyli np. W. Jaruzelskiego czy Cz. Kiszczaka oraz dodatkowo miejsce zdrajców z tzw. "konstruktywnej opozycji" spod znaku Bolka, Michnika, Geremka, Mazowieckiego, Balcerowicza i wielu innych jest na śmietniku polskiej historii i za naszego życia powinni odpowiedzieć za zdradę Ojczyzny, zdradę Polski. Niestety tak się nie stało i chyba się nie stanie. Powoli odchodzą na wieczny spoczynek w poczuciu bezkarności. Dobrze, że chociaż obecne władze zmniejszyły im świadczenia emerytalne, ale to zbyt mało niestety.

 

Mnie Stan Wojenny zastał, gdy miałem niespełna 14 lat i całe życie przed sobą..., ale dzięki rodzinie byłem już uświadomionym patriotycznie młodym Polakiem. Podjąłem wtedy walkę tak jak umiałem. Pisałem przepełnione uniesieniem i polskością wiersze, chodziłem na comiesięczne demonstracje, które kończyłem z gazowymi łzami w oczach, czytałem prasę i literaturę patriotyczno-historyczną wydawaną w drugim obiegu, uczestniczyłem w mszach świętych w intencji Ojczyzny, po których ZOMO-wcy wyskakiwali z jakichś pomieszczeniem i pałowali jak popadło, odśpiewałem w szkole podstawowej Rotę na lekcji języka rosyjskiego... przez co o mój ojciec miał wiele kłopotów, wybiłem z kolegami szybę w komendzie miejskiej MO, nosiłem "oporniki" w swetrze, kolportowałem ulotki drukowane przez moich starszych kolegów i... wierzyłem w Lecha Wałęsę...

 

Później, po śmierci bł. Jerzego Popiełuszki nadzieja na zwycięstwo Solidarności umarła. Byłem na jego wspaniałym pogrzebie w Warszawie, ale tak naprawdę pozostało mi tylko zdobywanie wykształcenia i wielogodzinne domowe oraz towarzyskie dyskusje. Ale nie był to czas nadziei a raczej czas poczucia, że została zmiażdżona polskość, czas smutku i marazmu...

 

W Stanie Wojennym coś umarło, umarła nadzieja na wolność czego skutki odczuwamy do dzisiaj...

 

Najgorsze - powtórzę - jest to, że ci wszyscy koncesjonowani opozycjoniści z Wałęsą, Geremkiem, Kuroniem, Michnikiem i innymi okazali się zdrajcami naszej walki o wolność Ojczyzny. Zdradzili nas przy OS i w Magdalence czego też skutki odczuwamy do dzisiaj...

 

Pamiętam początek strajków w 1980 roku i powstanie Solidarności. Wróciłem wtedy z kolonii (jako niemal 13 latek) i zobaczyłem radość w oczach mojego śp. Ojca (zresztą ideowego wtedy socjalisty). Cieszył się, że wreszcie nastąpi wolność i zwiększenie demokratycznych swobód, ale oczywiście w ramach tamtego ustroju. Nie pamiętam już czy "złożył" wtedy legitymację partyjną, czy też czekał na wewnętrzne reformy PZPR, ale od tego czasu – słuchając Radia Wolna Europa i Głosu Ameryki – codziennie prowadziliśmy kilkugodzinne dyskusje: ja (mając kontakt poprzez ciocię z zarządem jednego z Regionów Solidarności i czytając prasę podziemną) z pozycji chyba "radykała" opowiadającego się za koniecznością porzucenia idei komunistycznych w całości, ojciec zaś był zwolennikiem reform i wierzył w "błędy i wypaczenia"...

 

Pamiętam - o czym wspomniałem - Stan Wojenny, który całkowicie już pozbawił mojego ojca złudzeń, co do rzeczywistości i uznał, że tylko najgorsze "szuje" i karykatury emocjonalne oraz  pospolici tchórze i kryminaliści walczą z własnym narodem. Byłem wtedy dumny, że ojciec przyznał mi - w sumie "gówniarzowi" - rację...

 

Pamiętam jak w siódmej klasie szkoły podstawowej, w najmroczniejszych czasach wprowadzonego przez agenta sowieckiego Wolskiego Stanu Wojennego zaintonowałem na lekcji języka rosyjskiego Rotę... Cała klasa wstała i zaczęliśmy śpiewać zainspirowani pewnie bohaterem "Syzyfowych prac" S. Żeromskiego...

 

Pamiętam kiedyś jak w Stanie Wojennym jako kilkunastolatek byłem dumny, że z grupą przyjaciół wybiliśmy szybę w Komisariacie Oprawców zwanych milicjantami a w czasie pochodów pierwszomajowych nosiliśmy oporniki wpięte w koszulki...

 

Pamiętam comiesięczne pochody każdego 13-tego grudnia i szalonych ZOMO-wców biegających (w cywilu i w opakowaniu państwowego terrorysty) za nami z pałami na wierzchu... Jakże wtedy oni byli wściekli, gdy nawet nas pałując patrzyliśmy im drwiąco prosto w oczy... jakże też byli wściekli oprawcy i nieludzcy komunistyczni barbarzyńcy w świńskich (od: Folwarku Zwierzęcego G. Orwella) przestępczych komisariatach (ups... komisariaty były w II RP, za Komuny wtedy były to raczej chlewy) milicyjnych... przesłuchiwali, straszyli, ślinili się i chuchali przetrawionym alkoholem pieniąc się ze złości... a my im o prawach człowieka, o parszywym Stalinie i takimże Hitlerze, do których są podobni... i znów patrząc im drwiąco w oczy z politowaniem i lekkim pobłażliwym uśmiechem... Jakże wtedy można było być dumnym z wewnętrznego człowieczeństwa patrząc na tchórzy, którym została już tylko siła, pała, gaz łzawiący, armatki wodne, brutalność i świńskie zezwierzęcenie (przepraszam nawet dziś prawdziwe zwierzęce świnie... oni nie byli godni miana świni... raczej Karaluchów i Prusaków, których niszczy się prusakolepami i innymi owadobójczymi środkami... ciekawe skojarzenie... Pruski Prusak).

 

Pamiętam moment, gdy nakryto nas na kolportażu i drukowaniu... kajdanki, pałowanie, podrzucanie dowodów, prowokowanie, udowadnianie, że "prowadzimy działalność antypaństwową", "znieważamy organy państwowe", "jesteśmy groźnymi bandytami", itd... Jakże wtedy byliśmy już "twardzi"... Mieliśmy trzy lokale (dziś chyba trzy komputery lub kopie dysków w innych miejscach), gazetki rozprowadzaliśmy ukrywając matryce po każdych kilkuset sztukach (dziś chyba powiedzielibyśmy: kopiując na pendriwach zawartość twardych dysków i alokując je w rożnych miejscach), dla niepoznaki w szafach mieliśmy książki i gazetki komunistyczne (dziś chyba należałoby na twardzielach gromadzić też teksty-peany na cześć zarządczych myśliwych i matołów), mieliśmy ukształtowaną "sieć" znajomych, którzy w razie "kotła" mieli informować nawet ludzi dobrej woli za granicą (dziś powiedzielibyśmy zapewne... mieli informować wszelkie organizacje na całym świecie zajmujące się ochroną praw człowieka i przestrzeganiem zasad demokracji), robiliśmy zdjęcia oprawcom (dziś można nawet i filmować telefonem komórkowym ich twarze oraz nagrywać nawet z innego mieszkania i przekazywać w świat...).

 

Byłem w tej całej hierarchii opozycyjnego środowiska chyba najmłodszym, więc za dużo nie miałem do powiedzenia i wykonywałem polecenia starszych kolegów, ale te wszystkie opowiedziane rzeczy doskonale pamiętam i chyba to one mnie ukształtowały i też sprawiły, że do dziś jestem gorącym polskim patriotą. .

 

Więcej o Stanie Wojennym: https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-38-lat-temu-wprowadzono-w-polsce-stan-wojenny,nId,3707996http://www.solidarni2010.pl/11783-13-tego-grudnia-roku-pamietnego-wylegla-sie-wron-a-z-jaja-czerwonego.html;

 

P.S. Jakoś tak zawsze myśląc o Stanie Wojennym przypomina mi się piosenka z tekstem:

 

Trzynastego grudnia roku pamiętnego

Wylęgła się WRON-a z jaja czerwonego.

Rozpostarła skrzydła od Gdańska po Kraków

Wtrąciła za kraty najlepszych Polaków.

Rozpostarła skrzydła i klepie slogany,

Aż otworzył oczy naród oszukany.

Prawdziwi Polacy w więzieniach siedzieli

Bo się o swój honor wreszcie upomnieli.

Że strzelać nie będzie, WRON-a obiecała

Tymczasem na Śląsku, znów się krew polała.

Rodacy, Polacy, nie dajcie się męczyć

Trzeba wreszcie WRON-ie podły łeb ukręcić

Śpiewa cała Polska, śpiewa naród cały,

Aż się z dupy WRON-ie pióra posypały.

Jak wiecie Rodacy, prawda nie upadła

Bo czerwoną WRON-ę „SOLIDARNOŚĆ” zjadła

 

-------------------------------------------------

 

I na koniec "epitafium" dla generała Wojciecha Jaruzelskiego...

 

https://youtu.be/cPy4_P5j9ow

 

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

KOMENTARZE

  • Autor
    5*
    Ale nie ciesz się zbyt długo
    ZOMO i UB czuwa, lubią pałować,mają to w genach
    8-)))

    Pozdrawiam

    http://antykomunista.neon24.pl/post/152064,13-12-1981-komunisci-przeciw-polsce-pamietamy
  • Pamiętam....
    "Pamiętam początek strajków w 1980 roku i powstanie Solidarności...
    "Pamiętam - o czym wspomniałem - Stan Wojenny, który całkowicie już pozbawił mojego ojca złudzeń....
    "Pamiętam jak w siódmej klasie szkoły podstawowej, w najmroczniejszych czasach wprowadzonego przez agenta sowieckiego....
    "Pamiętam kiedyś jak w Stanie Wojennym jako kilkunastolatek byłem dumny....
    "Pamiętam comiesięczne pochody każdego 13-tego grudnia i szalonych ZOMO-wców biegających za nami z pałami na wierzchu...(co za finezja)...
    "Pamiętam moment, gdy nakryto nas na kolportażu i drukowaniu...

    Ja też wszystko to pamiętam, a nawet więcej, bo byłem dużo starszy.
    I gdy sobie to przypominam, to spalam się ze wstydu,że byłem taki głupi.
  • @Husky 15:36:59
    Co Ty możesz o tym wiedzieć? Byłeś w rozporku u Tate w tamtych czasach.
  • Wszystko zgodnie z planem;
    To nie przypadek, że ci którzy wychwalają dziś syjonistyczno kleptokratyczny reżim Putina bronią też "osiągnięć" socjalizmu, stan wojenny i Jaruzelskiego. Przecież to socjalizmem spowodowano zmianę stasunków społecznych i własnościowych, komasację wszelkich dóbr prywatnych i narodowych, aby potem w drodze tzw. transformacji było się czym uwłaszczyć zarówno w Polsce jak i w Rosji.
  • Wszyscy
    Uzupełniłem tekst linkiem do "epitafium" dla W. Jaeuzelskiego...
  • "Zdradzili nas przy OS i w Magdalence"
    Nic nie "zdradzili". Omawiali jedynie przy menorze szczegóły tego co już było zaplanowane w latach 70' i dogadane w 80'. "Prezydent Tysiąclecia", niejaki Kaczyński Lech też tam był i gorzałę pił.
    Stan wojenny był m.in po to żeby wyciąć z Solidarności Polaków, którzy mogliby przejąć władzę w związku i pogonić różnych Geremkowi, Mazowieckich i Michnikow. I to w zasadzie się udało. Solidarność-bis to był już czysto żydowski projekt.
  • @Nibiru 17:07:42
    "Reżim Putina" "syjonistyczny"? To jak nazwiesz 3RP i trwający już kilkanaście lat reżim PO PiS a przedtem UW, UD, SLD, PSL i pomniejszych przystawek?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 17:25:13
    Parchy odniosły sukces i nadal odnoszą.
  • @SZS 16:07:22
    Też pamiętam i jedno mogę powiedzieć, namnożyło się nam przez te lata ,,kombatantów'' i tych którzy z gołą piersią szli na kule, a nawet z gołymi pośladami na te ,,pały na wierzchu''.
  • @Nibiru 17:07:42
    To nie przypadek !!!!
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 17:25:13
    Legendowanie późniejszej różowo-żydowskiej konstruktywnej opozycji rozpoczęło się w 1976 roku od powstania KOR-u. To data, kiedy faktycznie myślano już jak obalić E. Gierka i jak wykreować strajki. A później dowieźli Bolka na strajk w Gdańsku, Bolka, na którego mieli swoje haki a Bolek był im usłużny oszukując niemal wszystkich członków Solidarności i ludzi, którzy mu wierzyli.
    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 18:18:28
    Bolek był tylko powolnym narzędziem w ich rękach. Może nawet uwierzył, że to on kreuje rzeczywistość, bufony i mitomani już tak mają.
    Również pozdrawiam.
  • @krzysztofjaw 18:18:28
    To chyba troszkę wcześniej z tą opozycją 76. Po 68 roku protoplaści POPis wylatywali z partii oraz administracji i z wojska oraz UB. Czyli stracili wpływy i władzę. Więc zastosowano mechanizm powrotu do władzy za pomocą opozycji, przy wsparciu Kościoła i oczywiście służb państw obcych, które miały interes w skasowaniu uprzemysłowionej Polski. Tak jak po 44 w Polsce władza należała do Barmana, Minca, Zambrowskiego i całej reszty,, polskojęzycznych,, tak i powoli będziemy mieć powrót do przeszłości.
  • @SZS 16:07:22
    Wielki szacun za przyznanie się do błędu.No cóż, mylić się jest rzeczą ludzką.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 17:29:13
    Też tak śmiało można nazwać, z tym że na mniejszą skalę, gdyż w Polsce jest mniej do zawłaszczenia i Polacy są bardziej powiedzmy "nieobliczalni" .
  • @Nibiru 20:35:13
    Rosja mi lata i powiewa. Jedynie Polska mnie interesuje.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 21:04:19
    Oczywiście, że Ci lata i powiewa, tak jak Putinowi zresztą. To każdy widzi :-)
  • @Nibiru 21:12:52
    Nie próbuj mnie brać pod siuśki bo za cienki jesteś.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 21:18:30
    Gdzieżbym śmiał. Przez roztargnienie wyznałeś prawdę i prawdziwi Rosjanie przypatrzą się teraz bliżej Twojej Wirtualnej Osobie.
  • ..punkt siedzenia. punkt widzenia .nocnik czy kapelusz ??
    ..nie wiem czy autor rozumie określenie "anarchia"??? ,a może i Majdan zorganizowali Ukraińcy ????
    ...analfabetyzm polityczny chyba gorszym jest od nieuctwa absolutnego...
    ..czasami warto rozróżniać Kraj jako Polska i Państwo Polskie...i zdaje się,że ostatni to Konfederaci pojmują to rozgraniczenie,a francuskie "państwo to ja" zakończyło sie tak jak zakończyło..
    Zantagonizowanie Polaków jest zbrodnią...,a podziały w rodzinie to istna tragedia...

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728

ULUBIENI AUTORZY

więcej