Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
670 postów 1787 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

Pomagierzy Niemców w ludobójstwie II WŚ

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Współsprawstwo Polaków w zagładzie Żydów i wybuchu II WŚ jest wielkim kłamstwem historycznym, o którym musimy mówić i je prostować. Jest to obraza naszego narodu, naszej godności.

 

 
Po raz kolejny musimy walczyć o naszą pamięć historyczną, walczyć po prostu o prawdę. Ta walka trwa nieustannie od niemal 100 lat a nabrała szczególnego wymiaru w okresie powojennym z intensyfikacją przypadającą na ostatnie lata.
 
Na arenie międzynarodowej próbuje się nas - Polaków przekształcić z ofiar na (współ) sprawców II WŚ i holokaustycznego ludobójstwa.
 
Od lat taki rewizjonizm historyczny prowadzą pewne wpływowe środowiska żydowskie a jako, że same nie mogły jak na razie powiedzieć pewnych rzeczy "wprost" to wykorzystały W. Putina, aby on w oficjalnym swoim stanowisku oskarżył nas o wywołaniem II WŚ, antysemickość i pośrednio nawet właśnie o ów Holocaust Żydów. Nie bez przyczyny są tak częste spotkania prezydenta Rosji W. Putina z premierem Izraela B. Netanjahu.
 
Najprawdopodobniej zresztą W. Putin równie ochoczo jak niektórzy Żydzi dąży do tego rewizjonizmu historycznego ze względu na chęć odrzucenia prawdy o ścisłej współpracy sowieckiej Rosji z nazistowskimi Niemcami. Ta współpraca trwała niemal przez całe lata trzydzieste XX wieku a jej kulminacją były pakty Ribbentrop-Mołotow zakończone wspólną napaścią Niemiec i Sowieckiej Rosji na Polskę we wrześniu 1939 roku i kolejnym rozbiorem Polski. I właśnie taka jest prawda: wojnę wywołały dwa totalitaryzmy - niemiecki, hitlerowski nazizm i sowiecki, stalinowski komunizm.
 
Te słowa W. Putin powiedział też w kontekście uroczystości z okazji wyzwolenia obozu w Auschwitz-Birkenau, które będą się odbywały całkiem niespodziewane w Jerozolimie i jak zawsze na terenie obozu w Oświęcimiu. Na te pierwsze obchody, organizowane przez prywatną fundację M. Kantora, zaproszono wielu przywódców państw, ale nie przewidziano wystąpienia naszego prezydenta. Będą zaś przemawiali prezydenci: Rosji, Niemiec, Francji, Izraela i chyba jeszcze przedstawiciele dwu lub trzech państw, w tym USA. Ilu ich w końcu będzie to nie wiemy. Według prezesa Yad Vashem (współorganizatora uroczystości) będzie to ponoć pięciu przywódców.
 
Polski prezydent zapowiedział, że wobec braku możliwości zabrania głosu zrezygnuje z przyjazdu na owe uroczystości, co uważam za bardzo dobrą decyzję A. Dudy. Bo cóż się możemy tam spodziewać? Jak zwykle potoku kłamstw na temat "udziału" Polaków w ludobójstwie dokonanym przez Niemców w czasie II Wojny Światowej a teraz też dodatkowo i zgodnie ze słowami W. Putina będzie obarczanie Polski nawet za sam wybuch tej wojny. Jeżeliby był tam nasz prezydent to "zakneblowany" musiałby opuścić to forum, więc po cóż ma tam jechać?
 
Współsprawstwo Polaków w zagładzie Żydów i wybuchu II WŚ jest wielkim kłamstwem historycznym, o którym musimy mówić i je prostować. Jest to obraza naszego narodu, naszej godności.
 
W tym kontekście pragnę przypomnieć co już kiedyś napisałem...
 
Owszem. Jak w każdym narodzie, również w Polsce okresu wojennego zdarzały się przypadki haniebnego zachowania Polaków. W obszarze prześladowania i ludobójstwa dokonywanego na Żydach tacy Polacy nazywani byli "szmalcownikami". Żądali oni np. okupu na ukrywających się Żydach lub szantażowali pomagających im Polaków. Według niektórych historyków (G.S. Paulsson, J. Grabowski - za Wikipedia) gangi szmalcowników działały przede wszystkim w dużych miastach, gdzie Niemcy tworzyli getta dla Żydów oraz tam, gdzie znajdowały się niemieckie obozy koncentracyjne (obozy zagłady). Liczbę szmalcowników trudno oszacować, ale np. w Warszawie wspomniani historycy mówią o 3-4 tysiącach osób. Polskie Państwo Podziemne (m.in. AK) od marca 1943 roku uważało szmalcowników za zdrajców i skazywało ich na śmierć.
 
W przeciwieństwie jednak do wielu (chyba wszystkich) podbitych przez Niemców krajów w Polsce nigdy nie było rządowych, politycznych i  wojskowych niemieckich struktur kolaboranckich a tym bardziej oddziałów tworzących odrębne jednostki organizacyjne w strukturach armii III Rzeszy. Wyjątkiem była politycznie a nie wojskowo działająca przez trzy miesiące "Narodowa Organizacja Radykalna" i całkiem oderwany od rzeczywistości ruch "Goralenvolk" przypisujący polskim góralom niemieckie pochodzenie.
 
Polska jako jedyna w czasie II WŚ utworzyła podziemne państwo walczące z najeźdźcą niemieckim, nazistowskim i jako jedyna utworzyła struktury wojskowe oraz pomocowe dla wielu prześladowanych przez niemiecki nazizm, m.in. Polaków i Żydów. A ludność cywilna narażona na śmierć (tylko w Polsce) też pomagała Żydom, o czym świadczy największa liczba Polaków, którym nadano żydowski tytuł "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata".
 
W Polsce jak w każdym podbitym kraju Niemcy utworzyli też tzw. "policję" (w Polsce tzw. "granatową"), do której byli przymusowo wcielani (u nas pod groźbą śmierci) m.in. przedwojenni policjanci polscy. Ale polskiej oddolnej i dobrowolnej formacji politycznej czy wojskowej kolaborującej z III Rzeszą i pomagającej armii niemieckiej nie było.
 
W innych podbitych przez Niemców krajach były jeszcze przed wojną i powstawały podczas niej takie wojskowe formacje jak  np.:
- "Ustasze - Chorwacki Ruch Rewolucyjny" "Chorwacki Legion ochotniczy",
- ukraińskie - "14 Dywizja Waffen SS-Galizien" i Ukraińskie bataliony Schutzmannschaft" oraz "Legion Ukraiński", "OUN-UPA""Dywizja Von Stumpfeld""Oddział PuMa", "Ukraińska Armia Wyzwoleńcza", "Ukraińska Armia Narodowa", "Ukraińska Milicja Pomocnicza""Natchigall", "Pułki Polcji SS",
- duńska (skandynawska) - "11 Ochotnicza Dywizja Grenadierów Pancernych Waffen SS - Nordland",
- czeska - "Ochotnicza Kompania Świętego Wacława",
- francuskie - "33 Dywizja Grenadierów Waffen SS - Charlemage" i "Falanga Afrykańska",
- słowackie - "Domobrana" i "Heimatshutz Slovakia",
- belgijskie -  "Ochotniczy Legion Flandryjski" i " 28 Ochotnicza Dywizja Grenadierów Pancernych Waffen SS - Wallonien",
- holenderskie - "Ochotniczy Legion Holenderski" "23 Dywizja Grenadierów Pancernych Waffen SS  - Nederland",
- francuski - "Legion Ochotników do Walki przeciw Bolszewizmowi",
- jugosłowiańskie - "Dywizja Górska Waffen SS - Handschar" i "23 Dywizja Górska Wafefen SS - Kama,
- albańska - "21 Dywizja Górska Waffen SS - Skanderbeg" wspierana przez "Albańską Partię Faszystowską",
- słoweńska - "Gorejnjsko Domobranstvo",
- czarnogórska - "Samoobrona Ludowa",
- nadbałtycki (Litwa, Łotwa, Estonia) - "Legion Estoński" pod politycznym protektoratem policji dowodzonej przez P. Kubiliunasa i dodatkowo gen. O.  Dankersa wspierani przez "Front Litewskich aktywistów" i "Piorunokrzyżowców",
- różne formacje białoruskie - min.: "Dywizja Grenadierów SS",
- sowieckie -"Hilfswillige" ("Legiony Wschodnie", "Dywizja Grenadierów SS" i inne) i "Rosyjska Armia Wyzwoleńcza" wspierani przez "Partię Białoruskich Nacjonalistów" "Narodowo-Socjalistyczną Partię Rosji B. Kamińskiego" oraz "RONĘ""Dywizję Grenadierów SS""Rosyjską Armię Narodową", " Wschodnioturecki Związek Bojowy""Kozacki Korpus kawalerii Waffen SS", "Kaukaski Związek Bojowy SS", "Ochotniczy Pułk Desna",
- bułgarskie i rumuńskie pułki "Waffen SS",
- grecka -"Unia Narodowo-Demokratyczna gen. N. Zervasa" wspierana m.in. przez "Organizację Polityczną Narodowych Socjalistów (OEDE),
- "Ochotniczy Legion Arabski",
"Ochotniczy Legion Hinduski",
- brytyjski - Wolny Korpus",
... i wiele, wiele innych.
 
Do całokształtu współpracy z nazistami niemieckimi należy bezwzględnie dodać kolaborację polityczno-ideologiczną  organizacji i rządów państw podbitych przez niemiecką III Rzeszą.  Niesławnymi w tym obszarze są m.in.:
- Unia Holenderska - "Narodowo-Socjalistyczny Ruch holenderski" i "SS Roosta van Tonningen" + "Nederlandse Landsturm", "Landdwacht Nederland",
- Protektorat Czech i Moraw - "Solidarność Narodowa""Czeski Obóz Narodowo-Społeczny""Narodowa Wspólnota Faszystowska""Narodowo-Socjalistyczna Partia Czeskich Robotników i Chłopów""Czeska Liga przeciw Bolszewizmowi",
- Norwegia - "Rada Państwowa",
- Francja - "Rządy Vichy" oraz "Francuska Partia Ludowa" i "Bretońska Partia Ludowa",
- Włochy - "Włoska Republika Socjalna" Benito Mussoliniego" - sojuszniczka (mierna i przegrana) nazistowskich Niemiec,  
- Węgry - "Rząd Narodowy Ferenca Szalasiego",
- Bułgaria i Rumunia - "Rząd Jedności" i "Rumuński Rząd Narodowy""Narodowy Ruch Socjalny" i "Porozumienie Bułgarsko - Niemieckie",
- Grecja - "Rząd Narodowy pod komendą generała Dertilisa" wspierany przez "Organizację Narodowych Socjalistów" i "Organizację Narodowych Sił Grecji",
- Serbia - m.in.: "Serbski Korpus Ochotniczy""Rosyjski Korpus Ochronny" składający się z "białych emigrantów" rosyjskich"
- Czarnogóra - "Rada Regencyjna/Rada Rządząca",
- Słowacja - "Rząd J. Tiso" wspierany przez "Gwardię Hinkowa" i "Słowacką Partię Ludową",
- Chorwacja - "Niezależne Państwo Chorwackie",
- Słowenia - "Rada Krajowa""Legija Smrti" i " Slovenski Narodni Varnostni Zbor",
- Albania - "Rząd S. Werlati" wspierany przez "Albańską Partię Faszystowską",
- Rumunia - "Żelazna Gwardia", 
- Bułgaria - "Porozumienie Bułgarsko-Niemieckie" i "Narodowy Ruch Socjalny",
- Macedonia - "VMOR",
- Węgry - "Rząd Narodowy Ferenca Szalasiego" wspierany wcześniej przez "Strzałokrzyżowców",
- Dania - "Narodowo-Socjalistyczna Partia Robotnicza Danii" i "Korpus Schalburga",
- Belgia - "Flamandzki Związek Narodowy""NiemieckoFlamandzkiZwiązek Pracy" i "Algemeene SS-Vlaanderen" i inne,
- Serbia - "Zbor" D. Ljoticia,
- Czarnogóra - "Unia Faszystów",
- Litwa, Łotwa i Estonia - kolaboranckie tzw. "Zarządy Krajowe", w tym np.: "Estoński Dyrektoriat Krajowy Hjalmarem Mae", litewskie policje polityczne:  "Sauguma" i "Szaulisi",
- obszar sowiecki i pośrednio obszar późniejszego ZSRR - m.in.: "Białoruska Narodowa Pomoc""Białoruski Komitet Zaufania""Białoruska Centralna Rada""Ukraińska Policja Pomocnicza""Wolny Korpus Samoobrony Białoruskiej".
 
Nie jestem historykiem, więc wymieniając powyższe wojskowo-polityczne obszary współpracy z niemieckimi nazistami w różnych krajach, korzystałem z informacji zawartych w Wikipedii oraz moich własnych źródeł książkowych. I mogłem też pominąć jeszcze wiele organizacji czy rządów wspierających III Rzeszę.
 
Jednakowoż Polacy nigdy się nie poddali i nigdy nie było możliwe utworzenie pronazistowskiego rządu w Polsce. My jako Polacy byliśmy wyjątkowo negatywnie nastawieni do agresji niemieckiej i sowieckiej. I to jest fakt, z którego możemy być dumni: nigdy nie zhańbiliśmy się współpracą z marksistowskimi socjalistycznymi totalitaryzmami: komunizmem i nazizmem.
 
Ponadto były też setki osób, które w różnych krajach - też w Polsce - współpracowały z III Rzeszą w formie np. agentów niemieckich wśród organizacji walczących z niemieckimi nazistami i też równymi im w antyludzkiej gehennie komunistami. Wielu takich nazistowsko-komunistycznych agentów było też w polskich formacjach podziemnych, np. w AK czy NSZ oraz WiN oraz po wojnie wśród Żołnierzy Wyklętych.
 
Ale proszę zważyć ciężar oporu wobec marksistowsko-komunistycznych, socjalistycznych i nazistowskich dyktatur: nazizmu i komunizmu. Polacy są jedynym krajem, który przeciw tym dyktaturom przeciwstawił się w sposób czynny, realny. I to w czasie II WŚ, jak i po niej.
 
I teraz ktokolwiek na świecie - zważywszy ile państw i narodowo-międzynarodowych organizacji służyło nazistom i komunistom - śmie nas pouczać? Nam powinni dziękować i darzyć nas szacunkiem, na jaki nie zasługuje żaden naród na świecie, bo niemal każdy naród (biernie i czynnie) zhańbił się współpracą z totalitaryzmami XX wieku lub oszukał swoich sojuszników, jak USA-Anglia-Francja Polskę w 1939 roku.
 
Warto sobie też przyswoić, że również część samych Żydów przyczyniła się do Holocaustu własnego narodu i to na trzech poziomach:
 
- udziale Żydów (niezależnie czy rodowitych, czy też pół lub ćwierć Żydów) w najwyższym aparacie/kierownictwie III Rzeszy,
- udziale Żydów (jw.) w armii niemieckiej okresu II WŚ,
- instytucjach żydowskich i ich przywódcach współpracujących w różnych formach i z różnymi intencjami z III Rzeszą, także ostatecznie w Holocauście własnego narodu.
 
Przedtem jednak warto wiedzieć, że od 1933 roku, czyli od objęcia przez A. Hitlera władzy w Niemczech aż do lata 1938 roku, czyli na rok przed wybuchu II WŚ z Niemiec wyemigrowało około 150 tysięcy etnicznych Żydów. Kierunkami tej emigracji były: UK (52 tys. osób), Francja (30 tys.), Polska (25 tys.), Belgia (12 tys.), Szwajcaria (10 tys.), kraje skandynawskie (5 tys.). Tej emigracji był przychylny i ją wspierał sam A. Hitler wraz ze swoimi najbliższymi współpracownikami i z reguły była to emigracja bardzo bogatych Żydów, których finansowo stać było na taką ucieczkę.
 
Ponadto - co też jest tematem tabu - A. Hitler w sierpniu 1933 roku porozumiał się z Żydami w sprawie ich emigracji do Palestyny (Brytyjskiego Mandatu Palestyny). Była to tzw. "umowa/ugoda Haavara (hebr: "umowa przewozu"), która podpisana została między Syjonistyczną Federacją Niemiec a III Rzeszą Hitlera. Umożliwiała ona wszystkim niemieckim Żydom, posiadającym świadectwo imigracyjne Agencji Żydowskiej, wjazd i osiedlenie w Ziemi Obiecanej, a także wywóz 1000 funtów szterlingów w walucie obcej oraz towarów na łączną sumę 20 tys. marek. Nie jest dokładnie znana liczba Żydów, którzy wyemigrowali na mocy tej umowy (podobno - według wiki - było to do roku 1939 około 2 mln Żydów - 1939,6 tys. osób) , ale warto w tym miejscu wspomnieć, że np. niemiecka linia promowa utworzyła bezpośrednie połączenie do Hajfy w Palestynie zapewniając "w pełni koszerne jedzenie na pokładzie, pod nadzorem hamburskiego rabinatu". Oczywiście znów nie muszę dodawać, iż tymi emigrantami byli przede wszystkim bardzo majętni Żydzi.
 
Prawdopodobnie właśnie przedwojenna polityka A. Hitlera zezwalająca Żydom na emigrację była powodem haniebnego zachowania się Żydów amerykańskich (w większości sefardyjskich?), którzy ponoć nie uwierzyli w doniesienia J. Karskiego i W. Pileckiego o tym, że Niemcy prowadzą masową eksterminację wschodnioeuropejskich i przede wszystkim mało zamożnych i w większości aszkenazyjskich Żydów. Nawet tego nie chcieli sprawdzać i w żaden sposób nie pomogli swoim pobratymcom w Europie, co nie przeszkadzało też im i innym Żydom w stworzeniu po wojnie i trwającego do dzisiaj swoistego biznesu żydowskiego, co trafnie opisał żydowski pisarz N. Finkelstein w książce pt. "Przedsiębiorstwo Holocaust".
 
Dodatkowo warto sobie przyswoić (także w kontekście funkcjonowania obozu Auschwitz- Birkenau), że "ostateczną kwestią żydowską" Niemcy zajęły się dopiero późną jesienią 1941 roku a zaczęli ludobójstwo Żydów od końca stycznia 1942 roku.Wcześniej ich ostatecznym celem byli Polacy oraz pozostali Słowianie, Cyganie, homoseksualiści, chorzy psychicznie, itd. a sam oświęcimski niemiecki obóz koncentracyjny pierwotnie został wybudowany przede wszystkim dla Polaków. A tych obozów było wiele, nie tylko ten, który jest najbardziej znany.
 
Wracając jednak do wspomnianych trzech obszarów udziału części Żydów w niemieckim ludobójstwie i skupiając się na Holocauście Żydów europejskich to pierwszym z nich jest udział Żydów w najwyższym kierownictwie III Rzeszy.
 
Bardzo zaskakujące jest właśnie to, że w najwyższych gremiach III Rzeszy - o czym pisze m.in. w swojej książce pt.: "Bevor Hitler Kame" - "(Bronder - Before Hitler Came - A Historical Study -English Translation - 1975)"   historyk żydowskiego pochodzenia, Dietrich Bronder - było wielu Żydów. Trudno wprost uwierzyć, ale zalicza on (również w innych swoich pracach i nie tylko on) do ludzi pochodzenia żydowskiego (w różnej części określonej całości i różnym prawowitym zabarwieniu poprawności etnicznego żydowskiego pochodzenia: po matce, czy po ojcu) m.in.: Adolfa Hitlera (po ojcu i dziadku, choć wobec A. Hitlera wielu historyków obala jego żydowskiego pochodzenie), Rudolfa Hessa (po matce), Hermanna Goeringa, Gregora Strassera, Josefa Goebbelsa, Alfreda Rosenberga, Hansa Franka, Heinricha Himmlera (po matce i babce ze strony matki), Ullricha Friedricha Willy'ego Joachima von Ribbentropa, Reinharda Heydricha (po ojcu), Ericha von dem Bach-Zelewskiego (po matce), Adolfa Eichmanna (po matce) czy feldmarszałka Erharda Milcha. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na A. Eichmanna, który był kreatorem i głównym nadzorcą - sic! - "rozwiązania kwestii żydowskiej" a wcześniej pozwolił (zmusił?) do emigracji żydowskich członków swojej rodziny.
 
Drugim obszarem jest uczestnictwo Niemców żydowskiego pochodzenia w armii niemieckiej, armii III Rzeszy. Jest to równie zadziwiające jak ich obecność w kierownictwie hitlerowskich Niemiec. Zadziwiające, ale i symptomatyczne, bo - wedle terminologii niemieckiej - wielu pełnych, pół i ćwierć Żydów liczonych nawet na 150 tys. osób służyło w nazistowskiej narodowo-socjalistycznej armii niemieckiej i większość z nich było członkami NSDAP (o czym pisze m.in. prof. Marek Jan Chodkiewicz oraz amerykański historyk Bryan Mark Rigg).
 
Trzecim zaś i chyba najbardziej porażającym obszarem uczestnictwa części Żydów w holocauście własnego narodu są organizacje (i liderzy) żydowskie współpracujące z Niemcami.
 
Najważniejszą z tych organizacji był niewątpliwie Judenrat, czyli Żydowska Rada Starszych. Była to organizacyjna forma sprawowania władzy przez przywódców żydowskich nad skupiskami żydowskimi (przede wszystkim w gettach) wprowadzona przez nazistów niemieckich w 1939 roku.
 
Inną żydowską organizacją kolaborującą z hitlerowskimi Niemcami była Żagiew, czyli Żydowska Gwardia Wolności – kolaboracyjna organizacja żydowska w getcie warszawskim, powołana pod koniec 1940 r. przez żydowski referat Gestapo z członków Grupy 13 do infiltrowania żydowskich i polskich organizacji podziemnych, w tym niosących pomoc Żydom.
 
Kolejną organizacją, chyba najbardziej szkodliwą była tzw. Grupa 13, trzynastka, czyli Urząd do Walki ze Spekulacją – kolaboracyjna formacja policjantów żydowskich z warszawskiego getta pod kierunkiem kolaboranta Abrahama Gancwajcha, mająca oficjalnie na celu zwalczanie przemytu oraz spekulacji, a faktycznie kontrolowanie działalności Judenratu oraz infiltrowanie podziemnych organizacji działających w getcie i poza nim
 
Koniecznym wydaje się też wspomnienie o Jüdischer Ordnungsdienst (dosł. Żydowskiej Służbie Porządkowej, potocznie zwanej policją żydowską albo tzw. odmani). Byli oni w okresie II wojny światowej podległymi  częściowo Judenratom, kolaborującymi z nazistowskimi Niemcami, żydowskimi jednostkami policyjnymi wewnątrz gett, obozów pracy oraz obozów koncentracyjnych. Wykorzystywano je do rekwizycji, łapanek, eskortowania przesiedleńców oraz akcji deportacyjnych.
Tylko tak dygresyjnie...
 
Należy pamiętać, że ludobójstwo niemieckie/nazistowskie wcale nie ustępowało a nawet było i tak mniejsze niż ludobójstwo komunistyczne. Marksista (jak A. Hitler), klasowy socjalista i komunista J. Stalin skazał na śmierć głodową w latach 1932-1933 przeszło 6 milionów Ukraińców, zabijał swoich klasowo "nieodpowiednich" i "wywrotowych" rodaków. Sowieci mordowali też ludobójczo Polaków w czasie wojny i po wojnie. I tylko znów symptomatyczne jest, że większość najważniejszych marksistów a później ludobójczych komunistów było akurat pochodzenia żydowskiego: Karol Marks (Karl Heinrich Marx - Hirschel  Marx), Władimir Iljicz Lenin (po matce żydówce - Blank), Lew Trocki (Lew Dawidowicz Bronstein ), Róża Luksemburg ( Rozalia Luxenburg - córka Eliasza Luxenburga i Liny z domu Loewenstein), Julij  Martow (Cederbaum), Fedor Iljicz Dan (Gurwicz), Maksim Maksimowicz Litwinow (Meir Henoch Mojszewicz Wallach-Finkelstein), Łazar Moisiejewicz Kaganowicz i wielu, wielu innych... Żydzi ówcześnie stanowili też decyzyjną większość kierownictwa komunistycznego aparatu przymusu - zarówno u siebie (ZSRS) jak i w krajach podbijanych (m.in. w Polsce, tzw.: żydo-komuna), stanowili też w nadmiernej mierze trzon oraganizacyjno-wykonawczy tegoż aparatu.
 
 
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

KOMENTARZE

  • Kłamca!!!
    "...ścisłej współpracy sowieckiej Rosji z nazistowskimi Niemcami. Ta współpraca trwała niemal przez całe lata trzydzieste XX wieku..."

    -podaj kłamco przykłady współpracy Stalina z Hitlerem (poza paktem o podłożach którego nie masz zielonego pojęcia)

    "...W. Putina, aby on w oficjalnym swoim stanowisku oskarżył nas o wywołaniem II WŚ, antysemickość i pośrednio nawet właśnie o ów Holocaust Żydów..."

    -podaj gdzie i kiedy w OFICJALNYM stanowisku oskarżał nas Putin.
  • przedsionek piekła
    Jest dużo gorzej, jak się Tobie wydaje. Ta II wojna była wyreżyserowana od samego początku, do samego końca przez antychrysta.
    Już Jan prawie dwa tysiące lat temu pisał - kto jest antychrystem:
    1 J2

    22 Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten,
    kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem?
    Ten właśnie jest Antychrystem,
    który nie uznaje Ojca i Syna.
    23 Każdy, kto nie uznaje Syna7,
    nie ma też i Ojca,
    kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca.

    Bogaci Żydzi już od dawna mieli obowiązek łożyć na wykształcenie biedniejszych Żydów, bo każdy w wieku 13 lat musiał umieć czytać i pisać. Stąd Żydzi wyróżniali się pośród innych narodów wykształceniem gdzie analfabetyzm biedoty był normą. Rewolucja wymordowała całą inteligencję rosyjską, a to miejsce zajęli Żydzi umiejący czytać i pisać, Przecież wśród robotników i chłopów piśmiennych nie było. Oni za to chętnie mordowali burżujów. Stąd w ZSRR we władzach byli Żydzi - podobno w 80 %. Żydzi amerykańscy zafinansowali nazizm aby się pozbyć biedoty żydowskiej, która generowała ogromne koszty i była zupełnie nieprzydatna w planach żydowskich elit. Ogromne zydowskie pieniądze poszły na przemysł zbrojeniowy niemiecki. Później wylansowali Hitlera. Chyba tylko Niemcy mogli zrobić coś takiego.
    Jak wiecie, to bogaci i najinteligentniejsi Żydzi nie ucierpieli. Wymordowano tylko biedotę. Teraz sam przebieg wojny był też reżyserowany. Przecież Niemcy tą wojnę mogły wygrać.
    Zapytajcie się wojskowych - kto bombarduje obiekty cywilne w sytuacji gdzie wynik wojny jest niepewny? Najpierw niszczy sie obiekty wojskowe mające wpływ na potencjał wojskowy przeciwnika. A co robi Hitler? Pozwala lotnictwu angolskiemu strącać swoje samoloty i zostawia lotniska przeciwnika w spokoju. Stalin też współpracuje z Żydami. Przed wybuchem wojny robi czystkę w armii eliminując kompetentnych dowódców aby Niemcy miały łatwiej pokonać armię sowiecką w początkowym okresie wojny. Zanim się zaczęło, to Stalin ewakuuje Żydów wcześniej wgłąb SZRR zostaje znowu tylko biedota nieprzydatna w planie. Hitler i Stalin morduje polską inteligencję, a później na sowieckich czołgach Stalin przywozi nam nową inteligencję, z którą męczymy się do dziś. A Hitler nie zginął. Odwalili maskaradę i identyfikowali go po szczęce. Zwłoki spalono żeby nie udało się obalić ustalonej z góry wersji. Na początek to tyle.
  • Autor
    Czemu kolego tak jednostronnie o zbrodniach. Słyszałeś o takich zbrodniczych organizacjach jak RAF i US Air Forces które z nieznanego powodu, zabiły w nocy z 14/15 lutego 1945 roku w Dreźnie ok. 400 000 ludzi ? Inne ich dokonania są trochę mniej imponujące, ale po zsumowaniu też nieźle wyglądają. No ale w Norymberdze stwierdzono że po dobrej stronie mocy zbrodniarzy nie było.
  • "Polska jako jedyna w czasie II WŚ utworzyła podziemne państwo"
    Jedyna to jest żona.
    Gdzieś tam, na końcu świata istniało coś takiego jak Narodowa Armia Wyzwolenia Jugosławii (NOVJ)
    Pod koniec 1944 roku łączna siła żołnierzy NOVJ wyniosła 650 000 mężczyzn i kobiet zaangażowanych w konwencjonalne działania wojenne. W kwietniu 1945 roku było już 800 000 żołnierzy.

    W tym czasie Armia krajowa liczyła ok. 380 000 ludzi. Wywiad niemiecki oceniał liczebność AK na 100 – 200 tys. Jednak liczby te zostały zanegowane zarówno przez kuriera londyńskiego MSW Tadeusza Chciuka, jak i inspektora KG AK na okręg Kraków płk Józefa Rokickiego, a także Szefa Operacji KG AK płk Janusza Bokszczanina, którzy donosili o fałszowaniu i świadomym zawyżaniu stanów osobowych jednostek przez lokalnych dowódców.
    Więc zostańmy przy żonie....
  • @SZS 12:35:11
    Tych "podziemnych państw" było więcej. Może nie tak wielkie jak w Jugosławi czy w Polsce, ale byly.
    Centralny Komitet Krajowego Ruchu Oporu w Czechosłowacji.
    ELAS w Grecji (tutaj ponad 100 000 ludzi)-pod koniec wojny, posiadali nawet mała flotę.
    Ressistance we Francji
  • Autor
    Panie Krzysztofie niech Pan trochę odsunie na bok narrację pisowską (szkodliwą, a wręcz zdradziecką , która jest tylko w interesie ich panów). Jeżeli pisze Pan o współpracy Hitlera i Stalina, to akurat Stalin chyba najpóźniej podpisał jakiś pakt z Hitlerem. Piłsudski przed śmiercią próbował ustabilizować i wzmocnić stosunki z ZSRR. Po jego śmierci polskie rządy zacieśniały związki z III rzeszą. Zresztą to jest nieistotne bo z dużo większą intensywnością z Hitlerem współdziałał cały zachodni i amerykański kapitał. Fabryki w których mieli udziały bogaci amerykanie działały i w czasie wojny i ponoć dziwnym trafem mało ucierpiały podczas alianckich nalotów. Panie Krzysztofie mam inne poglądy jak Pan ale pańskie szanuję, jednak boli mnie to że daje się Pan wciągać w narrację szkodliwą dla Polski, a za taką uważam kreowanie sobie śmiertelnego wroga w interesie tych którym dobro Polski i Polaków wisi i powiewa. Już nas odseparowali od rosyjskiego rynku, teraz nie spoczną aż nie zostaniemy pominięci w nowym jedwabnym szlaku. Oni nie ścierpią żebyśmy zdobyli jakąś niezależność. Ta wschodnia flanka też nie jest po to żeby nas bronić tylko żeby dyscyplinować.
  • @welna 11:50:18
    Traktat Wersalski po I Wojnie Światowej nałożył na Niemcu nie tylko obowiązek odszkodowań za straty wojenne, ale też zakazywał zbrojeń Niemiec i pracy nad nowymi technologiami militarnymi. Niemcy uznały te obostrzenia za bardzo krzywdzące. Rosja bolszewicka nie była stroną traktatów wersalskich i potajemnie finansowała zbrojenia Niemiec, chociażby poprzez eksport surowców (ropa, gaz, minerały - rudy żelaza, żywność) a w swoich bazach sowieckich pozwalała Niemcom na szkolenia wojskowe i testowanie np. czołgów i nowych moździerzy. Gdyby nie ta pomoc to Niemcy nie mogliby mieć takiego uzbrojenia jakie mieli pod koniec lat trzydziestych XX wieku. Zresztą wszystkie owe udogodnienia dla Niemiec ze strony Sowietów były też oferowane w latach dwudziestych i to było podstawą i fundamentem przyszłej potęgi militarnej Niemiec.

    Niech Pan sobie poczyta trochę historii a nie od razu nazywa mnie kłamcą.

    A kiedy i gdzie nas oskarżał W. Putin? Śmieszne pytanie pod kontem ostatnich antypolskich wypowiedzi W. Putina.

    Pzdr
  • @krzysiekniepieklo 12:00:41
    Oczywiście już dawno pisałem, że I i II Wojna światowa była finansowane przez żydowskich finansistów/banksterów, podobnie zresztą jak rewolucje: francuska i bolszewicka. I to by było na tyle z tym, że temat jest na obszerną notkę... chociaż w wielu moich tekstach wskazywałem na owe sprawstwo. Lichwiarze finansowali i Hitlera i Stalina a wcześniej Lenina i Trockiego.
    Pozdrawiam
  • @SZS 12:35:11
    No to niech będzie jedna żona i i jedna kochanka :). Ale tak na poważnie. Struktura organizacyjna polskiego państwa podziemnego była inna niż NOJV, chociaż faktycznie można by jeszcze na nią wskazać jako zorganizowaną obronę antyniemiecką, przy czym i na terenach Jugosławii istniały oficjalne struktury współpracujące z hitlerowcami czego w Polsce nigdy nie było. I to jest clou postawy Polski i Polaków.
    Pozdrawiam
  • @Wican 12:45:59
    Jeszcze raz pragnę wskazać, że celem tekstu było wskazanie, że Polska i Polacy nie splamili się oficjalną i zorganizowaną współpracą z Niemcami... W innych krajach? No cóż, wskazałem te oficjalne struktury współpracy w tekście.
    Pzdr
  • @marek500 12:46:50
    To nie jest tak, że jestem narratorem pisowskim. Piszę po prostu prawdę i wielokrotnie przecież wskazywałem, że powinniśmy mieć dobre stosunki i z Białorusią i z Rosją, ale one muszą być oparte na prawdzie. Jeżeli teraz W. Putin wali w nas aberracyjnymi oskarżeniami o wywołanie II WŚ i naszą współpracę z Niemcami oraz naszą antysemickość to trudno tutaj mówić o współpracy.

    Nie neguje też przecież tego, że międzynarodowi żydowscy giganci przemysłowi i finansowi inspirowali i I i II WŚ... na których zarobili krocie...

    Pozdrawiam
  • Niecała prawda
    Zdaje się, że autor zauważył źdźbło w czyimś oku, a nie widzi belki we własnym. Wspomnę tylko hasło: "Granatowa policja".
  • @krzysztofjaw 13:08:03
    Kto tu powinien poczytać...?

    Hitler zerwał wszelka współpracę ze Stalinem tuz po dojściu do władzy. Fakty na które się Pan powołuje miały miejsce w latach dwudziestych w związku z tym nie mają w omawianej sprawie żadnej wartości.

    "A kiedy i gdzie nas oskarżał W. Putin? Śmieszne pytanie pod kontem ostatnich antypolskich wypowiedzi W. Putina."

    Powiela Pan komentarze żydomediów, a przecież jest tyle bezpośrednich wypowiedzi Putina, które łatwo sprawdzić: nagrania, teksty w jez. polskim i rosyjskim, że posługiwanie się plugawymi komentarzami nie przystoi Panu.
  • @welna 13:33:44
    A może się mylę - i potrafi Pan zacytować jakąś wypowiedź Putina, której nie znam...?
  • @krzysztofjaw 13:20:49
    Panie Krzysztofie słowo "splamić się" ma silne znaczenie negatywne, a państwa, które się "splamiły" wcale na tym źle nie wyszły. Wręcz przeciwnie, wyszły na tym znacznie lepiej niż Polska.
    Zgoda na to by Niemcy wybudowali kawałek autostrady przez "korytarz" była by dużo mniejszym złem niż przystąpienie do wojny w roli ofiary. Zresztą w takim wypadku ta wojna by nie wybuchła. Niech Pan nie powiela bzdur, które na ten temat wypisują "historycy" pochodzenia żydoskiego. Oni wszyscy mają mentalność Grossa, tylko czasami zadania inne.
  • @krzysztofjaw 13:20:49
    //Jeszcze raz pragnę wskazać, że celem tekstu było wskazanie, że Polska i Polacy nie splamili się oficjalną i zorganizowaną współpracą z Niemcami//

    Przepraszam że się wtrącę, ale (jak dotąd) nikt nie zarzucił Polsce i Polakom "oficjalnej i zorganizowanej współpracy z Niemcami".
    Wprawdzie to co zostało powiedziane trudno nazwać "zarzutem" ale śmiało można nazwać sugestią.Otóż owe sugestie o znacznie większym ciężarze niż banalna "współpraca", wyraźnie idą w kierunku pokazania że Polskie stanowisko w pewnych drażliwych kwestiach było samodzielne i absolutnie niezależne od polityki III Rzeszy.

    In July 1939 the pro-government Gazeta Polska wrote, "The fact that our relations with the Reich are worsening does not in the least deactivate our program in the Jewish question—there is not and cannot be any common ground between our internal Jewish problem and Poland's relations with the Hitlerite Reich

    Wobec szeroko opisywanych w ówczesnej prasie decyzji polskich władz w kwestiach zydowskich,trudno będzie wmawiać publice że to wymysły Putina który za pomocą wyciętej z kartofla pieczątki fałszuje dokumenty.Chyba że "polskiej publice" bo tej można wmówić dowolną brednie.
  • Przykład Hiszpanii
    "chęć odrzucenia prawdy o ścisłej współpracy sowieckiej Rosji z nazistowskimi Niemcami. Ta współpraca trwała niemal przez całe lata trzydzieste XX wieku"

    Szczególnie ta współpraca się ujawniła w hiszpańskiej wojnie domowej, gdzie perfidni agenci Putina i faszyści udawali że wzajemnie na siebie napadają.
  • @krzysztofjaw 13:26:42
    Putin powiedział, że jego zdaniem przyczyną II wojny światowej jest Układ Monachijski. Moim zdaniem nie ma racji, ale gdzie tu kłamstwo ? albo szkalowanie Polski ?

    Zrównywanie III Rzeszy z ZSSR co zrobiły orły PE, też jest dziwną sprawą bo ZSRR był zwycięzcą a III Rzesza pokonanym. Tu musiał zabrać głos, powiedzieć że się z tym nie zgadza. Chyba Pan to rozumie.

    A sprawa z Lipskim ? odbyło się to mniej więcej tak, że ktoś zacytował słowa z listu Lipskiego o budowie pomnika Hitlera w Warszawie. A Putin jakby w zdziwieniu i niedowierzaniu "chciał budować pomnik Hitlera w Warszawie ? A to swołocz i antysemicka świnia"

    Rozdmuchać coś takiego do granic nieprzyzwoitości do draństwo. A dlaczego to zrobiono ? To się okaże za dwa tygodnie w Izraelu.
    Szykujmy już puste trzosy. Na szczęście ktoś bardzo zapobiegliwy sprowadził już odpowiednio duży bank, zdolny udzielić stosownego kredytu.
  • @SZS 12:35:11
    "Jedyna to jest żona.
    Gdzieś tam, na końcu świata istniało coś takiego jak Narodowa Armia Wyzwolenia Jugosławii (NOVJ)"

    Także w Grecji.

    https://orientalreview.org/wp-content/uploads/2012/10/greece19443.jpg

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/51/%CE%91%CE%BD%CF%84%CE%AC%CF%81%CF%84%CE%B5%CF%82_%CF%84%CE%BF%CF%85_%CE%95%CE%91%CE%9C-%CE%95%CE%9B%CE%91%CE%A3.jpg/800px-%CE%91%CE%BD%CF%84%CE%AC%CF%81%CF%84%CE%B5%CF%82_%CF%84%CE%BF%CF%85_%CE%95%CE%91%CE%9C-%CE%95%CE%9B%CE%91%CE%A3.jpg
  • @krzysztofjaw 13:20:49
    A dlaczego współpraca z jakimś państwem miałaby być plamą?
  • @rumpelsiltskin 13:30:00
    Fragment mojego tekstu:

    "W Polsce jak w każdym podbitym kraju Niemcy utworzyli też tzw. "policję" (w Polsce tzw. "granatową"), do której byli przymusowo wcielani (u nas pod groźbą śmierci) m.in. przedwojenni policjanci polscy. Ale polskiej oddolnej i dobrowolnej formacji politycznej czy wojskowej kolaborującej z III Rzeszą i pomagającej armii niemieckiej nie było.

    Pozdrawiam
  • @welna 13:33:44
    Napisałem, że bez tej współpracy w latach dwudziestych nie byłoby możliwe zbudowanie silnej armii niemieckiej. Poza tym... tak Hitler zerwał wszelką współpracę z Sowietami, że w 1939 roku wspólnie z nimi napadł na Polskę w imię wspólnego paktu Ribbentrop-Mołotow. Ale zerwał... no, no....
    Pozdrawiam
  • @Drab61 13:41:22
    Nie ma co gdybać, co by się stało, gdyby Niemcom zezwolić na "korytarz". Oni pragnęli zbudować swoją Mitteleuropę a w ramach niej nie było miejsca na wolna i niepodległą Polskę. Może by i odwleczono w czasie wybuch wojny, ale i tak by wybuchła. Ale to gdybanie i trzeba brać pod uwagę i wcześniejszą aneksję Austrii i Czechosłowacji. Niemcy dążyli do wojny podobnie jak Stalin do niej dążył (stąd nieprzygotowanie się na atak Niemców, bo instalacje sowieckie były nastawione na atak a nie obronę - dlatego na początku wojny Hitlera ze Stalinem tak łatwo Niemcy zdobywali kolejne połacie ziem sowieckich).

    Ja wiem, że nawet książki się pisze o tym, że Polska powinna wraz z Niemcami zaatakować Sowietów, ale moje zdanie jest takie: to absurd... i pod względem historycznym i politycznym jak i militarnym.

    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 14:57:21
    Bo pakt Ribbentrop-Mołotow był reakcją. Ja wiem, ze trudno czasem zrozumieć realistyczne podejście. Gdyby Zachód zaoferował więcej, to Stalin podjąłby z nimi poważną grę.
    A w Hiszpanii wcześniej się tłukli. Mocarstwa zachodnie ich w zasadzie niemal zmusiły do współpracy. Ale to były epizody od Rapallo. To zrozumieli w końcu, ale po czasie, Anglosasi.Polecam księgę Henry'ego Kissingera: " Dyplomacja". Niemal 1000 stron. Oczywiście, to wizja Anglosasów, ale autor przekazuje sporo ciekawych spostrzeżeń. W tym też na politykę zagraniczną w okresie międzywojennym.
  • @krzysztofjaw 14:53:28
    "przymusowo wcielani (...) pod groźbą śmierci"
    Mam przypuszczenie graniczące z pewnością, że inni dokładnie tak samo tłumaczą swoją współpracę z Hitlerem.
    A jeżeli chce się oceniać "oddolne" inicjatywy, to należy ocenić skalę zjawiska w okupowanej Polsce pt. "volksdeutsch". Dodać "zmuszanych" do służby policjantów do niezbadanej grupy ochotników zwanych "volksdeutschami" i obiektywnie ocenić tę kolaborację.
  • Poza tym.
    ja bym oczekiwał że w Polsce zacznię się doceniać działanie Rady Głównej Opiekuńczej. A nie szczycić się brakiem kolaborantów. Bo nie o dobre samopoczucie po latach powinno chodzić, ale o substancję biologiczną narodu.
  • @ikulalibal 13:47:24
    Jak fajnie, że Pan tu jest ...
  • @krzysztofjaw 15:03:46
    Aneksja Austrii i Monachium to było zjednoczenie Niemiec. Aneksja dalszej części Czech nastąpiła w obliczu nawiązania paktu Polski z Anglią, a więc zdecydowaniem się Polski na wojnę z Niemcami. Niemcy nie dążyli do wojny, dążyli do rewizji Wersalu. Gdyby to mogło nastąpić bez ataku na Francję to nie byłoby nawet wojny z Francją.

    Sojusz Polski z Hitlerem nie oznaczał konieczności ruszenie z Hitlerem na Moskwę. Po co Hitler miałby walczyć z Stalinem, skoro ten mu i tak dawał wszystko co chciał ?
  • @krzysztofjaw 14:53:28
    "Ale polskiej oddolnej i dobrowolnej formacji politycznej czy wojskowej kolaborującej z III Rzeszą i pomagającej armii niemieckiej nie było."
    Naprawdę ?
    Kolaborantów hitlerowskich w Polsce było za dużo, żeby ich zlikwidować. W Wermachcie było 500.000 Polaków. Polaków - volksdeutschów było 3.000.000. A gdzie goralenvolk, granatowa policja, szmalcownicy, donosiciele, agenci, kapusie gestapowscy ? Polacy jak najbardziej! Do myślenia dają materiały dotyczące totalnej inwigilacji naszych struktur podziemnych przez gestapo. Oczywistym jest, że donosicielami byli Polacy. Z materiałów wyłania się szokująca prawda - Niemcy nie mogli "przerobić" donosów wpływających od naszych obywateli.
    Kreujemy się na idealnych, zapominając, że idealny jest jedynie Bóg.
    A w historii mojego kraju więcej jest ciemnych plam niż jasnych...
  • @krzysztofjaw 14:53:28
    Niemcy nie tworzyły żadnej Policji w Polce. Granatowa Policja istniała przed wojną. Struktura ta przeszła pod Niemców, ale bez gróźb śmierci. Podobnie jak pocztowcy, kolejarze, pracownicy miejscy - mało kto wie że w tamtych czasach to miasto dostarczało prąd mieszkańcom.
  • @SZS 15:44:06
    To, że "oddolnej" kolaborującej z Niemcami dobrowolnej organizacji nie było, zawdzięczamy prawdopodobnie Niemcom, którzy słowo "Polska" chcieli wymazać z map i historii świata. Nie byli więc zainteresowani powstaniem "polskiej" dywizji SS, nie chcieli także żadnych innych organizacji z nazwą "Polska" w nazwie, z kolaboracyjnym rządem włącznie.
    Donosicielstwo w Polsce to niestety norma. Nie tylko Niemcy mieli problem z "przerobieniem" donosów, to samo działo się po wojnie z donosicielami UB i SB.
    Jeżeli chodzi o statystyki, to Sowieci opublikowali po wojnie liczbę jeńców wziętych do niewoli w czasie wojny z rozróżnieniem narodowości. Oczywiście, jest to jedna z przesłanek i nie daje ona zapewne pełnego obrazu, niemniej jednak odzwierciedla pewne zależności kolaboracji z Niemcami, łącznie z żydami.
    Przywołam tutaj te statystyki, zaznaczając, że obejmują one także żołnierzy wziętych do niewoli po maju 1945 roku na Dalekim Wschodzie - (źródło niejaki S-E-R-G, dane po rosyjsku, ale chyba nie będzie problemu z ich przyswojeniem):

    Хит- парад военнопленных:
    Объяснимо лидируют немцы - 2 389 560 фрицев,
    затем японцы - 629635 (попали под раздачу летом 45-го),
    венгры - 513767 (очень серьёзно воевали за Гитлера),
    румыны - 187370 (напротив, быстро сдались и легли под победителей, объявив войну Гитлеру),
    австрийцы - 156682,
    чехи и словаки - 69977,
    поляки - 60280,
    итальянцы - 48957,
    французы - 23136,
    югославы - 21822 (ясен пень, хорваты),
    молдаване - 14129,
    китайцы - 12928 (только не говорите мне, что китайцев в мире меньше, чем молдаван),
    евреи - 10173 (опочки, вот вам и Холокост),
    корейцы - 7785,
    голландцы - 4729,
    монголы - 3608,
    финны - 2377,
    бельгийцы - 2010,
    люксембуржцы - 1652 (опустела страна, видать),
    датчане - 457,
    испанцы - 452,
    цыгане - 383,
    норвежцы - 101,
    шведы - 72.
    Воевала ВСЯ ЕВРОПА, о составе дивизий вермахта легко можно найти на просторах интернета.
  • @SZS 15:44:06
    poszukaj batalion 202
  • @SZS 15:44:06
    //A w historii mojego kraju więcej jest ciemnych plam niż jasnych...//

    Smutne to .Bo powołaną do likwidacji plam instytucją jest IPN.Teoretycznie bo jak pokazuje praktyka jest to tylko polityczne narzędzie w rękach PIS-owskiej władzy.
    Na szczęście w dobie internetu można wydobyć się z tej "informacyjnej klatki" i dowiedzieć się o tym a nawet owym.
    Tak więc panie SZS już w tej chwili mogę (rzecz jasna w telegraficznym skrócie) objaśnić pana w kwestii tzw "polskich obozów koncentracyjnych" które wbrew histerycznej propagandzie były i są historycznym faktem.
    Sekwencja wydarzeń była taka:
    -Od kilku lat sanacyjny rząd Polski nosił się z zamiarem wprowadzenia ustawodawstwa na wzór "ustaw norymberskich" czyli ograniczającego żydom prawa obywatelskie.Rozpoczęto w marcu 1938 r od dekretu o pozbawieniu obywatelstwa około 70.000 polskich żydów przebywających na terytorium III Rzeszy http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU19380220191

    -decyzja ta wielce zaniepokoiła rząd III Rzeszy którego jak wiadomo irytowali niemieccy żydzi i perspektywa że ich grono powiększy się o kolejne 70 tyś wcale im się nie spodobała.
    Przystąpiono zatem akcji.A konkretnie do Polenaction .Wyłapali tylu polskich żydów ile się dało i odstawili na polską granicę. https://pl.wikipedia.org/wiki/Polenaktion
    Postawione przed faktem dokonanym polskie władze ani myślały żydów przyjąć na ojczyzny łono.Wszystko na co się zdobyły to zbudowanie drewnianych prowizorycznych baraków .Warunki w tak powstałych obozach były straszliwe.Pewne polskie środowiska zwłaszcza intelektualne usiłowały organizować pomoc ale była ona niewystarczająca.Sytuacja ta trwała do września 1939r https://www.dw.com/pl/polenaktion-roku-1938-zapomniane-preludium-zag%C5%82ady/a-17190082
    W ramach retorsji za Polenaction polski żyd Herschel Grynszpan zabija w Paryżu niemieckiego dyplomatę https://pl.wikipedia.org/wiki/Herschel_Grynszpan dalej jak wiemy ma miejsce "kryształowa noc"
    Jakby nie dość chronologii wydarzeń, to cała zachodnia prasa pisała że wydarzenia zostały uruchomione polską ustawą o pozbawieniu obywatelstwa.Pisała też o "polskich obozach koncentracyjnych" bo niestety tak nazywa się trzymanie pod przymusem na małej przestrzeni dużej grupy ludzi w prowizorycznych barakach. Pojęcie "polskie obozy koncentracyjne" na tyle utrwalił się w pamięci "zachodnich czytelników" że kiedy już pisano o innych obozach i w innych kontekście to działał prosty mechanizm:żydzi? obozy koncentracyjne ? pewnie polskie.Sytuacja ta była wprost idealna do tego aby ją propagandowo wykorzystać.
    Oczywiście Polska mogła w porę działać ale do tego trzeba było by napisać nieco prawdy;i o pozbawianiu obywatelstwa i o zamiarach wprowadzenia rasistowskiego ustawodawstwa i o kilku innych niezręcznych kwestiach.A tego właśnie starano się uniknąć .Wszak po 1989 dumnie ogłosiliśmy swą historyczną kontynuację II RP.A że kontynuacja oznacza też odpowiedzialność tego się chyba mało kto spodziewał.
  • @ikulalibal 16:34:38
    napisz jeszcze że ci żydzi, rzekomo polscy obywatele, słowa po polsku nie umieli powiedzieć.
    ... a może tylko ja dostrzegam analogię do współczesnych "uchodźców" ...

    A Kristalnacht jest tak samo prawdziwa jak holokaust ... pewnie autorzy ci sami.
  • @Drab61 16:44:44
    "ci żydzi, rzekomo polscy obywatele, słowa po polsku nie umieli powiedzieć. "

    Ma Pan jakieś dane? Zresztą po pierwszej wojnie światowej w granicach Polski znalazły się miliony dla których pierwszym językiem był niemiecki, jidish, rosyjski, lokalne dialekty ruskie itd ...

    Nawet rdzenni Polacy często posługiwali się gwarą.
  • @Drab61 16:44:44
    //napisz jeszcze że ci żydzi, rzekomo polscy obywatele, słowa po polsku nie umieli powiedzieć.//

    Jeśli twoja wiedza jest niedostateczna do prowadzenia dyskusji w zakresie historii to po prostu nie bierz w nich udziału.Nie mam ochoty pisać o zupełnie elementarnych kwestiach.
    Polscy zydzi nie musieli umieć mówić po polsku.Wystarczy że mówili w którymś z pięciu urzędowych języków. https://pl.wikipedia.org/wiki/II_Rzeczpospolita Chyba nie będzie zbytnią brawurą założenie że sprawnie posługiwali się j.niemieckim.Nie naruszali zatem polskiego prawa o obywatelstwie.
  • @Drab61 16:44:44
    "rzekomo polscy obywatele, słowa po polsku nie umieli powiedzieć."
    Nietrafiony argument.
    Obywatele amerykańscy polskiego pochodzenia mieszkający np. w Chicago
    nie muszą znać angielskiego. Mają swoje urzędy, pocztę, sklepy, gazety, telewizje i radio. Osobiście znam ludzi, którzy mieszkają tam trzy dekady, i po angielsku ani be, ani me....
    Żeby być uczciwym, nie jesteśmy w tej kwestii osamotnieni.
  • @SZS 17:29:20
    z tego co wiem to ci co po polsku mówili, to te baraki opuścili, zostali tylko ci co to ani be, ani me (tzn ci co żydłaczyli tylko w jidysz)
  • @ikulalibal 17:08:59
    z tego wniosek że każdy urzędnik II RP znał 4 języki obce - ciekawe ...
  • Vovka, Beniek, dwa bratanki do kręcenia jak Cyganki;
    Jak widzę, to dziś naskoczył na Pana Autora prawie cały aparat propagandowy Kremla konTrolujący NEONik . A co to oznacza? Oznacza nie mniej ni więcej, że pewnie trafił Pan w dziesiątkę. Czepiają się drobiazgów, odwracają "koszku chwostem", byle tylko sprowadzić dyskusję na boczny tor. A tymczasem Panu udało się rzucić nieco światła na globalne procesy, którymi sterowali animatorzy zdarzeń zza kurtyny i wysługiwali się w tym celu uprzednio adoptowanymi do tego celu psychopatami typu Stalin czy Hitler. Wydaje mi się, że kluczem do zrozumienia rzeczywistości jest postawienie właściwej hipotezy roboczej i potwierdzenie jej dokonującymi się przez ostanie 150-cio lecie "osiągnięciami" milowymi tych zza kurtyny. Wtedy też wszystkie zdarzenia mało ważne będące bądź to wypadkami przy pracy bądź wykreowane w celach kamuflażowania głównych działań będzie można odłożyć na bok i ujrzeć właściwy obraz tego z czym mamy do czynienia.
  • Pełna zgoda z Autorem.
    II WŚ to ustawka światowego, czarciego pomiotu - do tego stopnia, że pan towarzysz Hitler "tolerował" tak potężną Polskę Podziemną - i tylko możemy się domyślać - dlaczego to robił.
    Wniosek?
    Przecież światowy czarci pomiot wywijał po I WŚ Londynem - jak nie wcześniej - i nie przypadkiem tam właśnie znalazł się rząd II RP co to przez Zaleszczyki... i tak dalej.
  • Przemilczana pomoc
    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/getto_warsz1.html

    " ......Kończąc rozdział o pomocy niesionej Żydom ze strony społeczeństwa i władz polskich, chciałbym jeszcze raz podkreślić ogrom ofiar zaangażowania, ale też ogrom wysiłku ekonomicznego i próbować to wszystko ująć cyfrowo, zbilansować.

    Ilość Żydów w Polsce w momencie wybuchu II wojny światowej przekraczała 3.5 miliona ludzi, a uwzględniając kryteria niemieckie podciągające do tej nacji wszystkich mieszańców na pewno wynosiła 3 600 000 ludzi. Choć prof. A.Sujkowski i inni oceniali ich na 4 miliony. Początkowo, w okrągłych liczbach, pod władzą niemiecką znalazło się około 2 milionów Żydów, a pod władzą radziecką 1.6. Szybko posuwający się atak niemiecki na ZSRR spowodował bardzo szybkie opanowanie wschodnich województw polskich i wraz z nimi ponad miliona Żydów obywateli polskich. Ostatecznie ze schronienia na terenach ZSRR skorzystało do końca wojny około 400 000 Żydów polskich, w tym co najmniej 50 000 przetransportowanych tajnie przez Polaków.

    Za podstawę szacunkowego wyliczenia strat biologicznych Żydów i ilości uratowanych przyjmuję omówione już i wyliczone 60 000 ukrywanych — na trochę ponad 600 000 Żydów w województwie i dystrykcie warszawskim (wraz z Warszawą) — czyli 10%. Terenowo województwo warszawskie było znacznie większe od dystryktu warszawskiego, ale pomocą Żydom, organizowaną przez delegata Obszaru Warszawskiego objęty był teren przedwojennego województwa i stany liczbowe województwa wzięte były jako podstawa poniższych obliczeń. Przyjmując tę liczbę za reprezentacyjną i opierając się na wypływających stąd wskaźnikach procentowych w stosunku do ogółu Żydów i do ogółu ludności polskiej w województwie warszawskim otrzymaliśmy następujące liczby globalne dla całego kraju.

    Przy 10% przechowywanych Żydów w województwie, w skali kraju otrzymalibyśmy około 320 000 osób; natomiast przy wskaźniku 1,6% w stosunku do ogółu ludności polskiej województwa warszawskiego, w skali kraju przy 22 milionach tylko Polaków, otrzymalibyśmy 352 000 osób. Z drugiej strony liczbę tę podbudowuje ustalenie przez Główną Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich liczby 2,7 miliona wymordowanych Żydów, a zatem w stosunku do 3.2 miliona ogółu Żydów w rękach niemieckich, otrzymujemy 500 000 osób ukrywanych w Polsce (i 400 000 w ZSRR). Przy wyliczonej rozpiętości 320 — 500 000 średnia arytmetyczna wynosi 410 000, przyjmując ją w zaokrągleniu na 400 000. Ilość uratowanych można by przyjąć o 10% niższą. Władysław Żarski-Zajdłer w swej pracy podaje szacunkowo liczbę 450 000 ukrywanych Żydów, ale nie precyzuje ilości uratowanych, wymienia jedynie najczęściej powtarzaną liczbę 100 do 120 000

    Tymczasem wg moich wyliczeń, po odliczeniu 10% od 400 000, otrzymujemy około 360 000 uratowanych, w zaokrągleniu przyjmuję ją specjalnie zaniżając na około 300 000, choć właściwsze byłoby 400 000. Ale te 300 000 jest liczbą bardziej strawną i do kompromisowego przyjęcia przez żydowskich fałszerzy historii i polskiej pomocy. Powyższe liczby sygnalizują dużą ilość strat wśród ukrywanych, rzędu około 50 do 100 000 osób. Na tę dużą ilość strat istotne znaczenie miały działania wojenne, pacyfikacyjne, czy powstanie —jak w Warszawie, ale też ogromny wpływ, i to największy, miały wpadki z tytułu niemieckich rewizji. Z tymi rewizjami wiążą się również równolegle wpadki Polaków, oddających życie razem z odkrytym Żydem. Chcąc ustalić ilość Polaków zabitych za udział w pomocy Żydom to trzeba policzyć straty szmuglerów i straty przy ukrywaniu się, zaś straty we wspólnie prowadzonych walkach były nieznacznego kalibru (bo było tych wspólnych walk mało). W samej Warszawie szmuglerzy stracili przez przeszło 2 lata około 2 000 osób (2 do 3 osób dziennie co ja sam w dużej mierze widziałem), tracili życie i przy innych gettach. Straty z tytułu wykrycia przechowywanych Żydów przyjmę za identyczne ilościowo tak po stronie żydowskiej jak i polskiej, choć straty polskie musiały być dużo większe. Gdy odejmiemy od 100 000 kilkanaście tysięcy Żydów, którzy mogli stracić życie podczas walk w Powstaniu Warszawskim lub innych przypadkach, a ogólnie łącznie nawet około 50 000 w działaniach wojennych na terenie kraju, to otrzymamy przypuszczalną liczbę ca 50 000 zabitych w wyniku wykrycia ich schowka. I tyleż samo przyjmuję, że wyniosły z tego tytułu minimalne straty polskie. Nikt ich nie rejestrował. ŻIH „doszukał" się zaledwie ponad 200 zabitych Polaków. Działający w USA prof. dr Wacław Zajączkowski, zająwszy się tą sprawą, na taką odległość już doliczył się i dokumentuje śmierć ponad 5 000 Polaków za niesienie pomocy Żydom. Ja nie rejestrowałem Polaków, którzy zginęli za pomoc Żydom, więc mam mało ich w pamięci. Mogę wymienić swoich kolegów z OW-KB por. Zielonkiewicza, ppor. policji Ryszarda Stolkiewicza, ogrodnika Smolarka (Stołkiewicz i Smolarek byli moimi podkomendnymi). Ksiądz Więckiewicz z organistą z kościoła św. Krzyża. Handlarz uliczny Marczak i bardziej znana historia (również mająca swe źródło w zdradzie szmalcowników żydowskich) Marczaków i Wolskich z ul. Grójeckiej 84 ukrywających grupę Żydów, wraz z historykiem Rigelblumem piszącym nam w bunkrze negatywną historię, w ramach „uczuć wdzięczności". Na Próżnej 14, wg relacji pani B.Bryły, dozorca tego domu ukrywał w piwnicy pod swoim mieszkaniem kilkoro Żydów. Okienko piwniczne wychodziło na pl. Grzybowski. Niemcy wpompowali do piwnicy dużo wody i zatopili ukrywanych, a dozorcę wraz z rodziną rozstrzelali. Gdy nie rejestrujemy w Polsce naszych strat, to ułatwiamy naszym przeciwnikom manipulowanie liczbami i umniejszanie naszych strat, ich bagatelizowanie. W ramach naszych strat trzeba liczyć wielotysięczne straty szmuglerów, ludzi wyprowadzających ludzi z getta, zatem podana liczba 50 000 jest mocno zaniżona. Żydzi ginący w Powstaniu Warszawskim, czy w innych działaniach wojennych w terenie ginęli pojedynczo, nie wciągając w to Polaków. Ale Żydzi ginący na skutek wykrycia ich kryjówki u Polaków, pociągali za sobą i Polaków dających im schronienie. Gdy przyjęliśmy ich liczbę na 50 000, to straty z tego tytułu Polaków, przy przeciętnej 4 osobowej rodzinie polskiej, można by liczyć na 4 razy większe. Uwzględniając, że czasem ukrywało się równocześnie 2 lub więcej osób, a z drugiej strony, że rodziny wiejskie były na ogól większe niż 4 osoby, to jednak granicę strat polskich przy przechowywaniu Żydów można by szacować co najmniej na 150 000 osób. Zatem za pomoc Żydom zginęło ca 150 000 Polaków. Liczby te akceptował mi delegat Okręgu Warszawskiego Józef Kwasiborski. Jeśliby te teoretyczno — szacunkowe wyliczenia nie znalazły uznania u badaczy żydowskich, wtedy odrzucając liczbę 100 000 jako strat, automatycznie należałoby o tyleż samo powiększyć liczbę uratowanych Żydów przy polskiej pomocy, co zresztą i tak odpowiada prawdzie, gdyż proponując liczbę 300 000 uratowanych Żydów zaniżyłem ją rozmyślnie, by nie odbiegać zbytnio od podrzuconej nam propagandowo przez żydowskich „historyków" liczby tylko 100 000 uratowanych...................
  • Kolaboracja i zdrada wewnętrzna.
    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/getto_warsz2.html

    ".......Kolaboracja i zdrada wśród Żydów, przybrała większe rozmiary z chwilą zamknięcia getta i powołania do życia żydowskiej policji porządkowej. Na o wiele wyższym szczeblu zdrady własnego narodu, stali żydowscy agenci gestapo, jedna ich siedziba znajdowała się przy Leszno 14, gdzie szefami byli Kohn i Heller (zausznicy Karla Brandta) a druga przy ul. Leszno 13. Tą drugą placówką dowodził Gancweich i kpt. Dawid Sternfeld. Leszno 14 zakamuflowane było jako przedsiębiorstwo przemysłowe m.in. ich były tramwaje konne zwane konhellerkami, zaś Leszno 13 jako placówka policji przemysłowej występującej pod różnymi nazwami np. Urząd do Walki z Lichwą i Spekulacją, albo Urząd Kontroli Miar i Wag, Oddział Rzemiosła i Handlu, Biuro Kontroli Plakatów, Oddział Pracy Przymusowej a nawet Pogotowie Ratunkowe i inne. Według naszej obserwacji, specjalnie ożywioną szeroką i szkodliwą działalność prowadziła ta ostatnia, zwana popularnie „trzynastką". Spośród specjalnie dobranego elementu z „trzynastki", i osobistych agentów Brandta, powstała w końcu 1940 r. organizacja pn. „Żagiew". Organizacja ta dostała zadanie penetrowania wszystkich przejawów życia w getcie, z agendami gminy włącznie.........

    Ilość Żydów — agentów gestapo była tak duża, że działalność ich zaczęła obejmować nie tyłko dzielnicę aryjską Warszawy, ale i całą Generalną Gubernię. Stali się oni szczególnie niebezpieczni przez perfidne przybieranie maski ludzi prześladowanych i szukających pomocy u Polaków. Zdrajcy ci, szybko zaczęli zapełniać listy zdemaskowanych agentów gestapo, zestawiane przez Armię Krajową i inne organizacje polskie. Wyroki na nich zaczęły się sypać na terenie całej Generalnej Guberni. Wiadomo nam było o działaniu zdrajców we wszystkich skupiskach żydowskich. Np. w Krakowie działali dwaj znani agenci gestapo — Żydzi — Zeligncr i Forster. Forster zdołał nawet zmontować szeroko rozgałęzioną siatkę konfidentów. Po likwidacji getta krakowskiego (13 marca 1943 r.) pojawiły się jesienią 1943 r. w Krakowie, dwie zorganizowane grupy gestapo, rekrutujące się z Żydów. Specjalizowały się one w wykrywaniu ukrywającach się Żydów w tzw. aryjskiej części miasta. Pierwszą taką zbrodniczą grupę stanowili: Diamand, Julek Appel, Natan Weissman i Stefania Brandstatter-Poklewska, a drugą: Forster, Marta Purec-Porzecka, Rosen, Goldberg. Loffler. Kleinbcrger, Kerner, Pacanower, Rosen, Rotkopf, Taubman, Weininger i wielu innych. Większość z nich —jako w końcu bezużytecznych — zlikwidowało gestapo.

    W Sosnowcu działał słynny agent gestapo. Żyd o nazwisku Meryn. Podobnie. jak w Warszawie. Żydzi — agenci gestapo działali również w getcie łódzkim. Słynni byli agenci lubelscy Hoflego, którzy jeździli z nim na akcje likwidacyjne w ramach akcji „Reinhard". Wiele też słyszało się o żydowskim zdrajcy, SD-manie Jerzym Ryperze, który działał pod koniec 1943 r. na terenie Lidy. oraz wielu innych. Pamiętnikarze skupisk żydowskich, wzmiankują stale o ich haniebnej działalności, o roli Judenratów i policji żydowskiej (którym Niemcy zawdzięczają ułatwioną formę wywózki Żydów do obozów zagłady).

    Wniosek nasuwa się przykry. Żydów — agentów gestapo, zdrajców, szmalcowników i kolaborantów, było dużo. Swoją ilością biją oni proporcje występujące w innych nacjach, okupowanej przez Niemców Europy. ....."
  • Jaka dyskryminacja ?
    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/dyskrym.html

    "....Według Małego rocznika statystycznego 1937, w Polsce w 1931 roku było 3.113.900 ludzi wyznania mojżeszowego, którzy stanowili 9,8% ogółu ludności Polski. Żydzi stanowili w tymże roku 9,1% ogółu uczniów szkół podstawowych (na Kresach dużo religijnych Żydów nie posyłało dzieci do „gojowskich" szkół), 18% uczniów szkół średnich, 16,2% szkół zawodowych i 14,8% szkół wyższych, z tym, że na Uniwersytecie Warszawskim stanowili 23,7% ogółu studentów, na Uniwersytecie Jagiellońskim 25,8%, Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie 29,7% i Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie 31,8% oraz na Politechnice Warszawskiej 10,1% i Politechnice Lwowskiej 12,2% studentów.

    Pan Grynberg zakochany w Stanach Zjednoczonych, w których mieszka („Wprost" 22.3.1992), powinien wiedzieć, że to w przedwojennej Ameryce wiele renomowanych uniwersytetów w ogóle nie przyjmowało na studia Żydów.

    Jak widać z powyższej statystyki, Żydzi na pewno nie byli w Polsce dyskryminowani. Jest faktem, że katolicy żydowskiego pochodzenia, jak i Polacy wyznania mojżeszowego a wiec Żydzi, którzy uważali się za patriotów polskich, mieli możność zajmowania najwyższych stanowisk w państwie polskim, l tak dla przykładu:

    — ministrami i wiceministrami byli: Henryk Floyar-Rajchman (Reichman) w latach 1933-34 wiceminister i w latach 1934-35 minister przemysłu i handlu, Hipolit Gliwic (Gliwitz) w roku 1926 minister przemysłu i handlu, Tadeusz Grodyński w latach 1927-31 i 1935-39 wiceminister skarbu, Ignacy Matuszewski w latach 1929-31 minister skarbu, Franciszek Sokal w latach 1924-25 minister pracy i opieki społecznej, Ignacy Wienfeld w latach 1920-22 wiceminister skarbu;

    — w ministerstwach na wysokich stanowiskach pracowali: Włodzimierz Adamkiewicz -naczelnik wydziału w Ministerstwie Spraw Zagraniczynych (MSZ), Stefan Frankenstein-Sieczkowski w Ministerstwie Sprawiedliwości, Tadeusz Gwiazdowski (Grostern) — w latach 1934-39 wicedyrektor departamentu politycznego w MSZ, Stefan Kramszytyk — w Ministerstwie Zdrowia, Adolf Langrod — w Ministerstwie Komunikacji, Witold Langrod w latach 1932-35 naczelnik w MSZ, Melania Łychowska (Bornstein) - w Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej, Ignacy Matuszewski — dyrektor departamentu MSZ, Stanisław Pozner w latach 1919-20 naczelnik wydziału w Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej, Alfred Rundo w latach 1937-39 kierownik Instytutu Hydrograficznego Ministerstwa Komunikacji, Wiktor Skiwski — do 1939 roku naczelnik wydziału w MSZ, Henryk Tennenbaum w latach 1920-25 dyrektor departamentu w Ministerstwie Przemysłu i Handlu, Franciszek Wiedeń w latach 1936-39 dyrektor departamentu w Ministerstwie Komunikacji, Herman Wiesenberg — generalny inspektor Ministerstwa Skarbu, Helena Winawer — do 1932 roku w Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej;

    — Hipolit Gliwic (Gliwitz) był w latach 1928-30 wicemarszałkiem Senatu; dyplomatami byli: Jerzy Adamkiewicz, Szymon Askenazy, Karol Bader, Hipolit Gliwic, Leon Goldstand, Ignacy Matuszewski, Anatol Muhlstein, Władysław Neuman, Karol Poznański, Rudolf Rathaus, Franciszek Sokół, Leon Berenson był w latach 1920-23 radcą prawnym poselstwa polskiego w Waszyngtonie;

    — Wojsko Polskie: gen. Jakub Krzemieński był do 1930 roku prezesem Najwyższego Sądu Wojskowego, a w latach 19.30-39 prezesem Najwyższej Izby Kontroli; generałami Wojska Polskiego byli Bernard Mond, Juliusz Zulauf i Wilhelm Ruckeman; Mieczysław Birnbaum był szefem wydziału politycznego II Oddziału Ministerstwa Spraw Wojskowych, płk-lekarz Mieczysław Kowalski był podczas kampanii 1939 roku szefem służby zdrowia 10 Dywizji Piechoty, płk Feliks (Efraim) Kwiatek był szefem sztabu Dowództwa Okręgu Korpusu X w Przemysłu i następnie dowódcą 19. Dywizji Piechoty we Lwowie, Maksymilian Landau był pułkownikiem WP i brał udział w przygotowaniu zamachu majowego przez marsz. Józefa Piłsudskiego w 1926 roku Edmund Rosenhauch był w latach 1918-35 lekarzem-pułkownikiem WP;

    — Policja Polska: jedną z czołowych postaci w Komendzie Głównej Policji Państwowej od chwili jej założenia był insp. Ignacy Koral; nadinspektorem, czyli prawą reką komendanta głównego Policji Państwowej był do 1939 roku dr Leon Nagler, a Żydzi stanowili 7% kadry oficerskiej Policji Państwowej (Adam Hempel, Pogrobowcy klęski, Warszawa 1990);

    — Emil Rappaport był w latach 1924-32 sekretarzem generalnym Komisji Kodyfikacyjnej RP, a jej członkami prof Maurycy Allerhand i Henryk Etłinger; Jakub Krzemieński był w latach 1930-39 prezesem Najwyższej Izby Kontroli; Włodzimierz Orski był w latach 1924-34 prezesem Najwyższego Trybunału Administracyjnego;

    — w sądownictwie np.: Maurycy Karniol był w latach 1926-30 sędzią powiatowym w Drohobyczu i od 1930 do 1931 roku podprokuratorem Sądu Okręgowego w Piotrkowie i w Częstochowie, Jan Jakub Litauer był sedzią Sądu Najwyższego, Stanisław Lubodziecki-Libkind był w latach 1931-39 prokuratorem Sądu Najwyższego, Artur Miller był także prokuratorem Sądu Najwyższego;

    — Ignacy Wienfeid był w latach 1922-24 wicedyrektorem Głównego Urzędu Statystycznego; Jan Hołyński był wiceprezesem Komisji Kontroli Długów Państwa, Alfred Lauterbach był w latach 1928-37 dyrektorem Państwowych Zbiorów Sztuki, Ignacy Matuszewski był w latach 1932-36 redaktorem rządowej „Gazety Polskiej", Anatol Minkowski byt w latach 1937-39 dyrektorem Polskiego Instytutu Rozrachunkowego, Stanisław Muszkat był do 1939 roku wicedyrektorem Głównego Urzędu Miar, Ludwik Rajchman był w 1926 roku założycielem Państwowej Szkoły Higieny w Warszawie;

    — banki państwowe: Henryk Gruber był do 1939 roku prezesem Pocztowej Kasy Oszczędności (PKO) i Banku PKO; Piotr Minkowski był zastępcą dyrektora Banku Gospodarstwa Krajowego; Marcin Szarski był prezesem rady Banku Polskiego;

    — Stefan Drzewicki (Bernard Mandelbaum) był w latach 1934-36 wiceprezesem Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego, Mieczysław Ettinger był sekretarzem Naczelnej Rady Adwokackiej, Stefan Groitern byt w latach 1932-35 wiceprezesem Związku Dziennikarzy RP, Henryk Konie byt w latach 1919-32 prezesem Naczelnej Rady Adwokackiej, Bolesław Leśmian (Lesman) był od 1933 do 1939 roku członkiem Polskiej Akademii Literatury, Mieczysław Maplicki był prezydentem Krakowa, Józef Sare był wiceprezydentem Krakowa;

    — czołowymi działaczami politycznymi w Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS) byli m.in: Herman Diamand, Daniel Gross, Herman Lieberman, Feliks Perl, Adam Pragier, Eugenia Pragier;

    — czołowymi działaczami w Narodowej Demokracji (endecji) byli: Rudolf Gali (oboje rodzice byli Żydami) - w latach 1919-22 poseł na Sejm Ustawodawczy RP, Stanisław Stroński (matka z domu Lewi była wyznania mojżeszowego) - czołowy publicysta pism narodowych i w latach 1930-35 poseł na Sejm, Wojciech Wasiutyński (matka była córką neofity, malarza Józefa Buchbindera); od 1928 do 1933 roku działacz Obozu Wielkiej Polski, w roku 1934 działacz Obozu Narodowo-Radykalnego, a w latach 1935-38 jeden z przywódców Ruchu Narodowo-Radykalnego „Falanga" i kierownik propagandy. Po zerwaniu z „Falangą" zrewidował wiele swoich dotychczasowych zapatrywań i był działaczem Stronnictwa Narodowego; jeden z czołowych dziennikarzy i publicystów skrajnie prawicowych w międzywojennej Polsce: w latach 1930-37 redaktor „Akademika Polskiego", od 1933 do 1934 roku kierownik działu krajowego dziennika „ABC", w latach 1935-37 sekretarz redakcji tygodnika „Prosto z mostu", redaktor „Ruchu Młodych" (1935), dziennika „Jutro" (1936-37), „Wielkiej Polski", „Szczerbca" (1939), współpracownik „Gazety Warszawskiej" i „Wieczoru Warszawskiego".

    — Obóz Narodowo-Radykalny (ONR): Stanisław Piasecki (matka Gizela z domu Silberfeld, córka Izraela i Szajndli z Austerweilów, była Żydówką, która przeszła na katolicyzm); od 1930 roku w Warszawie związany ze Stronnictwem Narodowo-Demokratycznym, następnie z Obozem Narodowo-Radykalnym; w latach 1930-35 współpracownik dziennika „ABC" i „Wieczoru Warszawskiego", w latach 1935-39 założyciel i redaktor tygodnika społeczno-kulturalnego „Prosto z mostu".

    — Na każdym polskim państwowym uniwersytecie i w wielu innych uczelniach i instytucjach naukowych profesorami lub docentami byli Polacy pochodzenia żydowskiego lub Żydzi, jak np.:

    Ignacy Abramowicz, Maurycy Allerhand, Maurycy Altenberg, Szymon Askenazy, Herman Auerbach, Marian Auerbach, Majer Bałaban, Adolf Beck, Leon Biegeleisen, Ludwik Bruner, Leopold Caro, Leon Chwistek, Samuel Dickstein, Ludwik Ehrlich, Marian Eiger, Filip Eisenberg, Aleksander Elkner, Henryk Elzenberg, Feliks Erbrich, Adam Ettinger, Józef Feldman, Ludwik Finkel, Wilhelm Friedberg, Zygmunt Fuchs, Hipolit Gliwic, Tadeusz Grodyński, Leon Gruder, Alfred Halban, Henryk Halban, Leon Halban, Marceli Handelsman, leodor Heryng, Aleksander Hertz,Tadeusz Hilarowicz, Ludwik Hirszfeid, Henryk Hirszfinkel, Roman Ingarden, Marian Mojżesz Jacob, Juliusz Kleiner, Henryk Kuna, Kazimierz Kurnatowski, Jan Hilary Lachs, Ludwik Landau, Adolf Lindanbaum, Stanisław Loria, Joachim Metallmann, Władysław Natanson, Marian Nunberg, Wiktor Orlicki (Nusbaum), Jakub Parnas, Eleonora Reicher, Michał Reicher, Henryk Reinhold, Karolina Reisowa, Józef W. Reiss, Maksymilian Rose, Alfred Rosenblatt, Izaak Rosenzweig, Jakub Rostowski (Rothfeid), Zygmunt Rozen, Stanisław Saks, Julian Schauer, Mojżesz Schorr, Marian Serejski, Piotr Słonimski, Stefan Srebrny, Hugo Steinhaus, Leon Sternbach, Stanisław Stroński, Rafał Taubenschlag, Izaak Wajnberg, Ignacy Weinfeid, Ludwik Wertenstein, Zygmunt Zalcwasser, Juliusz Zweibaum, Ferdynand Zweig....."
  • Zdrada stanu
    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/zdrada.html

    "...est wiele wiarygodnych dowodów, o których dzisiaj raczej głośno się nie mówi, świadczących o tym, że wielu Żydów polskich obojętnie lub z radością przyjęło upadek Polski we wrześniu 1939 roku, jak również i o tym, że nie myślało włączyć się do walki z hitleryzmem o wolność Polski. Zdarzały się nawet przypadki kolaboracji z Niemcami przeciwko Polsce i Polakom. Oto garść przykładów:

    1. Wiosną 1939 roku na zebraniu Rady Partyjnej Bundu w sprawie niebezpieczeństwa hitleryzmu dla Żydów i Niemiec dla Polski, znany żydowski działacz lewicowy w międzywojennej Polsce Włodzimierz Kossowski (Nachum Mendel Lewinson) głosował przeciwko prowadzeniu przez Bund wśród Żydów polskich akcji popierania pożyczki na rozbudowę polskiej armii, dając tym jawny i wymowny dowód na to, że nie interesował go los Polski i Polaków (Słownik biograficzny działaczy polskiego ruchu robotniczego, t. 3, Warszawa 1992);

    2. W 1939 roku, z powodu zbliżającej się wojny polsko-niemieckiej i spodziewanego poboru do wojska, Michał Klinger z Kalisza, członek syjonistycznej organizacji młodzieżowej Betar, próbował nielegalnie opuścić Polskę z zamiarem przedostania się do Palestyny. Unikał poboru i walki w obronie Polski, a we wspomnieniu pośmiertnym o nim, zamieszczonym w gazecie żydowskiej w Australii, gdzie zamieszkał po wojnie, The Australian Jewish News" z 30 stycznia 1998 roku, ujęto tę sprawę następująco - zarazem jakże kłamliwie: „Tylko kilka dni zajęło Niemcom zniszczenie Armii Polskiej". Czyli, że nie było czasu, aby mógł bić się za Polskę ! Takich żydowskich Klingerów, biorąc pod uwagę tchórzostwo polskich Żydów i ogólną ich niechęć do walki o nie-żydowskie sprawy, było w 1939 roku setki, jeśli nie tysiące;

    3. Kiedy podczas drugiego dnia wojny polsko-niemieckiej we wrześniu 1939 roku lotnictwo niemieckie zbombardowało żydowski zakład charytatywny „Centosu" w Warszawie, znany działacz żydowski, członek zarządu Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Warszawie, Efraim Sagan Szachno twierdził, że była to prowokacja Polaków (E. Ringelblum, Kronika getta warszawskiego, Warszawa 1983). Była to pierwsza podczas II wojny światowej próba ze strony Żydów przerzucenia winy z kata na ofiarę w celu przypodobania się Niemcom !;

    4. „..Już we wrześniu 1939 roku Wehrmacht i Einsałzgruppen SS dokonywały pierwszych obok Polaków egzekucji Żydów. A mimo to Żydzi... starali się witać wkraczających Niemców przymilnie. W Łodzi, Pabianicach i wielu innych miastach ustawili nawet bramy triumfalne, a delegacje kahałów, na czele z rabinami w strojach rytualnych, witały Niemców chlebem i solą..." (Tadeusz Bednarczyk, Życie codzienne warszawskiego getta, Warszawa 1995);

    5. Także aktem o wyraźnym wydźwięku antypolskim było witanie Niemców, którzy zajęli miasto po napadzie na Związek Sowiecki 22 czerwca 1941 roku chlebem i solą przez Żydów białostockich. Skandaliczny ten fakt dzisiaj się przemilcza, przy jednoczesnym nieustannym szkalowaniu Polski i Polaków przez wielu Żydów ! (Między logiką a Wiarą. Z Józefem M. Bocheńskim rozmawia Jan Parys, Paryż 1988);

    6. "Eksterminacja (Żydów)... zarządzona została w styczniu 1942 roku na konferencji w Wannsee... Zarządzenia te początkowo miały wymowę szykan, miały za zadanie osłabić moralnie Żydów, narzucić im kompleks niższości, postawę służalczości i uniżoności. Zresztą tę postawę Żydzi przyjmowali samorzutnie od pierwszego dnia wobec wkraczających wojsk niemieckich, narzucając się im usłużnością, manifestując postawę izolacyjna wobec Polaków i "ich wojny z Niemcami". To źli Polacy walczyli, oni nie chcieli walczyć, bo byli Niemcom życzliwi" (T. Bednarczyk, j.w.);

    7. Major dypl. Zygmunt K. Dąbrowski w zbiorowej książce pt. Moje zderzenie z bolszewikami we wrześniu 1939 roku (Londyn 1986) wspomina jak podczas wojny z Niemcami i Związkiem Sowieckim, a więc zaraz po 17 września 1939 roku oddział Wojska Polskiego w którym się znajdował przejeżdżał przez miasteczko Beresteczko na Wołyniu, a miejscowi Żydzi śpiewali pieśni żydowskie, mające wydźwięk bojowy i antypolski;

    8. W tej samej książce Leopold Gadzina wspomina, jak niedługo po zajęciu Polski Wschodniej przez Związek Sowiecki jechał pociągiem z Małyńska na Wołyniu do Lwowa; w przedziale w którym był, jechało kilku Żydów, a kiedy przypadkowo dowiedzieli się, że jest Polakiem, jeden z nich powiedział: że Polska była faszystowska i „charaszo czto taka Polsza skończyła się", a wszyscy inni urągali przedwojennej Polsce;

    9. Tysiące Żydów na Kresach brało udział pod koniec 1939 roku w akcji propagandowej, a następnie w organizowaniu tzw. wyborów do Zgromadzeń Narodowych Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi, które miały zadecydować o przyłączeniu Polski Wschodniej do Związku Sowieckiego. Z władzą sowiecką kolaborowało więc tysiące Żydów. Dowody na tę współpracę znajdziemy m.in. w pracy Słownik biograficzny działaczy polskiego ruchu robotniczego (t. 1-3 Warszawa 1978-1992). Ciekawa jest historia kolaboracji z wrogami Polaków Jerzego Sawickiego (właśc. Izydor Reisler): jako prawnik wysługiwał się Sowietom w walce z Polakami na stanowisku członka III Kolegium Adwokatów we Lwowie; w okupowanym przez Niemców Lwowie był agentem Gestapo na terenie lwowskiego getta (Zbigniew Błażyński, Mówi Józef Światło, Londyn 1986); po wojnie jako prokurator Najwyższego trybunału Narodowego i Sądu Najwyższego był na usługach aparatu bezpieki w stalinowskiej Polsce.

    Jest faktem, nawet dla tych, którzy sceptycznie odnoszą się do wszelkich danych sowieckich, że większość Żydów na Kresach głosowała w 1939 roku za przyłączeniem tych terenów do Związku Sowieckiego. Oto kilkanaście faktów:

    1. Wymordowanie wziętych do niewoli we wrześniu 1939 roku polskich oficerów i polskiej inteligencji przez Sowietów w Katyniu w 1940 roku jest jedną z najpotworniejszych zbrodni ludobójstwa dokonanych podczas II wojny światowej. W zbrodni tej brali udział także Żydzi, jak np. Begman, Elman, Estrin, Kaganowicz, Krongauz, Lejbkind, Rajchman. Pośród wykonawców mordu w samym Katyniu byli m.in. Abram Borysowicz i Chaim Finberg (Jacek Trznadel, Odpowiedzialni za Katyń, „Gazeta Polska", kwiecień 1993)............"
  • Współpraca niemiecko -sowiecka
    "...ścisłej współpracy sowieckiej Rosji z nazistowskimi Niemcami. Ta współpraca trwała niemal przez całe lata trzydzieste XX wieku..."

    Autor ma tutaj zupełną rację

    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/novus/komunizm/kom3.html

    "........

    Reichswehra w Moskwie od marca 1921

    I rzeczywiście, generał Otto Hasse, major von Schleicher, kapitan Fritz Tschunke omawiają w tym czasie z Radkiem, z Leonidem Krasinem, naówczas komisarzem do spraw handlu i przemysłu, z generałem Lebiediewem, szefem sowieckiego sztabu generalnego, miejsca lokalizacji, gdzie kapitały, maszyny, technicy i instruktorzy niemieccy będą produkować materiały i kształcić oficerów dla armii obu krajów. I to już w marcu 1921, dwa miesiące przed pierwszą oficjalną umową handlową, która będzie parawanem. W tym czasie każe się wierzyć nacjonalistycznym i nacjonal-socjalistycznym bojownikom Weimaru, że Reichswehra jest ochroną przeciw „Spartakusowi", zaś bojownikom komunistycznym, że ZSSR jest niezniszczalną podporą przeciwko „faszyzmowi". Ani „Volkische Beobachter", pismo partii nazistowskiej, ani przywódcy „Consula", ani Ernst Roehm i jego przyjaciele, którzy właśnie przeszli masowo do NSDAP, nie występują przeciwko tej polityce dla naiwnych. I nie bez racji: w tym czasie są oni „zasilani" z „czarnej" kasy Reichswehry. W grudniu tegoż roku stała komisja niemiecka instaluje się w ZSSR na dwa lata. Jej specjalistami od uzbrojenia (w tym dwoma z firmy „Junkers") „opiekuje się" major A.D. von Niedermayer, zwany Neumann i podpułkownik Schubert. Dyplomata Ago von Maltzan, który nazajutrz będzie obecny przy podpisywaniu traktatu w Rapallo, utrzymuje kontakty z Cziczerinem, Litwinowem, Radkiem, Krasinem i Worowskim. Mały szczegół: poza tym, że wyłaniają się z przeszłości wtajemniczeni skandynawskiej siatki finansowej z lat 1917-1918, pojawia się również Krasin, który aż do 1917 był w Rosji „menedżerem" firmy „Siemens".

    ....trzeba poznać nie tylko konszachty wielkiego przemysłu i Reichswehry z Moskwą, ale wiedzieć i to, że w czerwcu 1921, to znaczy cztery lata wcześniej, Sowiet G.M.Smirkow, „komisarz specjalny do spraw niemieckich" rządu moskiewskiego, napisał, z racji swej funkcji, do marszałka Hindenburga proponując mu, jako mającemu wpływy i będącemu dla Niemiec symbolem, porozumienie sowiecko-niemieckie, które byłoby zawarte z nim osobiście. Margarete Buber-Neumann jest jedynym, z tego, co wiem, historykiem, który docenił ten ważny list, wyprzedzający o dziewięć miesięcy traktat w Rapallo i oświetlający całą grę komunistów od tej chwili aż do roku 1932. Poza pewnymi punktami. Datowany 3 czerwca 1921, ocenia on, że trzeba „wyciągnąć z obecnego bagna Niemcy i Rosję, a koniec końców całą Europę"......

    Już wtedy Moskwa proponuje Stresemannowi „podzielić się Polską"

    W rzeczywistości chciano rozciągnąć na skalę euroazjatycką półtajne porozumienie Weimaru i Moskwy. Marzenie ponawiane cyklicznie aż do naszych czasów. Ale Moskwa, tak wtedy, jak i dzisiaj, nie oddawała się marzeniom. Sowieci zbliżyli się dyskretnie ze Stresemannem, o którym wiedzieli, że pisał w uwagach do swoich doradców to, co archiwa niemieckie opublikowały dopiero w 1967: „Najważniejszy problem chwili obecnej, to problem granic niemiecko-polskich. Polska musi dać korytarz (...) Ponieważ nie można tego uzyskać w drodze wojny, musimy przedstawić Polskę jako niebezpieczeństwo dla pokoju w Europie (...), podtrzymywać zawieszenie, aż do chwili, gdy Warszawa nie będzie mogła odrzucić ustępstw; wykorzystywać w tym celu trudności wewnętrzne w Polsce."

    Znakomicie poinformowany (bo tak zwana później „Czerwona Orkiestra" była już wtedy doskonale zadomowiona w administracji i ministerstwach, tak jak we wszystkich partiach politycznych), Kreml przedłożył Stresemannowi, w kilka tygodni po zredagowaniu wyżej wymienionych uwag, że uzgodniona polityka obu państw pozwoliłaby „podzielić się Polską według jej granic etnograficznych" (sic!). Moskwa i Berlin wymieniły między sobą nowe protokoły porozumienia na ten temat. Stresemann nie ośmielił się posunąć aż do presji militarnej, co proponowała Moskwa, ale podpisał, 24 kwietnia 1926, traktat przyjaźni i przymierza, który umocnił tajne i jawne ustalenia Rapallo. Sztab generalny Reichswehry był ściśle powiązany z tymi pertraktacjami. Różnorodne dokumenty przedstawiają środki „odzyskania terytoriów niezbędnych dla życia gospodarczego Niemiec (...), uwolnienia Nadrenii i Saary, odzyskania Górnego Śląska i korytarza gdańskiego (...) aneksji Austrii." Podkreślają one: „Polska i Czechosłowacja stanowią dwie przeszkody, ze stojącymi za ich plecami Francją, Belgią, a także Włochami."
  • @Drab61 13:41:22
    Słusznie. Trzeba było iść z Niemcami. W tamtej sytuacji było to najlepsze rozwiązanie.
  • @zbig71 19:59:59
    cyt.: "Słusznie. Trzeba było iść z Niemcami. W tamtej sytuacji było to najlepsze rozwiązanie"


    Gdybyście wybrali tak jak Ruskie, to mielibyście i hańbę i wojnę.
  • @Nibiru 20:13:43
    Gdybyśmy wybrali porozumienie z 3cią Rzeszą, to wojna nie zaczęła by się 1 09 w Polsce, SS i gestapo by nie szalało po Polsce, miasta i ośrodki przemysłowe nie byłyby bombardowane. Dla przywódców narodu liczy się ekonomia krwi.
    Dotarło?? ?
  • Trzeba sprecyzować w jakim ludobójstwie
    Chodzi o zagładę żydów, ktora byla planowana przez grupę niemieckich homoseksualistów z aszkenazyjskimi korzeniami jako selekcja "zdolnych do odnowy żydostwa" I "najlepszego elementu zdolnego do walki o byt" wedlug sentencji Hansa Franka (gubernatora GG) i Reinhardta Heidrycha w sprawie pierwszego w 1939 r. zatwierdzonego przez Hitlera planu zaglady żydów w rezerwacie miedzy Wisłą a Bugiem w Lubelskim Dystrykcie GG pod dowództwem Odillo Globocnika. Żydzi z terenów pod kontrolą Reichu mieli być tam i byli gromadzeni a po usunieciu wszystkich innych narodowości z terenu Dystryktu mieli być poddzni zagladzie przez swych funkcyjnych przy ciężkich pracach fortyfikacyjnych i budowlanych w warunkach odżywiania wyłącznie warzywami. Właśnie ci funkcyjni mieli stanowić elity żydowskie zdolne do odnowy żydostwa i najlepszy element.
    W 1939r. 3 miliony Polaków miały być ewakuowane chyba w okolice Warszawy i Krakowa i pewnie z tego powodu ten pierwszy plan "zaglady" realizowany byl jedynie w zakresie gromadzenia żydów w dystrykcjie lubelskim i zamkniecia w gettach oraz w obozie początkowo "pracy" w Bełżcu. Później najprawdopodobniej w związku z przewidywanym szybkim zwycięstwem blitzkriegu gen Rommla o Egipt, Palestynę i Babilon rozpoczeto Akcję Reinhardt i elity żydowskie mialy być selekcjonowane jako funkcyjni, zonderkomanda, Judenraty i policje gett najprawdopodobniej do czasu przesiedlenia caej reszty populacji żydowskiej do Palestyny jako docelowego rezerwatu zdobytego w braterstwie broni popiłsudczykowskich terrorystów Sterna i dezerterów Andersa z Wehrmachtem gen Rommla.
    Pomoc w "niemieckim ludobójstwie" byla więc niechcianą pomocą w selekcji zdolnych elit na wzór selekcji superszczura przez wrzucenie dużej ilości szczurów do beczki. Zstaje jeden , z którym żaden normalny szczur nie ma szans na walkę. Ten szczur nie tylko morduje wszystkie napotkane później szczury ale przed śmiercią zadaje im bardzo okrutne i wymyślne tortury.
  • @Nibiru 20:13:43
    Ale bzdura. Bo polityk, zresztą ludobójca< tak powiedział. Ten co to dymał Polaków jak chciał. Idol Nibiru, bo wszak Angol.
  • @zbig71 21:47:32
    Wg mnie, byłby to błąd. I nic by nam nie dało. Ale nie trza było przyjmować tzw. gwarancji. Beck prowadził politykę trochę niespójną. Generalnie, to był chyba głupek.
  • @Wican 22:17:51
    Przed alkoholikiem Beckiem angole rozpostarli czerwony dywan i chłopaczyna dostał orgazmu.
    Węgry jakoś weszły w porozumienie z Niemcami i kto lepiej na tym wyszedł? Polska, czy Węgry?
  • @zbig71 21:47:32
    Zbig i Wican ! Miotacie się po próżnicy próbując znaleźć usprawiedliwienia dla psychola Stalina i posunięć świra Hitlera. W waszych wersjach zdarzeń i gdybaniach brak logiki i konsekwencji. Spróbujcie zaakceptować fakt, że ani Hitler ani Stalin (także inni ważni politycy) nie podejmowali decyzji autonomicznie i byli sterowani przez grandziarzy finansowych. Patrzcie na II Wojnę jako kontynuację I Wojny oraz Rewolucji Październikowej. Te trzy wydarzenia to jeden wielki projekt mający do zrealizowania kilka celów. Wsród nich do najważniejszych należały:
    1. depopulacja krajów uwikłanych, ze względu na rewolucję industrialną i wynikający z niej nadmiar siły roboczej w przemyśle i rolnictwie.
    2. eliminacja ludności o ilorazie inteligencji wyższym od przeciętnej oraz cechach przywódczych, aby Europa wschodnia nie stanowiła konkurencji dla zachodniej oraz Ameryki.
    3. eliminacja niekoszernych posiadaczy ziemskich oraz fabrykantów,
    4. zmiany szeroko pojętych stosunków własnościowych,
    5. utworzenie dwóch eksperymenatlnych bloków: kapitalistycznego oraz komunistycznego, aby przetestować na nich najefektywniejsze warianty zniewolenia dla określonych populacji.
    6. utworzenie potem (po zakończeniu projektu "dwóch obozów") ich hybrydy wykorzystującej zdobyte doświadczenia (podpowiadam: Chiny)
    7. uwłaszczenie się skomasowanymi rewolucją i przemianami społecznymi dobrami państowymi przy pomocy tzw. transformacji.
    8. wzbogacenie się grandziarzy na dostawach wojennych i kredytach
    9. zdobycie całkowitej kontroli społeczno politycznej i ekonomicznej na uwikłanych terenach.
    Chyba teraz po tylu latach to widać jak na dłoni. Czy są jakieś pytania ? :-)
  • @zbig71 22:32:13
    Ale wcześniej, myśleli że mamy dobre realcje z Niemcami. Beck robił dobry pijar. A gdzie był Mościcki? Miernota się schowała za plecami Józka (Becka) i marszałka Edka.
  • @Nibiru 22:51:43
    My znamy historię, ty niekoniecznie.
    Poczytaj chłopcze, książke syjonisty Kissingera "Dyplomacja". Chociaż, to prawie 1000 stron. Tyle wiedzy mogłoby cię zabić, chłopcze. A tego byśmy nie chcieli.
  • @Wican 08:53:48
    W dniu, w którym podpisaliśmy układ z Anglią, Goebbels w swoich pamiętnikach napisał: Polacy wpadli w pułapkę zastawioną przez brytyjskich lordów i drogo za to zapłacą. I miał rację, zapłaciliśmy baaaardzo drogo.
  • @Wican 08:54:57
    cyt.: "... chłopcze..."

    Dziękuję za komplement :-)
    Czytać należy; także oglądać filmy dokumentalne, słuchać świadów zdarzeń; to nie ulega wątpliwości. Ale przede wszystkim trzeba myśleć niezależnie, samodzielnie i analizować. Wszystkie strony uwikłane w te 3 wielkie światowe wydarzenia mają swe odrębne ich interpretacje, a także narracje własnych pilnujących reputacji narodowych wynajętych historyków. A już Kissinger - jeden z największych bazyliszków naszych czasów nie powinien być wyrocznią dla nikogo rozsądnego.
  • @Nibiru 16:37:53
    Ale o dyplomacji coś tam musi wiedzieć. Warto czytać książki wrogów.
  • @rumpelsiltskin 16:29:46
    Gdyby cala europa walczyla przeciw ZSRR, to by imperium nie przetrwal ,
    takie sformulowania to glupawe fantazje Rosjan....
    No i super emocjonalna odpowiedz Putina na pytanie to dobra rezyseria, z pewnoscia jesli Zydzi dostana kompensacje od Polski, to tym bardziej dostana odszkodowania od Rosji, ktora jest panstwem kontynuatorem ZSRR, za rozpetanie DWS I HOLOKOST
  • JESTEM PEWIEN
    JESTEM PEWIEN, że kiedy dojdzie do likwidowania Israela przez Iran, a już widać, że do tego dojdzie, to zydostwo bedzie wrzeszczeć w każdym zakątku świata o mordach na zydach dokonanych przez Polaków, żeby wszystkim udowodnić, że Polacy mają obowiązek ratowania ich i udzielenia im schronienia, azylu i pozostania w Polsce na zawsze .

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829 

ULUBIENI AUTORZY

więcej