Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
847 postów 2310 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

Na ten Boży czas narodzin naszego Pana...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Święto Narodzenia Pańskiego to jedno z najważniejszych świąt chrześcijańskich. Syn Boży zstąpił bowiem swoim narodzeniem na ziemię pod człowieczą postacią, aby zbawić świat i poprowadzić ludzkość do Królestwa Bożego.

 

 

Gwiazdka świecąca blaskiem purpury

To kolor drogi wiecznej, dalekiej natury

 

Dzięki niej wiemy jak mocno w nas tkwi

Boże dziecię, które wzruszająco kwili

 

Każdego poranka i każdego wieczora

Dla Chrystusa jest zawsze najważniejsza pora

 

I nie ważne jest od Boga oddalenie

Byleby tylko przyszło w nim ocalenie...

 

--------

 

Takie powyższe koślawe wierszoklepanie niech  nikogo nie wprowadzi w błąd. Kiedyś pisałem wiersze, które przechowywałem z należytą pieczołowitością,  ale uległy zniszczeniu.

 

Im człowiek starszy, tym umysł już niestety nie młodzieńca... i już nigdy nie spłodzi i nie odtworzy wiersza ani myśli z nim związanych w czasie tworzenia.

 

Na szczęście pozostaje pamięć i takie oddolne wychowanie rodziców, które pozostawia piętno na każdą chwilę życia.

 

I mimo, że stajemy się z wiekiem coraz bardziej mądrzejsi i dojrzalsi to owe prawdy przekazywane nam przez najbliższych zawsze pozostają najważniejszymi, stanowią nasz kościec etyczno-moralno-polityczny wyznaczający nasze trwanie na tym ziemskim padole...

 

--------------------------------

 

Gwiazdka świeci zawsze, ale nie zawsze purpurą dalekiej natury. Nasze marzenia są właśnie owym dalekim tchnieniem tego, czego chcielibyśmy doświadczać każdego dnia. To, czego pragniemy wyznacza nasze życie, jego jakość trwania. Nasze oczekiwania wobec naszych pragnień determinują nasze postępowanie. Oby zawsze te nasze marzenia były zgodne z naturalnym rozwojem nas samych i losem naszych kochanych najbliższych. Oby były zgodne z nauczaniem naszego Pana Jezusa Chrystusa...

 

---------------------------------

 

Płacz dziecka i jednocześnie jego uśmiech... to chyba najbardziej wzruszające chwile nas - dorosłych. Pozostają one w pamięci i pozwalają na traktowanie naszych pociech jako niemalże niemowlaki, które zawsze wymagają opieki niezależnie od wieku. To tak jak nasze Boże dziecię, które kwili każdego roku przypominając nam jak wielką miłość dał nam Bóg dając nam swojego syna..

 

-----------------------------

 

Przez wieki ludzkość obchodzi święto Narodzenia Pańskiego. To jedno z najważniejszych świąt chrześcijańskich. Syn Boży zstąpił bowiem swoim narodzeniem na ziemię pod człowieczą postacią, aby zbawić świat i poprowadzić ludzkość do Królestwa Bożego. Jezus Chrystus stał się więc dla ludzi synonimem dobra i łaski bożej. W nim to i dla niego każdego dnia warto ponosić największe ofiary...

 

------------------------------------

 

Bóg jest miłością. Kocha każdego z nas i czeka na każdego z nas, nawet największego grzesznika. Człowiek jest istotą ułomną, ale zawsze może wrócić do Boga i jego Syna. Nawrócenie jest czymś, co Bóg ceni choć jest to najbardziej wyboista i trudna droga do zbawienia. Mimo tego nawracajmy się każdego dnia, niwelując swoje ułomności i zwracając się do Boga. On zawsze na nas czeka i zawsze nas przyjmie do swojego serca.

 

-----------------------------------

 

Może choć w niewielkim stopniu przekazałem swoje młodzieńcze myśli... wierszem i jego wymową klepane...

 

Pozdrawiam wszystkich, z bożonarodzeniowymi życzeniami... Niech prowadzi nas Jezus Chrystus w naszej życiowej drodze ku Królestwu Bożemu. Niech Jezus da nam łaskę oddzielania dobra od zła, aby nasze życie płynęło w radości i spokoju ducha. I szukajmy tego spokoju w Jezusie Chrystusie, zawierzajmy mu się codziennie...

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

KOMENTARZE

  • autor
    Wszystko pięknie ładnie, tylko to nie święto krystowiercze. Nikt się wtedy nie narodził i nie zaszczycił nas swoją obecnością na ziemi
  • Autor
    Najlepsze życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia.
    Zdrowia, miłej atmosfery rodzinnej, dużo uśmiechu i pomyślności... i kolędowania

    Husky
  • Święta Bożego Narodzenia
    Święta Bożego Narodzenia, a może po prostu urodziny Pana Jezusa Chrystusa?

    Wielu nie zdaje sobie sprawy z tego, że rok 2004 nie jest dwa tysiące czwartą rocznicą urodzin Pana Jezusa jak i dzień 25 grudnia nie jest dniem urodzin. Król Herod opisany w Biblii jako współczesny narodzinom Chrystusa zmarł przed świętem Paschy 5 kwietnia 4 roku p.n.e. Tak więc Jezus Chrystus też musiał narodzić się przed w/w datą. O dniu narodzin Jezusa Biblia mówi: „W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą.” Ew.Łk.2.8. A pasterze wyprowadzali stada na pastwiska na przełomie marca i kwietnia, a na polach przebywali do listopada. Tak więc jest bardzo mało prawdopodobne aby w dniu 25 grudnia pasterze byli w polu. Narodziny Pana Jezusa musiały być w innej porze roku. Jest wiele innych biblijnych i historycznych danych świadczących o innej niż obchodzona współcześnie dacie narodzin Pana Jezusa.
    Łatwo możemy się zorientować, że jeżeli Bóg dopuścił do ukrycia prawdziwej daty narodzin Pana Jezusa Chrystusa, to miał w tym jakiś cel. Jaki mógł to być ten cel?
    „Gdy zaś Jezus narodził się Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy”. Bardziej prawidłowym jest tłumaczenie „Mędrcy” jako „Magowie”, gdyż w greckim oryginale w Ew.Mt.2,1 brzmi „magoi”. Współcześnie magowie kojarzą się nam z uprawiającymi tajemne obrządki, zgłębiającymi sekretne nauki, czarownikami… A wg wszelkiego prawdopodobieństwa byli to pobożni Żydzi od wieków mieszkający poza Izraelem jako potomkowie uprowadzonych do niewoli przez Asyrię i Babilon. A żyjąc pobożnie potrafili odebrać bezpośrednie prowadzenie Boga tak jak miało to miejsce u wielu wcześniejszych proroków.
    Widzimy więc mędrców, magów, ludzi wtajemniczonych mających osobisty kontakt z Bogiem i rozeznanie duchowe… „Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali mu dary: złoto, kadzidło i mirrę.”Ew.Mt.2,10-11.
    Pierwsza lekcja: Mędrcy mogli oddać pokłon Marii, Marii i Jezusowi albo tylko Jezusowi.
    Musieli być naprawdę mądrymi ludźmi gdyż potrafili okazać prawdziwą cześć temu jedynemu zasługującemu na tę cześć. I to w sytuacji gdy był On tylko malutkim, niepozornym dzieckiem, a w rzeczywistości gdy jedynie to tylko On był godzien boskiej czci. W wielu innych miejscach Pismo Święte mówi, że pokłon aż do ziemi przynależny jest tylko Bogu.
    Druga lekcja: następna czynność Mędrców – złożenie przez nich darów, skierowana jest znowu pod adresem Pana Jezusa; „ofiarowali Mu dary”.
    Trzecia lekcja: Wymienione są konkretne 3 dary które złożyli Mędrcy: „złoto, kadzidło i mirrę.”. Biblia Święta jest księgą opisującą konkretne historyczne wydarzenia, ale jest też księgą niosącą ponadczasowe przesłania posługując się przy tym bogatą symboliką.
    Także te trzy dary: złoto, kadzidło i mirra będące skarbami samymi w sobie jednocześnie symbolizują inne, duchowe wartości.
    Najłatwiej odczytać symbolikę złota. W czasach biblijnych jest to najwartościowszy kruszec. Arka Przymierza wyłożona i obłożona była złotem, podobnie wystrój wnętrza Świątyni Salomona. Tak więc to co możemy mieć najcenniejszego dajmy Bogu jako Królowi. Ciekawe przesłanie niosą też inne wersety: a to że nie złoto ma być Bogiem, ale Bóg ma być kimś najcenniejszym; że poznanie ważniejsze niż złoto; że przynoszenie Bogu rzeczy cennych daje radość; że wiara winna być cenniejsza niż złoto bo samo złoto to coś znikomego. A tylko rzeczy trwałe i wartościowe przejdą zwycięsko próbę ognia w dzień sądny.
    Kadzidło jest składnikiem ofiary - woni miłej dla Pana i jest przynależne tylko Bogu. Modlitwa jest przyrównywana do kadzidła, a właściwie kadzidło do modlitwy która unosi się do Boga.
    Mirra – miła w zapachu, gorzka w smaku żywica pewnego gatunku drzewa balsamowego: składnikiem świętego oleju do namaszczania; król Salomon otaczał się wonią mirry i kadzidła; Tron Boga i Jego szaty przepojone zapachem mirry. Wino + mirra środkiem odurzającym.
    Nikodem przyniósł mirrę i aloes do grobu Jezusa.

    Święta Bożego Narodzenia w większości domów są czasem radości, prezentów, spotkań rodzinnych, barwnej choinki, smacznych posiłków, wpatrywania się w telewizor, wypoczynku…
    Jednak nie dajmy się odwieść od pierwszego wydarzenia które stoi u podstaw dzisiejszego świętowania.
    Widzimy, że nie znamy dokładnej daty urodzin Pana Jezusa i że nie na świętowaniu rocznicy zależy Bogu, gdyż dzień urodzin został przed nami ukryty. Ale na szczęście nie zostało przed nami ukryte to, co najważniejsze z tamtego starożytnego wydarzenia.
    Na pewno będziemy mędrcami czasów współczesnych gdy to co mamy najcenniejszego, najwartościowszego, oddamy Bogu. W tym gdy zawierzymy Bogu także siebie samych. Dobrze gdy będziemy dążyć do poznania Boga, do wiary Bogu. Wtedy sprawy tego świata przestaną nas przytłaczać, pojawi się prawdziwa miłość w nas i wokół nas. Pokój będzie naszym udziałem.
    Wtedy będziemy też dobrze i uczciwie pracować, a pracodawcy będą nas rzetelnie wynagradzać.
    Modląc się do Pana Jezusa znajdziemy Boga i z radością będziemy odbierać obecność Boga w naszym życiu.
    A mirra? Jako składnik substancji do balsamowania zwłok przedłużała trwałość obumarłego ciała. Mirra jest symbolem życia wiecznego. Tak więc Mędrcy składając mirrę przed Panem Jezusem pokazali nam, że tylko w Nim możemy pokładać nadzieję życia wiecznego.
    Tylko Pan Jezus Chrystus - poprzez swoją ofiarę na krzyżu daje nam zbawienie.

    Wiele rodzin kultywuje jeszcze dwa inne znaczące wigilijne zwyczaje.
    Pierwszy to kładzenie na stole jednego kompletu zastawy więcej. W tradycji gościnnych polskich domów jest to dla jakiegoś zbłąkanego wędrowca, spóźnionego gościa…
    Tak naprawdę czekamy na powtórne przyjście Pana Jezusa Chrystusa, ale „Nie zapominajmy też o gościnności, gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, aniołom dali gościnę.” Hbr.13,2. A może nie czekając warto samemu wyjść z inicjatywą i zaprosić kogoś biedniejszego od nas?
    I takie jest też przesłanie zwyczaju dzielenia się opłatkiem. Dzielmy się nie tylko opłatkiem ale i posiłkiem. Dzielmy się nie tylko posiłkiem, ale karmmy się też pokarmem ponadczasowym.

    Niech czas Wigilii, czas wspominania narodzin Pana Jezusa będzie też czasem karmienia się Jego Słowem. Niech każdy ojciec jako głowa rodziny weźmie do ręki Słowo Boga i niech nakarmi nim swoją kochaną żonę, dzieci, gości…

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej