Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
847 postów 2310 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

J. Gowin - skórka od banana na której poślizgnie się PiS

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przede wszystkim chyba największym błędem i chyba ową tytułową najbardziej śliską skórką od banana jest Jarosław Gowin.

Wszyscy, którzy w jakimkolwiek stopniu interesują się polityką wiedzą, iż podczas wszelakich rozmów koalicyjnych najważniejsze są sprawy personalne i obszary rządzenia, za którymi te zmiany podążają. Są to dziesiątki stanowisk dla przedstawicieli danych partii. Ale jeszcze nigdy tak wyraźnie jak teraz nie było tego widać. Wielotygodniowy spór o kształt nowego rządu unaocznił wszystkim, że sprawy Polski zeszły na plan dalszy a liczyły się tylko personalia i ich udział we władzy. To smutna konstatacja, bo od PiS-u oczekiwaliśmy przede wszystkim postawy propaństwowej a nie zwykłych partyjnych rozgrywek.  
 
Być może jestem naiwny, ale ja postrzegam trochę inaczej politykę. Dla mnie nie jest ważne kto, ale co ma być zrobione a to, kto będzie to realizował jest wtórne, przy czym oczekuję, że daną dziedziną zajmować się będą ludzie do tego predystynowani. A niestety w nowym rządzie nie wszyscy spełniają ten warunek. 
 
Przede wszystkim chyba największym błędem i chyba ową tytułową najbardziej śliską skórką od banana jest Jarosław Gowin. Już wiele negatywnie o nim napisałem, ale chyba u większości zwolenników PiS ten człowiek jest nieporozumieniem. On naprawdę się na niczym nie zna i oddanie mu gospodarki, technologii oraz pracy jest katastrofą. Jako minister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL utrwalał stary układ, albo inaczej: nic nie zrobił, aby tą "stajnię Augiasza" zreformować. Jako szef nauki i szkolnictwa wyższego w rządzie PiS narobił tylko same szkody. Ale nie tylko o jego merytorykę chodzi, ale o tzw. kościec moralno-etyczny. To człowiek, który takowego nie posiada i dziwię się, że J. Kaczyński po raz kolejny obdarzył go zaufaniem i to mimo tego, że już wielokrotnie pokazał, iż na takie zaufanie nie zasługuje. 
 
Ponadto oddanie mu obszaru pracy jest policzkiem dla Solidarności, o czym mówi sam jej szef P. Duda: "Jestem zszokowany, że PiS przygotowało nam, Solidarności, polskim pracownikom taki, można powiedzieć w cudzysłowie, wspaniały prezent na czterdziestolecie związku, czyli oddano pracę skrajnemu liberałowi, panu Gowinowi, który głosował za podwyższeniem wieku emerytalnego, którego działania, jak był w Platformie Obywatelskiej, szły w tym kierunku, żeby jeszcze bardziej uelastycznić pracę".  Nic dodać, nic ująć. 
 
Oczywiście. Można powiedzieć, że minister po to ma swój merytoryczny sztab, by to on przygotowywał mu konkretne rozwiązania, ale i ten sztab się rozsypuje: ""Krzysztof Mazur poinformował, że złożył rezygnację ze stanowiska wiceministra rozwoju. Podkreślił, że przyszedł do resortu „by pracować z Jadwigą Emilewicz” i dodał: „wraz z nią postanowiłem odejść”". I sądzę, że nie będzie to jedyna dymisja. J. Emilewicz jeszcze będziemy z rozrzewnieniem wspominać. 
 
Jest też rzeczą niezrozumiałą, że ponownie ma zostać wicepremierem, podczas, gdy Z. Ziobro pozostanie tylko ministrem i prokuratorem generalnym. Czy stałoby się coś niezdrożnego, jakby Z. Ziobro pełnił również taką funkcję? Uważam, że nie i bardziej godny funkcji wicepremiera jest szef SP niż szef Porozumienia.  
 
Obym nie był złym prorokiem, ale cała ta rekonstrukcja rządu to  jedno "mieszanie cukru w szklance herbaty", dzięki któremu już cukru w niej nie przybędzie a może zrodzić tylko dalsze niepotrzebne tarcia a zmiany wcale nie muszą przynieść pozytywnych efektów. 
 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 

kjahog@gmail.com 

KOMENTARZE

  • PiS bez frakcji Gowina nie ma większości.
    A Gowin ma alternatywę. On może wysadzić dojną zmiane w powietrze. Porozumienie Gowina, LSD, PSL z Kukizem i KO maja większość chyba. Nawet bez Konfederacji.
    Inna sprawa, ze u Kaczelnika dawna udecja robi kariery. Duda, Morawiecki, Gowin, Gliński. Prezydent, premier i wicepremierzy. A tutaj czepiają się tylko Gowina, który akurat jest średnio szkodliwy jak na resztę POPiSu.
  • Zdaje dię
    Że J. Kaczyński będzie miał wgląd w najważniejsze ministerstwa jako wicepremier, więc po co te obawy? Rsczej Gowin mu na drodze nie stsnie....
  • @zbig71 17:34:07
    Ale popatrz jacy wicpepremierzy? Albo UW albo ogranicozny umysłowo Sasin
  • @zbig71 17:34:07
    "J. Kaczyński będzie miał wgląd w najważniejsze ministerstwa jako wicepremier, więc po co te obawy? "

    Jedna osoba nie jest w stanie doglądać wszystkiego. Pogubi się.

    To tak jakby generał nadzorował wewnętrzne działanie każdego pułku. Bez zezwalania niższym rangom na swobodne decyzje powoduje się paraliż albo nieposłuszeństwo.
  • @Pedant 17:41:51
    A jest Kolega pewny? Kaczelnik własnie dlatego wszedł do rządu. Bo wydaje mu się, że z Nowogrodzkiej wiele rzeczy nie widział a w rządzie to zauważy
  • @Pedant 17:41:51
    Niekoniecznie wszystko musi go interesować. Są rzeczy ważne i mniej ważne.
  • @Wican 17:39:21
    Naturalne środowisko Jarosława.
  • @Wican 17:59:31
    "A jest Kolega pewny? Kaczelnik własnie dlatego wszedł do rządu. Bo wydaje mu się, że z Nowogrodzkiej wiele rzeczy nie widział a w rządzie to zauważy"

    Tak. Jestem pewien, pogubi się. A widzieć będzie to co mu będą chcieli podsunąć podwładni jego podwładnych.

    Bez dobrych kadr na których można polegać niewiele da się zrobić.
  • @Pedant 17:41:51
    Jeszcze jedno, dlaczego tylko jedna osoba będxie miała wgląd?
  • @Pedant 18:03:59
    Możliwe. Ale to nie znaczy że nie bedzie próbował. Z tym, że takie coś powoduje, iż niemal każdy, boi się podejmowac samodzielną decyzję.
  • @Pedant 18:03:59
    I jakie kadry? Za sanacji kto robił kariery? "Kariera Nikodema Dyzmy" nie powstała z niczego, tylko pewnie z obserwacji.
  • "J. Gowin - skórka od banana na której poślizgnie się PiS"
    -------------------
    Co to ma za znaczenie, kiedy żymokomuna realizuje swoje niecne zadania wobec sierot po Polsce w atrapie Polski - niezależnie od tego, która część magdalenkowej ferajny siorbie z koryta?
    Wniosek?
    Tzw. demonkratura - to nie zabawa a ci - co to ich ojcem jest diabeł - to nie idioci.
  • @ Autor, All
    "Wielotygodniowy spór o kształt nowego rządu unaocznił wszystkim, że sprawy Polski zeszły na plan dalszy..."

    O tym było już wiadomo po wypłynięciu kwestii 447 i IPN.

    Autorze, nie zauważyłeś?

    Dla przypomnienia gwiazdeczka - sztuk 1 :-)
  • @Pedant 18:03:59
    "Bez dobrych kadr na których można polegać niewiele da się zrobić."

    Patrząc na politykę Zje....nej "Prawicy" myślę, że o jakości kadr musi decydować jakość haków - a hakowi siedzą za oceanem lub w Palestynie.
    Im hak lepszy, tym zhakowany działa skuteczniej :-(

    Smutno pozdrawiam
  • @Jasiek 19:06:59
    "Im hak lepszy, tym zhakowany działa skuteczniej :-("

    Zależy co rozumiemy przez "skuteczność". Solidne imperia opierają się na kompetencji i promocji najzdolniejszych. Anglicy to potrafili.
  • @Pedant 19:33:25
    "Solidne imperia opierają się na kompetencji i promocji najzdolniejszych. Anglicy to potrafili."

    Ależ oczywiście. Tylko po co usraelici mają mają promować ludzi z bantustanów? Wysyłają Żorżettę i wystarczy fejsbók czy inny tłiter.
    Źle myślę?
  • Gowin to taki polityczny nikt
    On nie ma poglądów ..ktoś zna poglądy Gowina ?
    On raczej jest twarzą jakichś służb...
    jego zadaniem być na pozycji i milczeć ...aż do momentu gdy dostanie polecenie..by przechylić jakąś szalę.. utopić znienacka "przyjaciół" politycznych....
    Jednym słowem kukiełka w dyspozycji służb ... nie wiem tylko jakich bo te służby oszczędnie używają Gowina.
    Innych używają służby mniej oszczędnie robiąc z nich politycznych krzykaczy robiących propagandę, klimat atmosferę, walczących, oskarżających .. ot takich typowych politycznych szczekaczy.
    A Gowin jest używany tylko od czasu do czasu w ważnych dla animatora Polskiej Polityki sprawach.
  • Posłowie PiS poparli projekt zakazujący znieważania gejów i lesbijek. Czy był to przypadek? "Nasza komisja jest specyficzna"
    Posłowie partii rządzącej na posiedzeniu sejmowej komisji ds. petycji poparli projekt zakazujący znieważania gejów i lesbijek; miałoby grozić za to aż pięć lat więzienia - czytamy we wtorkowej „Rzeczpospolitej”.

    Komisja ds. Petycji należy do najmniejszych w Sejmie. Liczy 16 posłów, z czego połowę z PiS. Rozpatruje pisma, które trafiają do parlamentu w formie petycji, a na podstawie niektórych wnosi projekty ustaw. O wniesieniu jednego z nich zdecydowała 23 września. A jego treść może zaskakiwać, biorąc pod uwagę retorykę partii rządzącej. Z projektu, który wniosła komisja, wynika, że poseł za takie słowa mógłby nawet trafić do więzienia. Przewiduje on zmianę w art. 257 kodeksu karnego, który obecnie zakazuje publicznego znieważania grupy ludności albo poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu bezwyznaniowości. Grozi za to do trzech lat więzienia, a po proponowanej przez komisję zmianie, sankcja wzrosłaby do pięciu lat. Do treści artykułu zostałyby zaś dopisane nowe przesłanki: płeć, wiek, niepełnosprawność, tożsamość płciowa i orientacja seksualna czytamy w „Rzeczpospolitej”

    https://wpolityce.pl/polityka/520705-poslowie-pis-poparli-zaskakujacy-projekt

    Ps...Czyżby jednak mieli rację ci którzy twierdzą, że „PiS i PO - jedno zło”? Poseł PiS mówi „ufamy sobie”, komu, komuchom?. Naprawdę rozbrajająca głupota posła. Może oni planują koalicję z Zandbergiem? A projekt zakazujący obrażania katolików przez pedałów i lesbijki? O tym PiS nie pomyślał? Tylko kiedy z PiS zrobią coś takiego w odniesieniu do obrazy katolików przez podłe, agresywne lewactwo? W takim razie kiedy kara 5 lat więzienia za napady bandytów a Antify czy LGBT+ na katolików oraz znieważanie religii katolickiej? PiSowcy z tej komisji doszczętnie zgłupieli! Żałośni są ci posłowie PiS. Proszę podać ich nazwiska żeby żaden konserwatysta już na nich nigdy nie głosował. Kolejny przykład na odchodzenie w stronę lewactwa (ustawa zwierzątkowa to pierwszy). Jak tak będzie dalej w następnych wyborach PiS już nie ma mojego głosu! Czy wam odwaliło? Chcecie wolność słowa zlikwidować? Ulegliście już manipulacjom i nagonce? W Polsce jest odpowiedzialność za znieważanie ludzi, dlaczego pedalstwo ma być uprzywilejowane, do pioruna? Znieważają naszą katolicką godność, z naszych symboli narodowych robią sobie pośmiewisko, a my będziemy skazywać na 5 lat ludzi, którzy wyrażą się o LGBT? Porażka. Toż to kolejny gwóźdź do trumny PiS.
  • Norki to dopiero początek! Ekolodzy chcą zakazu hodowli: kur, królików, krów i świń
    Naiwniakami byli ci, którzy myśleli, że zakaz hodowli norek dotyczy zwierząt futerkowych. Każdy, kto czyta lewicowe media, wie, że dla ekologów to dopiero pierwszy krok. Celem eko ekstremistów jest całkowity zakaz hodowli i przymusowy weganizm dla wszystkich. W przyszłości mamy żreć tylko genetycznie modyfikowaną soję i przegryzać aminokwasami produkowanymi przez globalne koncerny farmaceutyczne. Jak można się dowiedzieć z antyPiSowskiego portalu „Oko press” z artykułu „Los kur, królików, cieląt może się zmienić. Komisja Europejska rozważy zakaz hodowli klatkowej” autorstwa Marii Pankowskiej, do Komisji Europejskiej trafiła petycja podpisana przez 1.400.000 osób z całej Europy, której celem jest zakaz hodowli zwierząt w klatkach. Z artykułu wynika, że „Compassion Polska wraz z 170 organizacjami partnerskimi z całej Unii Europejskiej złożyło w Brukseli petycję »Koniec Epoki Klatkowej«. Pod apelem o zakaz trzymania zwierząt hodowlanych w klatkach podpisało się 1,4 mln obywateli UE. […] Komisja Europejska ma teraz sześć miesięcy, by spotkać się z wnioskodawcami, ustosunkować do treści inicjatywy i zorganizować debatę plenarną na jej temat w Parlamencie Europejskim”. Inicjatorzy petycji liczą, że „klatkowy chów zwierząt m.in. kur, królików i świń w Unii Europejskiej przejdzie do historii”. Zakaz hodowli w klatkach uniemożliwi, według inicjatorów petycji, rocznie hodowle „300 milionów zwierząt, z czego w samej tylko Polsce [...] ponad 40 mln kur, prawie milion królików, kolejny milion cieląt i ponad 300 tysięcy świń. […] Zwierzęta najczęściej hodowane w klatkach to: kury nioski; króliki; świnie; cielęta”. Z artykułu można się dowiedzieć, że „w Polsce oprócz Compassion Polska podpisy pod inicjatywą zbierały m.in. Stowarzyszenie »Otwarte Klatki« i Fundacja im. Alberta Schweitzera. Obie te organizacje działają na rzecz zakończenia okrutnych praktyk w hodowli zwierząt i mają na koncie spore sukcesy. Reportaż „Otwartych Klatek” o praktykach branży futrzarskiej w Polsce doprowadził do tego, że Sejm przegłosował ostatnio zakaz hodowli zwierząt na futra”. Niewątpliwie mięso ze zwierząt hodowlanych poza klatkami jest smaczniejsze i zdrowsze. Jednak jego cena jest wyższa. O tym, jakie mięso chcemy jeść, powinni decydować sami konsumenci, a nie politycy. Najważniejsze w tej ustawie jest to, że po norkach, zakaz hodowli klatkowej to kolejny krok na drodze, której celem jest dla eko ekstremistów całkowity zakaz hodowli i przymusowy weganizm dla wszystkich by na produkcji rolnej zarabiać mogły globalne korporacje dzięki GMO monopolizujące rolnictwo, a nie rolnicy indywidualni.

    Autor: Jan Bodakowski
  • AFERA! Wojewoda śląski z PiS unieważnił uchwałę wprowadzającą Samorządową Kartę Praw Rodzin w gminie Radziechowy-Wieprz!
    https://prawy.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/16017958531d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg
    Uchwała Rady Gminy Radziechowy-Wieprz o przyjęciu Samorządowej Karty Praw Rodzin została w całości unieważniona przez wojewodę Jarosława Wieczorka – informuje portal Beskidzka24.pl. Jeżeli informacje podane przez ten portal się potwierdzą, to znaczy, że wojewoda Wieczorek powinien zostać natychmiast zdymisjonowany przez premiera Mateusza Morawieckiego. Przypominam, że 17 września wiceminister sprawiedliwości dr Michał Wójcik na swoim profilu na Twitterze poinformował, że Prokuratura Krajowa złożyła skargę kasacyjną dotyczącą wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, unieważniającego uchwałę przeciwko ideologii LGBT w gminie Istebna w województwie śląskim. Wojewoda Wieczorek poszedł jeszcze dalej. Już wcześniej odmówił ZChR uchylenia z uwagi na rażące błędy proceduralne fatalnej uchwały Rady Miejskiej w Żywcu w sprawie naszej petycji w sprawie wprowadzenia ochrony rodziny, tj. Samorządowej Karty Praw Rodzin w tym mieście. W ostatniej kampanii prezydenckiej aktywnie wspieraliśmy reelekcję Prezydenta RP dr. Andrzeja Dudy, który przedstawił deklarację pod nazwą Karta Rodziny. Uchylenie zatem przez wojewodę Wieczorka uchwały radnych z gminy Radziechowy-Wieprz, która wspiera rodzinę, jest działaniem sprzecznym z intencjami prezydenta Dudy oraz intencjami Prokuratury Krajowej. Jeżeli wojewoda Wieczorek chce reprezentować polityczne interesy neomarksistów Biedronia i Czarzastego to wydaję się nam, że tu musi zapaść szybka decyzja personalna ze strony pana premiera Morawieckiego – powiedziała Niezależnej Gazecie Obywatelskiej Monika Socha-Czyż, radna Sejmiku Województwa Śląskiego poprzedniej kadencji, a dziś przewodnicząca Okręgu Bielskiego Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin. Prokuratura Krajowa złożyła skargę kasacyjną dotyczącą wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, unieważniającego uchwałę przeciwko ideologii lgbt w gminie Istebna. O przyjęcie Karty w poszczególnych gminach Żywiecczyzny zwrócił się Oddział Górali Żywieckich Związku Podhalan. Kartę przyjęto tylko w gminie Radziechowy-Wieprz. Ale podczas niedawnej sesji przewodniczący Jacek Świniański poinformował, że wojewoda stwierdził nieważność tej uchwały w całości. Zdaniem prawników wojewody, rada gminy nie ma podstaw prawnych, aby taką uchwałę przyjmować. Czy się z tym zgadzamy czy nie, prawo jest prawem przekazał przewodniczący podaje Beskidzka24.pl.

    Autor: Piotr Galicki
    Źródło: ngopole.pl
  • Chadecy z ZChR apelują o dymisję wojewody śląskiego Jarosława Wieczorka. Afera po unieważnieniu uchwały wspierającej rodziny
    Uchwała Rady Gminy Radziechowy-Wieprz o przyjęciu Samorządowej Karty Praw Rodzin została w całości unieważniona przez wojewodę Jarosława Wieczorka informuje portal Beskidzka24.pl. 20 lipca spotkałem się z wiceministrem rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisławem Szwedem w sprawie blokowanie przez przewodniczącego Sejmiku Województwa Śląskiego Jana Kawuloka (PiS) naszej petycji w sprawie wprowadzenia na terenie województwa śląskiego tzw. Samorządowej Karty Praw Rodzin. Dzisiaj lokalny portal podał, że wojewoda śląski Jarosław Wieczorek uchylił uchwałę radnych z gminy Radziechowy-Wieprz, która ten dokument wprowadziła w tej miejscowości. Mamy poważne obawy jako sojusznicy dobrych zmian o decyzje, które odbierają szanse prawicy na dalsze rządy po wyborach w 2023 roku. To nie chodzi już tylko o kwestię wsparcia rodzin przez wprowadzenie dokumentu przygotowanego pod auspicjami Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris w województwie śląskim, gdzie Prawo i Sprawiedliwość ma większość w sejmiku, ale i o politykę de facto likwidacji górnictwa – powiedział Niezależnej Gazecie Obywatelskiej Paweł Czyż, rzecznik prasowy Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.
    - O przyjęcie Karty w poszczególnych gminach Żywiecczyzny zwrócił się Oddział Górali Żywieckich Związku Podhalan. Kartę przyjęto tylko w gminie Radziechowy-Wieprz. Ale podczas niedawnej sesji przewodniczący Jacek Świniański poinformował, że wojewoda stwierdził nieważność tej uchwały w całości. Zdaniem prawników wojewody, rada gminy nie ma podstaw prawnych, aby taką uchwałę przyjmować. Czy się z tym zgadzamy czy nie, prawo jest prawem – przekazał przewodniczący podaje Beskidzka24.pl. My nie wnosimy żadnych projektów tworzenia stref wolnych od LGBT. To jest nadinterpretacja środowisk neomarksistowskich. My składamy projekt uchwały, zarówno w sejmikach jak i powiatach, i w gminach, którego celem jest umocnienie instytucji rodziny - powiedział w rozmowie z TVP Opole rzecznik prasowy ZChR.

    POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY TVP OPOLE
    Z RZECZNIKIEM ZChR Pawłem Czyżem!

    https://youtu.be/408PWPRbW0g

    Co zawiera Samorządowa Karta Praw Rodzin? Samorządowa Karta Praw Rodzin, dokument przygotowany pod kierunkiem Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, nie dyskryminuje żadnej mniejszości, a jest wyrazem troski o wsparcie dla instytucji rodziny, która pozostaje pod ochroną zapisów Konstytucji RP jako związek kobiety i mężczyzny. Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin jedna z czterech partii politycznych popierających reelekcję w niedawnych wyborach prezydenckich Prezydenta RP dr. Andrzeja Dudy jeszcze przed pierwszą turą wyborów z 28 czerwca aktywnie włączyło się do promowania wsparcia rodziny i złożyło w licznych samorządach projekt Samorządowej Karty Praw Rodzin. Polacy w głosowaniu w pierwszej turze wyborów odrzucili neomarksistowską propagandę środowiska Roberta Biedronia (2,12 proc.). Warto dodać, że po poparciu przez ZChR urzędującego Prezydenta RP, dr Andrzej Duda przedstawił tzw. Kartę Rodziny, która doskonale koresponduje z zapisami dokumentu, który wraz z naszymi partnerami promujemy w licznych samorządach, w tym we Wrocławiu. (…) Przypominamy wszystkim(…) radnym, że na mocy decyzji parlamentu Rumunii „we wszystkich jednostkach oświatowych i w miejscach, gdzie odbywa się kształcenie i szkolenie zawodowe, również w placówkach pozaszkolnych, „zakazane są działania związane z rozpowszechnianiem teorii lub opinii o tożsamości płciowej rozumianej jako koncepcja płci oderwana od płci biologicznej”. Prawo to zostało wprowadzone, pomimo że w Rumunii nie rządzi koalicja prawicowa. Nowe prawo uściśla, że w szkołach nie wolno narzucać żadnej takiej ideologii jak gender, ponieważ niesie ona poważne zagrożenie dla integralności młodych ludzi. Gender jest częścią programu neomarksistów, więc ma również implikacje polityczne wskazywał inicjator, senator Vasil-Cristian Lungu mówiła nam niedawno dr Ewelina Kondziela, która jest przewodniczącą wrocławskich struktur Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin dr. Bogusława Rogalskiego i była członkiem Honorowego Komitetu Poparcia Andrzeja Dudy w województwie dolnośląskim. Każdy student pierwszego roku politologii wie, że kto wygrywa wybory na Śląsku, to wygrywa je w cały kraju. To zwykła arytmetyka. Niedawno wiceminister dr Michał Wójcik poinformował, że Prokuratura Krajowa zaskarżyła wyrok WSA w Gliwicach dotyczący uchwały przeciwko neomarksistowskiej ideologii LGBT w gminie Istebna, a dzisiaj wojewoda Wieczorek uchyla uchwałę radnych, którzy chcą wsparcia rodziny. To jest przecież schizofreniczne i szkodliwe. Apelujemy zatem do pana premiera Mateusza Morawieckiego o zdymisjonowanie wojewody Wieczorka. Wydaje się nam przy tym, że misja nowego ministra edukacji i nauki profesora Przemysława Czarnka w postaci ochrony dzieci w szkołach jest zagrożona, skoro nawet przedstawiciel administracji rządowej „gra do przeciwnej bramki" konkluduje Paweł Czyż w rozmowie z NGO.

    Autor: Piotr Galicki
    Źródło: ngopole.pl
  • W spawie ochrony nienarodzonych NIE BYŁO dyscypliny partyjnej"! Jan Krzysztof Ardanowski szczerze o PiS i "piątce dla zwierząt"
    https://prawy.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/16016747211d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg
    Jan Krzysztof Ardanowski w "Naszym Dzienniku" ocenił, że "efektem podjętych działań jest utrata zaufania rolników do rządu i większości sejmowej". Wieś uwierzyła w to, że PiS będzie stawiało jej interesy zawsze na pierwszym miejscu. Teraz została upokorzona nowelizacją Ustawy o ochronie zwierząt. Staram się nie używać mocnych słów, ale zawód jest ogromny - mówi były minister rolnictwa. Jak stwierdził Ardanowski, "podlizywanie się środowiskom, które wypowiedziały ideologiczną wojnę chrześcijaństwu, nie przyniesie żadnych korzyści". Wykonano ukłon w stronę środowisk lewicowych, a one nigdy na PiS nie zagłosują. I to z powodów zasadniczych: bo nienawidzą prawicy, Kościoła, rodziny. To są środowiska, które uważają, że zwierzę jest ważniejsze od człowieka. Ktoś naprawdę wierzy, że oni kiedykolwiek zagłosują na PiS? Podlizywanie się środowiskom, które wypowiedziały ideologiczną wojnę chrześcijaństwu, nie przyniesie żadnych korzyści. Efekt jest taki, że wielu mieszkańców wsi czuje się obrażonych i żałuje, że głosowało na PiS wyjaśnia polityk. Zaznacza także, że "do tej pory nie udało mu się poznać autorów tzw. Piątki dla zwierząt". Podkreśla też, iż "proponowana ustawa ma podłoże ideologiczne, a nie moralne, jak twierdzą prominentni politycy partii rządzącej. Wiele osób mówi o dobroci serca i trosce o słabszych, a w sprawie ochrony życia dzieci nienarodzonych nie zrobili niczego. Nie było żadnej dyscypliny partyjnej, która wzywałaby do walki z aborcją. To też daje bardzo dużo do myślenia stwierdza były minister rolnictwa.

    Źródło: "Nasz Dziennik"
  • PILNE! Konflikt w Zjednoczonej Prawicy! Politycy Solidarnej Polski nie chcą podlegać Morawieckiemu
    Super Express donosi o ciągłych tarciach w Zjednoczonej Prawicy. W tabloidzie można przeczytać, że „kto naiwnie sądził, że konflikt między Mateuszem Morawieckim a Zbigniewem Ziobrą się skończył, ten się grubo mylił!”..Gazeta donosi, że kolejni politycy Solidarnej Polski odmawiali przyjęcia funkcji ministra w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Mielibyśmy podlegać pod Morawieckiego?! Nigdy w życiu! podkreśla jeden z rozmówców dziennika, który był kandydatem na to stanowisko. Pełnienia funkcji w KPRM odmówić mieli m.in. Michał Woś, Marcin Warchoł, Sebastian Kaleta czy Marcin Romanowski. Jeden z polityków SP tłumaczy, że osoby te wolały zostać i pracować ze Zbigniewem Ziobrą w resorcie sprawiedliwości, niż "podlegać Morawieckiemu, z którym przecież lider Solidarnej Polski jest w ostrym konflikcie". Powiem krótko: nikt z nas "wisieć" pod Morawieckim nie chciał oświadczył rozmówca gazety. Przypomnijmy, że Solidarna Polska otrzymała funkcję ministra bez teki w KPRM w ramach ostatnich negocjacji koalicyjnych. Ostatecznie będzie ją pełnił Michał Wójcik. On też nie rwał się do pracy z premierem, ale niestety na kogoś paść musiało zaznacza jeden z polityków SP. W czasie uzgodnienia porozumień koalicyjnych w Zjednoczonej Prawicy, Dziennik Gazeta Prawna informował o ich szczegółach. Najważniejsze ustalenia dotyczące rządu przewidują, że po rekonstrukcji pozostanie 14 resortów, w tym po jednym resorcie dla koalicjantów Solidarnej Polski i Porozumienia. Oba te ugrupowania dostaną także po jednym ministrze w Kancelarii Premiera oraz po trzech wiceministrów poza swoimi “statutowymi” resortami. Jedną z kluczowych kwestii jest to, co PiS ustalił z Solidarną Polską w zakresie dwóch ustaw, które wywołały ostatni kryzys w koalicji. Jak wynika z naszych informacji, rozstrzygnięcia dotyczące ustawy COVID-owej (tzw. ustawa o bezkarności) są odłożone na później. Ona nie była warunkiem porozumienia - zapewnia jeden z polityków koalicji rządzącej. Także kwestie dotyczące ustawy o ochronie zwierząt, jak mówi jeden z naszych informatorów, nie znalazły się w umowie koalicyjnej. Ale nie będziemy głosować przeciwko PiS jeśli ustawa wróci z Senatu mówi nam polityk Solidarnej Polski. Jak informuje gazeta, w porozumieniu znalazła się też ogólna deklaracja o wspólnym starcie z list wyborczych w wyborach parlamentarnych w 2023 roku. Na dziś zagwarantowano miejsca dla tych przedstawicieli koalicjantów PiS, którzy zasiadają w parlamencie. Co do pozostałych osób, to już będzie przedmiotem późniejszych negocjacji twierdzi jeden z naszych rozmówców z obozu rządzącego. Niepisaną umową z PiS ma być także to, że wszelkie projekty legislacyjne mają być uzgadniane koalicyjnie. Chodzi o uniknięcie sytuacji, gdy np. politycy Solidarnej Polski, walczący o większą podmiotowość własnego ugrupowania, z własnej inicjatywy pisali projekty ustaw dla innych ministrów. Tak było wtedy, gdy minister środowiska Michał Woś przedstawił projekt ustawy zwiększający jawność finansowania NGO-sów, mimo że to domena wicepremiera Piotra Glińskiego. Albo gdy Janusz Kowalski, wiceszef MAP, zaczął propagować projekt ustawy zakładający reformę unijnego handlu emisjami (co z kolei jest wkroczeniem w “działkę” ministra klimatu Michała Kurtyki). Prezes PiS Jarosław Kaczyński wszedł do rządu, ale podobno nie jest to ujęte w porozumieniu, raczej uzgodnione politycznie, podobnie jak kilka innych kwestii. Oficjalne komunikaty w sprawie efektów umowy, każdy z koalicjantów interpretuje na swoją korzyść. Wzmocniliśmy się po tym kryzysie, udało się uniknąć najdalej idących wariantów jak odebranie nam resortu sprawiedliwości mówi polityk Solidarnej Polski. Okazuje się jednak, że pomimo zawartego porozumienia w obozie rządzącym nadal dochodzi do ostrych tarć. Być może to właśnie prezes PiS Jarosław Kaczyński swoją obecnością w rządzie ma zapewnić stabilne funkcjonowanie rządu i tym samym pomóc Mateuszowi Morawieckiemu, którego nie wszyscy członkowie rządzących ugrupowań darzą sympatią i poważaniem.

    Autor: Damian Zakrzewski
    Źródło: Super Express, DGP

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej