Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
468 postów 872 komentarze

krzysztofjaw

krzysztofjaw - KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. BURKE.

Szok! – S. Broniarz chce autonomii nauczycieli!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Co S.B. chce uzyskać i co chcą uzyskać jego mocodawcy z KE?

 Dla mnie szok!

 
Pan Broniarz chce, aby nauczyciele mieli swobodę w tym, czego i jak nauczają, i to niezależnie od wytycznych polskiego państwa, wytycznych dotyczących ramowego zakresu minimalnej wiedzy, jaką uczniowie winni posiadać na zakończenie poszczególnych etapów nauczania szkolnego.
 
Wskazał w tym obszarze np. na dobór podręczników, które nauczyciel ma sam sobie wybierać według własnego widzimisię  czy też na uszczuplenie zakresu wymagań szkolnych dotyczących obszaru tegoż nauczania i zmniejszenie obostrzeń administracyjnych. 
 
Wszystkie te propozycje są zgodne z tym, w jaki sposób niszczono poziom nauczania przez ostatnie 30 lat, kiedy nawet student UW dziś nie wie, z jakimi krajami graniczy Polska a przez 20 lat nie było matematyki jako obowiązkowego przedmiotu na maturze, co wpłynęło zdecydowanie na niski poziom logicznego myślenia abiturientów i absolwentów szkół, w tym też wyższych.
 
Bo przecież, im wyższy poziom nauczania i wyższe wymogi wobec uczniów i nauczycieli w szkole podstawowej i średniej, to wyższy poziom nauczania wyższego i tworzenia polskich elit inteligencji, wpływających na wzrost i rozwój naszego kraju a także tworzenia społeczeństwa mądrego, wykształconego i umiejącego wyciągać wnioski z otaczającego nas szumu informacyjnego.
 
Oj... nauczyciele chcą jeszcze mniej pracować i jednocześnie dostać większą pensję? To też szok! Hipokryzja towarzyszy S. Broniarza nie zna granic, ale niektórzy pseudo nauczyciele znów się będą cieszyć, bo będą mieli mniej obowiązków, czyli już zupełnie ich "socjal" będzie najwyższy ze wszystkich grup zawodowych w Polsce, będzie wyższy niż w krajach bogatych a jednocześnie będą mieli mniej pracy niż wszyscy.
 
A może towarzyszowi S. Broniarzowi i jego prowadzącym w postaci KE właśnie o to chodzi, o co chodziło niemal wszystkim rządom po 1989 roku - mieć do czynienia z mało wykształcona masą młodych ludzi, którymi będzie łatwo sterować? Jakie to zgodne z nurtem obecnego komunizmu kulturowego obowiązującego niemal w całej Europie zachodniej i Ameryce, gdzie właśnie wykreowuje się taką bezwolną i bezmyślną masę ludzką.
 
Ciekawym były też słowa towarzysza S.B. o godności zawodu nauczyciela, o którą to godność też zamierza walczyć. Śmieszne jest to, bo przecież w czasie strajku zostały obnażone wszystkie wady nauczycieli i sami sobie tą godność odebrali.
 
W sumie po raz pierwszy w słowach szefa ZNP pojawiły się tego typu postulaty, co wynika ze społecznego braku akceptacji tego strajku i  spadających sondaży G. Schetyny i jego spółki z KE.
 
Co S.B. chce uzyskać i co chcą uzyskać jego mocodawcy z KE?
 
Oczywiście tak oddolnie pozyskać choć po części uczniów, którzy mogą się ucieszyć z niższego poziomu wykształcenia i całej edukacji, choć ja osobiście w to wątpię, bo i w większości dzisiejsi młodzi ludzi zaczęli sobie zdawać sprawę, że jednak warto się uczyć...  tym niemniej istnieje ta mniejszość mniejszość.
 
Innym celem jest odzyskanie godności nauczycieli, co będzie - jak wspomniałem - bardzo trudne.
 
Kolejnym jest stworzenie kolejnego zaporowego postulatu, bo ten rząd z pewnością nie zgodzi się na autonomię nauczycieli i stworzeni czegoś na kształt jeszcze niedawno wyższej "klasy" społecznej w postaci sędziów.
 
Autonomia nauczycieli jest niemożliwa, jeżeli nie chce się zniszczyć integralności państwowości polskiej a tym samym zmniejszając jego suwerenność.
 
Zbyt daleko posunięta interpretacja?
 
Otóż nie, bowiem jest identyczna z postulatami KE, aby zniszczyć państwo polskie i w jego miejsce stworzyć coś na kształt samorządowej regionalności i laindyizacji państwa polskiego. Przecież to wynika np. z postulatu likwidacji urzędów wojewódzkich i przeniesienie ich prerogatyw na samorządy, które będą decydowały w skrajnych przypadkach o samodzielnej polityce regionu w obszarze wewnętrznym a być może też i zewnętrznym. Są też postulaty autonomii Śląska czy też ziem warmińsko-mazurskich.
 
A czyż postulat autonomii nauczycieli nie idzie tą drogą i nie ma takiego pośredniego celu, o którym strajkujący nauczyciele zapewne nie mają zielonego pojęcia?
 
S.B. zapowiedział, że strajk będzie kontynuowany i niejasno się wyraził na temat uczestnictwa w "okrągłym stole" zapowiedzianym przez premiera, podobnie niejasno wyraził się też przedstawiciel drugiego strajkującego związku zawodowego, czyli FZZ. W sumie to mu sie nie dziwie, bowiem już dziś zapowiedział, że żadnej dyskusji na temat wysokości plac nie będzie i z tego nie zrezygnuje... więc gdzie tu pole do negocjacji i consensusu?
 
jeszcze w zakresie autonomii nauczycieli... Może tak wszystkie zawody publiczne mają uzyskać autonomię: policja, wojsko, lekarze i służba medyczna, pracownicy komunalni i inne?
 
P.S. - dopisek z godziny 15.30 dzięki Maryli z BM24
 
O innym, ideologicznym aspekcie tej hucpy pisze też Pani Nykiel z portalu wpolityce.pl i choć zahaczyłem też o ten temat, to warto mój tekst uzupełnić poniższym:
 
 
 
 
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
//krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

KOMENTARZE

  • To jest akcja na rozwalenie Polski.
    Państwo ma płacić wysokie pensje a nauczyciele i sędziowie mają być "niezawiśli" od państwa.
    Czyli władza absolutna w państwie i nad państwem na koszt tego państwa które nie ma nic do gadania w sprawie pracy za którą płaci.

    Gołym okiem widać doradców z "nadzwyczajnej kasty".

    Trzeba dać tęgiego kopa w d..pę bandytom i wprowadzić zasadę że urzędnik państwowy (opłacany przez państwo) wykonuje ściśle dyrektywy czyli prawo ustalane przez państwo.
    W przypadku lekarzy taką dyrektywą powinno być skuteczne i tanie leczenie ludzi.

    Państwo powinno powołać grupę specjalistów (sędziów, nauczycieli, lekarzy, kontrolerów skarbówek...)którzy by oceniali pracę tych "nadzwyczajnych kast". .. i karali aż do wywalenia z zawodu tych nieudolnych lub nieuczciwych..

    Totalna opozycja chce przejąć władzę po choćby po trupach polskich dzieci... a UE pomaga tym bandytom jak tylko może.

    Dzisiaj PIS jest na pozycji Jaruzelskiego...i broni Polski
    a totalna opozycja to jak dawniej solidaruchy...czyli pożyteczni idioci sterowani przez mafię żydowską.. dzisiaj pożytecznych idiotów jest mniej czyli widać gołym okiem że te protestujące tłumy to prawie same żydostwo.

    To może kogoś drażnić ale tak to niestety wygląda.
  • "Co S.B. chce uzyskać i co chcą uzyskać jego mocodawcy z KE?"
    Ano tę postulowaną autonomie nauczycieli należy rozumieć tak, że każdy nauczyciel w podskokach będzie wykonywać rozkazy sodomitów umieszczonych w szkole na specjalnych etatach.
    Wniosek?
    Tak naprawdę nauczyciele nie wiedzą o co strajkują - bo im tego czarci pomiot wywijający atrapą Polski - nie raczył powiedzieć. Tymczasem szkoła ma sprawnie przerabiać polskie dzieci i młodzież na szatańskie odchody - ot i cała prawda.
  • @aUTOR
    Ja mam w rodzinie sporo belfrów, widzę więc ich pracę. I obecnie już decydują o tym, jakie mają być podręczniki.
    Ale że Pan znalazł w tym zagrożenie dla integralności państwa? Ja widzę zagrożenie dla całego państwa.I akurat przy obecnej postkomunie, to decentralizacja programowa, nie byłaby czymś złym.
  • @Autor
    .
    Dokładnym wzorem budowy demokracji są jej czynne połączone jednostki zgodnie z pełnioną funkcją.
    .
    Bóg przy budowie ciała człowieka – jednostki demokracji nie przewidział, że współcześni bogowie chcą inaczej. Niezależnego żołądka, niezależnej lewej i prawej nogi, niezależnej głowy itd.,itd.

    Z omijaniem połączenia i zgodnej proporcjonalnej zależności, niektóre jednostki nie chcą demokracji.
    Czyli władza absolutna w państwie i nad państwem na koszt tego państwa które nie ma nic do gadania w sprawie pracy za którą płaci.
  • Broniarzowi trochę odbija, ale
    mnie interesuje coś innego. Dlaczego PiS poszedł na takie zwarcie z nauczycielami? Przecież żadnej faktycznej reformy nie będą robić?
    Ale PiS umoczy. Wybory wygra, nawet parlamentarne. Tak mi się wydaje. Ale samodzielnie rządzić już nie będą mieli szansy.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY

więcej