Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
468 postów 872 komentarze

krzysztofjaw

krzysztofjaw - KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. BURKE.

Shoah, czli zagłada - największy holocaust w historii świata...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na szczęście historia świata dowiodła i dowodzić będzie zawsze, że nie ma ani rasy panów, ani klasy panów, ani narodów wybranych stworzonych do rządzenia innymi narodami (podludźmi?). Wszyscy ludzie są równi wobec Boga

 

Witam
 

Shoah, Szoa (hebr. שואה – całkowita zagłada, zniszczenie) jest przez większość uważana jako synonim pojęcia holocaust. Sam holocaust zaś - jako wywyższony do pojęcia własnego i pisany wobec tego wielką literą - przez większość współczesnych rozumiany jest niesłusznie jednoznacznie jako termin określający zagładę Żydów dokonaną przez niemieckich nazistów, marksistowskich narodowych socjalistów, czyli III Rzeszę i jej koalicjantów podczas II Wojny Światowej.
 

W rzeczywistości zaś termin holocaust pochodzi z kościelnej łaciny (jako adaptacja greckiego holókauston - rodzaju nijakiego imiesłowu holókaustos oznaczającego "spalonego w całości", a pochodzącego od czasownika holo-kautóo określającego "spalanie ofiary w całości") i oznacza dosłownie "całopalenie". Odnosi się pierwotnie do religijnej ofiary całopalnej (spalonej doszczętnie), którą Żydzi składali na ołtarzu w czasach Starożytności.
 

Ja osobiście jestem przeciwny jednoznacznemu utożsamianiu obydwu terminów jako synonimów oraz jako określających współcześnie  li tylko zagładę Żydów w czasie II Wojny Światowej.
 

Podobnie jak twierdzi wielu ludzi (w tym też wielu Żydów) uważam, że termin shoah jest stosowniejszy do określenia masowego ludobójstwa  zmierzającego do całkowitej zagłady lub zniszczenia, niż termin holocaust mający dla wielu pozytywne, religijne konotacje biblijne.
 

Warto zauważyć, że używając terminu holocaust np. tylko w odniesieniu do zagłady Żydów w czasie II WŚ, musielibyśmy zawęzić obszarem znaczeniowym ich zagładę tylko do samej ich śmierci w komorach gazowych i późniejszym "całospaleniu" w krematoriach. W takim znaczeniu morderstwa i zagładę dokonywaną bez późniejszego "całospalenia" nie możemy nazywać częścią holocaustu, jako pierwotnie znaczącego właśnie całospalenie.
 

Ponadto interesująca może tez być ocena i interpretacja sensu stricto samego faktu "palenia w krematoriach"... Gdybyśmy spojrzeli na to działanie z punktu widzenia daleko posuniętego  i graniczącego z chorobą  fanatyzmu religijnego, czyż nie moglibyśmy uznać a raczej czy Hitler nie mógłby uznać, że w ten sposób składa całopalna ofiarę religijną? Taka konkluzja jest oczywiście niemalże bluźnierstwem, ale wszyscy wiemy, że ktoś taki jak Hitler musiał mieć zaburzenia osobowości z pewnością związane z mitomaństwem, poczuciem wyższości i pogardą dla innych "nie swoich" narodów. Dla niego przecież - jako zapewne chorego psychicznie a przynajmniej zaburzonego psychicznie człowieka - inni (nie swoi) byli gorsi, byli podludźmi... Więc czy czasem niszcząc część Żydów nie robił tego w poczuciu jakiegoś fanatycznego posłannictwa, niemalże religijnego, tym bardziej, że przecież całe NSDAP i wielu jego aktywistów było kontynuacją w prostej linii Towarzystwa Thule (Thule Gesellschaft), które "było tajną rasistowską i quasi-masońską organizacją, która powstała w Monachium w końcowej fazie I wojny światowej (...)" i opierało się na ariozofii, czyli rasistowskiej i okultystycznej doktrynie stworzonej wewnątrz Ruchu Ludowego w Niemczech przez Guido von Listai przedstawionej przez Jörga Lanza von Liebenfelsa a opowiadającej się za dominacją rasy aryjskiej oraz głoszącej jej panowanie nad światem...
 

Zadziwiające - w odniesieniu do powyższego rozważania - ale i symptomatyczne jest też, że wielu Żydów służyło w nazistowskiej narodowo-socjalistycznej armii niemieckiej oraz było członkami NSDAP (o czym pisze m.in. prof. Marek Jan Chodkiewicz) i nieraz zaskakująco znajdowali się w najwyższych ich kręgach... o czym pisze m.in. w swojej książce pt.: "Bevor Hitler Kame" - "(Bronder - Before Hitler Came - A Historical Study -English Translation - 1975)" historyk żydowskiego pochodzenia, Dietrich Bronder. Trudno wprost uwierzyć, ale zalicza on (również w innych swoich pracach) do ludzi pochodzenia żydowskiego (w różnej części określonej całości i różnym prawowitym zabarwieniu poprawności etnicznego żydowskiego pochodzenia: po matce, czy po ojcu) m.in.: Adolfa Hitlera (po ojcu i dziadku), Rudolfa Hessa (po matce), Hermanna Goeringa, Gregora Strassera, Josefa Goebbelsa, Alfreda Rosenberga, Hansa Franka, Heinricha Himmlera (po matce i babce ze strony matki), Ullricha Friedricha Willy'ego Joachima von Ribbentropa, Reinharda Heydricha (po ojcu), Ericha von dem Bach-Zelewskiego (po matce),   Adolfa Eichmanna (po matce) czy też Generała Franko...
 

Nie mogę się też oczywiście zgodzić na używanie terminu shoah jako określającego współcześnie  li tylko zagładę Żydów w czasie II Wojny Światowej
 

Jest to niestety ten sam rodzaj manipulacji  dokonywanej notorycznie  przez syjonistów rabiniczno-talmudycznych, z jakim mamy do czynienia w przypadku określenia: "anysemityzm". Manipulacja ta - ogólnie mówiąc - polega na zawłaszczaniu przez nich pewnych ogólnych negatywnych zjawisk i ich określeń i zawężaniu ich znaczenia tylko do pewnej części Żydów i ich martyrologii dziejowej.   Przecież określenie "antysemita" oznacza niechęć do wszystkich narodów semickich posługujących się językami semickimi, czyli współcześnie najczęściej językiem: amharskim, arabskim, hebrajskim, maltańskim lub tigrinijskim. Takich narodów jest bardzo wiele – oprócz Żydów (Hebrajczyków)  są to np. Arabowie, czy też niektóre ludy o czarnym kolorze skóry (np. wujek Pani M. O'Bamy jest naczelnym rabinem czarnych syjonistów w USA). Tak więc określenie antysemita sugeruje niechęć zarówno do Żydów jak i np. Arabów (sic!).  O ileż łatwiej byłoby po prostu o kimś, kto w jakimś obszarze jest niechętny Żydom, zwyczajnie powiedzieć: antyjudaista (niechętny wobec wiary i religii judaistycznej), antysyjonista (niechętny wobec m.in. żydowskich syjonistów w zakresie talmudyczno-rabinicznego rozumienia przez nich świata i ludzi w nim żyjących) a jeżeli już kogoś chcemy określić jako rasistę to może warto byłoby użyć określenia "antyżyd" lub "antyizraelita"?
 

Niestety właśnie podobnie jak w przypadku "antysemityzmu", czy holkaustu... talmudyczno-rabiniczni syjoniści zawłaszczyli tylko dla części Żydów pojęcie "shoah". Ono przecież oznacza całkowita zagładę i zniszczenie... ale nie ogranicza się bynajmniej tylko do "działań zmierzających do całkowitej zagłady Żydów i ich zniszczenia"! Przecież marksistowski narodowy-socjalizm, czyli nasizm w równej mierze chciał doprowadzić do zniszczenia Słowian (w tym Polaków) czy Cyganów... a także homoseksualistów, chorych psychicznie, niedołężnych... Czy masowe mordowanie i wyniszczanie chorych psychicznie w III Rzeszy nie można nazwać również "shoah chorych psychicznie"? Czyż wywołanie samej wojny oraz dążenie do zdobycia jakiegoś kraju za wszelką cenę, nawet ludobójstwa... nie można nazwać też terminem "shoah"?
 

Czyż tym terminem nie można nazwać ludobójstwa jakiego dopuścił się marksista, klasowy socjalista i komunista J. Stalin skazując na śmierć głodową przeszło 7 milionów Ukraińców (w latach 1932-1933)? Czymże to okrucieństwo było jak nie "shoah Ukraińców"?, chęć całkowitego ich zniszczenia... A czymże było komunistyczne ludobójstwo katyńskie jak nie celową eksterminacją tej części Polaków, którzy stanowili podstawę przyszłości całego narodu... Czyż takie działanie nie można nazwać "shoah Polaków". I tylko symptomatyczne jest, że większość najważniejszych marksistów a później komunistów było akurat pochodzenia żydowskiego: Karol Marks (Karl Heinrich Marx - Hirschel  Marx), Władimir Iljicz Lenin (po matce żydówce - Blank), Lew Trocki (Lew Dawidowicz Bronstein ), Róża Luksemburg ( Rozalia Luxenburg - córka Eliasza Luxenburga i Liny z domu Loewenstein), Julij  Martow (Cederbaum), Fedor Iljicz Dan (Gurwicz), Maksim Maksimowicz Litwinow (Meir Henoch Mojszewicz Wallach-Finkelstein), Łazar Moisiejewicz Kaganowicz i wielu, wielu innych...
 

Dwa totalitaryzmy: marksistowski narodowy socjalizm (robotniczy), czyli nazizm oraz marksistowski klasowy socjalizm (robotniczy), czyli komunizm... doprowadziły do ogólnoludzkiego "shoah", największego Holocaustu w historii świata... A wszystko zrodziło się w chorych głowach ludzi, którzy uważali, iż reprezentują "Rasę Panów", bądź też "Klasę Panów", czyli niejako "wybrańców" czyniących sobie innych ludzi (podludzi?) poddanymi...
 

Na szczęście historia świata dowiodła i dowodzić będzie zawsze, że nie ma ani rasy panów, ani klasy panów, ani narodów wybranych stworzonych do rządzenia innymi narodami (podludźmi?)... Wszyscy ludzie są równi wobec Boga i wszyscy są równie dla niego ważni...
 

I tylko aż dziwne jest, że ten sam chory totalitarny marksizm oparty na gnostyckiej i antykatolickiej filozofii Georga Wilhelma Friedricha Hegla, który - poprzez rewolucje francuską - był źródłem powstania nazizmu i komunizmu... jest gloryfikowany obecnie przez bezpaństwowych syjonistyczno-globalistycznych-unionistów, nie tylko europejskich...



 

------------------------------------------------------------------------


 

Źródło: Sowiecka Historia - FILM (początek fragmentu II)


 

"Klasy i rasy, które są zbyt słabe, żeby opanować nowe warunki życia, muszą zniknąć (...) Muszą zginąć w rewolucyjnym holocauście" - Karol Marks



 

Pozdrawiam
 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

//krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com 

KOMENTARZE

  • Tak jest w rzeczy samej...
    czyli podoba mi się... klarownie i prosto.

    Pozdrawiam
  • @autor
    Ciekawe - spośród listy wymienionych nazwisk osób pochodzenia żydowskiego, jedno należy do postaci która nie pasuje do tego towarzystwa i z perspektywy historii zasługuje na pozytywną ocene.
    Chodzi o generała Franco - monarchistę i katolika, który uratował Hiszpanię przed komuną w imię utrzymania monarchii a który dostał od postępowych zachodnich demokracji etykietkę faszysty.
  • @Vader
    Witaj

    Nie wszyscy Żydzi są Syjonistami. Twierdzę, że nawet mniejszość, ale tłamsi i "trzyma większość za mordeczkę"... Reszta to normalni ludzie i jak wśród nich znajdują się tez jednostki wybitne a nawet będace większymi patriotami w odniesieniu do swojego miejsca zamieszkania niz rdzenni mieszkańcy, np. B. Wildstein... Jeżeli nawet Franco był Żydem to przecież wcale nie jest jednoznacznie pekoratywne... przepraszam za takie porównanie, ale Jezus też był Żydem...

    Pozdrawiam
  • @Autor
    Sytuacja opisana przez Pana jest bardziej skomplikowana niżby się z pozoru wydawała.
    Oczywiście słowo SHOAH- używane przez diasporę żydowską na określenie eksterminacji dużej części Żydów wschodnio- i środkowoeuropejskich jest celowym nadużyciem mającym wywołać wrażenie definitywnej hekatomby tej narodowości, co jest oczywiście nieprawdą.
    Następnie dywagacje dokonane przez Pana nad "paleniem w Krematoriach' jako "całopalnej ofiary religijnej" są daleko posuniętą nadinterpretacją z oczywistego faktu problemu jaki stwarzała wielka liczba ciał zagazowanych Żydów oraz faktu zatarcia śladów zbrodni ludobójstwa przez reżym hitlerowski gdy stało się jasnym, iż prawdopodobieństwo przegrania wojny przez państwa Osi jest wysoka.
    W sprawie eksterminacji należy również uwzględnić fakt współudziału samych Żydów, tak jako pomoc bezpośrednia w zbrodni jak i pośrednia poprzez sprzyjanie jej.
    Innym problemem jest problem szowinizmu rasowego, który legł u podstaw ideologii nazizmu, a który to wywodzi się w prostej linii od judaistycznej filozofii "narodu wybranego", a więc będącego ponad wszelkimi innymi narodami, które mają mu służyć jako niewolnicy, i które to jednocześnie nie przysługują prawa ustanowione przez Boga.

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @AdNovum
    Witam

    Jestem pod wrażeniem...

    Wyszczególnił Pan i wskazał na to, co mój post miał sugerować:

    – " Manipulacja ta - ogólnie mówiąc - polega na zawłaszczaniu przez nich pewnych ogólnych negatywnych zjawisk i ich określeń i zawężaniu ich znaczenia tylko do pewnej części Żydów i ich martyrologii dziejowej". Wskazując "pewnej części Żydów" miałem właśnie na myśli wschodnio- i środkowoeuropejskich uważanych przez np. Żydów Amerykańskich jako "materiał genetycznie słaby cokolwiek",
    – wskazując na udział Żydów w armii oraz kierownictwie NSDAP chciałem pokazać i wskazać współwinie samych Żydów za eksterminację swoich rodaków,
    – "całopalna ofiara religijna" jest nawiązaniem do okultyzmu i satanizmu oraz KABAŁY... niejako wyrażanych przez współczesnych syjonistów (a masonów od 4 stopnia na pewno),
    – zacieranie zbrodni i kierowanie winy na innych jest znane wśród syjonistów - "uczonych w piśmie", czyli rabinów... od zarania, np. od odrzucania ich winy i obarczania innych za śmierć Jezusa Chrystusa,
    – szowinizm rasowy, ale tez i klasowy oczywiście jest w prostej linii transponowaniem idei "narodu wybranego" i wywodzi się z judaizmu..., przy czym Chrześcijaństwo odrzuca podział świata na nadludzi i podludzi...

    Pozdrawiam
  • Jeszcze jest jedna wersja.
    Otóż prawdziwi Żydzi, sefardyjscy, ginęli w obozach. Natomiast całą sytuację wykorzystali potomkowie Chazarów, czyli Aszkenazyjczycy, którzy - jak niektórzy uważają - rządzą tym światem...

    Czy to prawda? Trzeba by dokładnie badać linie genealogiczne. Brzmi niewiarygodnie, ale kto wi?
  • @norwid
    Witam

    Ksiązkinie trzeba rozwalać, żeby zeskanować... ale chętnie przeczytam. Prosze dać znać: kjahog@gmail.com

    Pozdrawiam
  • @Wiesław P
    Szanowny Panie!

    Oczywiście, że shoah i holocaust to "element" kreacji "antysemityzmu", który potrzebny jest syjonistom do "zdobywania swiata" i degradoania innych narodów... To przecież jasno wynika z mojego tekstu. Oczywiście mordowanie Żydów i ich kromwanie było ludobójstwem, ale źródłwem tego ludobójstwa nie była chęć genetycznego wyniszczenia wszystkich Żydó a tylko ich części oraz wspósprawcami tej zbrodni ludobójstwa była część samych Żydów...

    Pozdrawiam
  • @Wiesław P
    I jeszcze jedno...

    Krematoria istniały... chocby po to, aby rzeczywiście mieć argument do historii o holocauście i wyniszczeniu barbarzyńskim Żydów... ale ile faktycznie zostało spalonych? Któż to wie... według niektórych danych zginęło tylko 2-2,5 mln. Żydów a nie przeszło 6 mln. Zresztą te 6 mln. było stworzone dla równowagi liczby polskich ofiar II WŚ. No bo jak to? Polków miało zginąć 6 mln a Żydów tylko 2? To przecież byłoby straszne... bo jak ty udowodnić, że Hitler chciał zgładzić wszystkich Żydów skloro zgładził więcej polskich antysemitów?...

    ....

    Pozdawiam
  • @Wiesław P
    I na koniec...

    Niestety jednak - niezależnie jabysmy oceniali wierchuszkę nazistowską czy komunistyczna czy w ogóle syjonistyczną - wojna przyniosła jdnak gehennę zykłych, normalnych Żydów... ten akt jest tragiczny i należy się im szacunke jak i wszystkim ofarom totalitaryzmów... taki sam szacunek, nie jakiś wyjątkowy... Zresztą sądzę, że Ukraińcy byli zabijani jeszcze w bardziej okrutny sposób... przez męki głodu... Stalin był mistrzem zabijania godności ludzkiej...

    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 21:54:43
    Cytuję: "wskazując na udział Żydów w armii oraz kierownictwie NSDAP chciałem pokazać i wskazać współwinie samych Żydów za eksterminację swoich rodaków"- tak to jest oczywiste, ale jednocześnie nie poruszany jest w mediach oraz nauce inny rodzaj żydowskiej współwiny w wymordowaniu przez Niemców Żydów. Otóż reżym hitlerowski po wygranych wyborach aby móc zrealizować swoje plany przygotowania się do wojny i spełnienia programu socjalnego potrzebował dwóch rzeczy: 1. pieniędzy oraz 2. technologii i te dwie niezbędne składniki , do realizacji celów określonych w "Mein Kampf", otrzymał od finansistów i przemysłowców żydowskich głównie z USA oraz WB. Stawia to oczywiście w jednoznacznym świetle morale jakim się kierują żydzi jeśli chodzi o biznes.
    Przykładem kolejnym wykorzystania przez reżym hitlerowski tejże cechy żydowskiej braku jakichkolwiek zasad nawet w obliczu zagłady części swoich ziomków jest przemilczany problem współpracy części żydów w bezpośrednim procesie zagłady. A więc pomocnictwo bezpośrednie polegało na wysługiwaniu się przez Niemców zarządami żydowskimi powołanymi do zarządzania współplemieńcami w Gettach pod nazwą Judenratów, następnie inną taką organizacją wywodzącą się wyłącznie z żydów była Policja Gettowska, która min. zaganiała współziomków do ciężarówek i pociągów wywożących ich do Obozów Zagłady.
    Następną jednostką organizacyjną składającą się wyłącznie z żydów a służącą bezpośrednio w eksterminacji, okradania zwłok i segregowaniu oraz magazynowaniu bagażu i następnie kremowaniu tychże zwłok i zacieraniu śladów dokonanej zbrodni, były żydowskie Sonderkommanda.
    Czy możemy sobie wyobrazić wzt. sytuację polegającą na tym, że np. bolszewicy wyselekcjonowaliby spośród oficerów, uwięzionych dajmy na to w Katyniu, specjalnej grupy która pomagałaby w zbrodni zabójstwa pozostałych oficerów przeznaczonych na rzeź????- Taka sytuacja jest NIEMOŻLIWA!!!!- Natomiast, jak opisałem to wyżej, wśród żydów była możliwa. Pytanie jest dlaczego była możliwa? Jakie cechy tego narodu pozwalają im traktować innych, i nie tylko innych rasowo, ale i własnej rasy, w tak podły i bezduszny sposób?
    Otóż odpowiedź jest bardzo trywialna- TA CECHA BEZWZGLĘDNEGO PODPORZĄDKOWANIA SIĘ SILE I WYSŁUGIWANIA SIĘ JEJ JEST CECHĄ UMOŻLIWIAJĄCĄ PRZETRWANIE RASY ŻYDOWSKIEJ!!!!

    Pozdrawiam.

    AdNovum

    ps. warto przeczytać książkę Douglas'a Reed'a " Kontrowersja Syjonu", gdyż w niej wyjaśnił autor psychologiczne aspekty charakteru i moralności żydowskiej.
  • @krzysztofjaw 09:28:33
    Tak liczba Żydów- ofiar Holokaustu jest przynajmniej o 100% ZAWYŻONA.
    Prawdziwa liczba waha się koło 3 milionów i jej nie przekracza. Liczba 6 milionów została wymyślona po zakończeniu II W.Ś. i miała na celu moralne wymuszenie na Aliantach zgody na powstanie państwa Izrael, pomoc diaspory amerykańskiej w finansowaniu Izraela, przerażenie współziomków i tym samym niejako przymuszenie ich do zasiedlenia "Ziemi Obiecanej", traktowania jako oręż walki z antysemityzmem, no i oczywiście miała na celu również poprzez swą wielkość ofiar pomniejszyć skalę ofiar innych narodów, a więc polskich ofiar nazizmu i rosyjskich ofiar bolszewizmu.

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @Wiesław P
    Witam ponownie

    Dziękuję za linki. Zerknę na pewno...

    Ja proponuję Panu obejrzenie filmu, który prawdę (delikatnie na razie), ale zaczyna ukazywać z perspektywy Żydowskiej... Nie iwem na ile ten film musiał powstać w świetle nowych faktów, a na ile jest zrobiony całkowicie uczciwie... Niemniej pokazuje fałszerstwo i perfidię syjonistów... chcociazby w świetle szerzenia nienawiści rasowej do innych narodów wśród swoich najmłodszych obywatelli... TO OHYDNE....

    Zniesławienie - part 1/8 - http://youtu.be/0Z4bs-cR2z8

    Pozdrawiam
  • @Wiesław P
    Szanowny Panie Wiesławie...

    Rozumiem Pana emocje. Sam Pan mówi, że interesuje się tym tematem od kilkunastu lat. Wiem jak to jest, gdy zaczyna poznawac się prawdę i to przerażającą. Sam tego doswiadczyłem tracąc złudzenia i poznając prawdę o powstaniu III RP i upadku komunizmu... Gdy doszła do mnie cała prawda to pierwszą rzeczą była wsciekłość i żal. Pojawiła się też agresja... ale teraz patrze na to troche ez emocji... Prawda i tak zwycięży i musimy jej pomóc... Tylko, że nasza pomoc musi być barszo ineligentna i raczej emocje nam nie pomogą, a raczej zaszkodzą.

    Zdrajca Wałęsa vel. Bolek jest ZDRAJCĄ ideałów Solidarności o oszustem perfidnym wszystkich jej członków i całej Polski. To mówię bez emocji. Natomiast nie chcę uzywac epitetów i ublizających słów. To, że jest Żydem tylko pozwoliło mi zrozumiec jego działanie.

    Mam prośbę... unikajmy tak trochę emoconalnie pejoratywnych słów jak: parchy czy innych. Unikajmy złych emocji i języka nienawiści. Mówmy oszuści i kłamcy. Mówmy hipokryci zaslepieni pieniądzem jak Ci biblijni Kap[łani skazujący Jezusa na śmierć... To są fakty... ale nie wzywajmy do jakiejś zemsty czy nie wyzywajmy wulgarnie...

    Pozdrawiam serdecznie
  • @Wiesław P
    Witam ponownie...

    ""czy "Une" nas testują na ile mogą się posunąć? Czy testują naszą wytrzymałość i sprawdzają co jeszcze muszą wymyśleć aby nas zmusić do wybuchu po to aby mogli go utopić we krwi?""...

    To jest najważniejsza konkluzja.. która trzeba rozwijać i przekazywać dalej...

    Nie można było Amerykanów przekonać do wyniszczenia Iraku i Afganistanu a tym samym przejęcia kontroli nad tamtejsza ropą oraz ożywienia rodzimych i swoich firm zbrojeniowych.... ? Nie można było...

    Nie można było tak bezceremonialnie skłamać o chemicznej broni masowego rażenia...? Nie można było...

    Ale atak na WTC zmienił wszystko... Atak przypominajacy "wyburzenie" dokonany przez "siły terrorystyczne człowieka), który był amrykańsko-syjonistycznym agentem USA... uhmmm...

    No to po takim ataku musiała byc i nastąpiła ZEMSTA popierana przez Amerykanów...

    -----------------------------------------------------------

    A najlepsi są AfroAmerykanie, którzy uwierzyli, że mają swojego czarnego Prezydenta USA... Majstersztyk Syjonistów... O,Bama jest Żydem po matce a jego babka (u której się wychowywał jest spowinowacona z Rothschildami i była pierwszą kobietą wiceprezesem Banku Hawaje). Żona O'Bamy jest czarna syjonistka a jej wujek Naczelnym Rabinem Czarnych Syjonistów w USA (siedziba: Chicago)... Ot... i taki to murzyn z tego syjo-komunisty O,Bamy...

    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 11:01:33
    Afroamerykanie jako sojusznicy żydowskiej diaspory.
    Otóż żydowska diaspora może tylko i wyłącznie wykorzystywać w realizacji swoich celów zdemoralizowanych goi. Wśród społeczeństwa amerykańskiego wzt. biali nie za bardzo nadają się do wykorzystania jako narzędzie ze względu na odpowiednio ukształtowaną świadomość historyczną, wiarę oraz moralność. Natomiast ludność kolorowa, a głównie pochodzenia czarnego, nadaje się wyśmienicie do realizacji, jako odpowiednie narzędzie, celów amerykańskich syjonistów. Celem zaś jest przejęcie całkowitej kontroli nad USA, aby to uzyskać konieczne jest ujarzmienie białej większości, zniszczenie moralności chrześcijańskiej, pozbawienie broni, następnie zdeprawowanie i odsunięcie od wpływu na losy kraju.
    Proszę zwrócić uwagę jakie jest bliźniacze podobieństwo stosowanej taktyki w USA przez brać żydowską z taktyką stosowaną przez bolszewików po rewolucji w Rosji i w podbitych w czasie II W.Ś. krajach, kiedy to największymi sojusznikami władzy "ludowej" wśród tubylców byli zdemoralizowani lumpenproletariusze i wiejska biedota oraz deklasowana inteligencja. Jednocześnie zaś wszyscy ci, którzy reprezentowali jakąś moralność, zasady i posiadali świadomość patriotyczną byli bezwzględnie przy użyciu wszelkich możliwych środków zwalczani. Dzisiejsza III RP jest oczywiście spadkobierczynią tego stworzonego przez bolszewików "nowego ładu społecznego" ze wszystkimi daleko idącymi konsekwencjami.
    Czy obecnie w USA nie dzieje się podobnie z tą tylko różnicą, że proces tworzenia "nowego Ładu społecznego" przebiega powoli, w sposób niezauważalny, liczony na wiele pokoleń, bo po prostu jest to proces ewolucyjny, a nie rewolucyjny.
    Celem ostatecznym żydowskiej diaspory w USA jest po przejęciu całkowitej władzy w tym kraju, przejęcie jej nad całym światem.
    Nie udało się to im organizując rewolucję w Rosji, nie udało się im to wywołując II W. Ś. ale dziś gdy USA są żandarmem świata, przejmując władzę nad tym żandarmem są już bliscy zrealizowania ostatecznego celu "narodu wybranego".

    Pozdrawiam.

    AdNovum

    ps. polecam jeszcze jedną książkę Andrew MacDonald "Dzienniki Turnera".
  • @Wiesław P 12:06:26
    Cytuję: " nie 3 mln lecz 300 tyś jak wynika z dokumentów skrupulatnych w tym Niemców przejętych przez US Army..."- pisząc takie herezje ośmiesza Pan uzasadnioną krytykę żydowskiej idei antysemityzmu i ich biznesu- "przemysłu holokaustu" oraz pozbawia wiarygodności źródła i dane jakie Pan prezentuje.
    Może to taka pokrętna metoda?
    Otóż, w samym Gettcie warszawskim przebywało ponad 300 tyś Żydów, a w sumie w około 200 Gettach założonych w Polsce przebywało około 2 mln. Jeśli uwzględnimy również likwidację mniejszości żydowskiej w innych państwach okupowanych oraz sojuszniczych, w tym żyjących w III Rzeszy, to liczba około 3 milionów eksterminowanych Żydów może odpowiadać (oczywiście w dużym przybliżeniu) rzeczywistej ich ilości.
    Natomiast liczba 300 tyś podana przez Pan odpowiada liczbie osadzonych Żydów w Gettcie warszawskim wzt. proszę wyjaśnić co się stało z Żydami osadzonymi w tym Gettcie? Czyżby wysłani zostali przez nazistów na wycieczkę do Ziemi Obiecanej?
    Proszę nie żartować z poważnych spraw i nie ośmieszać tematu, bo rzutuje to nie tylko w wiarygodność tematu ale również i Pańską wiarygodność.

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @Wiesław P 14:19:51
    Co pan się tak uniósł nerwowo? Myślę, że temat jest już zamknięty, a dyskusja z panem całkowicie bezprzedmiotowa.
    Ośmiesza pan temat i siebie zapętlając się w drugim poziomie propagandy. Przynajmniej w tym temacie sprawa się wyjaśniła jaką rolę pan pełni na różnych portalach jako aktywny uczestnik niektórych tematów.
    Pańskie zadanie jest, przez używanie drugiego poziomu propagandy, ogłupienie i zdezorientowanie nieznających tematu czytelników. Metoda ta polega na przytaczaniu skrajnie odmiennych danych i informacji w stosunku do obowiązującej linii propagandowej czym pośrednio pan je uwiarygadnia gdyż stają się przez takie skrajne porównanie bardziej odpowiadające prawdzie.
    Iście żydowska POkrętna metoda, doświadczamy jej coraz częściej.
    We wpisie z 13:42:14 podałem panu przykład ewidentnej nielogiczności zaprezentowanej przez pana 300 tys zgładzonych żydów gdyż w samym Gettcie warszawskim było zgromadzonych ponad 300 ich tysięcy. Nie umie pan wyjaśnić jak to jest możliwe, że Holokaust obejmował taką samą liczbę zgładzonych żydów. Czy to oznacza, że żydzi z Getta warszawskiego zostali puszczeni wolno? Inni zaś wywożeni z całej okupowanej Europy trafiali zamiast prosto do Komór Gazowych to wysyłani byli statkami do Palestyny lub jakiejś innej Ziemi Obiecanej?
    Tym razem przesadził pan na full- więc niech inni wyciągną wnioski, bo wg. mnie intencje pana zostały dobitnie obnażone- pan jest zwykłym prowokatorem, a nie adwersarzem.

    AdNovum
  • @Wiesław P 14:55:59
    Cytuję: "Skąd pan wie że było ich tam akurat 300 tyś. i co się z nimi stało?"- szanowny panie jeśli zadałby pan to pytanie za 300 lat to pewnie wprowadziłby pan pytającego w konsternację, natomiast dzisiaj gdy żyja jeszcze świadkowie zbrodni to pytanie jest znamienne i wielce niestosowne, bo robiące z adwersarza idiotę.
    Oczywiście, że nie ma dokumentów bo zostały zniszczone wraz z warszawskim Gettem i jego przymusowymi mieszkańcami. Tak samo nie ma dokumentów o obozie zagłady tzw. KL Warschau zlokalizowanym na terenie tego Getta.
    Co do mojej wiedzy, akurat tu pan bardzo źle trafił ze swoją namolną propagandą gdyż moja rodzina pochodzi z Warszawy i sama na własne oczy to widziała; a więc potworne zagęszczenie, gdy w mieszkaniach zdolnych pomieścić przeciętną rodzinę mieszało 3/4 rodziny, a do tego jeszcze masę ludzi musiało nocować po strychach, klatkach schodowych, bramach a nawet pod gołym niebem. Zagęszczenie na terenie Getta było potworne gdyż z terenu całej Warszawy i okolic ściśnięto na niewielkiej przestrzeni jednej dzielnicy do tego nie w pełni zabudowanej 300 do 500 tysięcy ludzi. Dowodami na obliczenie ilości tychże Żydów zgromadzonych w Gettcie warszawskim są szacunkowe i wynikają z szacunkowej liczby mieszkańców pochodzenia żydowskiego będących mieszkańcami Warszawy i okolic. Oczywiście dziś może pan to kwestionować w celu przedstawienia swoich tez ale jest to chybiona próba.
    Poza tym pewnie ci Żydzi więźniowie Gett pojechali wywiezieni przez niemców na wczasy do sanatorium lub może nad Morze Czarne.
    Widzi pan, propaganda ma swoje granice i te niestety tym razem ewidentnie pan przekroczył, ze szkodą dla sprawy.

    AdNovum
  • ps.
    Czy odwiedził pan choć jeden Obóz Zagłady, np. Sobibór, Treblinkę, Bełżec, Chełmno n/Nerem? Czy rozmawiał pan ze świadkami- Polakami, mieszkańcami okolic tych Obozów? Oni nie kłamią i ich wiedza została zachowana dla potomności.
    jedyne co Żydzi zrobili w sprawie liczby pomordowanych swoich ziomków to zawyżyli ją około 100% z przyczyn wymienionych przeze mnie we wpisie z 10:07:05.
    Dodam jeszcze, że poza zeznaniami obsługi Obozów Zagłady są jeszcze dokumenty pośrednie pozwalające szacować liczbę zgładzonych Żydów, tymi dokumentami są Listy Przewozowe transportowanych koleją DB
    osób na stracenie.

    AdNovum

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY

więcej