Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
847 postów 2310 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

Dlaczego posiadanie własnej waluty jest koniecznością?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ale żeby mieć poczucie własnej wolności, choćby poprzez posiadanie gotówki to jeszcze musimy żyć w kraju w miarę suwerennym i niepodległym a jednym z warunków jest konieczność posiadania własnej waluty. W przypadku Polski jest to nasz polski złoty.

 We wczorajszym swoim poście [1] wskazywałem na to, iż nie możemy pozwolić, aby z obiegu finansowego wycofano gotówkę jako powszechny środek płatniczy zastępując jej wartość jedynie zapisami elektronicznymi. Stwierdziłem w nim, że jest to jeden z warunków zachowania przez nas choć namiastki indywidualnej wolności. 

 
Ale żeby mieć poczucie własnej wolności, choćby poprzez posiadanie gotówki to jeszcze musimy żyć w kraju w miarę suwerennym i niepodległym a jednym z warunków, aby te przymioty przez dane państwo były realne jest konieczność posiadania własnej waluty. W przypadku Polski jest to nasz polski złoty. 
 
O zaletach posiadania przez państwo własnej waluty napisano dziesiątki artykułów, odbyto wiele konferencji naukowych, uczy się też o tym na uczelniach czy kierunkach ekonomicznych (tych jeszcze nauczających obiektywnie). Ogólnie całość dyskusji na ten temat można sprowadzić do kilku podstawowych konstatacji, które stanowią clou korzyści z posiadania własnej waluty [2], [3], [4], [5].
 
Po pierwsze. Posiadanie własnej waluty jest warunkiem niezależnej państwowości, atrybutem suwerenności. W dzisiejszym świecie suwerenność państwa jest w wielu aspektach ograniczana przez różnego typu uwarunkowania międzynarodowe, w tym unijne, bo do tej UE jednak weszliśmy. Na szczęście są takie obszary, w których nasz kraj wciąż zachowuje swoją suwerenność. Takim obszarem jest polityka pieniężna. Jest to bardzo ważny atut Polski. Z prawem do prowadzenia własnej polityki pieniężnej wiąże się prawo do posiadania własnej waluty narodowej. Co prawda przystępując do UE daliśmy możliwość rezygnacji dla niej z własnej waluty, ale nie został określony żaden termin, kiedy tego dokonamy. I dobrze, bo to możemy przeciągać w nieskończoność a dzisiejszy szef NBP podkreśla, że Polski na razie nie stać na przyjęcie feralnego dla krajów Południa Europy Euro. I oby nas nie było stać do czasu, kiedy ta wspólna europejska waluta upadnie, a tego jestem pewien. 
 
Po drugie. Własna waluta jest narzędziem zarządzania gospodarką. Manipulując w sensie pozytywnym stopami procentowymi czy też kursem walut oraz kosztami transakcyjnymi istnieje możliwość wpływania na stan i rozwój gospodarki. I jest to wielki atut. Jak wskazują dane od początku funkcjonowania strefy euro kraje dojrzałe posiadające własne waluty narodowe osiągają szybsze tempo rozwoju gospodarczego niż strefa euro ogółem. Co więcej, na poziomie społecznym, czyli odnoszącym się do uwarunkowań na rynku pracy, sytuacja krajów dojrzałych posiadających własne waluty narodowe jest także korzystniejsza. Kraje te charakteryzują się niższym poziomem stopy bezrobocia niż strefa euro. Dotychczasowe doświadczenie pokazuje więc, że możliwe jest osiągnięcie sukcesu gospodarczego, doprowadzenie do szybkiego poziomu wzrostu gospodarczego i dobrej sytuacji na rynku pracy bez likwidacji waluty narodowej. Także wiele krajów o nieco niższym poziomie wzrostu gospodarczego albo nawet krajów jeszcze biedniejszych zachowało swoją walutę narodową i własny bank centralny prowadzący krajową politykę pieniężną. Warto zauważyć, że spośród krajów UE własne waluty zachowały: Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Dania, Polska, Rumunia, Szwecja i Węgry. Do tego grona jeszcze niedawno należała również Wielka Brytania, ale po Brexicie jest już traktowana jako kraj poza Unią. I jak na razie nie widać chęci tych krajów do przyjmowania wspólnej waluty. 
 
Po trzecie i chyba najważniejsze. Własna waluta jest niezbędna w okresach kryzysów i przeciwdziałania im. Stanowi najważniejszy element ochrony własnej gospodarki przed kryzysem. Kiedy gospodarka kraju słabnie, spada popyt wewnętrzny, obywatele mają mniej pieniędzy i mniej kupują, rząd mniej wydaje na inwestycje, wówczas jedyną nadzieją pozostaje trzeci składnik PKB – eksport. W czasach kryzysu waluta krajowa słabnie, rosną kursy walut zagranicznych, co powoduje iż ceny naszych produktów są dla zagranicznych kontrahentów bardziej atrakcyjne. Wówczas jest szansa, że eksport się zwiększy i nadrobi ubytek w części popytu wewnętrznego czy inwestycji rządowych. Dzięki temu bezrobocie ma szansę przestać rosnąć, wpływy do budżetu spadać, gospodarka przestanie się kurczyć. Łatwiej będzie wyjść z kryzysu. Powtarzam: doświadczenie różnych krajów pokazuje, że w sytuacjach osłabienia koniunktury gospodarczej kurs waluty narodowej zazwyczaj się osłabia. Dzięki temu rośnie rentowność eksportu oraz poprawia się opłacalność krajowej turystyki. Pozwala to łatwiej wyjść z okresów stagnacji bądź wręcz recesji. Takich możliwości nie ma, gdy nie ma się własnej waluty i jest się uzależnionym np. od decyzji EBC (Europejskiego Banku Centralnego), który dba dziś tylko o interes Francji i Niemic (ewentualnie Holandii). Posiadanie własnej waluty umożliwia też płynną, dokonywaną przez bank centralny regulację kursu waluty poprzez tzw. interwencje na rynku walutowym, czyli aprecjację lub deprecjację (dewaluację) własnej waluty. Jeśli więc kurs jest za wysoki i tworzy w ten sposób warunki niesprzyjające rozwojowi gospodarczemu, to można go próbować obniżyć poprzez taką interwencję. Ta operacja działa także w drugą stronę. "Nazywa się to wojną walutową. Wtedy gospodarka kraju, który zdewaluował własną walutę jest bardziej konkurencyjna w stosunku do gospodarek sąsiadów. Produkuje taniej. Czy to się sąsiadom może nie podobać? Może. Często się nie podoba. Ba, nawet zawsze. Czy u progu idei powstania wspólnej waluty, nie było przypadkiem pozbawienie gospodarczych konkurentów tego właśnie narzędzia stymulowania własnej gospodarki? Pytanie, moim zdaniem, retoryczne" [4]. Ponadto jest możliwe swobodne regulowanie/ustalanie stopy procentowej, która decyduje o dostępności pieniądza na rynku (oprocentowania kredytów), czyli jego podaży. To też jest bardzo ważny atrybut, gdy gospodarka zaczyna stopniowo popadać w kryzys. Można to zobaczyć na przykładzie obecnego kryzysu koronawirusowego, kiedy to NBP obniżał stopy procentowe, aby polscy przedsiębiorcy mogli (mogą) uzyskiwać tańszy pieniądz a tym samym jakoś uchronić się przed bankructwem. 
 
Reasumując. Bez własnej waluty Polska byłaby bezbronna w razie dużych kryzysów i nie mogłaby się rozwijać w takim tempie jak do niedawna, czyli przed koronakryzysem. Bylibyśmy zdani - z walutą Euro - na łaskę EBC a tym samym moglibyśmy tylko liczyć na jałmużnę od bogatszych od nas krajów, które chcemy dogonić gospodarczo. Bez złotego ta pogoń nigdy się nie uda, bo wielkim krajom w postaci Niemic czy Francji nie zależy, żeby nasza gospodarka dynamicznie się rozwijała i była konkurencyjna w stosunku do nich. Już to przerobiły kraje Południa Europy, gdzie ich konkurencyjność po przyjęciu Euro drastycznie spadła i musiały się po prostu zadłużać ponad miarę. Na walucie Euro najbardziej zyskały Niemcy.  Po wprowadzeniu wspólnej waluty Niemcy stały się „Chinami Europy” odnotowując z roku na rok znaczną nadwyżkę w bilansie handlowym z innymi państwami unii walutowej. A pomyśleć, że D. Tusk deklarował, iż Polska może przyjąć Euro nawet w 2012 roku... Ale co mógł wówczas deklarować człowiek całkowicie wspierający niemiecką politykę i gospodarkę?
 
Tak na zakończenie jeszcze jeden atut/cytat posiadania własnej waluty. Mając ją własną Polska jest "względnie bezpieczna i nie podzieli losu Grecji sprzed lat . Oczywiście, atak spekulacyjny na polski dług jest możliwy, ale mało prawdopodobny. Co wtedy może zrobić kraj, odcięty od źródeł zewnętrznego finansowania? W ostateczności uruchomić drukarki banku centralnego. NBP mógłby, po drobnej przeróbce ustawy o NBP, skupować polski dług obniżając jego rentowność. Tak jak robi to FED oraz Bank of Japan. Oczywiście wszystko we właściwych proporcjach i przy właściwym ukierunkowaniu strumieni pieniądza w gospodarce" [4].
 
 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com

KOMENTARZE

  • Jest to konieczność.
    Ale większość Polaków się tego zrzekła, akceptując Traktat Akcesyjny. Tam był zapis o przyjęciu euro. Że mało kto czyta takie rzeczy? Trzeba byc kretynem aby podpisywać coś bez czytania.
  • @Wican 17:07:04
    Na szczęście nie ma określonej daty przyjęcia Euro, więc możemy to przeciągać w nieskończoność.
    Pzdr
  • @krzysztofjaw 18:43:09
    Najlepiej wejść do strefy euro w 2556.
  • @krzysztofjaw 18:43:09
    Możemy? Każdy polski rząd ulega presji. Gdyby poszedł konkretny nacisk, to by szybko to zostalo wprowadzone
  • @Wican 21:00:04
    Wtedy by odsłoniły się polskie zarobki w pełnej krasie.
  • Trzeba wyjść z MFW
    TRzeba wyjść z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Węgry to zrobiły.
    "Stabilizacja kursu zewnętrznego waluty (dawniej gold standard dziś Międzynarodowy Fundusz Walutowy) prowadzi do uzależnienia wewnętrznej gospodarki w zakresie cen, obiegu pieniężnego i kredytu" ... wytwarza "zalezność od czynnika obcego" cyt. Mit Złotej Waluty, autor Jerzy Zdziechowski
  • Podaż pieniądza
    Podaż pieniądza w Polsce jest regulowana przez bankierów wg ich widzimisię mającym za cel największy dla nich zysk a nie wg potrzeb rozwojowych Polski i nie wg zapotrzebowania na pieniądz. To obfitość pieniądza powoduje że gospodarka się rozwija.

    Poniżej uchwała Kongresu która zadała cios złotej walucie przed wojną w USA: "Potrzeba oświadczenia drogą uchwały że złote klauzule (mój przypis: a teraz mamy Międzynarodowy Fundusz Walutowy) są sprzeczne z zasadami właściwego postępowania w sprawach publicznych, wypływa z doświadczeń związanych z nagłością potrzeb, które się obecnie zjawiły. Te złote klauzule (a teraz MFW) pozbawiają rząd mocy stworzenia waluty i określenia jej wartośc." cyt. Mit złotej waluty, autor Jerzy Zdziechowski
  • @zbig71 21:29:19
    Dokładnie. A teraz Glapiński chce wprowadzić banknot 1000zł. Po co? Czyżby spodziewano się sporej inflacji? Teraz PiS ma problem, ale może Amerykanie zajmą się sobą i rewolucja u siebie. Już w Alabamie nauczyciele nie mogą pytać o płeć ucznia. I może odwalą się od nas i przestaną tak mocno wspierać żydowskich wyłudzaczy. Zwlaszcza, ze znowu wraca tematyka odszkodowań dla Murzynów. Ja jeszcze bym podpowiedział Indianom, żeby wytąpili o mienie bezspadkowe. Meksykanów również. Tam będzie wesoło. Dzisiaj ogladałem wywiad z jenym Demokratą Fordem Juniorem a na ścianie portret MAO. Czyli rewolucja kulturalna pewnie przyspieszy
  • Rozwój Gospodarki czy kurs waluty?
    Przed drugą wojną światową w Polsce poświęcono gospodarkę narodową dla waluty. Polska miała wtedy obieg pieniężny oparty na złocie i banksterzy bardzo pilnowali Polski w tym zakresie. Parytet złota został utrzymany za wszelką cenę pomimo że inne kraje w tamtym czasie od niego już odeszły. "Parytet złota został utrzymany kosztem kalorii, protein i tłuszczów, z których w obecnym systemie pieniężnym i gospodarczym ludność polska w swych szerokich masach jest wydziedziczona." str.60, "Mit złotej waluty" r.1937, Jerzy Zdziechowski. Polacy przeżyli wtedy tylko dzięki kartoflom i życie, jak udowodnił w swojej w/w książce Zdziechowski. Nie było wystarczającej ilości pieniądza w obiegu w Polsce bo ilość pieniądza była zależna od ilości polskiego złota którym dysponowali zagraniczni żydowscy finansiści.
  • @ Autor, All
    "Na szczęście są takie obszary, w których nasz kraj wciąż zachowuje swoją suwerenność. Takim obszarem jest polityka pieniężna."

    Aż nie wiem jak to skomentować....

    1*
  • @Prezydentka 22:18:01
    "To obfitość pieniądza powoduje że gospodarka się rozwija."

    O tym to decyduje swoboda działalności gospodarczej.
    Ona ma swoje uwarunkowania prawne, podatkowe, środowiskowe i właśnie monetarne.
    Najlepszym wskaźnikiem prawidłowego rozwijania się gospodarki jest... demografia (relacja odwrotna nie zachodzi) rdzennej populacji.

    Właśnie po tym jaka jest w Polsce demografia widać jaka jest klęska gospodarcza. Nawet dzieci nie chcą się rodzić, a idzie ku gorszemu...

    Kwiatuszek dla Prezydentki:

    @---->>>>>>>>>--------------------------
  • @Prezydentka 22:28:33
    "Przed drugą wojną światową w Polsce poświęcono gospodarkę narodową dla waluty. Polska miała wtedy obieg pieniężny oparty na złocie i banksterzy bardzo pilnowali Polski w tym zakresie. "

    To bardzo ważny komentarz.

    Dobrze, że Szanowny Autor zrobił wpis na ten temat (treść to inna sprawa ;-)))) ) to mogła go Pani zamieścić.
  • @Wican 22:19:48
    500 już wypuścili, a tersz 1000? Rzeczywiście, inflacja będxie spora.....
    Żydowskivh wyłudzaczy nic nie powstrzyma w obecnej sytuacji......
  • Jak powinien wyglądać polski system finansowy?
    „Polski system pieniężny nie powinien szukać wzorów obcych, bo ich nie znajdzie, bo musi być dostosowany do polskich problemów. „Powinien się oprzeć na odwróceniu zasady, na której opierała się waluta złota w Polsce (mój przypis: a teraz MFW)”. Czyli odrzucić deflację wymuszoną nadrzędną dyrektywą stabilizacji kursu zewnętrznego za cenę obniżania cen i rentowności, podkręcania śruby podatkowej i zwiększania angażowania krajowego rynku finansowego dla zasilania konsumpcyjnego budżetu państwa. „Wręcz przeciwnie, trzeba śmiało poświęcić kurs zewnętrzny pieniądza rownowadze wewnętrznej i rozwoju sił narodowych.” („Mit Złotej waluty” str.175 )
  • @Jasiek 23:31:14
    Dokładnie. "Obfitość" pieniądza to spadek jego wartości czyli inflacja,
  • @zbig71 00:58:44
    Rząd skupuje hotele. Po co?
    W lasach zauwazyłem wręcz rabunkową wycinkę drzew. Po co? I żaden leśnik nic nie wie. Czy te lasy są jeszcze państwowe? Czy tylko pozwalają nam jeszcze po nic chodzić? Wolno nas gotują. Nie wrzucają na wrzątek, aby ludzie się nie połapali zbyt szybko i nie wyskoczyli z kotła.
  • @Prezydentka 22:18:01
    Ewentualne wyjście Polski z MFW jest procesem skomplikowanym i nie przyniosło by dla nas nic dobrego. Tak naprawdę jak na razie wystarczy to, że mamy własną walutę niepowiązaną z kursem Euro. To i tak bardzo dużo. Owszem nieraz koszty uczestnictwa w MFW są wysokie, np. wtedy, gdy musimy utrzymywać otwartą linię kredytową. Ale teraz jest tak, że jej nie utrzymujemy na zbyt wysokim poziomie a tym samym koszty są zdecydowanie mniejsze niż te z lat 2007-2015.

    Co do powiązania wartości waluty ze złotem. Opinie są różne. ja uważam, że swego czasu było to bardzo dobre rozwiązanie utrzymujące inflację w ryzach i nie powstawał dług jako pieniądz. odejście od waluty powiązanej ze złotem spowodowało powstanie pieniądza fiducjarnego, które swobodnie można obciążać długiem. Na tym skorzystały wielkie rody bankierów w stylu Rothschildów tworząc własne potęgi finansowe i zadłużając państwa oraz ludzi niemiłosiernie. Do tego doszła inflacja obniżająca wartość pieniądza. To też wynik odejścia od parytetu złota.

    pzdr
  • @Wican 22:19:48
    Niestety nie słyszałem o tych planach wprowadzenia nominału 1000 złotowego ale jeżeli tak jest, to wydaje mi się, że ma służyć jako pieniądz depozytowy.
    Pzdr
  • @Prezydentka 08:30:05
    Opiera się Pani na jednej książce i jednej opinii. Proszę zważyć - powtarzam - że odejście od parytetu złota spowodowało powstanie żydowskich potęg bankierów. To właśnie im najbardziej zależało, żeby od tego parytetu odejść. Warto obejrzeć dwuczęściowy film "Money is dept" (pieniądz jako dług) - jest na YouTube.
    Pzdr
  • @krzysztofjaw 12:22:37
    Glapiński wspominał. Jkao depozytowy? Bez jaj. W dobie, gdy chcą odchodzic od papierka? Może przy okazji zechcą tam wstawić Lecha Kaczyńskiego?
    A inflacja będzie. Juz jest wysoka, a nowe podatki dopiero wchodzą, danych oficjalnych więc na ten rok jeszcze nie podaje się.
  • @Wican 10:31:01
    Nic nie wiem o skupywaniu hoteli przez państwo lub - jak na razie - sprzedaży naszych, polskich lasów. Za czasów PO chciano te lasy sprywatyzować. W nocnym głosowaniu przewagą pięciu posłów PiS pomysł zmiany Konstytucji w tym zakresie upadł. I jak na razie mamy status quo.
    Pzdr
  • @krzysztofjaw 12:29:04
    Polski Holding Hotelowy powstał w 2018 roku i już posiada 18 hoteli. Rzecznikiem tego jest żona ministra spraw wewnętrznych Szefernekera. Dojna zmiana w prkatyce. Teraz robia podchody pod Gołebiewskiego.
    Szefem PHH jest Gheorge Cristescu (jakoś niepolskie to nazwisko
    A o sprzedaży lasów też nic nie wiem. Ale mieszkam na wsi, wokoło mnóstwo lasów. I nigdy takiej rabunkowej wycinki tutaj nie było. A się nie sadzi nowych drzewek. Lokalne władze Lasów też nie wiedzą. Ot, dostają polecenie, przyjeżdżają firmy ze sprzętem z innego województwa i robią masową wycinkę.
    Oddają nasz majątek. Jakoś Żydzi już japy nie drą, a to może oznaczać że ich roszczenia są powoli realizowane.
    PiS na służbie obcych
  • @Wican 10:28:27
    "Obfitość" pieniądza wcale nie oznacza jednoznacznie inflacji. To jest przejęty frazes skrótowy, pomijający założenia dla takiego przypadku.
    Tym założeniem jest fakt, że sterowanie pieniądzem nastawione jest na dryf wiecznie tworzącego się niedoboru pieniądza obiegowego, który będzie uzupełniany kredytem, robionym przez bardziej potrzebujących pieniądza. Dlatego stosuje się uproszczenia myślowe, że więcej pieniędzy załatwi sprawę niedoboru pieniądza w obiegu.
    No ale nikt nie wyjaśnia, że czym innym jest sterowanie w układzie sterowania otwartego, gdzie dokonuje się pomiarów chwilowej wartości rynku i dokonuje dokładania lub ujmowania pieniądza, a czym innym sterowanie w układzie sterowania zamkniętego, gdzie mierzy się inny parametr (dryf inflacyjny), niż wartość chwilową rynku, bo to jest trudne do zmierzenia, choć na dzisiaj by się dało, gdyby chciało. Więc mierząc dryf inflacyjny steruje się popytem na kredyty, które wprowadzają impulsy dokładające pieniądze w obieg, które z czasem są usuwane przy spłacie rat kredytowych. Zdziechowski właśnie szacował wartość rynku, bo nie miał dokładnych sposobów na pomiar chwilowej wartości rynku. Tę wartość nazywał parytetem gospodarczym. Tak dokładnie w systemie obiegowym należy mierzyć nie tylko chwilową wartość rynku, ale również wartość produkcji w toku i potrzebna płynność we firmach. I to właśnie jest tym parytetem gospodarczym który określa ilość pieniądza w obiegu.
  • @Mufinek Sposypkom 12:51:52
    Jak czegoś jest zbyt obficie to wartość spada. Tak po prostu jest. A spadek wartości pieniądza, powoduje wzrost cen
  • @krzysztofjaw 12:27:14
    Parytet złota nie ma nic wspólnego z parytetem gospodarczym. Tych pojęć nie można ze sobą łączyć. Parytet złota działa na rynku pieniężnym, a rynek ten służy jako generator pieniędzy, na potrzeby rynku stanowiącego tylko jeden element parytetu gospodarczego. Pozostałymi elementami parytetu gospodarczego są; produkcja w toku, materiały w magazynach, i nieodzowna płynność w firmach i u konsumentów.
    Gdy nie ma parytetu złota na rynku pieniężnym złoto zastępowane jest substytutami pieniądza, opartymi o dług (pracę do wykonania w przyszłości).
    Działają tu dwa odrębne rynki. Jeden rynek ściśle rozliczany(pieniężny), a drugi rynek ustawia się samoczynnie w sterowaniu, na niedobór pieniądza, by się regulowała ilość pieniądza w obiegu na zasadzie, że przybędzie pieniądz automatycznie, bo pierwsi zgłoszą się po kredyty najbardziej potrzebujący pieniądza. To doprowadza do dojenia dóbr z rynku przez banki. Dlatego tak, bo to zmniejsza moc nabywczą zadłużonych firm i konsumentów. Oni mniej kupią niż by kupili, gdyby stale mieli płynność. Tzn zawsze posiadali dyspozycyjne pieniądze na ich potrzeby bieżące.
  • @krzysztofjaw 12:27:14
    Szanowny Panie
    Odnosząc się do Pana sugestii: "Opiera się Pani na jednej książce i jednej opinii" Gwarantuję Panu że przeczytałam wystarczajacą ilość ksiażek, w tym o ekonomii, żeby powiedzieć że nie liczy się ilość tylko jakość.
    Co do Pańskiekgo komentarza: "odejście od parytetu złota spowodowało powstanie żydowskich potęg bankierów" to stało się to właśnie dlatego że oni ODESZLI od tego parytetu a inne kraje nie odeszły. Banksteria w ten spoób cyckała soki z innych krajow wykorzystujac je niemiłosiernie, drenują z pieniędzy i z towarów co zresztą teraz też robią poprzez MFW. Bo prawo do druku pieniądza ma tylko kilka państw i to one przejmują dobra i bogactwa innych państw. Polsce natomiast zabrania się drukować pieniędzy a Glapiński jak ten osioł się ich słucha.
  • Zakończyć doktrynę monetarystyczną w Polsce
    Obecne rządy powielają przedwojenny schemat sanacyjny jeśli chodzi o ekonomię i finanse. Stosują monetarystyczną doktrynę ekonomiczną w oparciu o MFW w której podporządkowywują całą polską gospodarkę pieniądzowi czyli banksterom i ich zyskom. Zamiast stosować doktrynę ekonomiczą opartą o parytet gospodarczy w której to pieniądz pełni rolę służebną do gospodarki czyli drukuje się go tyle ile trzeba a nie tyle na ile pozwala bankster z MFW. Doktryna ekonomiczna oparta na parytecie gospodarczym pozwala rozwijać się gospodarczo i nakierowana jest na zapewnienie narodowi środków do przeżycia dostraczając mu godnego dochodu z własnej pracy czy działalności gospodarczej. To trzeba w Polsce wprowadzić a nie opierać się na MFW.
  • @Prezydentka 16:02:24
    Współczesny monetaryzm stworzył Milton Friedman. To już było 10 czy 15 lat po II wojnie.
  • @Wican 17:59:06
    nie.
  • @Prezydentka 19:10:01
    Oczywiście, ze tak. Za sanacji był raczej etatyzm, a o monetaryzmie jeszcze nie pisano.
    Monetaryzm jest to szkoła myśli ekonomicznej, za których głównych [przedstawicieli uważa się Miltona Friedmana, Annę Schwartz, Karla Brunner (reszty nazwisk nie pamiętam) Monetaryści sformułowali poglądy w zakresie polityki makroekonomicznej jako opozycyjne do nadmiernego przywiązania Keynesistów do polityki fiskalnej. Monetaryzm zajmuje się badaniem wpływu polityki pieniężnej państwa na dochód narodowy, kładzie szczególny nacisk na neutralność pieniądza w długim okresie i brak jego neutralności w krótkim okresie, a także różnicę pomiędzy realną a nominalną stopą procentową. Charakteryzuje się głęboką wiarą w samoregulujące się mechanizmy rynkowe. A gdzie w sanacji wiara w samoregulujące sie mechanizmy rynkowe?
    monetaryści koncentrują uwagę na polityce pieniężnej. Polityka fiskalna państwa, ich zdaniem, nie wywiera zbyt dużego wpływu na wysokość realnego dochodu narodowego oraz na zatrudnienie. Uważają oni także, że w gospodarce wolnorynkowej trzeba uwzględnić występowanie jakiegoś bezrobocia, jednakże zakładając jednocześnie chęć ludzi i ich dążenie do znalezienia najlepszych z możliwych miejsc pracy i istnieniu systemu zasiłków.

    Friedman ukazywał, że popyt na pieniądz jest mocno zależny od różnych zmiennych ekonomicznych i można go na ich podstawie szybko obliczyć. Tak więc, gdy państwo zwiększy emisję pieniądza ponad wyliczoną wartość, spowoduje to wzrost ilości pieniądza u ludzi, który zostanie wydatkowany w większości na dodatkową konsumpcję, a to z kolei doprowadzi do tymczasowego wzrostu standardu życia. Patrząc długookresowo taki wzrost standardu życia nie będzie miał pokrycia w podaży dóbr i usług. Krótkotrwały wzrost spożycia dóbr i usług powoduje w dłuższym czasie stały wzrost potrzeb, co wiąże się ze stałym naciskiem na wzmożoną podaż pieniądza. W takiej sytuacji państwo albo będzie wciąż zwiększać podaż pieniądza doprowadzając do powstania inflacji, albo wzbudzi niezadowolenie u społeczeństwa obniżeniem dochodów obywateli.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728

ULUBIENI AUTORZY

więcej