Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
631 postów 1676 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

Tchórze, Matoły... i Mój Apel!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Musimy się zbuntować, ale to MY musimy ten bunt zorganizować. ON MA BYĆ NA NASZYCH WARUNKACH. Zbudujmy III SOLIDARNOŚĆ!. Budujmy nasz bunt wokół niej i z nią! Tej z Wielkiej litery i tej naszej narodowej, międzyludzkiej! I znów wygramy! Tylko słowem.

Witam
 

Wpierw informacja.
 

O aresztowaniu przez polskie organy porządkowe (ABW) – zajmujące się zwalczaniem w Polsce najcięższej przestępczości wobec państwa  polskiego – 25 letniego polskiego studenta prowadzącego satyryczną wobec prezydenta RP (z własnej woli myśliwego) stronę internetową, poinformowałem moich znajomych naukowców i przyjaciół w : Holandii, Belgii, UK i Hiszpanii... Nie wierzyli... sprawdzili... i byli w szoku... 

To nie koniec... 
 

A teraz właściwie... 
 

Pamiętam początek strajków w 1980 roku i powstanie Solidarności. Wróciłem wtedy z kolonii (jako 12 latek) i zobaczyłem radość w oczach mojego śp. Ojca (zresztą ideowego wtedy socjalisty). Cieszył się, że wreszcie nastąpi wolność i zwiększenie demokratycznych swobód, ale oczywiście w ramach tamtego ustroju. Nie pamiętam już czy "złożył" wtedy legitymację partyjną, czy też czekał na wewnętrzne reformy PZPR, ale od tego czasu – słuchając Radia Wolna Europa i Głosu Ameryki – codziennie prowadziliśmy kilkugodzinne dyskusje: ja (mając kontakt poprzez ciocię z zarządem jednego z Regionów Solidarności i czytając prasę podziemną) z pozycji chyba "radykała" opowiadającego się za koniecznością porzucenia idei komunistycznych w całości, ojciec zaś był zwolennikiem reform i wierzył w "błędy i wypaczenia"...
 

Pamiętam Stan Wojenny, który całkowicie już pozbawił mojego ojca złudzeń, co do rzeczywistości i uznał, że  tylko najgorsze "szuje" i karykatury emocjonalne oraz  pospolici tchórze i kryminaliści walczą z własnym narodem. Byłem wtedy dumny, że ojciec przyznał mi - w sumie "gówniarzowi" - rację...
 

Pamiętam jak w siódmej klasie szkoły podstawowej, w najmroczniejszych czasach wprowadzonego przez agenta sowieckiego Wolskiego Stanu Wojennego zaintonowałem na lekcji języka rosyjskiego Rotę... Cała klasa wstała i zaczęliśmy śpiewać zainspirowani pewnie bohaterem "Syzyfowych prac" S. Żeromskiego... (pytanie: są one jeszcze lekturą obowiązkową w dzisiejszej Polszy i rządów III RP z niszczycielką polskości w szkołach minister hall i zarządem /nie odnoszę się do rządu ani prezydenta, ale do domniemanego przeze mnie zarządu, który może i mieć związki z rządem lub prezydentem, albo ich w ogóle nie mieć.... tego nie wiem/ składającym się z matołów i krwiożerczych myśliwych?)...
 

Pamiętam kiedyś jak w Stanie Wojennym jako kilkunastolatek byłem dumny, że z grupą przyjaciół wybiliśmy szybę w Komisariacie Oprawców zwanych milicjantami a w czasie pochodów pierwszomajowych nosiliśmy oporniki wpięte w koszulki...
 

Pamiętam comiesięczne pochody każdego 13-tego grudnia i szalonych ZOMO-wców biegających (w cywilu i w opakowaniu państwowego terrorysty) za nami z pałami na wierzchu... Jakże wtedy oni byli wściekli, gdy nawet nas pałując patrzyliśmy im drwiąco prosto w oczy... jakże też byli wściekli oprawcy i nieludzcy komunistyczni barbarzyńcy w świńskich (od: Folwarku Zwierzęcego G. Orwella) przestępczych komisariatach (ups... komisariaty były w II RP, za Komuny wtedy były to raczej chlewy) milicyjnych... przesłuchiwali, straszyli, ślinili się i chuchali przetrawionym alkoholem pieniąc się ze złości... a my im o prawach człowieka, o parszywym Stalinie i takimże Hitlerze, do których są podobni... i znów patrząc im drwiąco w oczy z politowaniem i lekkim pobłażliwym uśmiechem... Jakże wtedy można było być dumnym z wewnętrznego człowieczeństwa patrząc na tchórzy, którym została już tylko siła, pała, gaz łzawiący, armatki wodne, brutalność i świńskie zezwierzęcenie (przepraszam nawet dziś prawdziwe zwierzęce świnie... oni nie byli godni miana świni... raczej Karaluchów i Prusaków, których niszczy się prusakolepami i innymi owadobójczymi środkami... ciekawe skojarzenie... Pruski Prusak).
 

Pamiętam moment, gdy nakryto nas na kolportażu i drukowaniu... kajdanki, pałowanie, podrzucanie dowodów, prowokowanie, udowadnianie, że "prowadzimy działalność antypaństwową", "znieważamy organy państwowe", "jesteśmy groźnymi bandytami", itd... Jakże wtedy byliśmy już "twardzi"... Mieliśmy trzy lokale (dziś chyba trzy komputery lub kopie dysków w innych miejscach), gazetki rozprowadzaliśmy ukrywając matryce po każdych kilkuset sztukach (dziś chyba powiedzielibyśmy: kopiując na pendriwach zawartość twardych dysków i alokując je w rożnych miejscach), dla niepoznaki w szafach mieliśmy książki i gazetki komunistyczne (dziś chyba należałoby na twardzielach gromadzić też teksty-peany na cześć zarządczych myśliwych i matołów), mieliśmy ukształtowaną "sieć" znajomych, którzy w razie "kotła" mieli informować nawet ludzi dobrej woli za granicą (dziś powiedzielibyśmy zapewne... mieli informować wszelkie organizacje na całym świecie zajmujące się ochroną praw człowieka i przestrzeganiem zasad demokracji), robiliśmy zdjęcia oprawcom (dziś można nawet i filmować telefonem komórkowym ich twarze oraz nagrywać nawet z innego mieszkania i przekazywać w świat...).
 

I nastała wolność, która okazała się niestety zniewoleniem przypominającym parszywy PRL.
 

Dziś, w państwie rządzonym przez Tuskusia i Komoruskusia (jakże życzliwie i pieszczotliwie ich nazywam... a fe... już nie będę ...). Teraz z atencja chcę i z uwielbieniem. Wszak to Organy Państwowe...
 

Dziś w państwie rządzonym przez: Najjaśniejszego, Kochanego i Najbardziej Nasłonecznionego, Jego Ekscelencji, Przeszanownego, Jaśnie Wielmożnego, Pana Donalda Tuska oraz Najdroższego i Ukochanego, Najjaśniejszego i Ekscelencję Też, Najhrabiowszego oraz Najwspanialszego Po Wsze Czasy, Nieustraszonego Wspaniałego Myśliwego, Geniusza Polskiej Ortografii i Mowy, Posiadającego Najpiękniejsze Wąsy Świata, Wspaniałego Dyplomaty Nie Bojącego Się Nawet Królowych, Korzystającego Ze Staropolskich Wspaniałych Drewnianych Wychodków, Uwielbiającego Polska Długą Kiełbasę i Bigos, Geniusza Inteligencji Wszelakiej, Ukochanego Prezydenta Bronisława Komorowskiego...
 

... po prostu przeżywam dziś Déjà vu moich, opisanych powyżej, opozycyjnych doświadczeń...

PRL-BIS? Nie! To totalitaryzm i zamordyzm jeszcze gorszy!

I tak tylko przypomnę jeszcze większość moich akapitów z tekstu: Tchórze  (tekst nie stracił na aktualności, ale chyba był niemalże "wyrocznią")
 

"Bardzo często pisząc, nawet nieświadomie, powielamy stwierdzenia innych, mądrych ludzi. Czynimy tak o tyle częściej, o ile więcej czytamy, oglądamy, poznajemy. Bywamy mądrzy mądrością innych, jeszcze mądrzejszych od nas. 
 

Cechuje to ludzi, którzy chcą się rozwijać, równać do najlepszych. W końcu i Oni kiedyś również "... zostawią za sobą mądrości ślad". I nawet, gdyby tym śladem miałoby być przypomnienie owych mądrości innych, to przecież, "aby nie zbłądzić i dotrzeć do celu wcale nie trzeba budować nowych dróg, wystarczy wskazać istniejące" (cyt. kj). 
 

Przez ostatni miesiąc z narastającym rozgoryczeniem i smutkiem patrzę na rządzące Polską pseudoelity polityczne. Patrzę na tych ludzi i widzę jak z dnia na dzień kurczą się. Stają się coraz bardziej mali i miałcy, żenujący, śmieszni i tragikomiczni. Wzbudzają we mnie coraz większy wstręt, obrzydzenie i pogardę oraz... poczucie wstydu, że My wszyscy, Polacy pozwoliliśmy im na bycie "u władzy", na reprezentowanie Nas. 
 

Od bowiem bardzo dawna, niemalże od początków rządów PO, ale i jeszcze z małymi wyjątkami wcześniej, czyli od Nocnej Zmiany w 1992 roku, "okrągłego stołu" czy nawet chyba od czasów tuż powojennych... rządzą Polską, rządzą Nami POSPOLICI TCHÓRZE! 
 

Tak właśnie... cały okres komunistyczny i cały okres tzw. "wolnej Polski" po 1989 roku to okres królującego na szczytach władzy strachu. Wydawało się, że chociaż połowiczne pokonanie Komuny ten strach stłamsi... ale nie On tkwił w niemalże każdym, kto ocierał się o władzę i rządzenie Polską.

------------------------------------------------------------------------ 
 

"Tchórzostwo jest matką okrucieństwa" (Michel Montaigne). I w okrutny sposób, siłą zaprowadzono w Polsce Komunizm. I okrucieństwem fizycznym i psychicznym utrzymywano nasz kraj w szponach tego zbrodniczego systemu. 
 

"Tchórzem, prawdziwym tchórzem jest tylko ten, kto boi się własnych wspomnień"(Elias Canetti). I owych wspomnień chciał się pozbyć T. Mazowiecki oddzielając haniebną przeszłość "grubą kreską" (lub linią). Owych wspomnień do dziś boją się dawni komunistyczni działacze, agenci, tajni współpracownicy, zdrajcy Polski i egoistyczni oraz cyniczni i bezduszni hipokryci. Ten strach wynosił więc na piedestały W. Jaruzelskiego, L. Wałęsę, A. Kwaśniewskiego. Ten strach rodził agresję wobec PRAWDY, on też nakazywał ową prawdę relatywizować, fałszować, zmieniać oraz wmawiać ludziom, że zło jest dobrem...
 

"Kłamstwo posiada wiele aspektów: niedopowiedzenie, półprawda, oczernianie... Ale zawsze jest bronią tchórzy" (Josemaría Escrivá de Balaguer). I ostatnie 20 lat to właśnie niedopowiedzenia, półprawdy a już rządy PO to pasmo kłamstwa i oczerniania inaczej myślących. Tylko tchórze walczą bronią oczerniania innych. Jakże poznaliśmy tych tchórzy z PO, Czerskiej, którzy ze strachu oczerniali i szydzili z Prezydenta L. Kaczyńskiego, ośmieszali nas, dezawuowali polskość stwierdzając nawet, że "to nienormalność". Jakże poznajemy ich teraz, po tragedii smoleńskiej... Jakże kuriozalne więc wydaje się dawanie orderów za okłamywanie, niedopowiedzenia, półprawdy i co najmniej opieszałość w prowadzeniu śledztwa dotyczącego tragedii smoleńskiej...
 

"Nie lubię takich, którzy atakują, kiedy przeciwnik jest do nich odwrócony plecami [...]. Tak robią tylko śmierdzące tchórze i szumowiny..." (Joanne Kathleen Rowling — Harry Potter i Czara Ognia - Szalonooki Moody). Jakże przykre jest widzieć te z furią i nienawiścią atakujące J. Kaczyńskiego  tchórzliwe szumowiny w stylu: Niesiołowskiego, Bartoszewskiego, Kutza oraz wielu innych przedstawicieli III RP i michnikowszczyzny...
 

"Nic bardziej nie czyni człowieka tchórzliwym i pozbawionym sumienia niż chęć podobania się wszystkim" (Marie von Ebner-Eschenbach). I ostanie lata to polityka miłości D. Tuska. Podszyta strachem i kreująca jeden kochany, kolorowy i bezproblemowy świat, pełen Cudów. Ten strach i chęć podobania się wszystkim widać też wyraźnie w obecnych gestach i uniżoności wobec Rosji. Tylko tchórz boi się prawdy, tylko tchórz boi się zadawać pytania aby czasem nie zdenerwować tego, do którego one są kierowane.
 

"Nie drażnij rekina bo rekin cię wydyma" (zasłyszane)... I rzucają więc ONE  rekinowi na pożarcie nie część siebie, ale składają ofiarę z obcego im baranka, z Polski! A prawda i dążenie do niej byłoby przecież wystarczającym krzykiem uspokajającym owego rekina krwiożerczość.
 

"Tchórz się chlubi, że kłótni nie lubi"(ludowe). Bądźmy więc wszyscy razem, nie spierajmy się, jednajmy, nie dyskutujmy i przyjmijmy jedna prawdę obiektywną. Bądźmy baranami idącymi na rzeź prowadzeni przez Barana Naczelnego.
 

"Przychodzi moment, że na odwagę jest za późno. I wtedy - tchórz staje się szlachetną świnią" (Władysław Grzeszczyk — Parada paradoksów). Bez komentarza...
 

"Zdarzają się sytuacje, w których być rozsądnym znaczy być tchórzem"(Marie von Ebner-Eschenbach). Jakoś tak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ów kreowany rozsądek, poprawność polityczna, realizm geopolityczny... w obliczu zaciemniania śledztwa w sprawie tragedii smoleńskiej... jest właśnie czasem tłumaczenia tchórzostwa rozsądkiem...
 

"Przyznanie się do błędu nie poniża, jest aktem odwagi; przeciwnie - postawa wykrętna jest przejawem tchórzostwa"(Tadeusz Hipolit Czeżowski). Jak ja bym chciał, żeby pośród ludzi miłościwie nam rządzących, pośród dziennikarzy, ludzi nauki, kultury i sztuki pojawiło się po tragedii smoleńskiej jak najwięcej ludzi odważnych... niestety jest ich niewielu... tych, którzy potrafili przyznać się do błędu. Niestety "największym nieszczęściem nawet porządnych ludzi jest tchórzostwo" (autor nieznany).
 

"Kto nie chce być bohaterem świętości, ten staje się tchórzem grzechu"(Stefan kard. Wyszyński). Jakże to cechuje ludzi bez wartości, którzy nawet nie potrafią uszanować zmarłych i nie stanowi dla nich problemu profanacja ich zwłok, ich pamięci. Jakimże tchórzem musi być więc człowiek, dla którego chadzanie wycieczek na miejsce tragedii na "grzybobranie"...   "nie powinno tworzyć problemów i nie jest problemem" (ze słuchu).

------------------------------------------------------------------------ 
 

Jak wiele mądrych rzeczy zostało więc już powiedziane przez wielu mądrych ludzi. Jak dobrze nieraz je przypomnieć. I poszukać także w nich nadziei i optymizmu na przyszłość...

------------------------------------------------------------------------ 


"Życie jest rumakiem, który nie znosi tchórzliwego jeźdźca" (Iason Evangelu). To dla naszego, Polaków, pokrzepienia.
 

"Los lęka się dzielnych, nęka tchórzliwych" (Seneka). To dla trwania naszej nadziei  i wiary w Opatrzność, sprawiedliwość losu, bo przecież dobro zawsze zwycięża!
 

"Z trwogi narodu rzadko rodzi się tchórz"(Lec Stanisław Jerzy). Dlatego tak tchórze boja się Jarosława Kaczyńskiego...
 

I dlatego jestem pewien, że odrodzony na nowo NARÓD swoim demokratycznym głosem wyborczym zacznie w końcu utrącać z piedestałów pospolitych TCHÓRZY! Ja już mam dość tego wstydu! A Wy?"
 

Pozdrawiam
 

P.S.
 

I tak na koniec mały (duży?) APEL!!!
 

Wiem, że to, co się dzisiaj dzieje jest bolesne i wstrząsające: pałowanie kibiców, skazywanie wspaniałych dziennikarzy, zamykanie internautów przez ABW, sądy totalitarnie służące sparszywiałej na zewnątrz władzy, wszechobecnej antypolskiej szechteriady....  władzy...
 

Nic to im nie da a wprost przeciwnie!
 

To walka Onych z Nami. Oni zabierają nam Wolność, Polskość i Nasze Jestestwo!
 

ONE nas prowokują do zamieszek by nas spacyfikować!
 

Nie dajmy się. Nie będzie II Stanu Wojennego! Wtedy też opowiadały ONE głupoty, że Solidarność się zbroi. Nawet znajdowały broń w mieszkaniach!
 

Polska, krzyż, patriotyzm i nasza historia są i pozostaną w naszych sercach. Nikt nam ich nie zabierze ani nie wydrze!
 

Przez sto lat zaborów takie same ONE próbowały zniszczyć w nas Polskość. Nie udało się. Polska, Krzyż, Człowieczeństwo, Historia, Tradycja... zostały w naszych sercach... i NARÓD POLSKI oraz NASZE PAŃSTWO powstało jak Feniks z popiołów na nowo.
 

Teraz też tak będzie. Jesteśmy silni naszym spokojem, wspólnotą, modlitwą i mocną integracją.
 

 "Zło dobrem zwyciężaj" mówił Bł. Jerzy Popiełuszko. Pamiętajmy jego słowa. Tym spokojem, dobrocią, miłością bliźniego doprowadzał ONYCH do wściekłości aż z tej bezsilności ONE go bestialsko zamordowały.
 

BĄDŹMY WSZYSCY DZIŚ JERZYMI POPIEŁUSZKAMI!
 

WSZYSTKICH NAS NIE ZGŁADZĄ, NIE ZAMKNĄ W WIĘZIENIACH, NIE ZAMORDUJĄ NA POLOWANIACH ANI NIE WYPATROSZĄ I NIE SPRZEDADZĄ W EUROPIE NASZYCH SKÓR!
 

NIE SPŁYNIEMY JAK WODA DO WISŁY ANI NIE DAMY SIĘ SNAJPEROM!
 

PRZEJEDZIEMY PO ONYCH JAK PO WALCACH.
 

 Bonaparte dał nam przykład jak zwyciężać mamy! Ale dał nam też ten przykład Błogosławiony Ks. Jerzy i Nasz Największy Rodak Błogosławiony Papież Jan Paweł II, który mówił: ""Jeśli ktoś lub coś każe Ci sądzić, że jesteś już u kresu, nie wierz w to! Jeśli znasz odwieczną Miłość, która Cię stworzyła" oraz ""Musicie być mocni mocą wiary i nadziei"
 

WIĘC BĄDŹMY MOCNI MOCĄ WIARY I NADZIEI.
 

 Siła, rozróby i niekontrolowany wybuch złości nie mają takiej mocy jak nasza wiara i nadzieja,
 

ONE chcą nas sprowokować, żeby później kontrolować społeczny wybuch gniewu!
 

Powiedzmy stanowcze NIE!
 

 Ta władza się boi. Trzęsie się jak galareta. gospodarka jest w rozsypce, wyprzedano Polskę, Tusk już jest spakowany a jego samolot ma rozgrzany silniki a dziób skierowany ku zachodniej granicy. Niech jedzie! Komorowski niech bierze wiatrówkę i polować na głuszce do Rosji! Niech i tak będzie. Będzie spokój.
 

 Musimy się zbuntować, ale to MY musimy ten bunt zorganizować. ON MA BYĆ NA NASZYCH WARUNKACH. Zbudujmy III SOLIDARNOŚĆ!. Budujmy nasz bunt wokół niej i z nią! Nadeszły czasy ponownej Solidarności. Tej z Wielkiej litery i tej naszej polskiej, narodowej, międzyludzkiej! I znów wygramy!
 

 Śpiewajmy jak kiedyś Janek Pietrzak: ŻEBY POLSKA POLSKĄ BYŁA
 

Niech to będzie nasz bunt. Bez krzyków, rzucania kamieniami, ulicznych rozrób... tylko spokój...
 

I na koniec jeszcze słowa Bł. Jerzego:
 

 "Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą"...
 

Wszystkie totalitaryzmy upadły: Cesarstwo Rzymskie, IV Rzesza, ZSRR... upadnie i współczesny totalitaryzm unijny i sowiecki... a kości ich będą spoczywały bez świec i kwiatów w zapomnianych grobach historii...

 

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

 

KOMENTARZE

  • krzysztofjaw
    Nie pisz takich długich tekstów, bo nikt nie będzie ich czytał.
    Ja zmęczyłem całość.

    Powiem Ci tak, jak Ty miałeś 12 lat to ja miałem 30

    Zdecydowana większość buntowników, chciała socjalizmu z ludzką twarzą, nikt prawie nie zadawał sobie trudu aby wypracować jaka ta Polska ma być.

    Bunt to nie wszystko. Fundament katolicki to za mało.

    Musisz znać projekt zmian, jego cenę, znać sposób porzeprowadzenia tych zmian - aby nie przejęli tego ruch znowu socjaliści, musisz mieć kadrę rozumnych osób, a nie nakręconych psychopatów...no i musisz mieć pieniądze

    To są warunki łączne, gdy wypada jeden trybik - zegarek nie zadziała.

    Myslę, że istnieją w mojej Ojczyźnie ludzie, którzy przez te 30 lat nauczyli się - co i jak należy zrobić....odszukamy się....już za chwil kilka

    Pozdrawiam
  • „Musimy się zbuntować, ale to MY musimy ten bunt zorganizować. ON MA BYĆ NA NASZYCH WARUNKACH”
    Na tych:

    http://grzegorz.rossa.nowyekran.pl/post/12720,michnik-przychodzi-noc-dlugich-nozy-czy-noce-moskiewskie
  • Bez krzyków, rzucania kamieniami, ulicznych rozrób... tylko spokój...
    @krzysztofjaw, @thot, @Grzegorz Rossa.
    Dziś mamy warunki, aby nie popełnić błędów I Solidarności. Wystarczy wprowadzić do Polski demokrację insygnia cyfrowe władzy ludu czekają. Tyle i tylko to, nic więcej. Nie powtarzam tytułu j. w.
    Pozdrawiam
  • @Dobro: Wystarczy wprowadzić do Polski demokrację
    Nie wystarczy. Trzeba ją zdefiniować.

    Pozdrawiam,
  • Zbudujmy III SOLIDARNOŚĆ!
    Tak naprawdę to pierwszą... i nazwijmy ją np Ruch Solidarność im Jana Pawła II. To chwyci. Znowu 10 mln Polaków ruszy... Pora na nasze pokolenia i starsi zapewne pomogą...
  • @Marek Kajdas
    AD 1980 nie zaczynaliśmy od nazwy.
  • @Grzegorz Rossa.
    Zaczynaliśmy od WZZ i NSZZ
    Pozdrawiam
  • Definicja demokracji
    przedstawiam w dyskusji
    http://jwp-ne.nowyekran.pl/post/14946,jak-ziarnko-piasku-jak-kazdy-z-nas
  • ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...Powiedzmy stanowcze TAK - rozumowi
    Długi (5 stron wydruku)tekst z konkretnymi Punktami Założycielskimi :
    1. ROZUM
    2. ROZUM
    3. ROZUM
    Idea: niezależność od głupoty we wszystkich wymiarach, na początek w sferze energetycznej, CO2, tania benzyna i tanie ogrzewanie, uwłaszczenie Polaków na wszystkich surowcach, lasach itp. Koniec z atomówkami i kłamstwami, że to wszystko w Polsce jest nie do naprawy.


    W sprawie kształtu i celu nowej siły .

    Zamiast wstępu, coś do tych, którzy uważają jakiegokolwiek człowieka za nieomylnego: – Tylko Pan Bóg się nie myli !- Pan A. Ścios, przy całym szacunku dla jego trudu i wiedzy, jest człowiekiem. Omylnym. Proszę uprzejmie przeczytać jakich odpowiedzi udzielił na wpisy Darkside z 19.03.2010r. godz.9,04 oraz z dn. 31.03.2010 godz.13,2. Na 10 dni przed 10.04.2010. Jakże bardzo, niestety, się pomylił. To omylny człowiek. Jak każdy.

    „Rozum jako trzecia siła ”.

    Ciekawe, co zrobiłby przeciętny Polak, gdyby do jego domu przyszedł sąsiad oskarżając go, że niszczy mu ogródek i zagraża życiu, który dodatkowo zażądałby dla siebie sporych pieniędzy w ramach rekompensaty. Czy zapytałby się taki człowiek sąsiada jak to możliwe, czy domagałby się dowodów na takie poważne oskarżenia i żądania finansowe? A gdyby usłyszał: - „Za dużo oddychasz i nas wszystkich zatruwasz, dawaj kasę” – to czy wysłałby gościa na drzewo?
    A Ty? Zapłaciłbyś sąsiadowi ? A może pokazałbyś mu podręcznik z podstawówki, gdzie jak wół napisane, że z dwutlenku węgla, który jest ponad 1,5 razy cięższy od powietrza i do góry się nie unosi, lecz raczej opada na ziemię, którego w atmosferze jest 0,0385%, że z tego dwutlenku jest wielki pożytek dla roślin, które węgiel pobierają do budowy swoich liści, gałęzi i konarów, a pozostały tlen jest dla ludzi i zwierząt ?
    Zapłacisz, nie pomyślawszy, czy to nie ściema, że może chcą Cię oszukać, zrujnować ?
    Jak się nie zorganizujesz, to zapłacisz i Ty i my, bo tacy goście stoją u płotu i każą płacić, a dodatkowo sugerują, żeby przestać ogrzewać wodę i mieszkania, polikwidować najlepiej wszystko, bo jest za dużo CO2 wysoko, w górze, choć nadal 0,0385% i 1,5 razy cięższe od powietrza. Samolotami tam transportują w górę, czy jak?
    Kierownik baraczka obiecał, że zapłacimy jeszcze więcej i polikwidujemy co się da i że niektórzy się wyżywią. Chyba, że suweren się zorganizuje i pomyśli, czy to jest mądra droga.

    Może zorganizowanie się i założenie Partii Przyjaciół Rozumu i Trzeźwego Myślenia
    (w skrócie PPRiTM ) byłoby właściwszą drogą?.
    Partia taka, będąca nie trzecią, ale jedyną drogą i podstawową siłą narodową, powinna mieć dwa główne cele:
    - 1. Rozpoznanie bezmyślności, szkodnictwa i głupoty u podstaw i korzenia.
    -2. Zaproponowanie i rozpropagowanie pozytywnych zamienników oraz wdrożenie tychże, przy zastosowaniu wszelkich dostępnych, sprawiedliwych i zgodnych z prawem sposobów.
    Większość osób, wypowiadających się w kwestii CO2 w telewizji i w innych mediach
    (prof. Krasnodębski i inni również ) uznaje, że realne jest, związane z „emisją CO2” zagrożenie załamania się gospodarki polskiej, wręcz katastrofa po roku 2012.
    W TVP Info (cyt.): „ekologiczne wymagania UE - zabójcze dla Polski… brudna Polska… przez dwutlenek węgla 0,5 mln ludzi straci wkrótce pracę….”
    Dobrze byłoby poważniej zająć się tą nową koncepcją, jakoby dwutlenek węgla, zwany dotychczas „gazem życia”, będący budulcem i podstawą dla roślin, nagle stał się, nadal w ilościach 0,03 % składu atmosfery, zagrożeniem i to w Polsce, w kraju, gdzie same lasy, bez pól i łąk, stanowią 30% powierzchni. Ponieważ jednak ta „nowa Prawda” jest potrzebna dla wielu innych działań i teorii i dłużej mogłoby trwać wykorzenianie tego, zastosujmy na teraz myślenie lateralne, tj. twórcze, wbrew schematom.
    Chcą nas przez ten dym CO2 puścić z torbami, chcą zamykać dalsze miejsca pracy, elektrownie i elektrociepłownie, to my, naród - suweren – zażądajmy przerobienia tego dymu na gotówkę i tanie paliwo. Przyda się nam tanie paliwo i tania benzyna?
    Od 2009 r.(!) znane jest naszym kierownikom (W. Pawlak ) rewolucyjne na skalę światową odkrycie prof. Dobiesława Nazimka z UMCS w Lublinie. Ten wynalazek, którego pierwsza komercyjna instalacja to Zakłady Azotowe w Kędzierzynie Koźlu, a największy producent CO2 na Lubelszczyźnie - elektrownia Wrotków jest następna, to produkcja z emitowanego CO2 -benzyny ekologicznej za ok. 1zł/ litr ! Polska, ze swoich dymów z CO2 może produkować pięciokrotnie więcej benzyny, niż jej zużywa i mogłaby nawet być eksporterem! A patent można rozpropagować i sprzedawać na świecie.
    Te instalację byłyby interesujące również dla mieszkańców Górnego Śląska, skoro inni takich tanich instalacji nie wynaleźli.
    STOP głupocie i niszczeniu, popieramy Rozum i Trzeźwe Myślenie.
    - Jako suweren domagajmy się od rządu, w trybie natychmiastowym wszelkich ustaw i przepisów wprowadzających realną redukcję emisji CO2 oraz instalowanie w całym kraju patentu profesora Dobiesława Nazimka (zamiast kuriozalnych, kosztownych i niebezpiecznych pomysłów np. wtłaczania CO2 pod ziemię itp.!)
    - Domagajmy się tych projektów ustaw natychmiast, do końca sierpnia 2011roku, bowiem zarządcy z UE zażądali przedstawienia przez Polskę propozycji konkretnych działań, które mają zmniejszyć emisję CO2. Kierownictwo podobno zamierza zamykać, zwalniać, a CO2 wtłaczać pod ziemię !!! My proponujemy instalacje profesora Nazimka, UE zaś ma obowiązek dać pieniądze na wdrożenie takich instalacji, które zmniejszają emisję dwutlenku.
    Módlmy się też za rządzących, jak i apostoł Paweł nakazał modlić się o tych, którzy są przy władzy, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne. Módlmy się szczerze o mądrość i dla nas i dla nich, bo jest wielka potrzeba.

    Kolejny cytat.
    „Geotermia”: „Zasoby węgla starczą nam podobno na 200 lat. Ale mamy przecież dostępne,
    zdecydowanie tańsze, ogromne, odnawialne źródła czystej energii. Pod tym względem
    mamy najlepszą sytuację w całej Europie. Nie mam tu na myśli energii wiatrowej, zamienianej na elektryczną, ponieważ nieliniowe jej pozyskanie i brak możliwości opłacalnego jej gromadzenia, jest tylko poważnym kłopotem dla sieci przesyłowych. Bardziej im się opłaca zapłacić za nią pod warunkiem, że nie muszą jej odbierać. Jest to jak na razie wyłącznie fakt medialny dla władz i dobry sposób na ograbianie ogłupianego społeczeństwa.
    Prawie darmowe ciepło i prąd. …Takim tanim i nieprzebranym źródłem energii jest wysokotemperaturowa energia cieplna z głębokich pokładów formacji skalnych. Jej suche pozyskiwanie, za pomocą wgłębnych wymienników ciepła typu harvestors, nie niszczy niskotemperaturowych pokładów wód geotermalnych. Tej w pełni odnawialnej energii jest w Polsce tysiące razy więcej niż zużywamy. Koszt produkcji z niej energii elektrycznej to kilka groszy za 1 kWh, a cieplnej znacznie mniej. Powodem naszej dumy powinien być fakt, że między innymi, za rozwiązania do jej pozyskiwania, został zgłoszony do dwóch nagród Nobla, mieszkający i pracujący w USA prof. Bohdan Żakiewicz. Na całym świecie media rozpisują się o tej nominacji. Mimo, że dostęp do energii geotermicznej mamy najłatwiejszy w Europie, a nasz rodak jest najważniejszym wynalazcą w tej dziedzinie na świecie, wiedza na ten temat i zainteresowanie są w Polsce zerowe. Ale nic dziwnego. Jej pozyskiwanie może doprowadzić do niezależności energetycznej i wiąże się z utratą ogromnych zysków dla niektórych lobby, które mocno zasilają media poprzez reklamę. Rozwiązania takie mogą być stosowane lokalnie, dzięki czemu nie ma strat na przesyłach. Ponieważ możliwa jest trójgeneracja i system ma niską stałą czasową, można go sprzęgać z pozyskiwaniem energii elektrycznej (generatory)i cieplnej (pompy hydrosoniczne) z turbin wiatrowych. Koszt uruchomienia zakładu pozyskującego i przetwarzającego energię geotermiczną jest porównywalny do farm wiatrowych w przeliczeniu na jednostkę mocy. Różni się jednak tym, że nie jest zależny od warunków zewnętrznych i może cały czas pracować z maksymalną mocą, a nie jak w przypadku elektrowni wiatrowych na poziomie kilkunastu procent w skali rocznej. Koszt natomiast bieżącej produkcji energii w tej
    technologii jest na poziomie niecałych 2 groszy za 1kWh, czym bije na głowę wszelkie inne metody. Nic dziwnego, że International Business Directions i około stu największych korporacji świata zgłosiły profesora Żakiewicza do nagrody Nobla w dwóch kategoriach -Peace and Engineering Economy” .

    Stop energii atomowej!!!
    Stop atomówkom i ogłupianiu! „Bezpieczeństwo” atomu widać, słychać i czuć w Czarnobylu, Fukushimie i innych, a budowanie czegoś takiego, gdy nawet sąsiad zza zachodniej miedzy się wycofuje, to jawny brak rozumu i ogłupianie Polaków. Domagajmy się wprowadzenia tanich, wydajnych i bezpiecznych instalacji prof. Żakiewicza
    Popierajmy Rozum i Trzeźwe Myślenie, popierajmy Przyjaciół Rozumu i Trzeźwego Myślenia, takich jak dr Włodzimierz Stupiński, którego marzeniem jest, aby grafen, jego wynalazek, mógł z Polski zrobić nowoczesną Wyżynę Grafenową (wzorem doliny krzemowej). Bądźmy chętni popierać wszystkich, których przemyślenia i odkrycia mogą zamienić w tym kraju każdą ewidentną głupotę i szkodnictwo, na rozumny zamiennik.
    Poprzyjmy pana prof. Antoniego Morawskiego z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu
    Technologicznego we wdrożeniu polskiego, rewolucyjnym na skalę światową wynalazku taniego oczyszczania wody z zanieczyszczeń nieusuwalnych innymi metodami. Czy rozpropagowanie tego na skalę światową nie byłoby nadzwyczaj korzystne ze względów ekonomicznych, zdrowotnych i pijarowskich również? Takich ludzi i rozwiązań jest obfitość,
    nie sposób wymieniać. Dużo pracy dla wytrwałych. Nowy Ekran mógłby stać się, wraz z nowymi i starszymi blogerami, kuźnią takich rozumnych, konkretnych rozwiązań w każdej dziedzinie, w tym obolałym kraju.

    „Wymyśliłem auto na wodę !”. Czy ktoś taki istnieje? Czy autor takiego stwierdzenia, jeżeli jest prawdziwe i sprawdzone, nie powinien być „DOBREM NARODOWYM”? Czy nie powinien być znany, doceniany i bogaty, a jego patent powinno się produkować masowo w FSO i w innych fabrykach. A może to kaczka dziennikarska? Polish joke???
    Nie, to Polak, który potrafi.
    Fakt z 28.10.2010.podaje : Jan Gulak ( 69 l.) doktor prawa, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego na pomysł zasilania silnika wodą wpadł ponad osiem lat temu. To wtedy jechał o świcie ze Szczecina do Warszawy.
    - Była mgła i zauważyłem, że silnik w moim samochodzie pracuje dużo lepiej niż normalnie. Zacząłem się zastanawiać dlaczego i doszedłem do wniosku, że to para wodna tak korzystnie na niego wpływa. Zupełnie po amatorsku skonstruowałem instalację dostarczającą do silnika nagrzaną parę wodną - opowiada.
    Efekt jest niesamowity. 25 letni mercedes pana Jana spala teraz 3 litry ropy i 4 litry wody. I to, o dziwo, najlepiej zwykłej deszczówki lub wody z rzeki, bo tam jest najmniej kamienia. Swoim wodnym samochodem wynalazca przejechał już prawie 40 tysięcy kilometrów. Gulak właśnie otrzymał patent na swój wynalazek. Teraz szuka poważnego inwestora”.
    Teraz szuka poważnego inwestora ! A kierownictwo baraczka gra w gałę, czy co robi?

    Partia Przyjaciół Rozumu i Trzeźwego Myślenia - PPRiTM mogłaby, jako kolejny priorytet, na przykład metodą referendum, lub zebrania podpisów via internet, wymusić natychmiastowe i z pieniędzmi na ten cel z krajowego budżetu, otwarcie fabryk takiego silnika na potrzeby polskie i na eksport.
    Co stoi na przeszkodzie?! Emisja CO2 również się zmniejszy.
    To, co powyżej to propozycja, zarys idei, wokół której mogliby się może zgromadzić Polacy, nieaktywni lub byle jak aktywni wyborcy.
    To jest akceptowalne dla wierzących i niewierzących, starszych i młodszych, pracujących, bezrobotnych, uczących się i racjonalizatorów, dla policjantów i poetów, gospodyń domowych i może nawet dla kapitanów na morzach i oceanach świata J.
    Są sprawdzone sposoby na docieranie codziennie do wielu tysięcy osób spoza portalu, choć potrzeba byłaby spotkania kogoś życzliwego z kasą, nawet niekoniecznie bardzo dużą.

    Taka idea mogłaby się okazać tak potrzebnym integratorem (notki blogera Michaela o integratorze i bolszewizatorze). Michael, propagator Rzeczpospolitej Obojga Narodów pisze, cyt.: „Musimy wiedzieć, że aby osiągać wspaniałe cele, trzeba stawiać wspaniałe zadania. Kluczem do sukcesu jest motywacja. Musimy działać tak, aby Polakom znowu chciało się chcieć.
    JAK WIDZĘ ISTOTĘ PROBLEMU: Tradycja Rzeczpospolitej Obojga Narodów polegała na tym, że Polacy, Litwini, Żydzi, Rusini skupiali się wokół PROJEKTU, albo pewnej wizji cywilizacyjnej. Była to wizja wytyczająca ludziom sposób i cel życia. Był to tak interesujący koncept, że aż mrówki po plecach chodzą... Tego nie da się pomieścić w kilku słowach. Bo to tkwiło w całym systemie doświadczeń, praktyk, tradycji, wartości,... Była to cholernie inteligentna cywilizacja!
    Dość powiedzieć, że jeden z najbardziej krwawych namiestników cara nad Wisłą napisał taki raport - cytuję z odległej pamięci:
    Polaków nie ma sensu wieszać. Ich się nie da złamać, to jest nie do zrobienia. Ochrana znajduje ich przywódców. Łapiemy, wieszamy, a oni dalej robią to samo. Na miejsce powieszonych przychodzą inni, całkiem nieznani, i ciągną tę ich Polaczków sprawę jeszcze lepiej niż poprzednik. Bo u tych Polaków każdy jest przywódcą. Ginie jeden, czy sto tysięcy, a oni dalej robią swoją sprawę. W każdej gminie jest po tysiąc przywódców. Oni sobie robią konfederację i za chwilę mają już referendarza. A ten całą instrukcję dowodzenia ma w głowie, od dziecka. Od razu wie co robić. Z pułkiem idzie nasze wojsko, w ich polach pusto, ludzie się po polach kręcą, w chatach śpią. Odwracasz się, za chwilę, oni już uformowani w regimenty, z chorągwiami, biją palą, jak najlepsze wyćwiczone landsknechty,... Oni wszyscy są armią, narodem, i swoim przywódcą.

    W ANTYPOLSKIEJ PROPAGANDZIE ten system został nazwany polskim warcholstwem, był zacierany, deptany, opluwany przez 200 lat. Bo był najostrzejszą bronią Polaków, był umiejętnością konsolidowania się wokół idei, jakieś misji bardzo konkretnej.
    W europejskiej, ruskiej, czy turańskiej kulturze ludzie konsolidowali się wokół jednej osoby, przywódcy. Ginął król, rozchodziła się armia.
    W przełożeniu na język informatyki:
    Rzeczpospolita Obojga Narodów była ROZLEGŁYM systemem o ROZPROSZONEJ INTELIGENCJI. Jak internet. Miliony klawiatur i żadnej jednostki centralnej. Cywilizacja turańska była i jest systemem o SKUPIONEJ INTELIGENCJI, jedna jednostka centralna
    i miliony terminali, które ślepną, gdy padnie jeden główny serwer.

    Nasi wrogowie, po "wyzwoleniu" w 1990 całą siłą swojej propagandy ćwiczą nas w regułach tej drugiej koncepcji. Interesy Polaków oddajemy w ręce pomazańców: Kwacha (Plasmodium falciparum - primo voto), Wałęsy, Yuska,... Historia Polski od 1945 jest historią kolejnych EKIP. Bierut, Gomółka,... ..., Wałęsa, Kwaśniewski,... Gdy zgnoją Kaczyńskiego, to będzie wtedy jakaś RP Yuska, albo innego trafnie mianowanego. Tak to jest grane.
    Dlatego chcę, aby mój projekt, na wzór tradycji Rzeczpospolitej Obojga Narodów, koncentrował się i konsolidował wokół zadania i jego misji. Zamiast czekać na czyjś znak, niech pójdą wici, teraz "klik". (Koniec cytatu).

    Czy propozycja skonsolidowania narodu wokół idei państwa rozumnie i sprawiedliwie zarządzanego, wokół rozwiązań lateralnych, nowoczesnych, mogłaby być ideą- integratorem?

    Taki ruch obywatelski, dążąc do swoich celów (Rozum i Trzeźwe Myślenie we wszystkich aspektach życia ), powinien domagać się dostępu do telewizji publicznej :
    -1 program rządu
    -1 program opozycji
    -1 program Przyjaciół Rozumu i Trzeźwego Myślenia.
    Dostęp do telewizji zwanej „PUBLICZNĄ” jest konstytucyjnie zagwarantowany. Większość nadal nie widzi, że telewizja to narzędzie służące do okłamywania i fałszowania.
    Całkowity brak możliwości rozsądzenia co słuszne, a co nie jest słuszne, powoduje, że ludzie z własnych pieniędzy opłacają swoich oprawców. Eugenika, aborcja, in vitro, eutanazja, Codex Allimentarius, trucie wszystkiego - to nie są rozwiązania dla tych, którzy za swój wzór do naśladowania uznają Syna Bożego. On chorych leczył. Chorą teściową apostoła Piotra uzdrowił, chorych psychicznie i opętanych uwalniał, dzieci brał na ręce i błogosławił. Z naszych pieniędzy w kraju i w EU są opłacani czciciele aborcji, eutanazji, eugeniki i innych wymyślnych sposobów na zabijanie. A niektórzy z niewiedzy ich popierają.
    Wiele osób zorganizowanych wokół różnych projektów i idei, komitetów, stowarzyszeń, to Przyjaciele rozumnego myślenia i działania. Taki Ruch Przyjaciół Rozumu i Trzeźwego Myślenia, jako zarejestrowana formacja, mógłby, nawet wzorem „Solidarności”, skupiać, promować i wprowadzać do świadomości i w czyn wiele pożytecznych inicjatyw (przy klastrowej strukturze?). NSZZ „Solidarność” była pokojowym ruchem wielomilionowym, a skupiała jedynie pracujących. Taki Ruch miałby szanse również na wielomilionowe uczestnictwo, gdyż przygarnąć mógłby praktycznie każdego, bez ograniczeńJ.

    To, co „kierownictwo baraczka” pod koniec sierpnia br. wysmaży do kierowników z UE, w kwestii ograniczenia emisji CO2, będzie jak papierek lakmusowy intencji i kompetencji.
    Przecież, skoro od 2009 patent prof., D. Nazimka jest znany nawet ministrowi gospodarki (!), to…co? Bądźmy niewinni, ale nie naiwni. To mogłoby być super ważne pole dla nowego obywatelskiego Ruchu. O rozwiązaniu problemu CO2, powinni wszyscy trąbić nie tylko w Polsce, podczas „Prezydencji”, ale w Europie i na całym świecie. To wyrwanie żądła. O takie zakończenie „Operacji Emisja CO2” powinni zabiegać wszyscy wraz z europosłami. Integracja wokół idei. To na początek…

    A może od dzisiaj ogłosić, że wolą tego narodu, suwerena jest całkowite uwłaszczenie
    wszystkich Polaków? Wszak nawet było już to obiecane.
    Złupili kraj najeźdźcy i okupanci, wystawili do jałtańskiego wiatru „sojusznicy”, następni „cudotwórcy” sprywatyzowali siebie samych na fabrykach budowanych rękami naszymi i naszych rodzin, ale od dzisiaj moglibyśmy ogłosić w trybie konstytucyjnym, że jako suweren, naród, jesteśmy właścicielami tego, co pozostało nie zagrabione.
    STOP wszelkim prywatyzacjom. Od tego procederu w Polsce głodują dzieci, bo rodzice nie mają ani pracy, ani perspektyw. Ogłaszamy, my-suweren – naród, do którego należy władza zwierzchnia (Konstytucja RP art.4), że jako władza zwierzchnia nad wybranymi przedstawicielami i nad rządem, domagamy się natychmiastowego zaprzestania wszelkich „prywatyzacji” majątku narodowego i lasów, w to miejsce domagamy się bezzwłocznego rozpoczęcia procesu uwłaszczenia Narodu Polskiego, na wszelkim majątku i zasobach naturalnych.

    Każdy Polak ma mieć uczciwie wypłacaną dywidendę.
    Uwłaszczenie Polaków- przeprowadzenie jeszcze w tym roku, w taki sposób, aby każdy, łącznie z każdym dzieckiem, stał się właścicielem nie tylko państwowych lasów, co powinno być oczywiste, ale każdego surowca w tym kraju i w jego granicach: ropy (jest!), miedzi, węgla, srebra, gazów CO2, gazu łupkowego i wszystkich innych surowców. Każdy obywatel, urodzony w tych granicach powinien być, w ułamkowych częściach właścicielem wszystkich zasobów naturalnych. Z prawa do tej dywidendy mogłyby korzystać dzieci przybyszów tu urodzone i potomkowie wysiedlonych siłą obywateli tego Narodu, itp. osoby, -każdy w równej części. Wyłączeni, na mocy prawa, powinni być świadomi (premedytacja) zabójcy i każdy, który staje po stronie śmierci, jako ideologii niszczącej życie i zdrowie ludzkie. Twierdzenia, jakoby można było zabijać jakiekolwiek życie, aby inne życie było wygodniejsze, łatwiejsze, kosztem śmierci innych istot ludzkich, powinny być kwalifikowane do zachęcania do morderstw. Eksperymenty na istotach ludzkich powinny zostać całkowicie zabronione i surowo karane. Filmy typu „Eugenika” powinny być pokazywane w szkołach. Ci, które głoszą hasła eugeniki, eutanazji itp., powinny być, z mocy ustawy, jako podżegający do zabójstw, wykluczeni z cząstkowego udziału, z dywidendy za wydobywanie, sprzedaż i pożytkowanie wspólnych dóbr narodowych.
    Czy to jest rozumne działanie ???
    A jeśli tak, to może zacząć je teraz wprowadzać przez mądrych prawników, konstytucjonalistów nie przekupionych. Wszystko zacząć jak Islandia czy Węgry od nowa.

    (Fachowość w UE to bodajże wąska specjalizacja pt: „Jak tysiącletnie państwa, jedne za drugimi, szybko doprowadzić do bankructwa” . Nasi „fachowcy” w czołówce. Urra!)
    I jeszcze jedno bardzo ważne. Przy całym wysiłku pracy u podstaw dobrze byłoby widzieć jak jesteśmy prowokowani (np. ceny, tzw. „kibole”…) do buntu, sprzeciwów, demonstracji i może nawet krwawych rozruchów…do odpowiadania złem za złe. Nasz Nauczyciel powiedział: Nie rewanżuj się złemu…
    Jeżeli to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie. …Jeżeli od Was zależy…
    Mądry nie zważa na obelgę…Takie rozruchy to woda na ICH MŁYN…
    Mądry nie zważa na obelgę…

    Nazywając Rozum przyjacielem, nie tęsknij do nocy, w której ludy ruszą się ze swoich miejsc (ks. Joba). Pozdrowienia.
  • @Rozważ.A.M.
    Powtarzam jak mantrę wystarczy stały niezmienny od milionów lat, wzór demokracji. Bierne środowisko demokracji, potrzebuje czynnika aktywnego dobrze widocznego, wystarczy 12 kolorowa lista obecności Polaków w Ojczyźnie. Konstytucja gwarantuje Narodowi stanowisko Najwyższej władzy w Państwie. Dlatego do ręki należy wziąć polskie cyfrowe insygnia władzy i Żądać stałego wzoru demokracji. Gdybanie i chciejstwo już przerabialiśmy.
    Pozdrawiam
  • @Dobro: Zaczynaliśmy od WZZ
    To byli kamikaze. Ich działalność polegała gównie na byciu ofiarami prześladowań pryla.

    ===============================================
    „i NSZZ”
    ===============================================

    Anachronizm. Nazwa „NSZZ” została narzucona przez funkcjonariuszy pryla, którzy nie zgodzili się na „WZZ”. Nb. łatwe porzucenie nazwy „WZZ” świadczy o słabości WZZ.

    Pozdrawiam,

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej