Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
428 postów 751 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. BURKE.

Wypadek Premier B. Szydło - L. Miller w "Gościu Poranka" TVP

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wiele z tych komentarzy przypomina - delikatnie mówiąc - delikatność nalotu bombowego na Drezno.

Nigdy bym nie przypuszczał, że na swoim blogu będę cytował ludzi, z którymi walczyłem przez dziesięciolecia a w dodatku owe cytaty staną się niejako tłem potwierdzającym moje identyczne zdanie.

Dziś do programu "Gość Poranka" w TVP Info został zaproszony były premier z SLD Leszek Miller. Rozmowa dotyczyła ostatniego wypadku premier Beaty Szydło.

Według Leszka Millera była zbyt duża odległość między pierwszym samochodem kolumny pani premier a drugim, w którym ona jechała. Za jego czasów - jak stwierdził - ta odległość wynosiła najczęściej około 2 metry. Dlatego też - według niego - konieczne jest cały czas podnoszenie kwalifikacji funkcjonariuszy BOR-u i częste zmiany nie są wskazane oraz wszyscy kierowcy kolumny rządowej winni mieć najwyższe kwalifikacje a nie tylko kierowca pani premier czy innego VIP-a. Były premier stwierdził też, że nie są konieczne radykalne zmiany w BOR i trzeba spokojnie dać czas funkcjonariuszom na uzyskanie pełnego profesjonalizmu bez wywoływania u nich presji politycznej i bez totalnej krytyki.

Ale ważniejsze jest to, co powiedział Leszek Miller na temat reakcji na wypadek premier polskiego rządu, w tym reakcji tzw. "totalnej opozycji" oraz oceny działań kierowcy BOR.

"To jest smutny dowód na jakim poziomie znajduje się nasze życie publiczne. Wiele z tych komentarzy przypomina - delikatnie mówiąc - delikatność nalotu bombowego na Drezno. To są rzeczy niedopuszczalne po prostu, bo można mieć rozmaite powody do krytyki politycznej pani premier, pana prezydenta, ale w takich przypadkach kiedy osoba publiczna zagrożona jest utratą życia, czy utratą zdrowia to trzeba się po prostu powstrzymać. Dlatego, że każdy może znaleźć się w tej sytuacji. Może ja jestem szczególnie wyczulony bowiem sam byłem w takiej sytuacji i wtedy w szpitalu odwiedzili mnie politycy z różnych opcji, także opozycyjni, co sobie bardzo ceniłem. Ale być może wtedy nie było takiej fali hejtu, bo internet internet był w innym stadium rozwoju (...) Więc jak się na to wszystko patrzy to trzeba pokiwać smętnie głową, że doszło do sytuacji, w której żadnych hamulców już nie ma".

Leszek Miller stwierdził też, że dla opozycji jest to zdarzenie dające jakieś możliwości zbicia kapitału politycznego a sam kierowca powinien kontynuować jazdę ryzykując jedynie otarcie o mały fiacik a nie zabicie jego kierowcy. Dodał jednak, że dla każdego kierowcy instynktownym działaniem jest uniknięcie kolizji i tak postąpił kierowca pani premier. Czy zasadnie? Sam nie wie, bo nie jest kierowcą BOR-u i nie był w tym zakresie szkolony. Dodał także, że dzięki umiejętnościom pilota helikoptera podczas swojego wypadku ocalone zostało jego życia jak i życie współpasażerów.

Padły jeszcze inne gorzkie słowa na temat reakcji na wypadek pani premier przeciwników rządów PiS-u, ale sądzę, że wystarczą te, które zacytowałem.

Zdaję sobie sprawę, że być może mówię to niejako przeciw sobie i swoim poglądom, ale wolałbym merytoryczną opozycję pod przewodnictwem Leszka Millera i Magdaleny Ogórek niż rynsztok osobowościowo-intelektualny dzisiejszej tzw. "totalnej opozycji". Ich antyludzki i chyba psychicznie schorowany nienawiścią ogólny poziom mi uwłacza jako człowiekowi i jako Polakowi, i  ludzi z tej dziwnej opozycji sytuuję na poziomie poniżej śmierdzącego szamba, bo same szambo i fecesy byłyby dla nich nobilitacją.

Pozdrawiam

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

KOMENTARZE

  • ups
    To prawda.
    Merytoryczny poziom tych dwoje: Miller i Ogórek, zdecydowanie odcinają się od całej reszty lewicowych pajacynek.

    Niesmaczne są żarty z przyczyn wypadku, a wymądrzanie się na temat tego, że BORowiec to kiepski kierowca, bo instynktownie uniknął kolizji, są zdeka cienkie.

    Owszem, merytorycznie lepsze byłoby pójście na tarana i rozwalenie seicento w drobny mak. Przynajmniej nic pani premier by się nie stało i tak trzeba było to zrobić.

    Ale trudno czynić publicznie zarzuty komuś z Borowców, że w jej mateczniku (Oświęcim) kolumna pani premier jechała bez sygnału (szacunek dla mieszkańców) i unikała taranowania tych, którzy jeżdżą niefrasobliwie.

    Olbrzymi szacun dla p. Szydło i pewien (wewnętrzny, merytoryczny) minus dla kierowcy. Mimo wszystko powinien jej bronić, a nie tego, który przepisów nie przestrzega.

    Jednak nie można porównywać rozpamiętywania przyczyn katastrofy z 10.04 do tej ostatniej: tam chodziło o wykrycie prawdy. Tutaj - ot, nieszczęśliwy zbieg okoliczności; chciał BORowik uniknąć stłuczki zderzakiem, uderzył w drzewo i rozwalił cały przód. Gdyby nie było tam drzewa, mialby premię za refleks.
  • @maharaja 16:37:02
    https://i1.wp.com/memnews.pl/images/0/0/0/3/4/2/9/6/e1uf4abx.JPG?

    z tej mapki wynika, że fiat wykonywał manewr prawidłowo.
    Na skrzyżowaniu się nie wyprzedza.

    https://wiernipolsce.files.wordpress.com/2017/02/0006dxleocm4qdly-c122-f4.jpg

    z tego zdjęcia można wnosić, że kierowca limuzyny, gdyby miał refleks i był dobrym kierowcą, mógł pojechać po płocie i krzaczkach
    Nie taranuje się innych pojazdów, bo mogą być ofiary śmiertelne. Świadome taranowanie małego fiata, to świadome zabójstwo jego kierowcy.
  • @Oświat 18:20:16
    jest jeszcze inny aspekt tej sprawy:

    od kilkunastu lat nie jesteśmy w stanie zainteresować świata Wynalazkiem Lucjana Łągiewki.

    Nie dziwota - mamy coś, nad czym cały świat się od lat głowi i nie potrafi tego wytłumaczyć - jednak wirnik Łągiewki (pochłaniacz energii kinetycznej) działa.

    Jak mamy zyskać uznanie dla tego przełomowego dla całej cywilizacji wydarzenia, skoro sami nie potrafimy wdrożyć go tam, gdzie trzeba?

    Innowacyjność polska umiera? Dlatego, że wydajemy cenne miliony i kupujemy obce kilkutonowe BMW, wspierając medianę wynagrodzeń w Stuttgarcie, zamiast montować ten pochłaniacz u najważniejszych osób w państwie...

    Janko Muzykant nadal aktualny.... jakżesz aktualny.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej