Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
605 postów 1565 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

Czy naprawdę wiem co kupuję?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dziś - obrazując pewne niepokojące zjawisko - posłużę się przykładem soku pomidorowego firmy Tymbark, który zakupiłem sobie w szpitalnym sklepiku...

 Witam serdecznie

 

Dziś troszeczkę mało poważnie, ale czy na pewno?

 

 

Jedną z form promocji określonych produktów jest oczywiście ich opakowanie i wszystko to, co się na nim znajduje lub to... czego na nim brakuje.

 

Rzesza marketingowców pracuje nieraz przez wiele miesięcy nad wyglądem opakowania danego produktu oraz nad treścią przekazu informacyjnego, które ma nieść to opakowania dla konsumenta. Często prowadzi się badania konsumenckie, szczególnie te jakościowe (focusowe) aby poznać opinie potencjalnych i rzeczywistych konsumentów o danym opakowaniu i jego przekazie. Wyniki tych badań stanowią często podstawę do korekty a nawet zmiany całego projektu graficznego tegoż opakowania i zmian treści na nim zapisanych...

 

Niestety często też sam projekt graficzny oraz treści zawarte na opakowaniu stanowią przekaz niekompletny, celowo niejednoznaczny lub też realnie fałszywy. Podobnie zresztą jest tak w innych np. umowach cywilno-prawnych, które  podpisujemy np. z instytucjami finansowymi a pamiętajmy, że zakup określonego produktu jest umową cywilno-prawną zawieraną przez producenta i pośrednika z konsumentem i wszystkie informacje zawarte na opakowaniu są niejako "warunkami i zapisami" tejże umowy.

 

Warto więc czytać na opakowaniu wszystko, co jest na nim zapisane (szczególnie to, co jest relatywnie zapisane nielogicznie "małymi literkami") a nie kierować się li tylko szatą graficzną i relatywnie dużym opisem słowno-graficznym.

 

Dziś - obrazując pewne niepokojące zjawisko - posłużę się przykładem soku pomidorowego firmy Tymbark, który zakupiłem sobie w szpitalnym sklepiku...

 

Jest to tylko przykład i dotyczy zapewne wielu firm... Ja akurat wczoraj nabyłem ten sok w kartoniku 1 litrowym a jako, że w szpitalu jest dużo czasu, więc przeczytałem wszystko i zanalizowałem wszystko, co znajduje się na jego opakowaniu...

 

Mój niepokój wzbudził brak w opisie podania procentowego składu tegoż soku wskazującego oddzielnie  zawartość świeżo przetartych zaraz po zbiorze pomidorów i soku pomidorowego powstałego z soku zagęszczonego. Widnieje natomiast taka oto informacja: "Sok pomidorowy 100% częściowo z zagęszczonego soku pomidorowego (...) Skład: przeciery i soki (100%): przecier ze świeżych pomidorów i sok pomidorowy z soku zagęszczonego, sol morska". Czy taki opis wskazuje nam ile jest  w soku przecieru ze świeżych pomidorów a ile soku z zagęszczonego soku pomidorowego?

 

Odpowiadając na postawione pytanie możemy stwierdzić, że na pewno nie wiemy jaka jest relacja pomiędzy tymi sokami w soku pomidorowym Tymbarku a moje wątpliwości, co do jednoznaczności treści zawartych na opakowaniu tegoż soku wynikają jeszcze z faktu, iż na jednej ścianie kartonu w sposób słowno -graficzny Tymbark informuję nas: "Wiem, co piję. Z 1,1 kg pomidorów odmian m.in. Batory i Etna... przetartych zaraz po zbiorze... powstaje najwyższej jakości sok Tymbark bez dodatku cukru. SOK 100%". Na tej ścianie nie ma informacji, że sok w kartonie jest częściowo wyprodukowany z zagęszczonego soku pomidorowego a nie tylko z przecieru 1,1 kg pomidorów dokonanego zaraz po zbiorze! Co prawda na innej ścianie kartonu takowa informacja jest napisana (podobnie jak w opisie składu), ale jest napisana relatywnie małym i nieczytelnym z daleka drukiem, natomist na pierwszym planie (widocznym z daleka) jest znów: "Wiem, co piję: BEZ dodatku cukru. 1,1 kg pomidorów przetartych zaraz po zbiorze. Ze szczyptą soli"... i małymi jasnozielonymi literkami, ledwie z daleka widocznymi: "sok częściowo z zagęszczonego soku".


Pracowałem wiele lat w dziale marketingu firmy międzynarodowej i wiem, że na pewno marketingowcy firmy Tymbark wiedzą ile procentowo jest w końcu  soku przecierowego ze świeżych pomidorów (gdzie przetarcie tych pomidorów nastąpiło zaraz po zbiorze) w tymże soku pomidorowym a ile soku z zagęszczonego soku pomidorowego... Jeżeli oni nie wiedzą to na pewno wiedzę tą posiadają szefowie i pracownicy działu  produkcji.

 

Nie wiem czy chciałbym wiedzieć, ile jest tego soku w soku a ile innego soku w tymże soku... Ważne jest, że nic nie wiem i nie wiem tak naprawdę co piję... choć może sok Tymbarku jest rzeczywiście bardzo dobrym sokiem a może i najlepszym na rynku, bowiem kupując go podświadomie wiem, że jest wyprodukowany z 1,1 kg świeżo przetartych pomidorów...

 

Chociaż raczej ... hm... wiem, że nic już nie wiem a takież stwierdzenie - dzięki soczkowi z Tymbarku - przybliża mnie do Sokratesa... hm... wypada mi za to podziękować producentowi, co niniejszym czynię...

 

Pozdrawiam, lekko humorystycznie, ale czy na pewno...?

 

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

KOMENTARZE

  • informacja a reklama
    informacja = to co ktoś, gdzieś chce ukryć, cała reszta to reklama (za red. K. Mroziewiczem)
  • @Wszyscy
    Witam ponownie...

    Z góry przepraszam za brak komentarzy. Za kilka dni wychodzę ze szpitala a przez ten okres niestety nie będę miał dostępu do komutera.

    Tylko taka jeszcze refleksja mnie szpitalnie naszła...

    Co do soków i innych produktów spozywczych... Coraz mniej niestety mamy tych zdrowych... Podobno niedługo nawet nie trzba będzie pisać, że słodzikiem jest aspartam... jedna z najgorszych dla zdrowia substancji słodzących... Nie mówię już o GMO czy też tych wszystlich konserwantach...

    Polska do niedawana była naprawdę "zdrowa zywnościowo" i mogło to być dla nas idealnym zyskiem po wkroczeniu do tzw Unii Europekskiej. Niestety zaprzepaścilismy tą szansę a teraz lobby Monsanto chce na siłe u nas dopuscić GMO (w nasiennctwie, produkcji i przetwarzaniu)...

    Musimy walczyć jednak i nie poddawać się... walczyć oczywiście prawnie i pokojowo, ale mocno, silnie i bezkompromisowo...

    Pozdrawiam serdecznie
  • @autor
    Bez konserwantów jadłby Pan zgniłe i śmierdzące.
    Albo płacił kilka razy wyższą cenę.

    Jak w starym powiedzeniu - "albo rybka, albo pipka".

    Pozdrawiam

    i życzę szybkiego wyjścia (o własnych siłach) z przedsiębiorstwa, które w Polsce nazywa się szpitalem :-). oraz powrotu do zdrowia.
  • POLACY SĄ NIE TYLKO WYNARADAWIANI ALE TAKŻE OTRUWANI !!
    krzysztofjaw:
    "...Podobno niedługo nawet nie trzba będzie pisać, że słodzikiem jest aspartam... jedna z najgorszych dla zdrowia substancji słodzących... Nie mówię już o GMO czy też tych wszystlich konserwantach...

    Polska do niedawana była naprawdę "zdrowa zywnościowo" i mogło to być dla nas idealnym zyskiem po wkroczeniu do tzw Unii Europekskiej. Niestety zaprzepaścilismy tą szansę a teraz lobby Monsanto chce na siłe u nas dopuscić GMO (w nasiennctwie, produkcji i przetwarzaniu)..."
    ========================================

    Bardzo dobry post doskonale obrazujący wyzyskiwanie

    poprzez trucie biernego i nieświadomego społeczeństwa

    przez pazerne na zysk lobby producentów żywności oraz

    polityczną, kondomijną mafię przy korycie (polakożerca

    Folksdojcz-Tusk, debilny Ruski-Komor oraz agent zachodniej

    GMO-finansjery i rosyjskich słuzb specjalnych Tępak-Pawlak).
  • A skąd się bierze sok zagęszczony?
    Pewnie również z przetarcia świeżych pomidorów zaraz po zbiorze, więc wszystko się zgadza.

    Wszystkie pomidory przy przecieraniu były świeże, zaraz po zbiorze. Część trafiła do soku zagęszczonego i być może trochę przeleżała w tej postaci, a może tylko była transportowana, a część zaraz po przetarciu trafiła do końcowego produktu. Sumarycznie na litr soku wyszło 1,1 kg pomidorów, wszystkie przetarte na świeżo zaraz po zbiorze :)

    Oczywiście fajnie byłoby znać szczegóły, ale ja bym chciał również wiedzieć jak długo i w jakich warunkach był składowany i transportowany sok zagęszczony, ile kosztował transport i ile by kosztował gdyby go nie zagęszczać, a także jakie inne zjawiska mogły by w nim zajść podczas transportu i magazynowania gdyby nie był zagęszczony.
  • Co kupujesz? A po co ci to wiedzieć. Twój lepiej wie co jest dobre dla niego i dla ciebie...
    czy masz swojego pana? Ależ nie opowiadaj bredni o wolności i demokracji, bo płacisz podatki (czytaj: daninę) swojemu panu od tego co jest rzekomo twoje i zgodnie z prawem rzymskim nazwisko twoje w dokumentach państwowych (tych najważniejszych) jest konotacją niewolnictwa - napisane drukowaną duża czcionką z szeryfami, bo tak nakazuje to prawo.
    A żywność i handel zostały współcześnie poddane totalizacji i ekonomicznej koncentracji dla skuteczniejszego władania niewolnikami. I szanowny autorze, nie dowiesz się czym tuczy (czytaj: truje) cię twój władca.
    Masz być posłuszny i w pożądanym momencie zdechnąć (nie to nie sarkazm i nie epitet).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej