Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
414 postów 696 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. BURKE.

Tusk, służby specjalne, i kolejne "dno" "wyboru" na szefa RE

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W. Putin, A. Merkel, D. Tusk - KGB, STASI, BND.... Hm...

Bodajże S. Michalkiewicz wspominał onegdaj, że każde państwo musi mieć w czasie zawsze swoją kontynuację. I ta kontynuacja w przypadku monarchii jest oczywista. Są to potomkowie określonej dynastii, którzy przejmują władzę i są kontynuatorami istnienia państwa.

Współcześnie w Europie są następujące monarchie (z reguły konstytucyjne): Księstwo Andory, Królestwo Belgii, Królestwo Danii, Królestwo Hiszpanii, Królestwo Niderlandów (Holandii), Księstwo Liechtensteinu, Wielkie Księstwo Luksemburga, Księstwo Monako, Księstwo Norwegii, Księstwo Szwecji, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, Państwo-miasto Watykan.

Wszystkie te w/w państwa spełniają wymóg kontynuacji istnienia dzięki monarchii, oprócz Watykanu.

A jak jest z republikami?

Otóż wymuszenie tzw. demokracji (w wyniku lewicowo-syjonistycznych rewolucji) w określonych państwach mieniących się republikańskimi jest wynikiem obalenia naturalnego porządku rzeczy i cechuje się przekazaniem władzy osobom z wyboru ludu, niezależnie od umiejętności, wiedzy, doświadczenia, kośćca moralnego, uczciwości, narodowości, religii, władztwa umysłowego, majątku czy zdolności intelektualnych głosujących. Innymi słowy przywódców czy osób sprawujących władzę w danym państwie mogą wybierać też różnego rodzaju grzesznicy, zdrajcy, antypaństwowcy, obcokrajowcy czy ludzie zupełnie ograniczeni umysłowo, czyli np.: debile, mordercy, inni przestępcy, dewianci - też seksualni, wariaci, pedofile, gwałciciele, pijackie żule, zdrajcy, agenci obcych państw, kłamcy, konformiści, komuniści, naziści, hedoniści, marksiści, totalitaryści czy też osoby bez żadnego wykształcenia i niewiedzące nic o tym, co dzieje się w świecie, itp. Takie podejście do uzyskania władzy jest nadrzędnym priorytetem tzw. demokracji i powoduje, iż władza pochodząca z powszechnego wyboru jest niezdolna do kontynuacji istnienia określonego państwa.

Jeżeli tak jest i władza demokratycznie zmienia się np. co cztery lata musi istnieć ośrodek władzy, który - zamiast monarchii - będzie gwarantem dalszego istnienia określonego kraju. Takim ośrodkiem władzy stały się niestety i są... służby specjalne każdego państwa tzw. demokratycznego a nie opartego na monarchii konstytucyjnej czy parlamentarnej. 

Pod moim tekstem o "wyborze" D. Tuska na szefa Rady Europejskiej [1] wywiązała się w pewnym momencie ciekawa moja dyskusja z lemingowymi blogerami salonu24, niejakimi: Czesławem GaulKorem i Lchlipem.

Otóż ten pierwszy raczył napisać:

"Merkel udowodniła że głos "PIS-Suwerena" nic nie znaczy w Europie. Albo Jarek się obudzi albo wykopią nas z UE, nawet Węgrzy mają dość fachmana Kaczyńskiego. Putin wykorzysta głupotę polskiego rządu". 

Odpowiedziałem następująco:

"Bardzo się cieszę, że Pan mówi, iż to A. Merkel udowodniła coś PiS-owi. Tym samym zgadza się Pan ze mną, iż UE to tak naprawdę IV Rzesza Niemiecka. I A. Merkel faktycznie to udowodniła Polsce, ale nieopatrznie też udowodniła - bezsensownie zresztą - to samo innym krajom i nie wiem czy im się to podoba. Mając w pamięci I i II WŚ chyba nie. A opór Polski? W czasie II WŚ tylko Polska potrafiła się Niemcom przeciwstawić i stworzyć Państwo Podziemne. A Putin? Kiedyś onieśmielił Merkelową rozmawiając z nią w towarzystwie swoich dobermanów, a A. Merkel panicznie boi się psów. A poza tym... dziś większym wrogiem Polski jest zniemczona UE niż Rosja".

Natomiast odpowiadając blogerowi, Panu Jackowi Kowalskiemu napisałem w komentarzu:

"Największym sukcesem całej akcji PiS-u jest pokazanie wszystkim krajom w UE, że jest ona li tylko IV Rzeszą Niemiecką. I tutaj Angela Merkel dała się ograć Kaczyńskiemu jak mała dziewczynka... ale skoro od zawsze była wschodnioniemiecką agentką, to nie należy się dziwić, że bez instrukcji nie umiała od razu racjonalnie zareagować. A TW Oscar? No cóż... Zdrajca a tym bardziej niemiecki agent a do tego Niemiec zawsze pozostanie Niemcem, choć może być i Prusakiem..."

Na taki mój komentarz odpowiedział właśnie Lchlip: 

"A fe!To się chyba nazywa INSYNUACJA i HEJT."

Ja zaś napisałem m.in.:

"A swoją drogą to za czasów brylowania A. Merkel na salonach NRD to W. Putin był rezydentem KGB w Berlinie...

Ukazanie się w bardzo szybkim tempie książki Ralfa Georga Reutha i Günthera Lachmanna wywołało burzę w Niemczech.Książka ta dotyczy życia i działalności Angeli Merkel w NRD i odsłania nieznane, a raczej utajnione dotychczas czarne strony życiorysu obecnej kanclerz Niemiec:

…..Wir können belegen, dass Angela Merkel dem DDR-System näher war als bislang bekannt. Während ihrer Tätigkeit an der Akademie der Wissenschaften der DDR war sie an ihrem ­Institut Funktionärin, beispielsweise von 1981 an als FDJ-Sekretärin für Agitation und Propaganda, was sie bis heute bestreitet. Außerdem saß sie in der Betriebsgewerkschafts-Leitung.“ …. (
Jesteśmy w stanie udowodnić ze Angela Merkel systemowi NRD była znacznie bliższa aniżeli dotychczas jest nam to znane.Podczas swych zajęć na akademii nauk w dawnej NRD była funkcjonariuszka partii i tak w roku 1981 dla przykładu była szefem wydziału agitacji i propagandy FDJ oraz członkiem władz komisji zakładowej tejże uczelni).

Poza tym Wolfgang Schnur oraz Lothar de Maizière, wysoko postawieni działacze byłej NRD byli nie tylko opiekunami ale także osobami prowadzącymi Angelę Merkel. Pod koniec bytu NRD byli tymi, którzy tworzyli we wschodnich Niemczech oddziały zachodnioniemieckiej partii CDU.Autorzy książki zapewniają,  że są w posiadaniu licznej dokumentacji potwierdzającej wcześniejsze życie pani kanclerz i są gotowi skonfrontować fakty z Angelą Merkel.


Z tego co wiem A. Merkel nie podała autorów do sądu ani nie zdobyła się na konfrontację z nimi".

W uzupełnieniu moich komentarzy warto napisać, że wedle wielu historyków i analityków D. Tusk być może był (jest?) agentem zachodnioniemieckiego wywiadu BND a jego partia KL-D była finansowanawłaśnie przez ten wywiad a A. Merkel należy dziś do CDU. 

W powyższym kontekście dowiadujemy się dzisiaj, że już 1 marca 2017 roku, czyli na 8 dni przed szczytem w Brukseli, D. Tusk został wezwany na przesłuchanie w dniu 15 marca do Prokuratury Okręgowej w Warszawie jako świadek wśledztwie dotyczącym współpracy pomiędzy Służbą Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) a rosyjskim FSB. W tymże śledztwie postawiono już pierwsze zarzuty gen. Januszowi Noskowi oraz jego następcy na stanowisku szefa SKW Piotrowi Pytlowi. Wydział wojskowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie zarzuca im przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści.

"Zawarta w kwietniu 2010 r., tuż po katastrofie smoleńskiej, umowa o współpracy między SKW i FSB dotyczyła współdziałania stron przeciwko zagrożeniom odnoszącym się do którejkolwiek ze stron. A takim zagrożeniem dla FSB były m.in. działania podejmowane przez Amerykanów oraz NATO. Na celowniku SKW znalazł się prok. Marek Pasionek, który był jednym z prokuratorów nadzorujących śledztwo Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sprawie katastrofy smoleńskiej" - pisała "GPC". Okolicznościami zawarcia umowy pomiędzy Służbą Kontrwywiadu Wojskowego a rosyjskim FSB, a także konsekwencjami jakie wynikły z tego kuriozalnego porozumienia, zajął się Wydział Wojskowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Pod lupą śledczych znalazły się m.in. wizyty Rosjan w siedzibie SKW oraz delegacje gen. Janusza Noska oraz Piotra Pytla w Rosji. Według świadków przebywający w Polsce funkcjonariusze FSB mieli możliwość swobodnego poruszania się po siedzibie SKW, a na służbowym parkingu stał ich samochód, którego nie sprawdzono m.in. pod kątem urządzeń szpiegowskich. Takich przywilejów nie mieli oficerowie SKW, którzy podczas wizyty w Rosji byli pod stałą obserwacją i kontrolą FSB" [2].

Znamienne jest, że wówczas to premier D. Tusk koordynował służby specjalne (dziś Mariusz Kamiński) a gen. Nosek stwierdził, iż była zgoda D. Tuska na podjęcie współpracy z Rosjanami [3]. Poza jednak wszelkimi innymi zakresami obowiązków to zawsze premier ostatecznie jest odpowiedzialny za służby specjalne w Polsce.

Wedle ostatnich informacji "rzecznik szefa Rady Europejskiej poinformował, że ze względu na obowiązki Donald Tusk nie będzie mógł pojawić się w środę w Polsce. Jak tłumaczył, Tusk będzie musiał wtedy zdać raport Parlamentowi Europejskiemu z ostatniej sesji Rady Europejskiej (...) Prokuratura Okręgowa ma wyznaczyć nowy termin przesłuchania Donalda Tuska w sprawie współpracy SKW z rosyjską bezpieką, najprawdopodobniej w pierwsze połowie kwietnia bieżącego roku" [4].

Jak dodatkowo podaje niezależna.pl ustami jej redaktora naczelnego T. Sakiewicza i Doroty Kani: 

"Przypominam, że to śledztwo pojawiło się po doniesieniach „Gazety Polskiej Codziennie” z grudnia na temat współpracy oficerów SKW z rosyjskimi służbami. Zeznania Donalda Tuska są istotne, ponieważ ta współpraca byłaby częściowo zalegalizowana, gdyby była na to zgoda ówczesnego premiera. To premier ustawowo odpowiada za służby specjalne w Polsce. Jeżeli takiej zgody nie było, to mamy do czynienia z daleko idącym przekroczeniem kompetencji, jeżeli nie czymś dużo większym (...) Czy Donald Tusk miał wiedzę na ten temat, czy wyraził zgodę; jeżeli wyraził zgodę, to na jakiej zasadzie, dlaczego po tragedii w Smoleńsku służby po cichu podjęły współpracę z Rosjanami? (...) Wtedy podpisano tę umowę. Funkcjonariusze FSB odwiedzili siedzibę SKW na ulicy Oczki i chodzili po całym budynku. To było niedopuszczalne. Polska była ustawiona w roli petenta. Służby rosyjskie dawały nam to, co chciały, a nie to, co powinny nam dać [5]". 

Nie chciałbym wyciągać daleko idących wniosków, ale współpraca z agentami obcych i wrogich Polsce służb specjalnych nosi znamiona zdrady głównej i jest karana o wiele wyżej niż jakieś afery w stylu AmberGold.

W. Putin, A. Merkel, D. Tusk - KGB, STASI, BND.... Hm...

Pozdrawiam

P.S. Jakoś dziwnie dzisiaj też została "odpalona" afera z niby słowami  Marine Le Pen, której fałszywie przypisano w Rzeczpospolitej słowa o wspólnym z Kaczyńskim demontażu UE.

 

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2017/03/zwyciestwo-tuska-to-tak-naprawde.html

[2] http://niezalezna.pl/95284-tusk-wezwany-na-przesluchanie-bedzie-pytany-o-tajna-umowe-ze-sluzbami-putina 

[3] http://wpolityce.pl/polityka/331253-gen-nosek-byla-zgoda-tuska-na-podjecie-wspolpracy-z-rosjanami-cala-sprawa-ma-charakter-wybitnie-polityczny

[4] http://wpolityce.pl/polityka/331252-nasz-news-prokuratura-wyznaczy-nowy-termin-przesluchania-donalda-tuska-ma-zlozyc-zeznania-w-pierwszej-polowie-kwietnia

[5] http://niezalezna.pl/95314-co-powie-tusk-prokuratorom-mozemy-miec-do-czynienia-z-czyms-duzo-wiekszym

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

KOMENTARZE

  • Służby są potrzebne w każdym państwie.
    Tylko u nas co rusz się je rozwala.
    Orban doszedł do władzy bo dogadał się z patriotycznie nastawioną frakcją w węgierskich służbach. Bez nich niewiele by ugrał.

    Ja jestem ciekawy skąd wiadomo, że Rosjanie "poruszali się swobodnie" po gmachu SKW? Taka ludzka ciekawość. Jeśli tak było to jest to wysoce naganne.
    Tylko co zrobić z wałęsającymi się po całej Polsce, bezkarnie, agentami CIA, Mossadu, BND czy MI6? To nikomu nie przeszkadza?
  • @Autor
    Na jego miejscu nie odważyłbym się przyjechać do Polski .5* . Ave. http://bi.gazeta.pl/im/2/11582/z11582872Q,01-09-2009-r--Sopot--Premier-Donald-Tusk-i-Premier.jpg
  • Zachowanie tajności wojskowych służb PRL przez Kaczyńskich i Macierewicza tworzy krąg podejrzeń wokół motywacji Sariusza Wolski
    Banderopsycholiczny folkseuroplatfus nie wyglądał na politycznego samobójcę.
  • @telewidzacy 21:10:59
    https://www.youtube.com/watch?v=Dlor4Ynmt94
  • blisko coraz bliżej
    autor napisał:
    "Nie chciałbym wyciągać daleko idących wniosków, ale współpraca z agentami obcych i wrogich Polsce służb specjalnych nosi znamiona zdrady głównej i jest karana o wiele wyżej niż jakieś afery w stylu AmberGold."

    kiedy właśnie trzeba wyciągać daleko idące wnioski.
    1. Nominacja Tuska to zabezpieczenie radzieckich aktywów wywiadowsczych w Europie.
    2. A Merkel jest na pasku Putina.
    3. Europa zakładnikiem rosyjskich służb
    4. Tylko Kaczyński ma jaja w UE
    5. Wykolegował blok rosyjsko-niemiecki za pomocą S-Wolskiego i jednocześnie zablokował wrogie Polsce akty UE z powodu wyboru Tuska.

    Jedna porażka JK - brak możliwości posadzenia Tuska przez ok 3lat, w tym czasie wiele może się wydarzyć.

    I proszę pamiętać silny jest najsilniejszy gdy stoi sam. 27:1; 1=28.
  • SKW - FSB
    Dziwię się Panu Panie Krzysztofie, że pisząc na temat umowy pomiędzy SKW i FSB z 2010 roku, nie osadza Pan tej historii w realiach geopolityki tamtego czasu.
    Bez tego ówczesnego kontekstu geopolitycznego sprawa wygląda całkowicie nierealnie.
    Jakiż bowiem był kontekst geopolityczny w tamtym czasie?
    Ano był to w 2010 roku szczytowy okres polityki resetu USA - Rosja, w którym rząd D.Tuska pełnił rolę chłopca na posyłki A.Merkel.
    Polityka resetu USA-Rosja była polityką realizowaną przez całe NATO i była w interesie USA, Izraela, Niemiec , Francji i Rosji(aby to wyjaśnić potrzeba by było omawiać geopolitykę lat co najmniej od 2001 roku, kiedy to Putin zaoferował pomoc USA w walce z "terroryzmem" po wydarzeniach 9/11 w NJ) .
    W tamtym czasie realizowało się strategiczne partnerstwo rosyjsko niemieckie, którego celem była rosyjsko niemiecka dominacja nad regionem Europy Środkowo Wschodniej i budowa niemiecko rosyjskiej Eurazji(od Atlantyku po Pacyfik) po wycofaniu się USA z Europy i przeniesieniu swoich głównych zainteresowań regionem Azji i Pacyfiku oraz Bliskiego Wschodu.
    Bredzenie w tym okresie przez R.Sikorskiego o możliwym "przystąpieniu Rosji do NATO", było efektem jego zasłyszanych informacji kuluarowych.
    Zachowanie D.Tuska było w tym czasie zgodne z polityką USA i NATO , więc i owa umowa pomiędzy SKW a FSB nie mogła być podjęta bez akceptacji "sojuszników" z USA i NATO a zwłaszcza bez wiedzy i zgody "naszej złotej Anieli".
    Pozdrawiam.
  • @Repsol 20:44:56 A immunitet obejmuje go tylko w Brukseli poza nią już nie, może być ciekawie!
    Marek Opioła o sprawie współpracy FSB i SKW: "Nie mówimy tylko o odpowiedzialności politycznej Tuska, ale i prawnej"
    Nepotyzm,patologie i krótkowzroczność - tak wyglądała sytuacja w służbach specjalnych za czasów Donalda Tuska.
  • @Repsol 20:44:56
    Prof. Piotrowski o konflikcie Turcja-Holandia: "Gdzie jest szef RE Donald Tusk? Czy słyszał ktoś jego głos? Czy zajął w tej sprawie stanowisko? Gdzie w tej chwili jest nowo wybrany szef Rady Europejskiej Pan Donald Tusk? Gdzie są władze Unii Europejskiej? – pytał w Radiu Maryja prof. Mirosław Piotrowski, komentując konflikt na linii Turcja – Holandia. Eurodeputowany był gościem dzisiejszych „Aktualności dnia”. W na antenie Radia Maryja prof. Piotrowski zwrócił uwagę, że w obliczu zaostrzającego się międzynarodowego konfliktu nie słychać głosu szefa Rady Europejskiej i unijnych władz. Można zapytać: gdzie w tej chwili jest nowo wybrany szef Rady Europejskiej Pan Donald Tusk? Czy słyszał ktoś jego głos? Czy zajął w tej sprawie stanowisko? Czy podjął się mediacji? Czy łagodzi ten konflikt? Podsyca go? Nie. Jego po prostu nie ma. Warto także zapytać: gdzie są władze UE, np. szef Komisji Europejskiej, a najlepiej jej wiceszef – Holender Frans Timmermans tak bardzo zajmujący się Polską przez ostatnie kilkanaście miesięcy? Teraz, gdy jest problem w jego kraju, jakoś dziwnie milczy komentował prof. Mirosław Piotrowski. Przyczyny spięć pomiędzy Turcją i Holandią eurodeputowany upatruje w wewnątrzpaństwowych rozgrywkach politycznych m.in. Holandii i Niemiec. Dzieje się tak dla tego, gdyż za moment (najprawdopodobniej w środę) spodziewane są wybory w Holandii. W związku z tym wszystko podporządkowane jest tamtejszym wyborom. Oczywiście nakłada się termin – wprawdzie nieco późniejszy – referendum w Turcji i dotyczy to wypadków z tym związanych. Ale przede wszystkim władze holenderskie grają narodowo, czyli przed oczami mają głównie wybory, które lada moment się tam odbędą. Stąd też lekceważą, mówiąc delikatnie, porozumienia międzynarodowe, a podporządkowują wszystko sprawom krajowym ocenił prof. Mirosław Piotrowski. Jak dodał europoseł, do obszaru tych działań należy również m.in. zlekceważenie stanowiska polskiego rządu ws. wyborów na szefa RE. Każdy kraj podporządkowuje sobie kwestie tzw. „europejskie” wewnętrznym rozgrywkom. I tutaj brak wyboru Jacka Saryusz-Wolskiego, a postawienie na Donalda Tuska ma bezpośredni związek z kolejnymi wyborami – w Niemczech, które odbędą się we wrześniu przekonywał profesor. Ps...Jak to gdzie? królika szukajcie w króliczej norze...lub w szafie, zawsze tam siedzi jak coś się dzieje w mundurze dziadka i jego hełmie. Taki oszust, leń i podwórkowy cwaniaczek jakim jest D.Tusk został wybrany przez takich samych przygłupów. UE nie ma dobrego przywódcy i dlatego będzie się rozpadać. Pytam także gdzie jest Timmermans, przecież to jego kraj, gdzie ta praworządność i wolności obywatelskie, których rzekomo nie ma w Polsce. Pewnie siedzi cicho, bo tam nie ma histerycznej opozycji. Musicie uzbroić się w cierpliwość!!! Tusek właśnie zaczął uczyć się tureckiego! Na dzisiaj wykuł na pamięć aż 3 litery!!! To dużo trudniejsze niż zapamiętać wszystkie numery z jego konta bankowego!
  • @Repsol 20:44:56
    http://niezalezna.pl/uploads/still2017/148943917915371495333.jpg
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 20:28:39
    Ależ oczywiście, że służby specjalne są potrzebne. I kontrwywiad musi interesować się wszelkimi obcymi służbami aktywnymi na terenie określonego kraju, w tym w Polsce. Niezależnie czy rosyjskimi, czy amerykańskimi, izraelskimi, brytyjskimi, niemieckimi, itd.

    Są też pewne mozliwo9ści współpracy służb i one tez wynikają np. z naszej obecności w NATO. Nie znaczy to jednakże, iże służby natowskie nie powinny być przez nas monitorowane.

    Na Węgrzech była inna sytuacja. Zresztą jak w każdym demoludzie oprócz naszej Polski. Tam nie było okrągłych stołów ani Magdalenek, więc można było wyłuskać ze służb patriotyczne jednostki i zbudowac nowe służby. U nas nie, bo zagwarantowana została gruba krecha, brak dekomunizacji (np. WSI), uwłaszczenie na majątku państwowym, itd. Sytuacja zupełnie inna niż na Węgrzech.

    Pozdrawiam
  • @kula Lis 66 14:14:35
    Wyjątkowo dowcipna okładka i do tego jakże prawdziwa. Ryży ubrał mundur, który został mu po dziadku ...
  • @norwid 02:11:20
    "Silny jest najsilniejszy gdy stoi sam". To bardzo mądre stwierdzenie i tak jest w rzeczywistości. Czy to w gospodarce, czy w Polityce. Dobry szef firmy, prezes jest wizjonerem i w tym swoim działaniu zawsze jest sam i przyciąga oraz wyznacza zadania innym: stąd czytając np. życiorysy wielkich szefów zawsze oni mówią, że tak naprawdę najgorsza dla nich zawsze jest samotność - dlatego tak cenią rodziców bo przyjaciół nie mają a tylko interesy z nimi.

    W polityce jest to samo.

    A co do Pana wniosków. W większości sie z nimi zgadzam.

    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw Dla zdrajców Polski trzeba koniecznie przywrócić karę śmierci!
    Była Agentka STASI byłej NRD, Merkel chroni obecnego agenta BND, swojego kundla Tuska. Wszystkie puzzle zaczynają się układać w jasny obraz. Jak wiele musiało się w Europie zmienić...by nic się nie zmieniło...Lokajowi Merkelowej wyłożyli PAPIERY na stół , i pewnie mają pokaźną TECZKĘ, bo i Szrederek też do niej dołożył, teraz Merkel trzyma lokaja pod KIECĄ !!!
  • @35stan 11:17:34
    Znam okoliczności zewnętrzne tamtego okresu. Być może faktycznie powinienem na nie wskazać, ale tematem tak naprawdę notki jest ogólnie rola służb. A poza tym jakoś o strategicznym partnerstwie służb rosyjskich z innymi krajami NATO nie usłyszeliśmy.

    Ogólnie zaś pisanie o służbach jest trudne. Z reguły jest to wróżenie z fusów, bo nawet analizując wypowiedzi agentów czy też ich działania do końca nie wiemy czy mówią prawdę, czy prowadzą grę operacyjną.

    Teraz zaś wszystko się toczy w wielkiej niewiadomej na świecie. Dalej nie wiemy jaką politykę zagraniczną będzie miał D. Trump, UE się sypie, jest Turcja, są Chiny, no i Rosja. W tle Iran, Izrael.

    Żyjemy w ciekawych czasach zmian geopolitycznych... oby tylko nie zakónczyło się to konfliktem zbrojnym, bo wojna hybrydowa trwa.

    Pozdrawiam
  • @kula Lis 66 13:33:52
    D. Tusk to pustak. Pisałem tak o nim już w 2008 roku jak tylko zacząłem blogować.
    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 14:32:22
    Folksdojcze raczej pracują z BND .... no ale wobec stałej prusko - ruskiej współpracy i wspólnoty interesów może pracować na dwa fronty również z FSB a wobec globalnych interesów grandziarskiej międzynarodówki, nic nie stoi na przeszkodzie by także z CIA i Mossadem. I to jest marzenie każdego zaprzańca. Jeżeli w kontekście tych rewelacji, polscy powtarzam polscy prokuratorzy nie zmienią kwalifikacji zarzucanych generałom z SKW (Nosek i ten drugi) z art 231 KK (przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego i łapówka) na zarzut z art. 130 KK w zbiegu z art. 8 Traktatu Północnoatlantyckiego, to nie zdziwię się, że obaj panowie i Tusk który jako premier rządu państwa natowskiego nie poniosą żadnej odpowiedzialności. Moim zdaniem zarówno generałowie z SKW, jak i premier Tusk będący ich zwierzchnikiem doskonale wiedzieli z kim się zadają, i zadając z funkcjonariuszami FSB doskonale zdawali sobie sprawę, że dopuszczają się zbrodni głównej, właśnie tej o której mówi art. 130 KK, wystawiając jednocześnie na niebezpieczeństwo interesy sojuszników z NATO, w tym USA. W takiej sytuacji, polscy prokuratorzy (cały czas mam nadzieję, że działają w interesie Polski, a nie POlski) Tuska nie powinni przesłuchiwać jako świadka, a raczej - choć to trochę bezprecedensowe (ale z drugiej strony Izrael by się nie zawahał) - Tuska powinni dostarczyć do jego "nienormalnej" ojczyzny ciupasem "specjalsi", zanim jako wnuk dziadka z SS/SD i Wehrmachtu nie wykorzysta niemieckiego obywatelstwa od ciotki Merkel i pokaże Polsce wiadomo co. Ps..Tytułem przypomnienia: pensja netto Europosła - 6200 Euro miesiecznie, nieopodatkowana dieta za każdy dzień [dla jej otrzymania wystarcza podpisanie listy obecności - 306 Euro], 4000 Euro nieopodatkowane na wykonywanie mandatu, 6 miesięczna odprawa za jedną kadencję, 1300 Euro emerytury, już po jednej kadencji, niezależnie od świadczenia krajowego i ocean przywilejów [jak choćby 2 przeloty w obie strony raz, w tygodniu, w klasie biznes]. Dochody miesięczne Europosła mogą sięgać 70 000 zł!!!
  • @Repsol 20:44:56
    Tusk tak jak nie prosił Polski o poparcie tak nie zgłosi się na żadne przesłuchanie. Żadnych konsekwencji nie poniesie, a Niemcy za to co dla nich zrobił, będą Polskę oskarżać a Tuskowi jako Niemcowi nie pozwolą zrobić krzywdy o czym on doskonale wie.
  • @kula Lis 66 14:35:39
    Herr Tusk teraz chyba jest staatenlos aczkolwiek jako łańcuchowy ma swoją panią. Tusk pracował w Gdańsku dla SB i STASI. Najpierw szpiclował na Uniwersytecie Gdańskim, a później jako wtyka został umocowany w spółdzielni Świetlik, także agenta STASI i SB Płażyńskiego, którą SB + STASI otworzyło po to żeby skupić i kontrolować w niej opozycjonistów. To STASI oraz nasze rodzime komunistyczne służby po 1989 r. wytypowały go do parlamentu. A KGB kontrolowało STASI i SB i posiadało wszystkie teczki personalne.
  • @krzysztofjaw
    On nie jest zdrajcą, bo swej ojczyzny Niemiec nie zdradził. On ma tylko i tylko jako swe drugie polskie obywatelstwo, bo trzecie to Izraela jako zabezpieczenie by w razie czego gdzie nawiać, a tam nie ma ekstradycji.. Dla nas Polaków jest wyłącznie agentem i niemieckim szpiegiem i tylko za to powinien być sądzony, osądzony i powieszony. Bardzo ciekawe ile to polskich tajemnic będąc "premierem" przekazał Makreli i BND? Jego rodzina po prostu nie zdążyła zwiać przed Armią Czerwoną, zabrakło miejsca dla nich na Gustloffie wśród których byli funkcjonariusze organizacji Todta, junkrzy, policjanci, gestapowcy, działacze NSDAP i rodziny urzędników hitlerowskich, uciekające z zajmowanych przez wojska radzieckie terenów choć ciotka z gdańskiego Gestapo z jego kuzynami się załapała i było po problemie dzięki rosyjskiemu kapitanowi okrętu podwodnego S-13 dowodzony przez komandora podporucznika Aleksandra Marineskę. Gdyby się załapali to by ryżego na świecie nie było. Po wojnie nie wiem czy wiecie tym co nie zdążyli zwiać nadawano za 25 zł polskie obywatelstwo!
  • Hartmann przyjdzie z dziećmi i z kozą
    W kwietniu wielki marsz Polaków w Brukseli.
    By zatrzeć złe wrażenie. Z flagami polskimi i UE. Potwierdzają to J.Hartman i Róża Maria Gräfin von Thun und Hohenstein.

    Udział potwierdzili już m.in. Stanisław Szczęsny Potocki oraz bp Józef Kazimierz Kossakowski.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej