Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
670 postów 1787 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

S. Petelicki - pozostają pytania...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jeżeli śp. gen. S. Petelicki popełnił samobójstwo to aktualne pozostaje najważniejsze pytanie: Co skłoniło takiego człowieka do jego popełnienia?

Po śmierci Grzegorza Michniewicza byłem w szoku. Nie wierzyłem i dalej nie wierzę w jego samobójczą śmierć, czemu dałem wyraz w dwóch swoich postach: Dramatyczne pytania i Śmierć Grzegorza Michniewicza - Dlaczego?.
 

W tekstach tych zadałem kilka pytań, które są aktualne w przypadku każdej, ewentualnie samobójczej, nagłej śmierci ludzi, których trudno byłoby podejrzewać o możliwość dokonania autodestrukcji:
 

1. Dlaczego TAKI CZŁOWIEK popełnił samobójstwo?

2. Czego musiał się dowiedzieć, że NIE MÓGŁ Z TYM ŻYĆ?

3. Albo co MUSIAŁBY POWIEDZIEĆ, gdyby żył?

4. Jakie w końcu okoliczności skłoniły go do desperackiego czynu i czy To był TYLKO JEGO CZYN?
 

Po przeszło półtora roku śmierć A. Leppera już mnie mniej dziwiła, choć również dalej nie wierzę w jego samobójstwo. Te moje wątpliwości zawarłem w felietonach: Policjanci, dziennikarze to prorocy? Już wiedzą, że to samobójstwo?! i Dlaczego zginął A. Lepper?. Zastanawiałem się w nich i wyrażałem zdziwienie skąd w przypadku cokolwiek bardzo zaskakujących śmierci nasi policjanci, dziennikarze, nasze kochane media od razu wiedzą, iż jest to samobójstwo...
 

Niestety śmierć S. Petelickiego prawie w ogóle już nie wywołała we mnie zaskoczenia. Jest kolejną osobą, która ginie przeciwstawiając się oficjalnej wersji przyczyn i przebiegu tragedii smoleńskiej, zamachu smoleńskiego.
 

Był człowiekiem, którego cechy i charakter nie predestynowały go w żaden sposób do popełnienia samobójstwa. Jeżeli jednak go popełnił to aktualne pozostają wcześniej zadane przeze mnie pytania i jedno najważniejsze: Co skłoniło takiego człowieka do popełnienia samobójstwa?
 

Dla mnie ewentualnym wytłumaczeniem może być niemal tylko jedno: ojcowska miłość do małego dziecka, swojego syna, na którego tak długo czekał i którego ponoć kochał ponad własne życie... Może od "chłopców" dostał swoiste ultimatum: albo jego rodzina i syn albo on... Jeżeli było to rzeczywiście samobójstwo (w co dalej śmiem wątpić)  to nie potrafię inaczej wytłumaczyć tego czynu i braku pozostawienia przez generała listu pożegnalnego... A możliwości i "długie ramię chłopców" przecież  znał jak nikt inny...
 

Cześć jego pamięci!
 

Smutno pozdrawiam
 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

   

KOMENTARZE

  • @
    Czy PAP wiedział już wcześniej co się będzie działo i puścił przygotowaną wcześniej wersje z kilkoma ranami postrzałowymi?

    Przecież ktoś to kiedyś musiał napisać. I mieć do tego jakieś podstawy.
  • Autor wychodzi z naiwnego załozenia że to jest
    samobójstwo.
  • @NUS 09:17:49
    Wprost przeciwnie. Skłaniam się do morderstwa, ale przecież tak naprawdę mogłoby być to samobójstwo i pozostaje pytanie: dlaczego? Co mogło skłonić takiego twardziela do jego popełnienia?

    Profil psychologiczny S. Petelickiego i jemu podobnych jest jednoznaczny: to naprawdę niemal nadludzie... Jeżeli było to samobójstwo to ś.p. generał musiał podjąć tą decyzję racjonalnie, po wszechstronnej analizie "za i przeciw". Dlatego - przy założeniu samobójstwa, w które nie wierzę - nie znajduję innego wytłumaczenia niż ewentualna groźba kierowana pod adresem jego dziecka, małego synka.

    Jeżeli jednak tak było to musiał przedsięwziąć jakieś kroki dotyczące przyszłości rodziny, sporządzenia testamentu, itd. Muszą istnieć jakieś przesłanki dowodowe obrazujące jego przygotowanie do samobójstwa. Jeżeli jednak ich nie ma i nie będzie, to świadczyłoby to o zaskakującej śmierci, egzekucji, morderstwie.

    Wszystkie te śmierci ważnych ludzi i przeciwstawiających się w III RP są zastanawiające i łączy je chyba jedno: egzekucje, mordy na zlecenie...

    Może należałoby zapytać: Kto zlecił śmierć generała? Dla zleceniobiorcy jedną z metod jest też np. zmuszenie "figuranta" do samobójstwa (np. grożąc mu śmiercią jego dziecka lub kogoś bliskiego).

    Jak postąpiłaby wtedy większość z nas?

    Pozdrawiam
  • Żona (wdowa) pewnie coś wniesie do sprawy
    - jeśli mąż idzie do garażu popełnić s. to zachowuje się co najmniej nietuzinkowo. Jeśli jednak powiedział - "kochanie, nastaw na kawkę, zaraz wracam", to inna sprawa. No i nie wiadomo, czy nie pominie tematów, które w złym świetle mogłyby postawić kogokolwiek z rodziny, np. ostra kłótnia na tematy obyczajowe albo finansowe. W końcu jest jedyną (wg dzisiejszych ustaleń) osobą, która widziała Generała tuż przed tragedią.
  • @krzysztofjaw 09:37:07
    *Dlatego - przy założeniu samobójstwa, w które nie wierzę - nie znajduję innego wytłumaczenia niż ewentualna groźba kierowana pod adresem jego dziecka, małego synka. *
    W ten sposób można szantażować kilka osób dziennie. Aż dziwne, że Alkaida nie stosuje tego wybiegu w stosunku do amer. generałów i innych dowódców - jeśli nie wycofasz się z Iraku/Afganistanu (itp.), to zginie twój wnuk. A jednak nie jest znany taki przypadek.
    Gdyby do G. Lato wysłać taki list, to co by zrobił? Zrezygnowałby z prezesury?
  • @Mirnal 10:27:10
    Amerykańscy generałowie mają za sobą cały aparat bezpieczeństwa a u nas?

    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 10:34:37
    i myślisz, że to przeszkoda dla fanatyka, aby zastrzelić kogoś z rodziny amer. generała? Ma w rodzinie kilkanaście osób (wnuki, dzieci, żona, kochanka, pasierb, świekra) i co? Nic? Żadnego zamachu? Przecież nie wszyscy są ciągle pilnowani.
  • Autor
    Polskie Radio pr I dzisiaj rano w wiadomościach podało, że gen. Petelicki strzelił sobie w usta, gen. Petelicki zginął w wyniku strzału z przyłożenia do skroni. Potwierdził to w rozmowie z nami rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura, czyżby jeszcze do dzisiejszego rana nie ustalili oficjalnej wersji? wierzyć się nie chce w taką niefrasobliwość.
  • "pytania o samobójstwo"
    Mam prośbę - a właściwie apel - bądźmy poważni, szanujmy siebie - i przestańmy powtarzać te bezczelne kłamstwa i idiotyczne bzdury jakie serwuje nam propaganda - bo to tylko uwiarygadnia ten KIT, który nam wciskają w sposób tak ostentacyjny, że graniczący z jawnym napluciem w twarz.

    Wszyscy wiemy, że to nie było samobójstwo - nazywajmy więc rzeczy po imieniu.

    OCZYWISTE jest, że jeżeli ktoś został zastrzelony - to dużo, DUŻO bardziej prawdopodobne jest, że został zamordowany - niż to że zastrzelił się z własnej woli.

    Normalne jest, że jak ktoś znajduje zwłoki zastrzelonego człowieka - to się szuka najpierw mordercy.

    Fakt, że publicznie i jawnie można ludziom wcisnąć taki KIT, że trup z raną postrzałową to jest DOMNIEMANE samobójstwo - "no bo przecież żadnego mordercy nie zastano na miejscu zbrodni" - mówi dużo więcej o nas - jako adresatach takich absurdalnych bzdur - niż o tych, którzy za tym stoją.

    Dlatego proszę, przez szacunek dla siebie nawzajem - nie powtarzajmy tych urągających nam bezczelnych bredni o samobójstwie - tylko nazywajmy rzeczy po imieniu - jak normalni ludzie:

    Zastrzelono człowieka - i oczywistym pierwszym krokiem powinno być to, że się poszukuje mordercy !!!
    Bo normalne jest, że ludzie sami się nie zabijają. Normalne jest, że jak człowiek ginie śmiercią nienaturalną - to albo ginie w wypadku, albo zostaje zabity, samobójstwa to jest MARGINES zgonów - a nam wciskają bezczelnie kompletne bzdury, że w Polsce wszyscy publicznie krytykujący "władzę" ludzie - popełniają jeden po drugim samobójstwa !!!

    Jak ktoś w to wierzy, w ten stek oczywistych kłamstw - to niech się nad sobą POWAŻNIE zastanowi...
  • nie ma żadnych pytań
    wszystko jasne..gen.PETELICKI zginął za wiedzę o KIEJKUTACH..dokładnie za to samo za co został zamordowany LEPPER i dokładnie przez tych samych ludzi z byłych WSI ,ktorzy chronią byłych i nie tylko znanych polityków SLD i ich klony obecnie rządzące POLSKĄ,także śledztwo wszczętę przez prokuraturę jest identyczne jak tamte i już mamy wyniki ,identyczne jak wtedy oczywiscie samobójstwo ,nie mogło być inaczej..tyle że użyto broni krótkiej bo zwykły sznur nie pasował generałowi..KIEJKUTY i może nie tyle sprawa więzniów ale to co przy ,,okazji" przewożono razem z nim ,a wiedza o tym jest coraz większai to jest śmiertelne niebezpieczeństwo dla całej wierchuszki SLD ,więzniowie to małe piwo ale w te poboczne działania było zamieszanych duż o wiecej osób...
  • jeśli na Zatoce Gdańskiej młody żeglarz
    potrafił zawiązać sobie ręce i doczepić płyty chodnikowe i to zostało uznane przez biegłych za s., to nic nas nie powinno już dziwić.
    http://nasygnale.pl/kat,1025341,title,Prokuratura-jest-pewna-Patryk-popelnil-samobojstwo,wid,14571264,wiadomosc.html?ticaid=6ea83
  • @Freedom 11:12:05
    zaczynam Pana coraz bardziej lubić...

    jedna tylko uwaga:

    "Zastrzelono człowieka"

    Nie. Tego nie możemy stwierdzić.
    Ten człowiek nie żyje, został zabity/zamordowany. Tyle i aż tyle wiemy.

    A w XXI wieku są już niezliczone sposoby na pozbawienie drugiego człowieka życia.



    P.S.
    Pacz Pan jak to samobójstwo, słowo po prostu, wbiło się już lemingom w łby.
    Trzeba przyznać, że upadlająca nasz maszyneria jest diablo skuteczna.

    pozdrawiam
  • @val 11:12:34
    Jaka pewna ekspertyza dwuzwojowej do specporuczeń Ślepejkury: bez udziału osób trzecich! Niby skąd taka wiedza? Brak otarć naskórka? Brak siniaków? Brak śladów walki? Czyżby prokuratura nie zdawała sobie sprawy, że w przypadku morderstwa nie wykona tego menel z gazrurką tylko specjalista najwyższej klasy? Zachowują się jak dzieci w piaskownicy i sypia nam w oczy piachem ile się da. Bzdury, bzdury i tylko bzdury!!!! Kolejne samobójstwo popełnione w piątek lub sobotę... najwidoczniej odpoczynek i refleksja działają na nas destrukcyjnie! Cuda! A przez dwa dni ulotni sie to co mogłoby być zbyt niewygodne dla "seryjnego samobójcy".
  • @Freedom 11:12:05
    "Jak ktoś w to wierzy, w ten stek oczywistych kłamstw - to niech się nad sobą POWAŻNIE zastanowi..."
    Z psychologicznego punktu widzenia, morderstwa popełniane przez ludzi chronionych przez aparaty państw, są z reguły traktowane przez większość obywateli jako zdarzenia z kategorii "to się nie mieści w głowie", gdyż nas wychowano w przeświadczeniu, ze państwo i jego aparat ma nam służyć ku obronie, a nie ma nas zabijać. Niestety, ale panująca "demokracja" jest przykrywką panującej "mafiokracji", "co widać, słychać i czuć".
    Ludzie w swej masie nie mogą w to uwierzyć, gdyż taka świadomość nie pozwalała by im normalnie żyć. Proszę sprawdzić jak reaguje przeciętny leming na uwagi, że może to być morderstwo? Wyśmiewa, szydzi, utwierdzając się tym, że to on ma rację i wszystko jest w porządku; może się oddać spokojnemu "grillowamiu".
  • @karoljozef 11:57:05
    > jedna tylko uwaga:
    > "Zastrzelono człowieka"
    > Nie. Tego nie możemy stwierdzić.

    Słuszna uwaga, chyba z rozpędu tak napisałem.
    Powinno tam być: "Zabito człowieka..."
  • @35stan 12:30:58
    > Ludzie w swej masie nie mogą w to uwierzyć, gdyż taka świadomość
    > nie pozwalała by im normalnie żyć.

    Coś w tym jest.
    Jednak wydaje mi się, że pomiędzy snuciem domysłów kto i dlaczego zabił generała Petelickiego - a oczywistym wnioskiem, że NAJPRAWDOPODOBNIEJ został przez kogoś zamordowany - jest jeszcze spora przepaść.

    Rozumiem, że komuś w głowie się nie mieści, że umoczony w to jest polski rząd - mi też to się w głowie nie chce zmieścić - ale na Boga, to że ten człowiek został zamordowany jest prawie pewne (nawet jeśli fizycznie zostałby zmuszony do pociągnięcia samemu za spust - to nadal jest to morderstwo przecież!!!)

    I tego nie jestem w stanie zrozumieć, wyjaśnić ani zaakceptować...
  • @Freedom 12:56:16
    Ile jeszcze tych wzajemnie wykluczających się kłamstw jak w przypadku Smoleńska, Leppera, dr Wróbla, Sekuły, etc... ? słyszeliśmy już o kilku postrzałach, o postrzałach w plecy, o tym że ciało znajdowało się w samochodzie a pistolet leżał obok samochodu, o tym że generał wsadził sobie pistolet do ust i wystrzelił, teraz że z przyłożenia do skroni, tylko nikt nic nie mówi o osobie z którą rzekomo miał się spotkać jako ostatnią czyli o R.Sikorskim ? Cisza też o głównych podejrzanych, czyli o osobach które generał oskarżał, że przyczyniły się do spowodowania "katastrofy" jak i demontażu Polskich Sił zbrojnych ?! Czyżby zapanowała taka panika że znowu wzięli na przeczekanie aż się wszystko samo uspokoi ? A co w tej sprawie robią śledczy ,prokuratura skoro wyniki sekcji są już znane a ekspertyza chemiczna dopiero za parę tygodni ? - czyli spokojne oczekiwanie na następną ofiarę "samotnego samobójcy" może tym razem popełni jakiś błąd i ktoś przypadkowy go złapie ?
  • eee, początkowo myślałem, że Generał
    zszedł do swojego garażu i zastrzelił się, ale to podobno garaż wielorodzinny, wielosamochodowy - kto w takim garażu popełnia s? Podobnie jak nikt nie idzie wysypać śmieci do kibla i popełnia s. Zagadka...
  • @Freedom 12:46:43
    Cytat z sieci: Zwracam uwagę na taki drobiazg (poznałem i znałem osobiście generała S.P.) = nie miał właściwie w ogóle zwyczaju jeździć sam osobiście za kółkiem samochodem (czyli on jako kierowca), ponieważ był alkoholikiem i pił alkohol codziennie mniej lub więcej ale właściwie przez cały dzień. Trzeźwego (i to ... rozwiń całość na krótko) widziałem go w ciągu ostatnich kilku lat tylko parę razy. Mieszkał w Warszawie i poruszał się po Warszawie wyłącznie taksówkami mając w "KORPOTAXI" najwyższego priorytetu kartę, płacąc za usługi tksówkowe raz na miesiąc przelewem na konto korporacji. Posiadam duże wątpliwości co do nagrania, jakoby z monitoringu, że generał przyjechał tego dnia sam swoim samochodem do garażu. Następna ciekawostka : podobnie jak w przypadku śmierci Lepera prokuratura decyduje się dopiero na sekcję zwłok po paru dniach. A dlaczego nie NATYCHMIAST. Po paru dniach nie znajdziemy szybko rozpadających się środków chemicznych , które mogą doprowadzic do oszołomienia, zniewolenia, a także jeszcze gorszych w skutkach psychotropów. Generał wiedział dużo, a nawet mozna powiedziec bardzo dużo, a z tego co wiedział, było to dużo za dużo dla najgorszego gatunku śmieci i chwastów ludzkich = byłych komunistycznych prominentów i wszelakiego gó..a byłych służb specjalnych. Dotyczy to w szczególności ich byłych działań finansowych oraz posiadanych przez nich zagrabionych wcześniej dóbr narodowych. Dotyczy to także ogromnych funduszy wysyłanych co miesiąc na konta szwajcarskie i lichtensztajnu w latach osiemdziesiątych z PRL-owskich sieci handlowych takich jak PEWEX czy BALTONA. Z samego PEWEX-u wysyłano niezakupowe partie pieniędzy po 20 milionów USD przez całą dekadę lat 80-tych, przy czym cała drugą połowę lat 80-tych nadzorował jego dyrektor generalny i generał służb zarazem Zacharski, który przecież "całkiem przypadkowo" od lat 90-tych mieszka w Szwajcarii, będąc oczywiście nadzorcą i skarbnikiem tych funduszy (funduszy MSW i wywiadu MSW z PRL-u). Z tych pieniedzy były "urządzane" na zachodzie (najczęściej w USA) dzieci i rodziny PRL-owskich notabli = zakładano firmy , fundusze i tp. Np. rodzina sowieckiej matrioszki, chazarskiego żyda, zbrodniarza i bandyty z IW/WSW/Kontrwywiadu towarzysza Kiszczaka została wysłana do USA i tam założono np. firmę First Food International, której właścicielami zostali właśnie oni. Te pieniądze potrafiły w różnej formie wracać nawet na wschód. Za czasów Jelcyna rodzina Kiszczaka z USA potrafiła poprzez wymienioną przeze mnie firmę inwestować w Rosji, np wykupując część kombinatu w Rżewie (260 km na pólnocny zachód od Moskwy). Podaję tylko parę faktów tych łatwiejszych do sprawdzenia.
  • @Mirnal 13:51:37
    Popełnił samobójstwo bo w garaży dopadły go wątpliwości - jedna miała na imię Sasza a druga Wania. Coraz głośniej o tym że załatwiał kontrakt na wydobycie gazu łupkowego dla Amerykanów który stanowi bezpośrednie zagrożenie dla pozycji Rosji w Europie czyli w ogóle jej światowej pozycji. Putin zrobi wszystko by nie dopuścić konkurencji na tym rynku.
  • @Freedom 12:46:43
    Kaczyński o Petelickim: Kilka tygodni temu - od osoby zorientowanej w polskim życiu publicznym - słyszałem, że jest zagrożony. Prezes PiS Jarosław Kaczyński komentując informacje o śmierci gen. Sławomira Petelickiego, powiedział na konferencji prasowej:
    Kilka tygodni temu miałem taką rozmowę, w której pewna bardzo znana uczestniczka polskiego życia publicznego powiedziała mi, że jest kilka takich osób zagrożonych, bo za dużo mówią o tym, jak to naprawdę w Polsce było w ciągu tych przeszło 20 lat, m.in. też na początku okresu przemian. No i wśród tych zagrożonych był pan Petelicki. Tej wiedzy nikt mi nie odbierze. Został wymieniony wśród zagrożonych. Już nie żyje. Dopytywany, czy uważa w takim razie, że Petelicki nie popełnił samobójstwa, powtórzył słowa o „powszechnie znanej osobie” – której nazwiska nie podaje, bo nie ma do tego upoważnienia – wymieniającej nazwisko generała na bardzo krótkiej liście osób zagrożonych. Jak dodał, niektóre z nich zostały już na różne sposoby uderzone. Zdaje sobie pani sprawę, że to jest przesłanka do pewnego sceptycyzmu wobec koncepcji samobójstwa, ale oczywiście za mało znam szczegółów, żeby się ostatecznie w tej sprawie wypowiadać. Dopytywany, z kim rozmawiał o Petelickim, były premier odparł: Sądzę, że to jest osoba, która bardzo dobrze się orientuje w realiach polskiego życia publicznego. W tych realiach, których państwo niestety nie opisujecie. Według ostatnich informacji przekazanych przez prokuraturę, wyniki sekcji zwłok generała potwierdzają ranę postrzałową głowy (strzał w skroń) jako przyczynę śmierci. Biegli nie znaleźli śladów udziału osób trzecich.
  • A ja pytam o list pożegalny
    który z reguły samobójcy zostawiają.

    A w kwestii
    "S. Petelicki - pozostają pytania..."
    to ja już nie mam pytań:

    http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=31156


    Gadzinówka sowiecka
    wpisała się w tą akcję żeby urobić grunt
    http://monsieurb.nowyekran.pl/post/65961,pogrom-petelickiego

    A potem to już tylko kwestia usunięcia
    brużdżącego intruza jak
    trafnie napisał Kula lis 62

    "...Coraz głośniej o tym że załatwiał kontrakt na wydobycie gazu łupkowego dla Amerykanów który stanowi bezpośrednie zagrożenie dla pozycji Rosji w Europie czyli w ogóle jej światowej pozycji. Putin zrobi wszystko by nie dopuścić konkurencji na tym rynku."

    I POZAMIATANE.

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/30635-zla-wiadomosc-exxonmobil-najwiekszy-amerykanski-koncern-paliwowy-rezygnuje-z-poszukiwania-gazu-lupkowego-w-polsc
  • @prof.doc.hab.inka1 17:13:27
    tutaj jednak nie chodzi o gaz z łupków...tutaj nadal toczy się dochodzenie na zachodzie w sprawie więzeń dla talibów w POLSCE ,KIEJKUTY i nie tylko to ,a generalnie loty samolotów z bliskiego wschodu z pojedyńczymi więzniami na pokładzie i jeszcze czymś ...i o to COŚ tutaj poszlo..samoloty byly generalnie puste więć żal było ich nie wykorzystać do transportu chyba domyślacie się czego ...i to były tony ...a teraz właśnie ta sprawa wyłazi na wierzch i strasznie śmierdzi ...a PETELICKI wiedział o tym ....wszystko...!!!
  • @val 17:31:13
    gazeta wyborcza pisze że generał to był chory złamany losem i biedą człowiek. miał straszne długi i w ogóle wszystkim się użalał jak mu ciężko a żona to mu nawet rozwodem groziła. bo on w ogóle słaby psychicznie był, taki playboy z TV i laluś mamisynek to ja sobie to w końcu uświadomił to się ze strachu poszczelił bo słabo znał się na broni i po prostu chciał zobaczyć jak kula wylatuje z lufy a nie wiedział bo nie miał doświadczenia bo i skąd że patrzenie w lufę jak się na ciska cyngiel zdrowe nie jest. czytajcie gówno wyborcze to będziecie spać spokojniej.
  • @Mirnal 13:51:37
    To w końcu w skroń? o ile znam anatomię oraz balistykę, wkładając pistolet do ust ciężko postrzelić się w skroń. Tymczasem były informacje, że lufa do ust. Przedtem jeszcze, że kilka strzałów. To też niecdzienne, oddawszy strzał w skroń oddać po tym salwę. A może oficjalna wersja zdarzenia, ustalona przed śmiercią delikwenta odbiega od rzeczywistości? To jest poważne pytanie. Przeciętny pistolet z ruchomym zamkiem wybije prędzej zęby, a kula utknie gdzieś w okolicach potylicy, o ile nie zatrzyma się na wcześniejszych kościach czaszki. Przestrzelenie skroni wymagało by nie lada zdolności w manewrowaniu lufą, gdzie po włożeniu jej do ust... co jest swego rodzaju kuriozum...po co to robić - strzał w skroń można łatwiej oddać - przykładając broń do skroni i mamy wtedy pewność, że kula spowoduje zgon, przy włożeniu w jakiś sposób (lufy - prawdopodobnie rewolweru) do ust ukierunkowanie jej do góry pod kątem jest bez sensu. Chyba że ktoś ogłusza ofiarę odpowiednim środkiem (np. pavulonem który ułatwia zadanie przez zwiotczenie mięśni) - następnie w dłoń ofiary wkłada się pistolet - możemy wykonać strzał nawet przy użyciu palca ofiary - rewolwer w sumie nadaje się do tego idealnie, wchodzi do ust, nie ma problemu z odrzutem zamka i nieestetycznym wybijaniem zębów, następnie zostawia się go obok ofiary. Zwiodczałe mięśnie ułatwiały manewrowanie, że strzał padł tak niefortunnie, że kula wyszła nie przez górne płaty czaszki, potylicę tylko - o ironio, przez skroń.
    a.Nie wiemy co to był za pistolet.
    b.Nie wiemy jaki kaliber pocisku.
    c.Nie wiemy jakie prywatne jednostki broni posiadał Generał - czy to była na pewno jego broń - czy może 'taka sama'.
    To są podstawowe informacje, których nie jesteśmy w posiadaniu. Dziekuję, powodzenia w dążeniu do prawdy.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829 

ULUBIENI AUTORZY

więcej