Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
847 postów 2310 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

Po co Francuzom kolejne ofiary?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Francja jest przykładem państwa, gdzie odejście od wartości cywilizacji łacińskiej staje się powoli samounicestwieniem tego kraju. W miejsce chrześcijańskich fundamentów islamiści budują swoje...

 Dziś w Paryżu rozpoczął się proces w sprawie ataków terrorystycznych na redakcję "Charlie Hebdo" i sklep koszerny Hyper Cacher w Paryżu w styczniu 2015 roku. Czternastu oskarżonych, podejrzanych o wsparcie logistyczne braci Saida i Cherifa Kouachich oraz Amedy Coulibaly’ego, sprawców ataków terrorystycznych we Francji, będzie sądzonych do 10 listopada przed specjalnym sądem przysięgłym.

 
I również dziś tygodnik ma ponownie być wydany z identycznymi na okładce karykaturami Mahometa, jakie przed przeszło pięciu laty sprowokowały skrajnych islamistów do ataków terrorystycznych, które tak naprawdę trwają do dzisiaj czyniąc Francję jednym z najbardziej niebezpiecznych pod względem terrorystycznym krajów w Europie. Okładka ma przedstawiać 12 karykatur Mahometa i sama zapowiedź publikacji już uruchomiła islamskich fundamentalistów, którzy zapowiadają nowe akty terroru. 
 
Redakcja "Charlie Hebdo" ponownie publikując prowokacyjne karykatury chce  prawdopodobnie w ten sposób  podkreślić, iż wolność słowa jest w republice nadrzędna i nic nie usprawiedliwia przemocy za same tylko słowo lub obraz. Ponadto celowo wydaje swój tygodnik w dniu rozpoczęcia rozprawy, aby przypomnieć i niejako "uczcić" ofiary terroryzmu sprzed 5 lat i "udowodnić", że Francja jest wolnym, tolerancyjnym i laickim krajem niepodatnym na żadne religijne fundamentalizmy.
 
Jednocześnie ""szef Francuskiej Rady Kultu Muzułmańskiego (CFCM) Mohammed Moussaoui wezwał we wtorek do zignorowania karykatur Mahometa, które ukażą się ponownie w tygodniku "Charlie Hebdo". „To terroryzm, który zaatakował w imię naszej religii, jest naszym wrogiem” – podkreślił.
„Nic nie może usprawiedliwić przemocy” – stwierdził CFCM Mohammed Moussaoui (...) „To karykatury, nauczyliśmy się je ignorować i wzywamy do zachowania takiej postawy w każdych okolicznościach (...) „Wszystkim gwarantuje się wolność do (tworzenia) karykatur, wolność ich uwielbiania lub nielubienia. Nic nie może usprawiedliwić przemocy” - powiedział Moussaoui, cytowany przez AFP (...) Wezwał do skupienia się na „procesie, który rozpoczyna się w środę i który powinien przypominać nam o ofiarach terroryzmu w styczniu 2015 r. w Charlie Hebdo, w Hyper Cacher oraz w przestrzeni publicznej". "Musi przypomnieć o ofiarach terroryzmu w Tuluzie i Montauban w 2012 r. oraz o ofiarach z listopada 2015 roku w Bataclan i Stade de France (w Paryżu)” - apelował przewodniczący CFCM."" [1].
 
Należy wątpić, aby szef CFCM mógł zapobiec nowym atakom terrorystycznym. Fundamentaliści islamscy postępują zgodnie ze swoją ideologią podpartą Koranem i dla nich istnieje tylko jeden sposób reagowania na - wedle nich - wrogie akty wobec islamu, Koranu czy Mahometa. To śmierć zadana wrogom nawet, gdy trzeba oddać własne życie a nawet najlepiej je oddając w czasie zamachu na "innowierców" i "niewierców". 
 
Skoro tak jest to może - w kontekście dzisiejszej karykaturalnej okładki tygodnika - warto byłoby zadać sobie pytania: "Po co Francuzom ponowne ofiary?". "Po co kolejny raz prowokują islamskich fundamentalistów?". 
 
Wszak Francja i bez tego jest miejscem bardzo niespokojnym. Z jednej strony ciągle istnieje zagrożenie terrorystyczne (francuskie służby w przeciągu ostatnich trzech lat udaremniały podobno 1 zamach miesięcznie i stają się powoli niewydolne) a z drugiej strony na francuskich ulicach co rusz mamy krwawo tłumione demonstracje "Żółtych kamizelek". Do tego dochodzą jeszcze skutki pandemii koronawirusa i ogólne niezadowolenie Francuzów z rządów E. Macrona. Francja jest dziś państwem żyjącym w chaosie, ciągłym strachu, gdzie nawet w centrum Paryża trudno spacerować w godzinach wieczornych (nie mówiąc już o okolicach podmiejskich). 
 
Trudno więc zrozumieć po co kolejny raz tygodnik "Charlie Hebdo" prowokuje islamistów i chce przez to kolejny raz ich zradykalizować. Już sama rozprawa winnych za zamachy w 2015 roku może implikować wzmożenie terrorystów, więc po co dawać im dodatkowe powody do ataków?
 
Oczywiście można przyjąć w/w argumentację tygodnika odnoszącą się do wolności słowa i wypowiedzi, do tradycji republiki, ale brzmi to co najmniej dziwnie w dobie, kiedy tak naprawdę we Francji istnieje już lewacka autocenzura i cenzura a tradycyjne: tolerancja, wolność i demokracja  ograniczane są tylko do lewackiego politpoprawnego oglądu rzeczywistości. 
 
Należałoby też zastanowić się czy czasem właśnie ta lewackość elit francuskich nie jest winna takiemu a nie innemu obrazowi rzeczywistości tego kraju. Z jednej bowiem strony promuje się multikulturowość a z drugiej się ją atakuje poprzez np. publikowanie karykatur Mahometa. Mówi się o tolerancji i wolności a jednocześnie odmawia się tej tolerancji i wolności innym w imię np. świeckości państwa. Daje się zielone światło na atak na islam i chrześcijaństwo a później wyraża się zdziwienie, że następuje reakcja wiernych, choć ta reakcja jest w tych dwóch przypadkach diametralnie inna i akurat chrześcijanie unikają przemocy. Ale po co obrażać uczucia religijne dając "paliwo" dżihadystom?
 
Francja jest typowym przykładem państwa, gdzie odejście od wartości cywilizacji łacińskiej staje się powoli samounicestwieniem tego kraju. W miejsce chrześcijańskich fundamentów islamiści budują swoje i wypierają liberalno-demokratyczne zdobycze otwartego państwa laickiego, które tych islamistów zresztą - w imię multikultutowości i otwartości - same bezsensownie przyjęło, promowało i nadzwyczaj łagodnie traktowało. Długoletnie wykorzenianie chrześcijańskich wartości z przestrzeni publicznej zakończyło się lub zakończy kalifatem islamskim a co najmniej powszechnym chaosem, co zresztą już jest codziennością Francuzów. I nic tu nie dadzą jakieś "wolnościowe" karykatury Mahometa czy pokazowy proces winnych zamachów w 2015 roku. 
 
 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com

KOMENTARZE

  • Jestem w szoku!
    Zgadzam się z Autorem! Daję "5"
    No i może coś na temat lewacko-eskimoskich prowokacji w RP?
  • autor
    Mam takie pytania:
    - gdzie występowała Cywilizacja Łacińska?
    - czy chrześcijaństwo (egalitaryzm) ma powiązania z katolicyzmem (hierarchiczność)?
    - czy te sprzeczności nie są podstawą zawirowań w Europie?
  • Oj tam, oj tak. Hop dziś dziś. Usia siusia!!!
    Chrześcijanskie nie pasują?
    No to w imię "europejskich, "humanistycznych"czy "cywilizacyjnych" jakieś tajne secr-ville- police (powiedzmy se-vi-po), żeby nie było kojarzenia z gestapo, wtargnie do dzielnic arabusów i starymi metodami uciszy fikających.
    Może nawet z udziałem arabskich agentów.
    A kto się sprzeciwi?
    Samoloty transportowe.
    Sachel taki obszerny.
    Zapasy na 48 godzin i niech się sami mordują.
    Można im nawet dać po kałachu na kilku żeby sobie wyrywali.
    Znaczy szansa, humanite.
    Nie chcą europejskiej, niech mają własną.
    A że w ramach treningu odwiedzi ich trochę arabskich i jewriejskich agentów?
    Cóż, lepiej strzelać do małych celów niż do tarcz.
    zwłaszcza gdy wychudzone i szybko spier...

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej