Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
627 postów 1659 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

Moje pielgrzymowanie na Jasną Górę... (1)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na pieszej pielgrzymce byłem 2 razy: w roku 2011 i w roku 2012. Miejscem startu była Łódź a celem było dotarcie na miejsce 26 sierpnia czyli na Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej.

 Pozostały tylko wspomnienia, bo już zdrowie nie te a piesze pielgrzymowanie do Jasnogórskiej Królowej Polski naprawdę jest wyczerpujące i tylko osoby, które są w stanie w dość szybkim tempem przejść 30 kilometrów dziennie mogą się na taką pielgrzymkę wybrać.

 

Nie znaczy to, że nie możemy uczestniczyć duchowo w tych pielgrzymkach, chociażby poprzez modlitwę i przekazanie pielgrzymującym swoich intencji.

 

Na pieszej pielgrzymce byłem 2 razy: w roku 2011 i w roku 2012. Miejscem startu była Łódź a celem było dotarcie na miejsce 26 sierpnia czyli na Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej. Wtedy pielgrzymki łódzkie były niemalże wyjątkiem i nawiązywały do starego obyczaju pielgrzymowania, t.j. powrót do Łodzi odbywał się pieszo na trasie pielgrzymki. Oczywiście zawsze było tak, że część pielgrzymujących z różnych powodów kończyła pielgrzymkę właśnie 26 sierpnia i rozjeżdżało się do domów. Natomiast Ci wytrwalsi powracali pieszo do Łodzi. Ja byłem członkiem grupy ósmej (jednej z dziewięciu), którą akurat organizowali Franciszkanie.

 

Te dwie pielgrzymki nie były moimi jedynymi pobytami w Częstochowie. Pamiętam też doskonale mój tam pobyt w 1983 roku przy okazji wizyty św. Jana Pawła drugiego, wówczas papieża. Wtedy jako piętnastolatkowi dane mi było po raz pierwszy poczuć tą papieską atmosferę pielgrzymek św. Jana Pawła II do Polski i to w miejscu szczególnym, w Częstochowie. Dziś jest 19 Dzień Papieski i warto często wracać do nauk naszego papieża, bo jakoś o tych jego naukach zapomnieliśmy...

 

Powiem szczerze, że przed pierwszą pielgrzymką byłem pełen obaw czy wytrzymam fizycznie taką trasę. Poza tym było jeszcze wiele innych wątpliwości: czy dopisze pogoda; czy znajdę gdzieś miejsce noclegowe, co było niezbędne, bo w Częstochowie nocowaliśmy przed powrotem do Łodzi;  jakich ludzi spotkam i  jaka będzie atmosfera; czy odpowiednio przygotowałem się do pielgrzymki w zakresie ekwipunku i siły fizycznej.

 

Niemal wszystkie moje obawy zostały rozwiane już pierwszego dnia. Okazało się, że otaczają mnie osoby na wskroś uczynne i skore do pomocy, uśmiechnięte i mimo zmęczenia potrafiły się jeszcze wieczorem modlić i zabawą dawać świadectwo wiary. To był pierwszy dla mnie szok, bo tylko słyszałem jak wiara może zmieniać ludzi i choć mi też wielokrotnie pomogła to w świecie upływających dni w ciągu roku mało spotyka się podobnych ludzi. Tym bardziej, że przez długi czas przed powrotem do wiary (2010 rok) czułem się agnostykiem i przebywałem też wśród agnostyków i ateistów. Zresztą moja pielgrzymka w roku 2011 była intencyjnie dziękczynna za mój powrót do wiary, o czym napiszę może kiedyś, bo to historia niesamowita. Zresztą wszyscy pielgrzymi idą z jakimiś intencjami i prośbami do Matki Bożej, o wstawiennictwo do jej Syna.

 

Innym szokiem dla mnie była reakcja mieszkańców poszczególnych miejscowości, przez które pielgrzymowaliśmy. Mieli dla nas przygotowane posiłki i zimną wodę na upały, pozdrawiali nas i prosili o konkretne intencje i zapewniali, że modlą się z nami i za nas. Naprawdę było to wzruszające i wtedy znów poczułem tą moc naszej wiary katolickiej.

 

Nie było też problemu z noclegami na trasie jak i już w samej Częstochowie, gdzie nocowaliśmy u sióstr z jednego ze zgromadzeń, ale dziś już nie pamiętam nazwy, choć pamiętam, że z domu noclegowego roztaczał się piękny widok Jasnej Góry, do której mieliśmy dosłownie z 200 metrów. Noclegów w czasie pielgrzymki udzielali nam natomiast zupełnie obcy nam ludzie. To też kolejne miłe doświadczanie.

 

Ale właśnie sami uczestnicy pielgrzymki to była jedna wspaniała rodzina boża i czułem się w tej rodzinie tak jakbym był w moim domu rodzinnym w młodości, kiedy byłem nawet ministrantem a moja rodzina od pokoleń jest głęboko wierząca.

 

A samo pielgrzymowanie? Nie czuło się zmęczenia, były gitary i bębny, śpiewaliśmy i modliliśmy się, wspieraliśmy się nawzajem w trudnych chwilach. I znów jak w rodzinie... I ta świadomość, że nasi przodkowie od wieków też pielgrzymowali do Częstochowy.

 

Ale niestety jednak byłem trochę mało przygotowany na tak długie marsze i już pierwszego dnia pojawiły się na stopach pęcherze. Na szczęście wśród nas był "zespół" medyczny w postaci jednej pielęgniarki, która opiekowała się nami w czasie pielgrzymowania i coś tam poprzebijała, czymś tam posmarowała a na końcu znalazłem się w karetce pogotowia, która zawsze towarzyszy w pielgrzymkach. Też coś tam porobili, zabandażowali stopy i mogłem dalej wędrować do Maryi. Na szczęście posłuchałem wcześniejszych wskazówek i zabrałem ze sobą obuwie o dwa numery za duże, co pozwoliło mi spokojnie iść nawet w bandażach na stopach, choć i tak do samej Częstochowy ból pęcherzy nie dawał za wygraną.

 

Przypętały mi się też skurcze łydek i mimo, że przed pielgrzymką i na pielgrzymce brałem potas z magnezem to jednak nieraz musiałem zdać się na pielgrzymkowego masażystę.

 

Byłem też zadziwiony, gdy na jednej z "moich" pielgrzymek odbył się ślub a młoda para poznała się wcześniej również na pielgrzymce. To było naprawdę chwytające za serce a ślub był przepiękny i ta radość bijąca z oczu młodej pary. Tego tak łatwo się nie zapomina.

 

I samo przybycie na Jasną Górę, po tylu dniach maszerowania. Padaliśmy wtedy krzyżem przed naszą Panią a mnie dosłownie łzy płynęły po twarzy i w roku 2011 i w 2012. To było naprawdę jakieś uniesienie, którego tak naprawdę wcześniej nie doświadczyłem.

 

Sam zaś pobyt w Częstochowie był pełen wiary i radości. Oglądaliśmy obraz Czarnej Madonny i modliliśmy się przed nim. Zwiedzaliśmy wszystko na terenie Sanktuarium. Uczestniczyliśmy w Mszach Świętych i w Sakramencie Pokuty. Spowiedź tam - u podnóża naszej Królowej - też jest ogromnym przeżyciem duchowym i dodatkowo też łączy jakąś więzią ludzi pielgrzymujących. Wieczorem była znów Msza Święta a później rozmowy niemal do rana o wszystkim: o wierze, o nauce społecznej św. Jana Pawła II czy kardynała S. Wyszyńskiego, o polityce, o teraźniejszości i przyszłości naszej Ojczyzny i co możemy dla niej zrobić, o tym jak na co dzień odczuwamy obecność Jezusa Chrystusa. A później krótka dwugodzinna drzemka i o szóstej rano rozpoczęcie pieszego powrotu do Łodzi.

 

A i jeszcze pierwszego wieczora w Częstochowie mieliśmy czas na ognisko, gdzie przede wszystkim śpiewaliśmy piosenki religijne i to takie, których ja wcześniej nie słyszałem, ale o wiele młodsi ode mnie owszem.  I tutaj należy też wspomnieć o młodych ludziach, którzy wybrali się na pielgrzymkę. Ta ich spontaniczna radość, że idą do Maryi udzielała się nam, ludziom w średnim wieku. Ta ich energia, modlitewna gorliwość i miłość do Jezusa Chrystusa i jego Matki potęgowała w nas przeświadczenie, że nasza Ojczyzna przetrwa i chyba od zawsze trwała dzięki naszej wierze.

 

W czasie zaś powrotu oprócz modlitw i śpiewania przy akompaniamencie gitary opowiadaliśmy po kolei o sobie, o naszym życiu w wierze i ku mojemu zaskoczeniu nie byłem sam, który się nawrócił. Były opowieści jak to się stało i pytaliśmy sami siebie: co od nas chce Bóg Ojciec i jego syn Jezus Chrystus? Co od nas chce Maryja? W tej powrotnej drodze naprawdę się polubiliśmy, bo zostali tylko najwytrwalsi i łatwiej było się otworzyć w małej grupie. Do dziś mam zapisane telefony do moich przyjaciół - pielgrzymów.

 

A gdy już przekroczyliśmy granicę Łodzi to witał nas szpaler ludzi, którzy nas pozdrawiali a nawet do nas dołączali, by choć przez kilka chwil iść w pielgrzymce. To też było niesamowite...

 

Te dwie pielgrzymki zapamiętam do końca życia, one u mnie zapuściły bardzo głęboko korzenie wiary i tych korzeni już nigdy nie wyrwę.

 

Tęsknię do tej atmosfery w czasie pielgrzymek, tej wiary, którą widziałem na twarzach ludzi, tej szczerości, miłości i dobra, którymi wszyscy byliśmy częścią. Tęsknię, ale już chyba nie będzie mi dane, bo zdrowie nie pozwoli... Ale wspomnienie pozostanie na zawsze... a przypominając sobie te pielgrzymki zawsze umacniam się w wierze i nawracam się każdego dnia...

 

P.S.

Teraz można wywnioskować jak ja się czułem, gdy piewcy ideologii LGBTQ+  profanowali obraz Matki Bożej Jasnogórskiej, profanowali Mszę Świętą i z pogardą odnosili się do naszej wiary. A przecież tak będą działali cały czas i musimy to jakoś zastopować, koniecznie!

 

 

KOMENTARZE

  • Srebrna 15
    Rok 87, 88, 89. Warszawska pielgrzymka piesza do Częstochowy, 15Srebrna, wymarsz z Warszawy 6 Sierpnia, trasa 9 dni i wejście do Częstochowy 15 Sierpnia. Wtedy miałem 16-18lat, więc problemów z chodzeniem nie było. Nawet z kumplem biegaliśmy, bo chcieliśmy,, wyjść przed wszystkie grupy,, młodzieżowe,, czyli przed wszystkie 15ki. To były czasy.
  • Autor
    Wszyscy dziś powtarzajmy słowa psalmu 33
    Tymi słowami pokonamy ZŁO!

    „Słowo Pana jest prawe,
    a każde Jego dzieło godne zaufania.
    On miłuje prawo i sprawiedliwość,
    ziemia jest pełna Jego łaski”.
  • @Husky 09:37:28
    No widać, że nie możesz się doczekać. Spokojnie, będziesz mógł chachmęcić już niedługo do woli. Może nawet dostaniesz coś po przodkach, nieważne że nie po własnych.
    Straszny odór czosnku odczuwa się z twoich wpisów. Czosnek zmieszany z neotrockizmem.
    Tylko Polski strasznie szkoda.
  • @zbig71 09:58:03
    ODDZIELMY DZISIAJ ZIARNO OD PLEW !!!!!!
  • @Husky 10:12:01
    Ziarno wywalicie, plewami chcecie się napchać? Smacznego.
  • @zbig71 09:20:14
    To chyba jesteśmy niemalże równolatkami (mój rocznik - 1968) tyle tylko, że wówczas już ustawiłem się w roli agnostyka i tak to trwało bardzo długo. Stąd nawet nie myślałem o pielgrzymkach. To były dla mnie jakieś niezrozumiałe marsze. Teraz wiem jaka drzemie w nich siła.
    Pozdrawiam
  • @zbig71 10:18:14
    Piękna pogoda sprzyja wykopkom !

    Piękna polska złota jesień!
  • @Husky 10:32:35
    Widziana z Londynu.
  • @AUTOR
    O TWOIM NIEZGODNYM Z NAUKĄ PANA JEZUSA I BOGA OJCA ARTYKULE, NAPISAŁEM POD ADRESEM:

    http://57kerenor.neon24.pl/post/151120,ani-krzty-wiedzy-biblijnej-sama-herezja-krzysztofie-jaw

    https://m.neon24.pl/51860e8128aea7a9560563e4fcd5216d,14,0.png
  • Kogo obchodzą Twoje pielgrzymki?
    Religia powinna być sprawą osobistą. „Nasza religia”. A niby skąd to wiadomo, że nasza? Chcesz podzielić Polaków jeszcze bardziej? Przypomina się „kto nie skacze ....”

    A może chcesz nam tu udowodnić, jaki to ty święty jesteś, jednocześnie będąc na NEonie, obok psa, największym propagatorem PiSu, który przebiera kopytkami z niecierpliwości, żeby swoimi kosmatymi łapskami Polskę oddać żydom? Nie dość, że turbopatriota, to na dodatek turbokatolik. No po prostu chodzący ideał i przykład do naśladowania.

    Modli się pod figurą, a diabła ma za skórą. Grzeszysz, to pielgrzymuj, choć wątpię, aby ci te pielgrzymki w czymkolwiek pomogły.
  • @57KerenOr 16:02:05
    Ale zgodną z naukami Pawła! Jeśli przyjąć że uczynki są bez znaczenia, to i balwochwalstwo nie ma znaczenia, bo zbawieni jesteście z łaski.

    A jedyne (i zarazem najważniejsze) przykazanie byście się wzajemnie miłowali. Daję słowo że to jest esencja nauki Pawła!

    Nie jest to kompatybilne z Nauką jedynego Nauczyciela czyli Chrystusa, ale każdy ma wybór. Biblię każdy ma w zasięgu ręki (nawet gdyby jej nie posiadał).


    Tylko niezrozumiałe jest kogo i na co chcesz nawracać?
  • @Oracz
    ORACZU DROGI, W KTÓRYM MIEJSCU APOSTOŁ PAWEŁ PISZE, ŻE UCZYNKI SĄ BEZ ZNACZENIA?

    http://m.neon24.pl/6ee7875ff9ba5b46e9d7d10c4b9e36f2,13,0.png

    POPROSZĘ O CYTAT!

    https://m.neon24.pl/51860e8128aea7a9560563e4fcd5216d,14,0.png
  • @57KerenOr 09:34:40
    Nie ma takiego apostoła jak: Paweł. Zobacz sam:

    Mt10,1 Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. 2 A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, 3 Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, 4 Szymon Gorliwy2 i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.

    Natomiast faryzeusz Paweł, zabójca i nauczyciel m.in Koryntian i Rzymian, którego owoce pracy doskonale znamy pod postacią kościoła rzymskiego katolickiego i greckiego katolickiego (podlegającego pod Rzym), które to kościoły błogosławiły wojsku Hitlera i banderowskim barbarzyńcom, a rzymski ma niemal niezliczoną liczbę zbrodni na swoim koncie, to najlepsza wizytówka nauczyciela Pawła, oraz główny owoc tego drzewa.

    Ja tobie już pokazywałem to o co prosisz, tak lekko licząc pewnie ze sto razy. Masz taką cechę jak moja zmarła już dość dawno babcia, gdy chorowała na Alzheimera. Oraz drugą, że żaden biblijny argument do ciebie nie trafia oprócz tych wynurzeń faryzeusza. Ale cóż, nie jesteś sam na świecie, dlatego powtórzę się.

    List do Galacjan: 3,11 oraz 2,16
    Ale jak znakomicie wiesz jest tego więcej, tylko że to nie ty mnie zatrudniasz, dlatego sam sobie czytaj bełkot faryzejski:

    3,11 Wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek.

    2,16 A że przez zakon nikt nie zostaje usprawiedliwiony przed Bogiem, to rzecz oczywista, bo: Sprawiedliwy z wiary żyć będzie.


    A teraz pozwól że ja zadam ci pytanie, jakie w/g Pawła jest najważniejsze przykazanie?
  • @Oracz
    APOSTOŁ PAWEŁ MÓWI O UCZYNKACH WYNIKAJĄCYCH Z ZAKONU A NIE O UCZYNKACH W OGÓLE! Pisałem już do Ciebie wielokrotnie, że nie rozumiesz Apostoła Pawła!

    Ja Ci odpowiem na Twoje pytanie, jak TY odpowiesz mi WRESZCIE na moje!

    Twoje stwierdzenie oskarżające Pawła brzmiało następująco:

    "Jeśli przyjąć że UCZYNKI SĄ BEZ ZNACZENIA, to i bałwochwalstwo nie ma znaczenia, bo zbawieni jesteście z łaski".

    Jednak cytat Biblijny który zaproponowałeś kompletnie nic nie mówi o tym, że według Pawła uczynki są bez znaczenia!

    Jeszcze raz przytoczę Twój (ponoć) dowód:

    "3,11 Wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków ZAKONU, ponieważ z uczynków ZAKONU nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek.

    2,16 A że przez ZAKON nikt nie zostaje usprawiedliwiony przed Bogiem, to rzecz oczywista, bo: Sprawiedliwy z wiary żyć będzie".

    List Apostoła Pawła do Galatów 3/ i 2/16

    Zatem Paweł w powyższym cytacie wcale nie mówi o uczynkach dobrych, które uczeń Chrystusowy powinien pełnić każdego dnia. On mówi, że usprawiedliwienia nie ma z UCZYNKÓW ZAKONU!
    Mówi wyraźnie, że przede wszystkim usprawiedliwienie jest z wiary w Pana Jezusa Chrystusa a nie na podstawie ofiar i świąt ZAKONNYCH!

    Oczywiście, że przez Zakon nikt nie został nawet w Starym Przymierzu usprawiedliwiony jeśli nie posiadał wiary! A Nowe Przymierze to tylko "sprawiedliwość z wiary (a nie z uczynków wynikających z Zakonu)!

    Powrócę do Twojego (fałszywego) oskarżenia!

    Uczynki wynikające z Zakonu o których mówi Paweł to: Literalny dwudziestoczterogodzinny sabat, dziesięcina, obrzezanie, ofiary z baranka i wiele wiele innych. Z tych uczynków ZAKONU nie będzie przed Panem Bogiem usprawiedliwione żadne ciało!

    http://s6.ifotos.pl/img/szlaczekg_naqqhxr.gif

    Widzisz Kolego Oracz, oskarżasz bezpodstawnie Apostoła Pawła, poniżasz go, obrażasz, odzierasz go z "ostatniej skóry", pozbawiasz godności a na dowód przeciwko niemu podajesz cytat, który Apostoła Pawła broni!

    Tak Oraczu! Paweł nie mówił w swoich Listach, że jest przeciwny dobremu postępowaniu, ponieważ wiedział bardzo dobrze, że "wiara be uczynków jest martwa" – jak głosi Apostoł Jakub! Paweł WYRAŹNIE PISAŁ O UCZYNKACH WYNIKAJĄCYCH Z ZAKONU MOJŻESZOWEGO!

    Jeszcze raz:

    Paweł WYRAŹNIE PISAŁ O UCZYNKACH WYNIKAJĄCYCH Z ZAKONU MOJŻESZOWEGO!

    http://s6.ifotos.pl/img/szlaczekg_naqqhxr.gif

    I Ty zaproponowanym cytatem STANĄŁEŚ NIECHCĄCY PO JEGO STRONIE, ponieważ w Twoim sercu jest zbyt dużo nienawiści do niego.

    No a o tym, że Apostoł Piotr stanął w obronie Apostoła Pawła to powtórzę w tym miejscu "tysięczny" już raz:

    "(13) Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość. (14) Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby /On/ was zastał bez plamy i skazy - w pokoju, (15) a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również  UMIŁOWANY NASZ BRAT PAWEŁ  według danej mu mądrości napisał do was, (16) jak również we wszystkich listach, w których mówi o tym. Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma, na własną swoją zgubę".
     
    2 List Apostoła Piotra 3/13-16 Biblia Tysiąclecia
     
    https://www.biblia.info.pl/biblia.html

    http://s6.ifotos.pl/img/szlaczekj_nnqpqws.jpg

    O Twoich oskarżeniach Czytelnik może sobie przeczytać pod adresem:

    http://57kerenor.neon24.pl/post/150866,apostol-piotr-obnaza-twoje-klamstwo-oracz#comment_1587241

    Tytuł Artykułu: "APOSTOŁ PIOTR OBNAŻA TWOJE KŁAMSTWO ORACZ!".

    https://m.neon24.pl/cce7683f20180d6161cb8e3a905b3705,14,0.png
  • @57KerenOr 13:40:19
    ,,Trudne do zrozumienia pewne sprawy" wcale nie są takie trudne jakby się to zdawało. Moja niechęć i dystans do zabójcy i kłamcy wynika z tego, że sączył on inną naukę niż Chrystus, choć Ten nie schodził mu z ust, jak i nie schodzi z ust najbardziej nikczemnym współczesnym faryzeuszom. Uczył on np o JEDNYM JEDYNYM przykazaniu, gdy Chrystus uczył o DWÓCH. Paweł - kłamca i zabójca pominął taki ,,detal" jak miłość do Boga Ojca! Tak samo jak i ty pomijasz takie ,,detale" jak przykazana przez Chrystusa modlitwa do Boga Ojca i usiłujesz uczyć odwrotnie do Chrystusa!

    Umiejętnie omijasz ten ,,detal" i bawisz się w nauczyciela, ale jesteś tak przytępiony, że nie przyswajasz niczego co wykładał Nauczyciel Mesjasz. Widocznie nie dla ciebie ta Nauka. Natomiast jako kolejny nauczyciel będziesz z tego powodu sądzony, co przepowiada apostoł Jakub.
    Taktyka faryzeuszy to uczieczka od odpowiedzi na pytania i zalewanie potokami czczej mowy i oskarżeniami. Tak było, jest i będzie. Zostaje ci już tylko rzucenie przekleństw (nawet i na anioła z nieba) gdyby wykładał inaczej niż ,,wyście" wykładali.
    Otwartym tekstem nadajesz że ciebie nie obowiązuje X przykazań. A dom swój rozpoczniesz budować od dymu z komina.
    To taka aluzja do Nauki Chrystusa, który nakazał budować na skale. Po prostu spuszczasz Ją razem z wodą i tylko zostaje bełkot ciągły i nieustanny. Identycznie jak fałszywy nauczyciel, fałszywy prorok, zabójca i kłamca, którego nakazujesz wielbić. A brak uwielbienia dla niego zaraz nazywasz oskarżeniem. On się oskarża sam swoimi naukami i przypisywaniem ich Chrystusowi. To kłamca!
  • @Oracz
    ILE JUŻ RAZY PROSIŁEM CIĘ BYŚ ODPOWIEDZIAŁ MI NA CYTAT, KTÓRY PRZYTOCZYŁEŚ Z LISTU DO GALATÓW? JEDEN RAZ? 5 RAZY? DZIESIĘĆ?

    Dla Ciebie te sprawy o których mówi Apostoł Paweł i Piotr bez dwóch zdań są trudne i przeinaczasz je według własnego widzimisię.

    Oskarżyłeś Pawła pisząc: "Jeśli przyjąć że UCZYNKI SĄ BEZ ZNACZENIA, to i bałwochwalstwo nie ma znaczenia, bo zbawieni jesteście z łaski".

    Ja zaś napisałem, że Apostoł Paweł pisze o uczynkach wynikających z ZAKONU, ponieważ wyraźnie takie słowa "u Pawła" występują. No i kolejny raz nie odnosisz się do mojego wpisu na ten temat, tylko względem postępowania Pawła nauczyłeś się jednego określenia: Paweł to kłamca.

    Całe szczęście (a nieszczęście dla Ciebie), że Piotr Ci zaprzecza! Zaprzeczają Ci inni uczniowie Chrystusowi o których Apostoł Piotr wspomina.

    Trzymaj się Oracz i choć piszesz niezgodnie z Duchem Nowego Przymierza i obrażasz Syna Bożego i Jego Ojca to jednak spokojnie mówię Ci: Cześć!

    Oczywiście do następnego razu...

    https://m.neon24.pl/cce7683f20180d6161cb8e3a905b3705,14,0.png
  • @57KerenOr 16:16:40
    Apostoł Piotr pisał innym stylem, niż we wspomnianym fragmencie, w którym niemalże na siłę, jak pod lufą pistoletową błaga o uznanie tego, czego uznać absolutnie nie można. Przypomina stylem samego Pawła, a ten jako kłamca bez problemu byłby zdolny wyprodukować każdą brednię, która by jego samego wysławiała. Resztę znajdziesz w dwóch moich artykułach (jedynych jak dotąd) będących odpowiedzią na twoje nie kończące się oskarżenia, docinki, nauki czy pomówienia.

    Teraz kwestią pozostaje któż był tak bezczelny by coś takiego umieścić w Biblii. Ale Chrystus jako posłaniec Boga (no i sam Bóg) udzielił wskazówek do tej niejasnej sytuacji, a było nim zaparcie się Chrystusa przez apostoła Piotra i to po trzykroć.
    To też jest wskazówka dla czytających, by się nie bali pójść za Chrystusem. Chrystus dobrał sobie nie tytanów, ale nawet i słabeuszy. Oni jak każdy kroczący po ścieżce wąskiej i wyboistej upadają. A z Bożą Pomocą podnoszą się i idą, albo szatan ich zwodzi i zdradzają (casus Judasza).

    Na problemy z pamięcią polecam tłuste ryby, orzechy włoskie, lecytynę (ostatecznie mogą być jajka).
    Podobno nawrócenie faryzeusza teoretycznie jest możliwe, ale ich najpewniej gubi pycha. Upadek ich będzie wielki.
  • @Oracz
    CZEŚĆ!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej