Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
670 postów 1787 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

13 grudnia roku pamiętnego...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jakoś tak zawsze myśląc o Stanie Wojennym przypomina mi się piosenka z tekstem zaczynającym się... "Trzynastego grudnia roku pamiętnego..."

 Dziś mija 38 lat od wprowadzenia w Polsce Stanu Wojennego, który utrącił marzenia o wolnej Polsce.

 

Miał dwojakiego rodzaju cel: zniszczyć ruch I Solidarności i zabić w polskim narodzie nadzieję w dążeniu do prawdziwej suwerenności i niepodległości naszej Ojczyzny a także ochrony jej dotychczasowego kierownictwa i utrzymania jawnej bądź ukrytej „bolkowskiej i wolskiej” kontroli nad związkiem  I te cele zostały osiągnięte. Internowano 10 tys. osób, zabito bezpośrednio przeszło 120 osób a ile pośrednio do dziś nie jesteśmy w stanie policzyć, zmuszono w latach 1981-1983 do emigracji przeszło milion najbardziej patriotycznych Polaków, którzy mogli budować od nowa naszą Ojczyznę... jakże ich zabrakło w 1988 czy 1989 roku... No i udało się utrzymać Bolka u władz Solidarności wraz z tzw. konstruktywną, różową opozycją i jednocześnie eliminując z kierownictwa związku jednostki naprawdę patriotyczne.

 

Takie rocznice skłaniają do refleksji, tym bardziej, iż dzisiaj - podobnie jak przez niemal 30 lat - próbuje się w dalszym ciągu wybielać i zmieniać historię. Ze zdrajców, sowieckich agentów i morderców pogrobowcy PRL oraz III RP starają się zrobić ludzi honoru a z ludzi walczących wówczas i dziś o Polskę oraz prawdę niemal ówczesnych oprawców. Jest tak tylko z jednego powodu: III RP po 1989 roku była kontynuacją PRL a jej elity stanowili postkomuniści oraz ludzie będący ich zwolennikami, agentami, antypolakami i nie-Polakami a także szumowinami, które za komfort finansowy byli w stanie zrobić wszystko, ze zdradą włącznie. Brak lustracji i dekomunizacji był i jest największą zbrodnią dzisiejszych, opozycyjnych teraz elit PRL-bis i za to winniśmy ich rozliczyć. Już nie mówię o zdradzie i antypolskim Okrągłym Stole i Magdalence.

 

Najbardziej dziwne i oburzające jest to, że do dzisiaj ci ciemiężyciele Polaków wyprowadzający czołgi na ulice i zmuszający do opuszczenia kraju przez polskich patriotów, ci mordercy... unikają odpowiedzialności więziennej lub skazania za zdradę Polski a dodatkowo wielu z nich przez te niemal 30 lat było gloryfikowanych, choćby poprzez zbyt wysokie świadczenia społeczne i nazywanie ich ludźmi "honoru". Ich miejsce, czyli np. W. Jaruzelskiego czy Cz. Kiszczaka oraz dodatkowo miejsce zdrajców z tzw. "konstruktywnej opozycji" spod znaku Bolka, Michnika, Geremka, Mazowieckiego, Balcerowicza i wielu innych jest na śmietniku polskiej historii i za naszego życia powinni odpowiedzieć za zdradę Ojczyzny, zdradę Polski. Niestety tak się nie stało i chyba się nie stanie. Powoli odchodzą na wieczny spoczynek w poczuciu bezkarności. Dobrze, że chociaż obecne władze zmniejszyły im świadczenia emerytalne, ale to zbyt mało niestety.

 

Mnie Stan Wojenny zastał, gdy miałem niespełna 14 lat i całe życie przed sobą..., ale dzięki rodzinie byłem już uświadomionym patriotycznie młodym Polakiem. Podjąłem wtedy walkę tak jak umiałem. Pisałem przepełnione uniesieniem i polskością wiersze, chodziłem na comiesięczne demonstracje, które kończyłem z gazowymi łzami w oczach, czytałem prasę i literaturę patriotyczno-historyczną wydawaną w drugim obiegu, uczestniczyłem w mszach świętych w intencji Ojczyzny, po których ZOMO-wcy wyskakiwali z jakichś pomieszczeniem i pałowali jak popadło, odśpiewałem w szkole podstawowej Rotę na lekcji języka rosyjskiego... przez co o mój ojciec miał wiele kłopotów, wybiłem z kolegami szybę w komendzie miejskiej MO, nosiłem "oporniki" w swetrze, kolportowałem ulotki drukowane przez moich starszych kolegów i... wierzyłem w Lecha Wałęsę...

 

Później, po śmierci bł. Jerzego Popiełuszki nadzieja na zwycięstwo Solidarności umarła. Byłem na jego wspaniałym pogrzebie w Warszawie, ale tak naprawdę pozostało mi tylko zdobywanie wykształcenia i wielogodzinne domowe oraz towarzyskie dyskusje. Ale nie był to czas nadziei a raczej czas poczucia, że została zmiażdżona polskość, czas smutku i marazmu...

 

W Stanie Wojennym coś umarło, umarła nadzieja na wolność czego skutki odczuwamy do dzisiaj...

 

Najgorsze - powtórzę - jest to, że ci wszyscy koncesjonowani opozycjoniści z Wałęsą, Geremkiem, Kuroniem, Michnikiem i innymi okazali się zdrajcami naszej walki o wolność Ojczyzny. Zdradzili nas przy OS i w Magdalence czego też skutki odczuwamy do dzisiaj...

 

Pamiętam początek strajków w 1980 roku i powstanie Solidarności. Wróciłem wtedy z kolonii (jako niemal 13 latek) i zobaczyłem radość w oczach mojego śp. Ojca (zresztą ideowego wtedy socjalisty). Cieszył się, że wreszcie nastąpi wolność i zwiększenie demokratycznych swobód, ale oczywiście w ramach tamtego ustroju. Nie pamiętam już czy "złożył" wtedy legitymację partyjną, czy też czekał na wewnętrzne reformy PZPR, ale od tego czasu – słuchając Radia Wolna Europa i Głosu Ameryki – codziennie prowadziliśmy kilkugodzinne dyskusje: ja (mając kontakt poprzez ciocię z zarządem jednego z Regionów Solidarności i czytając prasę podziemną) z pozycji chyba "radykała" opowiadającego się za koniecznością porzucenia idei komunistycznych w całości, ojciec zaś był zwolennikiem reform i wierzył w "błędy i wypaczenia"...

 

Pamiętam - o czym wspomniałem - Stan Wojenny, który całkowicie już pozbawił mojego ojca złudzeń, co do rzeczywistości i uznał, że tylko najgorsze "szuje" i karykatury emocjonalne oraz  pospolici tchórze i kryminaliści walczą z własnym narodem. Byłem wtedy dumny, że ojciec przyznał mi - w sumie "gówniarzowi" - rację...

 

Pamiętam jak w siódmej klasie szkoły podstawowej, w najmroczniejszych czasach wprowadzonego przez agenta sowieckiego Wolskiego Stanu Wojennego zaintonowałem na lekcji języka rosyjskiego Rotę... Cała klasa wstała i zaczęliśmy śpiewać zainspirowani pewnie bohaterem "Syzyfowych prac" S. Żeromskiego...

 

Pamiętam kiedyś jak w Stanie Wojennym jako kilkunastolatek byłem dumny, że z grupą przyjaciół wybiliśmy szybę w Komisariacie Oprawców zwanych milicjantami a w czasie pochodów pierwszomajowych nosiliśmy oporniki wpięte w koszulki...

 

Pamiętam comiesięczne pochody każdego 13-tego grudnia i szalonych ZOMO-wców biegających (w cywilu i w opakowaniu państwowego terrorysty) za nami z pałami na wierzchu... Jakże wtedy oni byli wściekli, gdy nawet nas pałując patrzyliśmy im drwiąco prosto w oczy... jakże też byli wściekli oprawcy i nieludzcy komunistyczni barbarzyńcy w świńskich (od: Folwarku Zwierzęcego G. Orwella) przestępczych komisariatach (ups... komisariaty były w II RP, za Komuny wtedy były to raczej chlewy) milicyjnych... przesłuchiwali, straszyli, ślinili się i chuchali przetrawionym alkoholem pieniąc się ze złości... a my im o prawach człowieka, o parszywym Stalinie i takimże Hitlerze, do których są podobni... i znów patrząc im drwiąco w oczy z politowaniem i lekkim pobłażliwym uśmiechem... Jakże wtedy można było być dumnym z wewnętrznego człowieczeństwa patrząc na tchórzy, którym została już tylko siła, pała, gaz łzawiący, armatki wodne, brutalność i świńskie zezwierzęcenie (przepraszam nawet dziś prawdziwe zwierzęce świnie... oni nie byli godni miana świni... raczej Karaluchów i Prusaków, których niszczy się prusakolepami i innymi owadobójczymi środkami... ciekawe skojarzenie... Pruski Prusak).

 

Pamiętam moment, gdy nakryto nas na kolportażu i drukowaniu... kajdanki, pałowanie, podrzucanie dowodów, prowokowanie, udowadnianie, że "prowadzimy działalność antypaństwową", "znieważamy organy państwowe", "jesteśmy groźnymi bandytami", itd... Jakże wtedy byliśmy już "twardzi"... Mieliśmy trzy lokale (dziś chyba trzy komputery lub kopie dysków w innych miejscach), gazetki rozprowadzaliśmy ukrywając matryce po każdych kilkuset sztukach (dziś chyba powiedzielibyśmy: kopiując na pendriwach zawartość twardych dysków i alokując je w rożnych miejscach), dla niepoznaki w szafach mieliśmy książki i gazetki komunistyczne (dziś chyba należałoby na twardzielach gromadzić też teksty-peany na cześć zarządczych myśliwych i matołów), mieliśmy ukształtowaną "sieć" znajomych, którzy w razie "kotła" mieli informować nawet ludzi dobrej woli za granicą (dziś powiedzielibyśmy zapewne... mieli informować wszelkie organizacje na całym świecie zajmujące się ochroną praw człowieka i przestrzeganiem zasad demokracji), robiliśmy zdjęcia oprawcom (dziś można nawet i filmować telefonem komórkowym ich twarze oraz nagrywać nawet z innego mieszkania i przekazywać w świat...).

 

Byłem w tej całej hierarchii opozycyjnego środowiska chyba najmłodszym, więc za dużo nie miałem do powiedzenia i wykonywałem polecenia starszych kolegów, ale te wszystkie opowiedziane rzeczy doskonale pamiętam i chyba to one mnie ukształtowały i też sprawiły, że do dziś jestem gorącym polskim patriotą. .

 

Więcej o Stanie Wojennym: https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-38-lat-temu-wprowadzono-w-polsce-stan-wojenny,nId,3707996http://www.solidarni2010.pl/11783-13-tego-grudnia-roku-pamietnego-wylegla-sie-wron-a-z-jaja-czerwonego.html;

 

P.S. Jakoś tak zawsze myśląc o Stanie Wojennym przypomina mi się piosenka z tekstem:

 

Trzynastego grudnia roku pamiętnego

Wylęgła się WRON-a z jaja czerwonego.

Rozpostarła skrzydła od Gdańska po Kraków

Wtrąciła za kraty najlepszych Polaków.

Rozpostarła skrzydła i klepie slogany,

Aż otworzył oczy naród oszukany.

Prawdziwi Polacy w więzieniach siedzieli

Bo się o swój honor wreszcie upomnieli.

Że strzelać nie będzie, WRON-a obiecała

Tymczasem na Śląsku, znów się krew polała.

Rodacy, Polacy, nie dajcie się męczyć

Trzeba wreszcie WRON-ie podły łeb ukręcić

Śpiewa cała Polska, śpiewa naród cały,

Aż się z dupy WRON-ie pióra posypały.

Jak wiecie Rodacy, prawda nie upadła

Bo czerwoną WRON-ę „SOLIDARNOŚĆ” zjadła

 

-------------------------------------------------

 

I na koniec "epitafium" dla generała Wojciecha Jaruzelskiego...

 

https://youtu.be/cPy4_P5j9ow

 

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

KOMENTARZE

  • Autor
    5*
    Ale nie ciesz się zbyt długo
    ZOMO i UB czuwa, lubią pałować,mają to w genach
    8-)))

    Pozdrawiam

    http://antykomunista.neon24.pl/post/152064,13-12-1981-komunisci-przeciw-polsce-pamietamy
  • Pamiętam....
    "Pamiętam początek strajków w 1980 roku i powstanie Solidarności...
    "Pamiętam - o czym wspomniałem - Stan Wojenny, który całkowicie już pozbawił mojego ojca złudzeń....
    "Pamiętam jak w siódmej klasie szkoły podstawowej, w najmroczniejszych czasach wprowadzonego przez agenta sowieckiego....
    "Pamiętam kiedyś jak w Stanie Wojennym jako kilkunastolatek byłem dumny....
    "Pamiętam comiesięczne pochody każdego 13-tego grudnia i szalonych ZOMO-wców biegających za nami z pałami na wierzchu...(co za finezja)...
    "Pamiętam moment, gdy nakryto nas na kolportażu i drukowaniu...

    Ja też wszystko to pamiętam, a nawet więcej, bo byłem dużo starszy.
    I gdy sobie to przypominam, to spalam się ze wstydu,że byłem taki głupi.
  • @Husky 15:36:59
    Co Ty możesz o tym wiedzieć? Byłeś w rozporku u Tate w tamtych czasach.
  • Wszystko zgodnie z planem;
    To nie przypadek, że ci którzy wychwalają dziś syjonistyczno kleptokratyczny reżim Putina bronią też "osiągnięć" socjalizmu, stan wojenny i Jaruzelskiego. Przecież to socjalizmem spowodowano zmianę stasunków społecznych i własnościowych, komasację wszelkich dóbr prywatnych i narodowych, aby potem w drodze tzw. transformacji było się czym uwłaszczyć zarówno w Polsce jak i w Rosji.
  • Wszyscy
    Uzupełniłem tekst linkiem do "epitafium" dla W. Jaeuzelskiego...
  • "Zdradzili nas przy OS i w Magdalence"
    Nic nie "zdradzili". Omawiali jedynie przy menorze szczegóły tego co już było zaplanowane w latach 70' i dogadane w 80'. "Prezydent Tysiąclecia", niejaki Kaczyński Lech też tam był i gorzałę pił.
    Stan wojenny był m.in po to żeby wyciąć z Solidarności Polaków, którzy mogliby przejąć władzę w związku i pogonić różnych Geremkowi, Mazowieckich i Michnikow. I to w zasadzie się udało. Solidarność-bis to był już czysto żydowski projekt.
  • @Nibiru 17:07:42
    "Reżim Putina" "syjonistyczny"? To jak nazwiesz 3RP i trwający już kilkanaście lat reżim PO PiS a przedtem UW, UD, SLD, PSL i pomniejszych przystawek?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 17:25:13
    Parchy odniosły sukces i nadal odnoszą.
  • @SZS 16:07:22
    Też pamiętam i jedno mogę powiedzieć, namnożyło się nam przez te lata ,,kombatantów'' i tych którzy z gołą piersią szli na kule, a nawet z gołymi pośladami na te ,,pały na wierzchu''.
  • @Nibiru 17:07:42
    To nie przypadek !!!!
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 17:25:13
    Legendowanie późniejszej różowo-żydowskiej konstruktywnej opozycji rozpoczęło się w 1976 roku od powstania KOR-u. To data, kiedy faktycznie myślano już jak obalić E. Gierka i jak wykreować strajki. A później dowieźli Bolka na strajk w Gdańsku, Bolka, na którego mieli swoje haki a Bolek był im usłużny oszukując niemal wszystkich członków Solidarności i ludzi, którzy mu wierzyli.
    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 18:18:28
    Bolek był tylko powolnym narzędziem w ich rękach. Może nawet uwierzył, że to on kreuje rzeczywistość, bufony i mitomani już tak mają.
    Również pozdrawiam.
  • @krzysztofjaw 18:18:28
    To chyba troszkę wcześniej z tą opozycją 76. Po 68 roku protoplaści POPis wylatywali z partii oraz administracji i z wojska oraz UB. Czyli stracili wpływy i władzę. Więc zastosowano mechanizm powrotu do władzy za pomocą opozycji, przy wsparciu Kościoła i oczywiście służb państw obcych, które miały interes w skasowaniu uprzemysłowionej Polski. Tak jak po 44 w Polsce władza należała do Barmana, Minca, Zambrowskiego i całej reszty,, polskojęzycznych,, tak i powoli będziemy mieć powrót do przeszłości.
  • @SZS 16:07:22
    Wielki szacun za przyznanie się do błędu.No cóż, mylić się jest rzeczą ludzką.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 17:29:13
    Też tak śmiało można nazwać, z tym że na mniejszą skalę, gdyż w Polsce jest mniej do zawłaszczenia i Polacy są bardziej powiedzmy "nieobliczalni" .
  • @Nibiru 20:35:13
    Rosja mi lata i powiewa. Jedynie Polska mnie interesuje.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 21:04:19
    Oczywiście, że Ci lata i powiewa, tak jak Putinowi zresztą. To każdy widzi :-)
  • @Nibiru 21:12:52
    Nie próbuj mnie brać pod siuśki bo za cienki jesteś.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 21:18:30
    Gdzieżbym śmiał. Przez roztargnienie wyznałeś prawdę i prawdziwi Rosjanie przypatrzą się teraz bliżej Twojej Wirtualnej Osobie.
  • ..punkt siedzenia. punkt widzenia .nocnik czy kapelusz ??
    ..nie wiem czy autor rozumie określenie "anarchia"??? ,a może i Majdan zorganizowali Ukraińcy ????
    ...analfabetyzm polityczny chyba gorszym jest od nieuctwa absolutnego...
    ..czasami warto rozróżniać Kraj jako Polska i Państwo Polskie...i zdaje się,że ostatni to Konfederaci pojmują to rozgraniczenie,a francuskie "państwo to ja" zakończyło sie tak jak zakończyło..
    Zantagonizowanie Polaków jest zbrodnią...,a podziały w rodzinie to istna tragedia...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829 

ULUBIENI AUTORZY

więcej