Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
570 postów 1412 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

Mało znane fakty współpracy Żydów z Hitlerem: II WŚ (2)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Niniejszym pragnę uzupełnić poprzedni post wiedząc jednak, że i tak tematu nie wyczerpię, bo żeby tak się stało powinna powstać dość grupa książka historyczna a ja jak wspomniałem nie jestem historykiem jeno pasjonatem historii.

Temat, który podjąłem w dwóch ostatnich postach jest bardzo trudny i należy w dużej mierze do pewnego tabu historii II Wojny Światowej i to zarówno w zakresie współpracy z Niemcami innych krajów i różnych organizacji wojskowych czy politycznych, jak również udziału Żydów w ludobójstwie własnego narodu.
 
Ze względu na uwarunkowania blogosfery starałem się napisać jak najbardziej czytelnie, faktograficznie i "treściwe" oraz - w miarę możliwości - skrótowo. Ale ostatni tekst i tak okazał się być dość długi i na pewno nie ująłem w nim (lub ująłem tylko powierzchownie) wielu ważnych faktów dotyczących ogólnie kolaboracji z Niemcami podczas II Wojny Światowej.
 
Niniejszym pragnę uzupełnić poprzedni post wiedząc jednak, że i tak tematu nie wyczerpię, bo żeby tak się stało powinna powstać dość grupa książka historyczna a ja jak wspomniałem nie jestem historykiem jeno pasjonatem historii, w tym - z oczywistych powodów - historii gospodarczej, która o zgrozo już nie jest nauczana na większości wydziałów ekonomii.
 
Wedle wielu komentatorów poprzednich dwóch postów pominąłem haniebny udział w Holocauście własnego narodu żydowskich agentów Niemiec (w szczególności Gestapo), których historia określa tzw. "łapaczami" (niem.: Greiferin lub ang.: catcher). Były to pojedyncze osoby lub grupy osób zajmujących się wprost "wyłapywaniem" ukrywających się Żydów i denuncjowaniem ich władzom niemieckim. Efektem takich działań była najczęściej śmierć "wyłapanych" Żydów.  "Łapacze" żydowscy prowadzili podobną działalność jak polscy (i w innych podbitych przez Niemcy krajach) tzw. szmalcownicy, przy czym jest jednak pewna różnica między nimi: polscy (i w innych krajach) szmalcownicy chcieli przede wszystkim tylko zarobić, najczęściej bez zamiaru wydawania Żydów, natomiast "łapacze żydowscy" bezpośrednio i z różnych powodów (pieniądze, uratowanie własnego i najbliższych życia,  nienawiść i inne) wydawali swoich rodaków Niemcom skazując ich na pewną śmierć. To zupełnie inna kategoria barbarzyństwa: chęć zysku kontra wydawanie swoich rodaków na śmierć.
 
"Łapacze żydowscy", działający najczęściej jako agenci Gestapo lub SD, byli postrachem Żydów ukrywających się przed Niemcami podczas II Wojny Światowej. Z reguły były to zorganizowane grupy -  siatki agentów. Do najbardziej znanych należy m.in berlińska grupa dowodzona przez "łapaczkę - Żydówkę" Stellę Kübler-Isaacksohn z domu Goldschlag. Wedle różnych szacunków zadenuncjowała od 600 do 3000 swoich rodaków. Po wojnie i odsiedzeniu 10 lat w sowieckim obozie zamieszkała w Berlinie Zachodnim, gdzie w 1994 roku popełniła samobójstwo... przynajmniej taka jest oficjalna wersja jej śmierci.
 
Poza Niemcami najwięcej "łapaczy" było w Polsce, przy czym - inaczej niż w Niemczech - zajmowali się oni - oprócz Żydów - wyłapywaniem Polaków z Polskiego Państwa Podziemnego.
 
Szacuje się, że w Warszawie ich siatka agentów liczyła około 200 osób, które działały najczęściej na stronie "aryjskiej", czyli  poza gettem. Dowodzili nią m.in.:  Leon (Lejb) Skosowski ps. "Lonek", Abraham Gancwajch (o którym szerzej pisałem w poprzednim tekście), Dawid Sternfeld, Kenigl i „kapitan” Lontski.
 
W Krakowie około 30-osobowym zespołem żydowskich agentów kierowali Maurycy Diamant i Julian Appel. Osobna, sześcioosobowa komórka była dowodzona przez Aleksandra Förstera.
 
Podobnym zespołem w białostockim getcie kierował Grysza Zełkowicz, a w lubelskim Szamaj Grajer.
 
Nie jest znana dokładnie ogólna liczba żydowskich "łapaczy" w czasie II WŚ, ale warto też wskazać (co również jest tematem tabu), że ich część po wojnie została agentami sowieckimi zwalczającymi m.in. polskich Żołnierzy Wyklętych [o "łapaczach" można przeczytać m.in. w 2].
 
Innym faktem, na który czytelnicy zwrócili mi uwagę było - ich zdaniem - zbyt powierzchowne omówienie 150-160 tysięcznej grupy Żydów (całkowitych, pół i ćwierć Żydów- wedle terminologii niemieckiej) służącej w armii niemieckiej, najczęściej w Wermachcie, ale też w gestapo.  Uważam jednak, że ten temat nie wymaga większej analizy a można o nim przeczytać więcej, m.in. w: 3].
 
Ogólnie zaś polecam też artykuły pod adresami: http://wolna-polska.pl/reka-w-reke-z-hitlerem, https://www.google.pl/amp/s/ussus.wordpress.com/2012/02/12/syjonizm-i-iii-rzesza-2/amp/?client=ms-android-samsung, http://wolna-polska.pl/wiadomosci/udzial-zydow-w-nazistowskim-aparacie-terroru-2013-09
 
Kolejnym obszarem, który został zauważony przez komentatorów, to używanie przeze mnie nieraz zwrotu "naziści" bez określenia, że dotyczy to Niemców. Rozumiem ten zarzut, zważywszy na prowadzoną przez Niemcy politykę historyczną mającą na celu zdjęcie odium odpowiedzialności niemieckiej za II WŚ zrzucając ją na jakichś "nazistów" a później "nazistów - Polaków". Pragnę jednak zwrócić uwagę, że "nazizm" jest tożsamy z III Rzeszą i tożsamy z Niemcami. Nazizm bowiem dotyczy tylko narodu niemieckiego i Niemiec oraz jest zupełnie czym innym niż faszyzm (np. włoski) czy nacjonalizm. To wytwór niemiecki i musimy sobie zdawać z tego sprawę i walczyć o przywrócenie pierwotnego znaczenia tych określeń.
 
W komentarzach i na PW spotkałem się też z pewną nawet pretensją, że do tematu podszedłem po "łacińsku" i bez uwzględnienia sposobu myślenia i zachowania Żydów wynikających z ich Talmudu. Jest w tym coś z prawdy. Faktycznie trudno zrozumieć postępowanie i rozumienie świata przez Żydów bez znajomości ich kodeksu myślenia i postępowania zawartego w Talmudzie. Zresztą ja wielokrotnie mówiłem, że jestem antysyjonistą w rozumieniu rabiniczno-talmudycznego pojmowania świata, który daleko odbiega nawet od litery Tory (Pięcioksięgu Starego Testamentu). Poza tym cały czas pracuję nad dwoma ostatnimi felietonami na temat Talmudu.
 
Jest mało wiarygodnych tłumaczeń Talmudu. Wielu przedwojennych księży katolickich znających język hebrajski i jidisz dokonywało częściowych tłumaczeń i wiele takich tekstów czytałem. Mówiąc  szczerze byłem porażony tą lekturą, ale ona uzmysłowiła mi dlaczego część Żydów jest taka jaka jest i dlaczego tak a nie inaczej myśli i postępuje. Ogólny mój wniosek jest taki, iż Talmud jest kodeksem  postępowania, wedle którego wszystko jest dopuszczalne, wszystko jest dobre, wtedy, gdy jest dobre dla Żyda i Żyd jest ponad wszystko, ponad wszystkich nie-Żydów, czyli gojów [polecam m.in. 4 i życzę ciekawej i szokującej lektury].
 
Do głębszego zrozumienia tej materii może przyczynić się na pewno lektura książek i wysłuchanie wykładów (są na YouTube) ks. prof. Waldemara Chrostowskiego, który stosunki judaistyczno-talmudyczno-chrześcijańskie zna chyba jak nikt inny dzisiaj w Polsce.
 
W korespondencji prywatnej zostałem też zapytany o to, co znaczy używanie przeze mnie określenia "Chazarowie" w odniesieniu do części Żydów, w tym najbardziej aszkenazyjskich. Swego czasu na swoim blogu przytoczyłem ciekawy artykuł Pana Zbyszka Koreywo na temat Chazarii i Chazarów [polecam: 5]. Ogólnie zaś tzw. Żydzi chazarscy są podobno potomkami Chazarów zamieszkujących w państwie pomiędzy Morzem Czarnym i Kaspijskim, które było około roku 1000 n.e. największym oraz najbogatszym a jednocześnie barbarzyńskim państwem we wschodniej Europie. Ich wpływy sięgały daleko wzdłuż rzek Wołgi oraz Donu, innymi słowy, ściągali haracz nawet od tak daleko położonych ludów. Około zaś 730 roku n.e. chan Bulan zdecydował się na przyjęcie judaizmu jako religii państwowej i uznał Chazarów za tzw. 13 zaginione plemię hebrajskie i od tego czasu powinni za takowe uchodzić. Według historyków zajmujących się tym tematem (znów tematem tabu) większość tzw. Żydów aszkenazyjskich (dziś zdecydowanie przeważających w ogólnej liczbie ludzi uważanych za Żydów) to właśnie potomkowie Chazarów i nie mają nic wspólnego z narodem semickim jakimi są Żydzi sefardyjscy, potomkowie Judejczyków.
 
Wiele zainteresowania wzbudziła też wzmianka, że A. Hitler mógł być Żydem lub też pół-Żydem. Wielu historyków zajmowało się genealogią rodzinną A. Hitlera. Część nadal jest przekonana, że przywódca III Rzeszy mógł mieć przodków żydowskich, natomiast większość odrzuca tę hipotezę wskazując jednak, że A. Hitler to tak naprawdę Alois Schicklgruber [zobacz więcej: 6].
 
I to chyba byłoby wszystko jako suplement do omawianego mojego poprzedniego tekstu . Pojawił się w dyskusji ponadto wątek NWO, masonów, iluminatów jako obszarów/organizacji mogących być inspiratorami II WŚ. Jest to jednak temat na odrębny tekst, choć ja osobiście uważam, że nie jest to żadna teoria spiskowa a z dużą dozą prawdopodobieństwa być może realny fakt, jako jedna z przyczyn tragedii XX wieku. Tą teorię "spiskową" przedstawię w jednym z kolejnych moich postów na temat współpracy Żydów z Niemcami podczas II Wojny Światowej.
 
Noszę się też z zamiarem pisania notek, które wstępnie nazwałem: "Mało znane fakty współpracy Żydów z komunistami sowieckimi".
 
Na koniec też - w odniesieniu do polskich strat wojennych i ewentualnych odszkodowań - ponownie odsyłam do tekstu pt.: "Żądajmy reparacji wojennych oraz milionów za zniesławianie Polski i Polaków".
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
 

Post jest chroniony prawem autorskim. Może być kopiowany w całości lub w części jedynie z podaniem źródła na bloggerze: https://krzysztofjaw.blogspot.com/ lub innym forum, gdzie autorsko publikuję. Dotyczy to również gazet i czasopism oraz wypowiedzi medialnych, w których konieczne jest podanie moich personaliów: Krzysztof Jaworucki, bloger "krzysztofjaw". 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Bardzo potrzebna tematyka. Powinna być stałym gościem łamów wszystkich publikatorów.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:47:33
    Dziękuję za dobre słowo, bo zawsze to miłe dla blogera.

    No niestety temat jest trudny i większość publikatorów boi się go ruszać, bo zaraz zostaną okrzyknięci "antysemitami". Ja staram się zglębić temat zanim coś opublikuję.

    Te publikacje są pokłosiem mojego poznawania Talmudu i pisaniem o nim. Byłem w szoku, bo to księga najbardziej rasistowska na świecie. Koran przy Talmudzie to jak żaba między słoniem.

    Trudno jest się "dogrzebać" do tych wiadomości a jako, że tam trochę znam angielski to często właśnie w wydaniach angielskich jest bardzo dużo o Żydach.

    Pozdrawiam serdecznie
  • Bardzo potrzebna tematyka.
    Tylko komu ?
    Zwycięzcy piszą historię.
    A skoro my nimi nie jesteśmy, to takie artykuły przeznaczone są dla wąskiej grupy pasjonatów.
    A dlaczego nie jesteśmy zwycięzcami ?
    Ano dlatego, że rusofobia przesłoniła nam zdolność logicznego myślenia.
    Bo każda armia świata, zdobywając Berlin u boku AC, byłaby z tego faktu narodowo dumna, podkreślając to przy każdej nadarzającej się okazji. A my tego się wstydzimy, ba, nawet potępiamy. Czyż to nie debilizm ?
  • "Mało znane fakty współpracy Żydów z Hitlerem: II WŚ (2)"
    Ten powyższy tytuł nie pasuje do faktów.
    Wniosek?
    To tak - jakby napisać, że Żymianie współpracowali z NKWD czy UB a przecież wiadomo, że w tych piekielnych przybytkach mieli miażdżącą nadreprezentację i to na najważniejszych stanowiskach.
  • @demonkracja 21:53:03
    Nie wiem o co Panu chodzi. Chyba jestem zbyt mało inteligentny i nie zrozumiałem aluzji w Pana komentarzu.
    Pzdr
  • @krzysztofjaw 23:21:15
    "Nie wiem o co Panu chodzi."
    ----------------
    Tytuł powinien brzmieć np. tak:
    Mało znane fakty wywijania Hitlerem przez Żydów.
    Pozdrawiam
  • @demonkracja 07:35:29
    No to teraz już wiem o co Panu chodzi. Też dużo czytałem na ten temat a na YouTube oglądałem filmów i wykładów.

    Zawsze mówią, że historia jest dziełem różnorodnych spisków. Jednym z takich spisków może być i to, że zarówno Rewolucję Francuską i bolszewicką oraz I i II WŚ wykreowali bogaci Żydzi, aby czerpać dodatkowe zyski udzielając np. kredytów obydwu stronom, tak, że po wojnie określone państwa musiały spłacać owe kredyty. Podobno tak działała familia Rothschildów - najbogatszej dziś rodzinie na świecie. Byli i są też Warburgowie czy Rockefellerowie.

    Podobno zarówno Abraham Lincoln jak i John Fitzgerald Kennedy zostali zamordowani tylko i wyłącznie dlatego, że chcieli emitować własną, pozabankową (poza lichwiarską) walutę, co godziło w interesy w/w rodzin.

    Przecież - i to jest fakt - bankowcy niemieccy sfinansowali powrót na rewolucję Lenina i Trockiego. Przybyli do Rosji w opanerzonym pociągu i mieli do dyspozycji złoto bankowców, dzięki czemu mogli rozpocząć rewolucję. A Lenin był półżydem a Trocki w pełni Żydem.

    Pozdrawiam
  • żydowskie Gestapo
    .
    cykl artykułów na ten temat

    - http://marucha.wordpress.com/2013/10/29/kolaboranci-zydowscy-w-czasie-ii-wojny-swiatowej-9/

    Bez pomocy samych żydów byłaby realizacja programu likwidacji ich pospólstwa niemożliwa:

    - http://pppolsku.blogspot.com/2012/03/lexde.html#HoloSamo

    dziś szukają zawzięcie, kogo by obarczyć odpowiedzialnością i za tę swą kolejną zbrodnię i wyłudzić przy tym od niego haracz.
  • @krzysztofjaw 13:57:23
    Minister rządu izraelskiego nazwał mieszane małżeństwa żydów w USA drugim holokaustem i ma rację. To samo powinny Polkom i Polakom głosić nadwiślańskie media.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej