Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
605 postów 1565 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

Komunistyczne wierszyki Cz. Miłosza i W. Szymborskiej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Warto zauważyć, że Ci antypolscy piewcy komunizmu byli gloryfikowani zarówno w PRL, jak i III RP

 

 
Swego czasu (1980 rok) Czesław Miłosz otrzymał Literacką Nagrodę Nobla. Później (1996 rok) takową nagrodę dostała Wisława Szymborska.  Oboje niejako wyeliminowali Zygmunta Herberta, któremu taki Nobel należał się jak nikomu w ówczesnych czasie - przerastał ich literacko o dwie długości i to zarówno jakością swoich utworów, jak i ich ilością.
 
Warto tedy wiedzieć, że oboje w czasach mrocznego komunizmu w Polsce, byli jego piewcami, co wyrażali też m.in. w swoich wierszach. W tamtych czasach byli też antypolakami... a czym skorupka za młodu nasiąknie... Co prawda dużo się mówiło i pisało, że się niby "nawrócili", ale te ich "nawrócenie" było podobne do tego jakie przeszli tacy ludzie jak J. Kuroń, S. Michnik, B. Geremek i inni z tzw. konstruktywnej opozycji lat 70-tych XX wieku - zostali po prostu trockistami, którzy chcieli dokonać reform real-socjalizmu a nie myśleli nawet o tym, żeby go obalić. Wyrazem tego była Magdalenka i Okrągły Stół, gdzie komuniści dogadali się z nimi i przez całą III RP to braterstwo trwało i trwało. Nie było lustracji, nie było dekomunizacji, komuniści się uwłaszczyli na naszym majątku, by potem sprzedać (wyprzedać) ten majątek (z dużym zyskiem) firmom zagranicznym...
 
Wracając do tematu. Jan Majda w swojej książce „Antypolskie oblicze Czesława Miłosza” wydanej przez wydawnictwo Ostoja, zarzucał Miłoszowi że ten: lżył Polskę, umniejszał zasługi Polaków, oczerniał Polaków, dezawuował polski patriotyzm, katolicyzm i kulturę Polski, kpił z polskości. Majda zarzucał Miłoszowi że „prawie każda jego książka była brutalnym paszkwile na Polaków i złośliwą dyskwalifikacją polskiej kultury”. Celem Miłosza miało być oczyszczenie z elementów polskich tożsamości kulturowej Polaków.
 
 
Dla przykładu taki oto wierszyk Czesława Miłosza, za który dostał nagrodę J. Stalina:
 
1.Runą w łunach, spłoną w pożarach
Krzyże Kościołów, krzyże ofiarne
I w bezpowrotnym zgubi się szlaku
Z Lechickiej ziemi Orzeł Polaków

2. O słońce jasne, wodzu Stalinie
Niech władza twoja nigdy nie zginie
Niech jako orłów prowadzi z gniazda
Rosji i Kremla płonąca gwiazda

3. Na ziemskim globie flagi czerwone
Będą na chwałę grały jak dzwony
Czerwona Armia i wódz jej Stalin
Odwiecznych wrogów swoich obali

4. Zmienisz się rychło w wieku godzinie
Polsko, a twoje córy i syny
Wiara i każdy krzyż na mogile
U stóp nam legnie w prochu i pyle
 
Zresztą Cz. Miłosz był naprawdę skrajnym antypolakoiem i uważał się za nacjonalistę litewskiego. Gardził polskością jeszcze w II RP i naturalną rzeczą było uwielbienie przez niego komunizmu, który też był skrajnie antypolski.
 
A Pani Wisława Szymborska chyba jeszcze bardziej uwielbiała komunizm, ale pisała nie tak bezpośrednio antypolsko jak Cz. Miłosz. Opuściła partię dopiero w 1966 roku. Do tego czasu popierała komunistyczne władze w sfingowanym procesie przeciwko krakowskim duchownym, który zakończył się wyrokami za rzekomą działalność szpiegowską księży. W 1964 roku potępiała Radio Wolna Europa podpisując się pod listem w którym stwierdzano: wyrażamy stanowczy protest przeciwko uprawianej na łamach prasy zachodniej zorganizowanej kampanii oczerniającej Polskę Ludową. W najbardziej krwawych czasach epoki komunizmu, nie szczędziła pochwał pod adresem tego systemu A to próbki tamtej jej twórczości:
 
Lenin
 
Że w bój poprowadził krzywdzonych,
że trwałość zwycięstwu nadał,
dla nadchodzących epok
stawiając mocny fundament –
grób, w którym leżał ten
nowego człowieczeństwa Adam,
wieńczony będzie kwiatami
z nieznanych dziś jeszcze planet.
 
Wstępującemu do partii
 
Pytania brzmią ostro,
ale tak właśnie trzeba,
bo wybrałeś życie komunisty
i przyszłość czeka
twoich zwycięstw.
Jeśli jak kamień w wodzie
będzie twe czuwanie,
gdy oczy zamiast widzieć
będą tylko patrzeć,
gdy wrząca miłość w chłodne
zmieni się sprzyjanie,
jeśli stopa przywyknie
do drogi najgładszej.
 
Na powitanie budowy socjalistycznego miasta
 
Miasto socjalistyczne –
miasto dobrego losu.
Bez przedmieść i bez zaułków.
W przyjaźni z każdym człowiekiem.
Najmłodsze z miast, które mamy.
Najstarsze z miast, które będą.
Najmłodsze na jutro bliskie.
Najstarsze na jutro dalekie.
 
Ten Dzień (po śmierci J. Stalina - dop.: k.j.)
 
Jeszcze dzwonek, ostry dzwonek w uszach brzmi.
Kto u progu? Z jaką wieścią, i tak wcześnie?
Nie chcę wiedzieć. Może ciągle jestem we śnie.
Nie podejdę, nie otworzę drzwi.

Czy to ranek na oknami, mroźna skra
tak oślepia, że dokoła patrzę łzami?
Czy to zegar tak zadudnił sekundami.
Czy to moje własne serce werbel gra?

Póki nikt z was nie wypowie pierwszych słów,
brak pewności jest nadzieją, towarzysze…
Milczę. Wiedzą, że to czego nie chcę słyszeć –
muszę czytać z pochylonych głów.

Jaki rozkaz przekazuje nam
na sztandarach rewolucji profil czwarty?
– Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!
Wzmocnić warty u wszystkich bram!

Oto Partia – ludzkości wzrok.
Oto Partia: siła ludów i sumienie.
Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
Jego Partia rozgarnia mrok.

Niewzruszony drukarski znak
drżenia ręki mej piszącej nie przekaże,
nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.
A to słusznie. A to nawet lepiej tak.

(Zobacz szerzej o W. Szymborskiej: http://www.andrzejgrych.pl/wislawa-szymborska/)
 
Warto zauważyć, że Ci piewcy komunizmu byli gloryfikowani zarówno w PRL, jak i III RP, choć za czasów późniejszej komuny, po 1956 roku zdarzały się okresy ich cenzury, ale suma summarum i tak ostatecznie zyskiwali przychylność i jednych, i drugich władz. 
 
Dlaczego to piszę? Uważam bowiem, że już najwyższy czas powiedzieć prawdę o wszystkich piewcach komunizmu i to szczegółowo. Nadszedł czas na prawdziwą dekomunizację, chociaż jest spóźniona o kilkadziesiąt lat, ale można jednak choć oczyścić karty polskiej historii z ludzi nam wrogich, antypolaków, komunistów, nawet pośmiertnie. Należy odebrać im odznaczenia, zdegradować moralnie i etycznie oraz faktograficznie. Nie może być tak, że młode pokolenia są zatruwane ideami nam obcymi, ideami antypolskości.
 
Do tego też należy w końcu obciąć pępowinę łączącą III RP (PRL-bis) z Polską Ludową i jej piewcami. Należy cały czas walczyć o naszą Ojczyznę i przeciwstawiać się obecnemu marksizmowi kulturowemu, czyli wszelkiego rodzaju ideom gender, multi-kulti, new age, LGBTQ, etc...
 
Mam nadzieję, że druga kadencja PiS (ZP) też powinna skupić się na owej dekomunizacji i walce ze współczesną formą komunizmu: postmarksizmem kulturowym, reprezentowanym przez większość elit unijnych i też "oświeconych" elit polskich. Powinna skupić się na walce o nasze, polskie wartości.
 
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

KOMENTARZE

  • @Autor
    Co do Szymborskiej - sprawa jest oczywista.
    Ale przytoczony wiersz Miłosza z nagrodą Stalina - świadczy, że raczej jesteś Pan niedouczonym głąbem.
    Ten wiersz należy czytać kolejno:
    pierwsza linijka pierwszej zwrotki i pierwsza linijka trzeciej zwrotki. ITD.

    O tym wiedziało już w czasie wojny każde polskie dziecko.

    Przeczytaj Pan to w ten sposób.
    :
    1.Runą w łunach, spłoną w pożarach Na ziemskim globie flagi czerwone...
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:03:01
    Czytałem wprost. Być może jestem niedouczony pod tym względem, ale nie każdy musi wiedzieć co autor miał na myśli pisząc ów wiersz. Nie ma potrzeby nazywania mnie głąbem. Dzieci w podstawówce powiadasz... No może. Jeżeli faktycznie autor pisał w ten sposób a ja nie wiedziałem, to przyznaję się do błędu, przy czym wiele czytałem o Cz. Miłoszu i jego życiu i dalej twierdzę, że był antypolakiem.

    Natomiast dobrze, że wskazałeś sposób interpretacji jego wiersza. Mam nadzieję, że tak było. I zawsze - jak widać - można się czegoś nauczyć i dobrze, bo być może i inni też tak odczytywali jak ja.

    Pozdrawiam serdecznie
  • Autorem wiersza Runą nie jest Miłosz
    A Zbigniew Turek, który wiersz opublikował jako Adam Śreżoga i jest to wspaniały przyklad polskiej walki słowem z w tym przypadku sowieckim okupantem. Wiersz czyta się w tym układzie:
    http://polimaty.pl/wp-content/uploads/2013/04/runa%CC%A8.png
    Jak to już wskazał pan Krzysztof Wojtas.
  • @Zawisza Niebieski 11:36:30
    Przyznałem się do błędu i się trochę nauczyłem. Niemniej postawa Cz. Miłosza zawsze była antypolska.
    Pozdrawiam
  • @Zawisza Niebieski 11:36:30
    Nie modyfikuję tekstu, bo być może i inni dowiedzą się z Panów komentarzy jak należy czytać ten wiersz a jak nie.
  • @krzysztofjaw 11:12:54
    "Czytałem wprost. Być może jestem niedouczony pod tym względem, ale nie każdy musi wiedzieć co autor miał na myśli pisząc ów wiersz. Nie ma potrzeby nazywania mnie głąbem. Dzieci w podstawówce powiadasz... No może. Jeżeli faktycznie autor pisał w ten sposób a ja nie wiedziałem, to przyznaję się do błędu, przy czym wiele czytałem o Cz. Miłoszu i jego życiu i dalej twierdzę, że był antypolakiem."

    Miłosz jest dla wielu autorem zwodniczym. Z prostego powodu, był elitarnym egocentrykiem, który nie był zainteresowany poklaskiem "gorszego sortu".

    Gardził demokratyczną plebejską mentalnością i zagłębiał się w swoich nostalgicznych rozmyślaniach i niespełnionych mistycznych aspiracjach.

    Uczuciowo był Wielkolitwinem, tęskniącym za mityczną Atlantydą Wielkiego Księstwa zatopioną falami historii, lekceważąc prowincjonalnych i zawistnych Koroniarzy. Podobnie zresztą jak Giedroyć, Piłsudski i Mickiewicz.

    Zacytuję fragment z Traktatu Poetyckiego (1957):

    STO­LI­CA

    Ty, obce mia­sto na syp­kiej rów­ni­nie
    Pod pra­wo­sław­ną­ ko­pu­ła so­bo­ru,
    Dla cie­bie mu­zy­ka pisz­czał­ka roty,
    Ka­wa­ler­gard, soł­dat wsiech wy­sze,
    To­bie z do­roż­ki rży Ał­ła­wer­dy.
    Tak trze­ba odę za­czy­nać, War­sza­wo,
    Do twe­go żalu, nę­dzy i roz­pu­sty.
    Prze­ku­pień, rę­ką­ zgra­bia­łą­ od chło­du,
    Szklan­ką­ od­mie­rza pest­ki sło­necz­ni­ka.
    Pra­porsz­czyk wie­zie ko­le­jar­ską­ có­rę.
    Księż­nę z niej zro­bi w Eli­za­wet­gra­dzie.

    Na Czer­nia­kow­skiej, Gór­nej i na Woli
    Już czar­na Mań­ka, szu­miąc fal­ban­ka­mi,
    Na pię­tro idzie, robi per­skie oko.

    A to­bą­ wła­da, mia­sto, Cy­ta­de­la.
    Usza­mi strzy­że ka­bar­dyń­ski koń
    Je­że­li echo nie­sie "Po­nad tro­ony".

    Na gu­ber­nial­ną­ do­syć masz sto­li­cę,
    Ty, luna-par­ku pry­wi­slan­skich kra­jów.
    Więc to­bie te­raz być sto­li­cą­ pań­stwa
    Kie­dy się tło­czą­ zbie­go­wie z Ukraj­ny
    Sprze­da­jąc bry­lant z dwo­ru pod Ode­ssą?
    Sza­bla, fran­cu­ska strzel­ba z de­mo­bi­lu
    Nie­chaj wy­star­czą­ za broń w two­ich bi­twach.
    Prze­ciw­ko to­bie, śmiesz­na, wy­buchł strajk
    I w świa­tłej Pra­dze i w do­kach Lon­dy­nu.

    Więc ochot­ni­cy w biu­rach pro­pa­gan­dy
    Pi­szą­ no­ca­mi o wschod­niej na­wa­le,
    Nie wie­dząc, że im bę­dzie grzmieć nad gro­bem
    Z chra­pli­wej mie­dzi trąb In­ter­na­cjo­nał.
    A jed­nak je­steś. Z czar­nym two­im get­tem,
    Z bez­ro­bot­ny­mi, któ­rych gniew jest sen­ny,
    Ze łza­mi ko­biet w przed­wo­jen­nej chu­st­ce.

    La­ta­mi bę­dzie cho­dzić w Bel­we­de­rze.
    Pił­sud­ski ni­g­dy nie uwie­rzy w trwa­łość.
    I bę­dzie mru­czeć: "Oni nas na­pad­ną".
    Kto? I po­ka­że na za­chód, na wschód.
    "Koło hi­sto­rii wstrzy­ma­łem na chwi­lę".

    Po­wój wy­ro­śnie z plam ze­schnię­tej krwi.
    Gdzie żyto klę­ka, tam wsta­ną­ bul­wa­ry.
    I po­ko­le­nie pyta: jak to było?

    Aż ża­den, mia­sto, nie zo­sta­nie ka­mień
    W miej­scu na któ­rym le­żał i prze­mi­niesz.
    Pło­mień roz­gry­zie ma­lo­wa­ne dzie­je.
    Jak wy­ko­pa­ny gro­sik bę­dzie pa­mięć.
    Za two­je klę­ski do­sta­niesz na­gro­dę.
    Na znak, że tyl­ko mowa jest oj­czy­zną
    Mur twój obron­ny u two­ich po­etów.

    [...]
  • @Pedant 12:03:46
    W tymże Traktacie Miłosz litościwie pokpiwa sobie z oświeceniowo-masońskiego racjonalizmu:

    A cóż Sło­nim­ski, smut­ny i szla­chet­ny?
    Ju­tru po­wie­rzał się i Ju­tro gło­sił.
    Władz­twa Ro­zu­mu co dzień ocze­ki­wał
    Na spo­sób Wel­l­sa czy na inny spo­sób.
    Nie­bo Ro­zu­mu cię­ły krwa­we prę­gi,
    Więc już na sta­rość prze­ka­zy­wał wnu­kom
    Daw­ną ­na­dzie­ję, że oni zo­ba­czą
    Jak Pro­me­te­usz scho­dzi z gór Kau­ka­zu.
  • @krzysztofjaw 11:12:54
    Czy przesadziłem z pejoratywną ocena?

    Może zbyt ostro, ale zwykle tak reaguję, gdy ktoś ewidentnie przekracza swój próg kompetencji.
    Nawet względem kobiet.
    Bo polskość dlatego jest wielka, że każdy "zna swoje miejsce". I nie przegina.

    PS. Przepraszam, jeśli zanadto uraziłem, ale miało to być dotkliwe.
  • O Szymborskiej czy Miłoszu to raczej każdy
    średnio oczytany jest. Ale oni w zasadzie jakoś poglądów nie zmieniali przez swoje życie. Zawsze to był jakś socjalizm.
    A zak,lamanym to jest pisiacki poeta Rymkiewicz.Polecam tekst o szakalu. Rodzicie w PZPR, on w ZMP.
    Rymkiewicz to karierowicz. Kiedyś czcił komuchów, w 2003 dostał nagrodę NIKE czyli był przy michnikowcach a potem "nawrócił" sie na kaczyzm
  • @Autor
    Niech Autor lepiej pisze o o Pieninach i Karkononoszach.
    Proszę się zapoznać z tym wierszykiem, który spłodził tatko naszej pierwszej damy.

    Wiersz o zabiciu doktora Kahane
     
    A jacy to źli ludzie mieszczanie kielczanie,
    żeby pana swego, Seweryna Kahane,
    zabiliście, chłopi, kamieniami, sztachetami!
    Boże że go pożałuj i wszech synów Dawidowych
    iże tako marnie zeszli od nierównia swojego!
    Chciałci i jego bracia miła królowi służyć
    swą chorągiew mieć, ale żołnierze dali go zabić.
    Żołnierze, milicjanci, kieleccy rodzice
    świętości nie mieli, bezbronne dzieci zatłukli!
    Zabiwszy, ulicami powlekli, bić Żydów krzyczeli,
    Polacy, kielczanie jako psy kłamacze.
    Okrutność śmierci poznali, szkarady posłuchali,
    krwią splamili przyjacioły, na bruk ich wyrzucili.
    Bóg Polaków zamknięty w obozie, w baraku
    drży, gdy dzielni chłopcy z orzełkami na czapkach
    dobijają dziewczynki żydowskie, rurkami, na odlew.

    J. Kornhaser

    Dotowany przez resort Glińskiego tomik, w którym zawarty jest ten bluzg rozchodzii się w rekordowym nakładzie.
    Zapytam - też waliłeś małe Żydówki po łbie gazrurką?

     
  • @Jan Twardowski 23:55:38
    "świętości nie mieli, bezbronne dzieci zatłukli!
    Zabiwszy, ulicami powlekli, bić Żydów krzyczeli"

    A co myśli Pan o pogromie lwowskim w listopadzie 1918?

    https://kultura.onet.pl/wywiady-i-artykuly/grzegorz-gauden-kto-rzadzi-przeszloscia-decyduje-o-przyszlosci-wywiad/8vnhlrb

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej