Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
428 postów 751 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. BURKE.

Demokracja? Ki diabeł? I coś o lewactwie...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Parafrazując stwierdzenie Leonii Pawlak, dziś globalni i ideologiczni lewaccy demoliberałowie, politpoprawni totalitaryści wyznają bowiem zasadę: "Demokracja demokracją, ale demokratyczna racja musi być po naszej stronie".

Dzisiaj krótko.

W słynnej, polskiej i jednej z najlepszych komedii "Sami swoi" Leonia Pawlak w pewnym momencie - dając Kazimierzowi granaty do Sądu - stwierdza: "Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie".

Przez nas wszystkich wówczas i chyba dzisiaj był to przedni, ale ciepły żart, z którego się śmieliśmy i dalej śmiejemy. W zamierzeniach twórców filmu był to absurd, absurd nierealny i niejako satyrycznie godny potępienia. Chyba - oglądając ten film - nawet współcześnie wydaje nam się, oczywiście jako Polakom, to surrealistyczne i humorystyczne.

Niestety tamten kadr z filmu obecnie wśród elit demoliberalnych jest jak najbardziej realny i rzeczywisty. Bo jak inaczej można odnieść się do decyzji PE dotyczącej dymisji R. Czarneckiego z funkcji wiceprzewodniczącego tej unijnej instytucji.

Parafrazując stwierdzenie Leonii Pawlak, dziś globalni i ideologiczni lewaccy demoliberałowie, politpoprawni totalitaryści wyznają bowiem zasadę: "Demokracja demokracją, ale demokratyczna racja musi być po naszej stronie".

Czyż tak nie jest?

Odwołam się do Ryszarda Czarneckiego, który stwierdził: "Gdyby nie zmiana trybu głosowania, że nagle głosy wstrzymujące zostały, owszem, uznane za ważne, aby było kworum, a już są nieważne przy obliczaniu dwóch trzecich, to dalej byłbym wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego" [1].

Z czym więc mamy do czynienia?

Z czymś niezrozumiałym, które elity unijne i chyba ogólnie globalne uznają za normalne: można zmieniać niby demokratyczne prawo tak, żeby te niby demokratyczne głosy pozwalały na uzyskanie zamierzonego i ustalonego przez nich efektu.

To jakaś aberracja i kompletne zlekceważenie wszelkich uznawanych przez wszystkich pierwotnych tzw. wartości demokratycznych związanych z samą istotą demokracji, zarówno sensu stricto, jak i sensu largo. To neomarksistowska "dyktatura proletariatu", z tym że owym "proletariatem" są dziś elity, są globalnie rządzący i decydujący o losie nas wszystkich.

Czy ktoś jeszcze pamięta, że w Polsce taką totalitarną demokrację wprowadził już neomarksistowski, uratowany w okresie wojennym przez Polaków o nazwisku Geremek a mimo to skrajnie antypolski Żyd Bronisław Geremek, kiedy w trakcie procesu wyborczego w 1989 roku zmienił prawo tak, aby jednak krajowa lista postkomunistów - mimo prawnej i wyborczej porażki – dostała się do Sejmu?

Czy ktoś jeszcze pamięta referendum unijno-traktatowe w Irlandii. Irlandczycy w demokratycznych wyborach powiedzieli zdecydowane "nie", ale oczywiście demoliberalne i lewacko-postmarksistowskie elity nie przyjęły do wiadomości tegoż faktu... bo nie był zgodny z ich oczekiwaniami. Więc co zrobili? A piać zarządzili ponowne głosowanie i gdy wynik był dla nich korzystny to je uznali za ostateczne. Sądzę, że gdyby nawet to drugie głosowanie było dla nich niekorzystne, to... za każdą cenę przeprowadziliby następne aż do przewidzianego przez nich skutku.

Podobnie było z tzw. Konstytucją Europejską. Jak się okazało, że Francuzi i Holendrzy powiedzieli "nie" to samozwańcze skretyniałe i mitomańskie lewackie elity zmieniły nazwę owej konstytucji na "Traktat Lizboński" i zarządzili ponowne głosowania, które tak przygotowali, aby w końcu zmusić wszystkie kraje unijne do jego przyjęcia.

Dla nich demokracja jest wtedy, kiedy uznają, że dane wydarzenie jest wedle nich demokratyczne tak jak Żydzi uznają za tzw. "antysemitów" tych, których oni sami za takowych uznają. To tkwi w ich głowach: "wyższość" nad wyborczym motłochem.

To jest ideologiczno-mentalno-kulturowo-duchowy neokomunistyczny totalitaryzm i to totalitaryzm jeszcze gorszy niż komunizm wojenny. Pisałem o tym wielokrotnie, ostatnio m.in. tak:

"Chodzi bowiem o przyszły kształt Unii Europejskiej, już bez UK: czy powróci ona do pierwotnej idei jej powstania zgodnie z założeniami jej ojców-założycieli, czyli będzie to związek silnych i suwerennych państw narodowych opartych na wartościach chrześcijańskich (Europa Ojczyzn) czy też stanie się beznarodowym i lewacko-demoliberalnym jednym państwem Europa, pozbawionym granic państwowych i wszelkiej tradycji oraz odrębnej narodowo kultury i historii określonych państw, którą zamieszkiwać będą wymieszani narodowościowo i rasowo bezwolni i konsumpcyjno-hedonistyczni mieszkańcy i w której dominującymi religiami/ideologiami będą: z jednej strony wojujący islam a z drugiej pozbawiony chrześcijańskich korzeni liberalno-politpoprawny i genderowy ateizm w nowej lewackiej formie. Chore ideologicznie, postmarksistowskie i wyobcowane elity unijne chcą tej drugiej, anaturalnej i sztucznie wykreowanej Europy czyli inaczej ZSRR-bis w postaci „Związku Socjalistycznych Republik (Landów) Europejskich”. Na przeszkodzie realizacji tej utopii stoją kraje Europy Środkowo-Wschodniej, które już przeżywały ideologiczny komunizm i zauważają, iż obecna ingerencja brukselskich elit w wewnętrzne sprawy narodów i państw staje się jeszcze większa i twórczo – poprzez idee A. Gramsciego, A. Spinelliego i Szkoły Frankfurckiej - rozwinięta niż nawet ingerencja Komisarzy Ludowych i przywódców ZSRR. I też ta ingerencja jest o wiele groźniejsza bowiem dotyczy przede wszystkim – mówiąc językiem K. Marksa – nadbudowy, czyli ogółu instytucji, działań, form świadomości społecznej całej Europy. Obejmuje państwo i organy jego działania, instytucje wychowania i kształcenia, naukę, religię, rodzinę, prawo, moralność, sztukę, filozofię, doktryny społeczne i polityczne i wiele innych. Jest to m.in. ziszczeniem słynnego komunistyczno-lewackiego „marszu przez instytucje” nakazanego przez A. Gramsciego i budowaniem nowego „postępowego” i pustego wewnętrznie człowieka pozbawionego wartości, własnych osądów i własnej religii, moralności, tradycji, więzów rodzinnych i społecznych, własnej kultury i tożsamości narodowo-historycznej, etyczno-moralnych norm postępowania. Człowieka wyzutego z człowieczeństwa i podmiotowości indywidualnej i zbiorowej, człowieka zatomizowanego i w dużej mierze pozbawionego wszelkiej własności oraz spauperyzowanego i ubezwłasnowolnionego – poprzez szeroko rozumianą lichwę – finansowo" [2].

Nigdy nie byłem i nie jestem demokratą. Uważam, że jest to najgorszy i anaturalny ustrój formułujący zasady współżycia społecznego.

Natomiast pierwotna idea bez-przymiotnikowej demokracji jeszcze mogłaby być przez wielu akceptowalna, natomiast jej współczesna wersja, wersja tzw. demokracji liberalnej (lewacki i totalitarny demoliberalizm) jest jeszcze gorsza, jest po prostu antyludzka i jest największym koszmarem jaki dziś spotyka niemal wszystkie narody.

Jest duchowym, moralnym, kulturowym i intelektualnym ludobójstwem na ludzkości. I wszyscy jej liderowi piewcy i cyniczni wyznawcy winni być traktowani jako morderczy ludobójcy, ludobójcy ducha i umysłu, ludobójcy naturalnego człowieczeństwa.

To na razie tyle...

I jeszcze ku refleksji.

Warto nieraz oglądać filmy animowane dla dzieci stworzone przez chorych demoliberałów, szczególnie te prześmiewcze i najbardziej lubiane. To tam już rozgrywa się "aksamitna i perfidna" batalia kulturowych neomarksistów, neokomunistów o dusze i sposób myślenia tych najmłodszych.

Cała seria "Pingwinów z Madagaskaru" i wszelkich innych filmików z "Madagaskarem" (warto wygooglować z czym się "je i kojarzy" ów Madagaskar) w tle czy też np. "Król Julian".

Nie pisałbym akurat o tym dzisiaj, ale wczoraj właśnie oglądałem tegoż "Króla Juliana". Cały odcinek był poświęcony deprecjacji rodziny i pozytywnej promocji możliwości np. "kupowania przez rodziców brata dla Juliana". Przez 20 minut ten - notabene przesympatyczny - Julian negatywnie i kategorycznie szyderczo odnosił się do swoich rodziców a w pewnym momencie stwierdził: "Jak oni mogą być rodzicami, czy na to nie ma jakichś egzaminów".

Śmieszne? Może dla niektórych, ale zalecałbym głębszą refleksję. Jednym z haseł lewackich, kulturowych marksistów jest deprecjonowanie człowieka i uważanie go za zło niszczące planetę. Stąd koszmarna idea tzw. "zrównoważonego rozwoju", stąd obwinianie nas - ludzi o mityczne ocieplenie klimatu (czy ktoś jeszcze pamięta kampanię straszenia "dziurą ozonową"? - znikła, bo takowej nie było a była tylko wymysłem demoliberalnych idiotów), stąd postulaty o ograniczeniu ludzkiej populacji i też naszej prokreacji, stąd większa dbałość o karpie, zwierzęta, drzewa, powietrze czy ogólnie środowisko niż dbałość o ludzkie życie (też te nienarodzone), stąd eugenika, eutanazja i aborcja czy promowanie antykoncepcji i tzw. supremacji ludzkiej woli, choćby była dewiacyjnie sprzeczna z naturą (np. homoseksualizm, pedofilia, zoofilia - podobno już powstał pierwszy "burdel" dla ludzi, w którym "dziwkami" są psy, tak psy!!!). Chore? To mało powiedziane... jak hipokrytycznie chore jest akceptowanie przez te same "ekologiczne" elity żydowskich, rytualnych zarzynań zwierzyny... to jest dobre a rodzenie dzieci złe?

Czyż wobec tego nie czekają nas zatem w przyszłości - o czym humorystycznie wspomniał "Król Julian" – egzaminy na rodzica, egzaminy, które będą nam zezwalały lub zabraniały posiadania dzieci? Kto będzie o tym decydował i jakie będą kryteria? Gdzie się podzieje wychowanie dzieci? Pytania chyba retoryczne...

Warto też prześledzić twórczość w większości żydowskich, hollywoodzkich lub innych wytwórni filmowych... Już od lat 60-tych ich filmy są odzwierciedleniem chorych i antychrześcijańskich oraz podprogowo promujących globalne zarządzanie i sterowanie ludźmi idei.

Nasza "Seksmisja", "Matrix", "Harrison Bergeron" (szczególnie polecam), "Gamer", "Geostorm", "Push", "Operatorzy umysłu", filmy katastroficzne i przepowiadające inwazję "obcych" i wiele innych... to filmy przepowiadające oczekiwaną przez globalistów przyszłość: np. 500 mln ludzi zarządzanych przez "garstkę wybranych". Tak modeluje i przygotowuje się nas na stanie się przez nas niewolnikami, podludźmi...

Czy tego chcemy i jaki ma to związek z "władzą ludu", demokracją? I czym współcześnie jest ta demokracja? "Ki diabeł"?

P.S.

Wczoraj po raz kolejny obejrzałem jeden z moich ulubionych filmów pt.: "Misery"z roku 1990. Obejrzałem go po wielu latach, ale teraz zauważyłem, iż główna, negatywna, psychopatyczna i ludzko odrażająca bohaterka przez cały film na sweterku nosiła katolicki "Krzyż Chrystusa". Czy to był przypadek? Wątpię. Przecież katolicy noszą swoje święte medaliki na gołym ciele, pod ubraniem... I nie mogę znaleźć hollywoodzkich produkcji, gdzie Żyd lub Żydzi byliby bohaterami negatywnymi a ich Menora ukazana byłaby w złym świetle. Ktoś możne zna?

[1] https://wpolityce.pl/polityka/380466-czarnecki-ujawnia-kulisy-odwolania-go-z-funkcji-wiceszefa-pe-docieraly-do-mnie-glosy-ze-gdybym-sie-pokajal-zachowalbym-stanowisko

[2] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2018/01/czy-zmierzamy-we-wasciwym-kierunku.html

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

KOMENTARZE

  • Skąd taka niewiedza czy brak logiki.
    Liberałowie to lewactwo ? Globaliści to lewactwo ?
    To przecież skrajna, ordynarna nieprawda.
    Lewica i prawica to klasyczny podział sceny politycznej.
    Zacznijmy od prawicy,,
    Prawica to były wartości "tradycyjne" a jakie były te tradycyjne wartości ?
    Jakie były systemy społeczne które prawica popierała a które systemy zwalczała ?
    Prawica to stronnictwo rządzących od zawsze oligarchów czy to rodowych czy to kościelnych czy to kolonialnych czyli obcych.
    Ile było tej prawicy w % społeczeństwa .. mniej więcej tyle ile było ludzi bogatych...szacuje w w II RP góra 20% ludności.

    Lewica to oponent prawicy reprezentujący interesy tych słabszych w systemie oligarchicznym (wszystkie systemy od czasów plemiennych były oligarchiczne). Ile było w społeczeństwie tej "lewicy" czyli ludzi biednych wykluczonych pracujących bez perspektyw na bogactwa Oligarchii (robotnicy, Chłopi pańszczyźniani, wolni najmici...biedota) ?
    Moim zdanie było ich "reszta" czyli ok 80%.
    To dla uproszczenia granica nie była ostra ale płynna (byli średniacy).
    Nie wszyscy "biedacy" mieli poglądy lewicowe oni mieli mocno namieszane w głowach przez KK czyli ambonę...no i byli zastraszanie terroryzowani przez sługusów Oligarchów oraz KK ale w istocie to była lewica społeczna nawet gdy była tego nieświadoma.
    Prawica była Bardzo purytańska i religijna... lewica też była purytańska ale ateistyczna i anty klerykalna i anty oligarchiczna. Tak to wyglądało do 89r.

    Były też systemy hybrydowe łączące wartości(interesy) prawicy i lewicy.
    Takim systemem był faszyzm Włoski popierany przez Watykan
    i taki systemem był faszyzm Niemiecki z tym że Faszyzm Niemiecki był wybiorczy był rasistowski (tylko dla Niemców) czyli Nazizm (narodowy faszyzm.. faszyzm dla narodu niemieckiego).
    Obecnie takim systemem jak nazizm jest Syjonizm czyli rodzaj faszyzmu narodowego dla narodu żydowskiego.

    Na scenę wkracza liberalizm czy neoliberalizm ... co to jest ?
    To system promujący interesy globalnych oligarchów i bezlitośnie grabiących zwykłych ludzi dający im w zamian "róbta co chceta" czyli multikultizm, pornografie, zboczenia...tęczowa kultura.

    To żydowski system dla gojów.
    Dla żydów jest Syjonizm (oligarchiczny ale socjalizm) a dla gojów jest Oligarchiczny wyzysk ekonomiczny ale wesołe mlultikulti.
    Pracujcie do śmierci na bogactwa Oligarchów, ścigajcie się w interesie Oligarchów w wyścigach szczurów... i "bawcie się a umór.. każde zboczenie jest OK).

    Jak widać Syjonizm to żydowska wersja Nazizmu (zgodna z kanonami ich religii "naród wybrany")
    a Liberalizm to prawie czysta prawica ... prawica w sensie ekonomicznym, wyzysku, nierówności społecznych ...i w żadnym momencie lewica...
    (lewica była purytańska...i była anty religijna, za zmniejszeniem różnic społecznych)
    a liberalizm ? jest obojętny religijnie , skrajnie anty purytański a co najważniejsze jest skrajnie antyspołeczny czyli ANTY LEWICOWY.

    Jak widać Liberalizm to żydowski system (wspiera interesy żydowskie a grabi gojów) dla gojów ... Syjonizm to żydowski socjalizm albo prawicowy faszyzm dla żydów)

    Są jeszcze inne formy faszyzmu np w Niemczech obecnie , w Szwecji, Norwegii,,, Kręgosłup gospodarczy tradycyjny oligarchiczne ale bardzo wysoki poziom tzw socjalu czyli wartości lewicowych.

    Faszyzm to był krok w dobrym (lewicowym) kierunku... niestety był wybiórczy czyli narodowy a to oznaczało dyskryminację części społeczeństwa.

    Demokracja możliwa jest wyłącznie w systemie pozbawionym Oligarchii każdego typu.
    Komunizm (ZSRR Chiny itp) był taką próbą, nieudaną bo chciano zlikwidować całkowicie jakąkolwiek nierówność.. To był błąd ludzie są różni, bardzo różni...mniej lub bardziej zdolni, twórczy, pracowici...
    Różnie społeczne są naturalne i muszą pozostać ... ale Oligarchia to więcej niż różnice społeczne to wyzysk społeczny na wielką skalę.... i to jest szkodliwe... Wielkie firmy, zasoby naturalne, ziemia... powinny być własnością narodu a nie prywatnych Oligarchów.

    W Polsce nie było komunizmu był mało sprawny socjalizm.
    To był bardzo dobry kierunek...zniszczony przez Solidaruchów oraz KK z JPII na czele. Międzynarodowa żydowska Oligarchia oraz KK odbili Polskę z rąk narodu Polskiego...złupili ją doszczętnie...a wszystko przy wydatnej pomocy solidaruchów z których większość to pożyteczni (dla żydowskich oligarchów) idioci...ale władze naczelne to już w pełni świadomi zdrajcy.

    To tyle na temat lewicy prawicy.
  • @Oscar 14:51:22
    Na ZDRAJCÓW to trzeba koniecznie zmienić Kodeks Karny, KARA ŚMIERCI, sznur dla cywili, kula dla wojskowych.
    I dopiero wtedy "unych" sądzić...
  • @laurentp 16:48:41
    Z karą śmierci trzeba bardzo ostrożnie...to kara nie do cofnięcia.
    Pojęcie zdrajcy jest "wielokolorowe"
    Dla PO zdrajcami są PIS i lewica, dla PIS zdrajcami są PO i lewica..
    Dla lewicy...nie wiem .. lewica dzisiaj nie ma tożsamości..ani twarzy..

    Ja wolałbym konfiskatę majątków i obozy pracy (ale nie terminalne jak za Hitlera) po prostu praca na rzecz narodu w warunkach zamknięcia...
    praca użyteczna na poziomie wykształcenia zdrajcy...nie koniecznie łopata.
    ale jak "socjolog", "historyk" czy inny "politolog" albo klecha .. to łopata lub przyuczenie do zawodu robotniczego bo nic innego pożytecznego nie potrafią.
  • @Oscar 17:07:10
    "Dla PO zdrajcami są PIS i lewica, dla PIS zdrajcami są PO i lewica.."
    Ale to tylko słowa, przecież jest umowa, że wy nas a my was nie ruszamy reszta to qrski pijar !
    Kto siedzi za "grzechy" peło lub pisu ?
  • Autor
    Trwa proces świadomego, celowego kompromitowania demokracji celem jej likwidacji. Ma ona swoje wady, bo uprawnia do udziału jednostki patologiczne, niedojrzałe i głupie, a więc i skłonne do zdrady, i podlegające łatwo korupcji i manipulacjom, ale ci co ją chcą likwidować zmierzają już ku systemowi niewolniczemu, a więc jednak trzeba jej bronić.
    Niepotrzebnie więc tu stajesz przeciw demokracji jako takiej.
    Nieświadomie swoim zdaniem "dziś globalni i ideologiczni lewaccy demoliberałowie, politpoprawni totalitaryści wyznają bowiem zasadę: "Demokracja demokracją, ale demokratyczna racja musi być po naszej stronie""
    ... włączasz się w ten proniewolniczy nurt.
    Tymczasem to ich zdanie wcale nie jest jest równie absurdalne i surrealistyczne jak klasyczne "Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie".
    To z tą "demokratyczną racją" jest trochę niezgrabne, "masło maślane", ale w tym zdaniu absurdu nie ma - po przełożeniu na polski to jest raczej "Jak jest demokracja to musi być i po naszej stronie, bo demokracja to najpierw sprawiedliwość wspólnotowa".
    To że lewactwo to rozumie ideologicznie, a więc że wyłącznie po ich stronie to już inna sprawa.

    Rzecz w tym, że demokracja to nie system dokonywania wyborów, czy wyłaniania władzy a sprawowania władzy. To sprawiedliwość wspólnotowa (nie mylić z jakąkolwiek ideologiczną, zwłaszcza socjalistyczną).
    W "demokratycznej racji", nie chodzi o jakieś większościowe ustalanie prawdy, czy rozstrzyganie krestii moralnych, a o podejmowanie decyzji politycznych jako wspólnotowo sprawiedliwych (a więc przede wszystkim dających wszystkim równe szanse, więc nie ideologicznych, nie typujących odgórnie beneficjentów, czy uprzywilejowanych).
  • Z czym więc mamy do czynienia?
    Autor chcesz czy nie chcesz jesteś doskonale wyważoną jednostką demokracji. Oczywiście masz wolną wolę z jakiego kraju wybierasz demokrację.

    Czy tego chcemy i jaki ma to związek z "władzą ludu", demokracją? I czym współcześnie jest ta demokracja? "Ki diabeł"?

    Doskonała równowaga zasadowo-kwasowa w każdym człowieku nie ma ani jednego punktu przyłożenia do równowagi trójki zapisanej w konstytucjach. Taka kosmiczna rozbieżność między równowagami, jest diabelską zgodą na zagładę ludzkości.

    Demokracja, to sprawiedliwe wspólnotowe działanie jednostek demokracji w porządku matematycznym.

    Bałagan nigdy demokracją nie będzie, wie o tym diabeł:)
  • @laurentp 16:48:41
    Polka z Niemiec do Woźniakowskiej alias von Thun und coś tam..

    " Szanowna Pani Europoseł!

    Film dla telewizji niemieckiej NDR, w którym występuje Pani w roli głównej, osiągnął chyba już rekordy oglądalności. Nie dlatego, że jest arcydziełem sztuki filmowej, chociaż tu w Niemczech miałby szansę na jakąś nagrodę.Bo zdyskredytowała w nim Pani Polskę i Polaków do reszty.Sekwencja za sekwencją to tylko ubliżanie Polakom i Naszej Ojczyźnie.Słynna hitlerowska reżyserka filmowa Leni Riefenstahl nie powstydziłaby się takiego propagandowego szmatławca. A mimo to zmusiłam się, by ten bezwstydny gniot obejrzeć aż dwa razy.Bo instynktownie czułam, że po nitce dojdę do kłębka, że znajdę prawdziwy powód Pani szatańskiej energii, która tak motywuje Panią do antypolskości.

    I tutaj miałam szczęście, bo przypomniała mi się książka niemieckiego psychiatry i psychologa dr Alfreda J. Bieracha zatytułowana „Sztuka czytania z twarzy”. Tytuł oryginału: ”In Gesichtern lesen”. Co w niej takiego ciekawego? Otóż między innymi oczy człowieka, normalnie zwane zwierciadłem duszy. Oglądając na filmie Pani oczy, rozbiegane, nad wyraz agresywno-ruchliwe, domyślałam się, że kryją one w sobie zagadkę Pani osobowości. Sięgnęłam po dawno przeczytaną książkę i znalazłam to, czego instynktownie się domyślałam: rozdział zatytułowany „zdradliwe oczy”, strona 27. Książkę bardzo polecam, zwłaszcza, że napisał ją Niemiec a Niemców i Niemcy bardzo Pani Poseł ceni.

    Jeszcze polecam Pani, przy okazji pobytu w Berlinie, odwiedzić nową siedzibę Bundesnachrichtendienst. BND wprost ogłaszał się w Radiu DLF, była długa audycja na temat działalności niemieckiego wywiadu.Już teraz nie muszą się konspirować, forsują transparentność i każdy może ich odwiedzić, oglądnąć wystawę o dotychczasowej działalności. Na pewno dla Pani poseł byłoby ciekawe zapoznać się z działalnością niemieckiego wywiadu „o ludzkim obliczu”. Mówili w radiu DLF, że akcent kładą na operacje wywiadowcze na terenie Europy i Azji Wschodniej. Ja Berlin znam i lubię, kiedyś mieszkałam tam nawet 5 lat, ale BND mnie nie ciekawi.Zjawili się u mnie dawno, dawno temu, gdy byłam młoda i próbowali wciągnąć do współpracy. Powiedziałam: nigdy, przenigdy!I muszę przyznać, że są kulturalni i dżentelmeńscy – już nigdy więcej mnie nie nachodzili! Czyli kultura całą gębą!

    Jestem Polką, od dawna zamieszkałą w Niemczech, po raz drugi zamężną z Niemcem. Pierwsze małżeństwo okazało się wpadką, gdyż rodzina męża była nazistowska a jego ojciec byłym SS-manem.Nie chcę tu wymieniać, jakie upokorzenia i zniewagi mnie z ich strony spotykały, aż nie wytrzymałam i po 10-ciu latach opuściłam męża. Za to w drugim małżeństwie, które trwa już od 20-tu lat, jestem szczęśliwa. Jedyny „mankament” mego obecnego męża był taki, że przez cały swój okres szkolny, w dwóch szkołach, nie usłyszał ani słowa ani o Hitlerze, ani o 2-giej wojnie światowej. Gdy go wcielili do wojska, to w Bundeswerze jego koledzy gloryfikowali Wehrmacht i nikt z przełożonych nie zwracał na to uwagi. Naturalnie już dawno te braki uświadomienia o haniebnej przeszłości Niemiec u mego męża wyrównałam i jesteśmy oboje jednej myśli. Tylko czy tak miała wyglądać po wojnie edukacja młodego pokolenia Niemców? To daje do myślenia, dlatego jest tyle zamętu na tym polu.

    Gdyby Pani Poseł zechciała mi odpowiedzieć a może i podyskutować na znane tematy – zapraszam! Jest ciekawa książka o Polsce, znawcy i przyjaciela Polaków Mathiasa Kneippa, którego latem w Kolonii poznałam na wieczorze autorskim.Polski tytuł: „111 powodów, by kochać Polskę”, niemiecki " 111 Gründe, um Polen zu lieben “. Może odkryje w niej Pani coś, co zmieni jej nastawienie do Polski, polskości i Polaków?

    Pozdrowienia
    Krystyna Weinreich

    https://plus.google.com/103690407498548882274/posts/5k2mMxAUUtz
  • @
    Od lat słyszę, że antypolscy komuniści Polakożercy (np. Michnik, Cimoszewicz,Swiecicki, Hubner) nie odpowiadają za haniebną przeszłość swych zbrodniczych rodziców.
    Ale jednocześnie od lat słyszę, że WSZYSCY Polacy ponoszą odpowiedzialność za (często zmyślone) haniebne czyny szmalcowników.
  • Z życia opozycjonisty
    W związku z postępującym debilizmem oderwanych od koryta proponuję nazwać zakład psychiatryczny w Tworkach imieniem Tomasza Lisa.

    https://pbs.twimg.com/media/DVhsefYWkAATf3X.jpg
  • Wszyscy
    Przepraszam. ale odpowiem na wszystkie komentarze w poniedziałek około 10.00. Pozdrawiam wszystkich
  • @Oscar 14:51:22
    Ileż w Panu poplątania pojęć.

    Socjalizm dobry a konserwatyzm zły? Prawica zła a lewica dobra? Liberalizm? No właśnie...

    Ja piszę o tym, co jest obecnie... A obecnie rządzi marksizm kulturowy czyli - jak ja to nazywam - demoliberalizm. Antyludzki bo jest anaturalny.

    Pozdrawiam
  • @Oscar 17:07:10
    Ja natomiast... wygnanie preferuję :).

    Pozdrawiam
  • @provincjał 18:32:28
    Dlatego ostatnio pisąłem: Dleczego jeszcze nikt nie siedzi z PO.

    Pozdrawiam
  • @miarka 20:06:16
    Tutaj trochę się różnimy. Napisałem, że jestem antydemokratą. Nie jest tak do końca, bowiem można chwalić system demokratyczny, ale tylko i wyłącznie w przypadku pełnej świadomości i wiedzy społeczeństwa. Wtedy to ma sens.

    Pozdrawiam
  • @Husky 08:48:51
    Ta tHun czy jakoś tam... to jest stracona i można powiedzieć, że nie w niej ani promila polskości. A oczy jej są ludzko wredne, tak subiektywnie wedle mnie.

    Pozdrawiam
  • @Husky 09:13:15
    Witam serdecznie.

    Daj spokój Lisowi... Tomaszek nie jest wart nawet splunięcia.

    Pozdrawiam
  • Skąd my to znamy...
    "Stąd koszmarna idea tzw. "zrównoważonego rozwoju", stąd obwinianie nas - ludzi o mityczne ocieplenie klimatu (czy ktoś jeszcze pamięta kampanię straszenia "dziurą ozonową"? - znikła, bo takowej nie było a była tylko wymysłem demoliberalnych idiotów), stąd postulaty o ograniczeniu ludzkiej populacji i też naszej prokreacji, stąd większa dbałość o karpie, zwierzęta, drzewa, powietrze czy ogólnie środowisko niż dbałość o ludzkie życie (też te nienarodzone),"...

    W tym miejscu myśli biegną zaraz do papieża Franciszka i "jego" encykliki.
  • @Oscar 14:51:22
    "Liberałowie to lewactwo ? Globaliści to lewactwo ?"

    Przecież tak dokładnie jest. A Pan to z jakiej planety tutaj przyjechał, bo wygląda Pan na całkiem nowego?
  • Demokracja to system destrukcji całego ładu na ziemi.
    "Czy tego chcemy i jaki ma to związek z "władzą ludu", demokracją? I czym współcześnie jest ta demokracja? "Ki diabeł"?"


    Wręcz odwrotnie, demokracja to wszystko umożliwia i wywołuje. Jak już kiedyś powiedziałem, diabelski wymysł rodem z raju, gdzie wąż mówi do niewiasty: ...(jak Bóg będziecie znali dobro i zło", Rdz 3, 5). Jak Bóg będziecie - decydowali o tym, co jest dobre, a co złe. I na tym polega cała istota demokracji.
  • @Oscar 14:51:22
    "Prawica to stronnictwo rządzących od zawsze oligarchów czy to rodowych czy to kościelnych czy to kolonialnych czyli obcych."

    - Tak dopytam w tym miejscu: A lewica nie jest rządzona przez lewicowych oligarchów i wszelkiego innego wymienionego odpowiednika?

    "Ile było tej prawicy w % społeczeństwa .. mniej więcej tyle ile było ludzi bogatych...szacuje w w II RP góra 20% ludności."

    - Porównując to zestawienie z lewicą, owszem hołota lewacka przebiła liczebnie tzw. prawicowych oligarchów, w niczym przy tym nie poprawiając doli tym na dole. Łupi ich jeszcze bardziej niemiłosiernie i karmi tym, co uwłacza, aby nazwać to żywnością, w nazwie swej odnoszącą się do życia.

    "Ile było w społeczeństwie tej "lewicy" czyli ludzi biednych wykluczonych pracujących bez perspektyw na bogactwa Oligarchii (robotnicy, Chłopi pańszczyźniani, wolni najmici...biedota) ?"

    - Dokładnie tak. Tak trzeba pisać i mówić o lewicy, bo nikt inny tak nie zacofał ludzkości, jak czyni to lewica.

    - Faszyzm to nic innego, jak dominacja państwa, które mówi, że nic poza państwem nie istnieje.

    "Komunizm (ZSRR Chiny itp) był taką próbą, nieudaną bo chciano zlikwidować całkowicie jakąkolwiek nierówność.. To był błąd ludzie są różni, bardzo różni...mniej lub bardziej zdolni, twórczy, pracowici..."

    - Komunizm był przede wszystkim narzędziem w rękach żydowskich oligarchów.

    "zasoby naturalne, ziemia... powinny być własnością narodu a nie prywatnych Oligarchów."

    - Słuszne i pobożne życzenia, ale kto im to odbierze?

    "W Polsce nie było komunizmu był mało sprawny socjalizm."

    Wszystko jedno jak to zwał, gdyż o jedno i to samo tutaj chodzi. Gra słów, w istocie swej to samo znaczących. Solidarność zaś uprowadziła żydokomunistyczna oligarchia, dziś występująca po szyldem demokratów z różnymi innymi przymiotnikami.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej