Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
428 postów 751 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. BURKE.

Stan Wojenny - moje wspomnienie i refleksje...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nadszedł czas, aby tchórzy odesłać na "zasłużoną emeryturę w okowach więziennych krat" i zająć się naprawą Polski, która przebiega dziś - moim zdaniem - za wolno.

Dziś mija szczególna rocznica - 35 lat temu został wprowadzony Stan Wojenny, który utrącił marzenia o wolnej Polsce. Miał na celu jedno: zniszczyć ruch I Solidarności oraz zabić w polskim narodzie dążenie do prawdziwej suwerenności i niepodległości. I te cele zostały osiągnięte. Internowano 10 tys. osób, zabito bezpośrednio przeszło 120 osób a ile pośrednio do dziś nie jesteśmy w stanie policzyć, zmuszono w latach 1981-1983 do emigracji przeszło milion najbardziej patriotycznych Polaków, którzy mogli budować od nowa naszą Ojczyznę... jakże ich zabrakło w 1988 czy 1989 roku...

Takie wyjątkowe rocznice skłaniają do refleksji, tym bardziej, iż dzisiaj - podobnie jak przez całe 27 lat - próbuje się wybielać i zmieniać historię. Ze zdrajców, sowieckich agentów i morderców pogrobowcy PRL oraz III RP starają się zrobić ludzi honoru a z ludzi walczących wówczas i dziś o Polskę oraz prawdę niemal ówczesnych oprawców. Jest tak tylko z jednego powodu: III RP po 1989 roku była kontynuacją PRL a jej elity stanowili postkomuniści oraz ludzie będący ich zwolennikami, agentami, antypolakami i nie-Polakami a także szumowinami, które za komfort finansowy byli w stanie zrobić wszystko, ze zdradą włącznie. Brak lustracji i dekomunizacji był i jest największą zbrodnią dzisiejszych elit PRL-bis i za to winniśmy ich rozliczyć. Już nie mówię o zdradzie i antypolskim Okrągłym Stole i Magdalence.

Najbardziej dziwne i oburzające jest to, że do dzisiaj ci ciemiężyciele Polaków wyprowadzający czołgi na ulice i zmuszający do opuszczenia kraju przez polskich patriotów, ci mordercy... unikają odpowiedzialności więziennej lub skazania za zdradę Polski a dodatkowo wielu z nich przez 27 lat było gloryfikowanych, choćby poprzez zbyt wysokie świadczenia społeczne. Ich miejsce oraz miejsce zdrajców z tzw. "konstruktywnej opozycji" spod znaku Bolka, Michnika, Geremka, Mazowieckiego, Balcerowicza i wielu innych jest na śmietniku polskiej historii i za naszego życia powinni odpowiedzieć za zdradę Ojczyzny, zdradę Polski.

Mnie Stan Wojenny zastał, gdy miałem niespełna 14 lat i całe życie przed sobą..., ale dzięki rodzinie byłem już uświadomionym patriotycznie młodym Polakiem. Podjąłem wtedy walkę tak jak umiałem. Pisałem przepełnione uniesieniem i polskością wiersze, chodziłem na comiesięczne demonstracje, które kończyłem z gazowymi łzami w oczach, czytałem prasę i literaturę patriotyczno-historyczną wydawaną w drugim obiegu, uczestniczyłem w mszach świętych w intencji Ojczyzny, po których ZOMO-wcy wyskakiwali z jakichś pomieszczeniem i pałowali jak popadło, odśpiewałem w szkole podstawowej Rotę na lekcji języka rosyjskiego... przez co o mój ojciec miał wiele kłopotów, wybiłem z kolegami szybę w komendzie miejskiej MO, nosiłem "oporniki" w swetrze, kolportowałem ulotki drukowane przez moich starszych kolegów i... wierzyłem w Lecha Wałęsę...

Później, po śmierci bł. Jerzego Popiełuszki nadzieja na zwycięstwo Solidarności umarła. Byłem na jego wspaniałym pogrzebie w Warszawie, ale tak naprawdę pozostało mi tylko zdobywanie wykształcenia i wielogodzinne domowe oraz towarzyskie dyskusje. Ale nie był to czas nadziei a raczej czas poczucia, że została zmiażdżona polskość, czas smutku i marazmu...

W Stanie Wojennym coś umarło, umarła nadzieja na wolność czego skutki odczuwamy do dzisiaj...

Najgorsze - powtórzę - jest to, że ci wszyscy koncesjonowani opozycjoniści z Wałęsą, Geremkiem, Kuroniem, Michnikiem i innymi okazali się zdrajcami naszej walki o wolność Ojczyzny. Zdradzili nas przy OS i w Magdalence czego też skutki odczuwamy do dzisiaj...

Pamiętam początek strajków w 1980 roku i powstanie Solidarności. Wróciłem wtedy z kolonii (jako 12 latek) i zobaczyłem radość w oczach mojego śp. Ojca (zresztą ideowego wtedy socjalisty). Cieszył się, że wreszcie nastąpi wolność i zwiększenie demokratycznych swobód, ale oczywiście w ramach tamtego ustroju. Nie pamiętam już czy "złożył" wtedy legitymację partyjną, czy też czekał na wewnętrzne reformy PZPR, ale od tego czasu – słuchając Radia Wolna Europa i Głosu Ameryki – codziennie prowadziliśmy kilkugodzinne dyskusje: ja (mając kontakt poprzez ciocię z zarządem jednego z Regionów Solidarności i czytając prasę podziemną) z pozycji chyba "radykała" opowiadającego się za koniecznością porzucenia idei komunistycznych w całości, ojciec zaś był zwolennikiem reform i wierzył w "błędy i wypaczenia"...

Pamiętam - o czym wspomniałem - Stan Wojenny, który całkowicie już pozbawił mojego ojca złudzeń, co do rzeczywistości i uznał, że tylko najgorsze "szuje" i karykatury emocjonalne oraz  pospolici tchórze i kryminaliści walczą z własnym narodem. Byłem wtedy dumny, że ojciec przyznał mi - w sumie "gówniarzowi" - rację...

Pamiętam jak w siódmej klasie szkoły podstawowej, w najmroczniejszych czasach wprowadzonego przez agenta sowieckiego Wolskiego Stanu Wojennego zaintonowałem na lekcji języka rosyjskiego Rotę... Cała klasa wstała i zaczęliśmy śpiewać zainspirowani pewnie bohaterem "Syzyfowych prac" S. Żeromskiego...

Pamiętam kiedyś jak w Stanie Wojennym jako kilkunastolatek byłem dumny, że z grupą przyjaciół wybiliśmy szybę w Komisariacie Oprawców zwanych milicjantami a w czasie pochodów pierwszomajowych nosiliśmy oporniki wpięte w koszulki...

Jakże teraz gardzę i brzydzę się tzw. KOD-owcami, którzy starają się hipokrytycznie powtarzać nasze czyny...

Pamiętam comiesięczne pochody każdego 13-tego grudnia i szalonych ZOMO-wców biegających (w cywilu i w opakowaniu państwowego terrorysty) za nami z pałami na wierzchu... Jakże wtedy oni byli wściekli, gdy nawet nas pałując patrzyliśmy im drwiąco prosto w oczy... jakże też byli wściekli oprawcy i nieludzcy komunistyczni barbarzyńcy w świńskich (od: Folwarku Zwierzęcego G. Orwella) przestępczych komisariatach (ups... komisariaty były w II RP, za Komuny wtedy były to raczej chlewy) milicyjnych... przesłuchiwali, straszyli, ślinili się i chuchali przetrawionym alkoholem pieniąc się ze złości... a my im o prawach człowieka, o parszywym Stalinie i takimże Hitlerze, do których są podobni... i znów patrząc im drwiąco w oczy z politowaniem i lekkim pobłażliwym uśmiechem... Jakże wtedy można było być dumnym z wewnętrznego człowieczeństwa patrząc na tchórzy, którym została już tylko siła, pała, gaz łzawiący, armatki wodne, brutalność i świńskie zezwierzęcenie (przepraszam nawet dziś prawdziwe zwierzęce świnie... oni nie byli godni miana świni... raczej Karaluchów i Prusaków, których niszczy się prusakolepami i innymi owadobójczymi środkami... ciekawe skojarzenie... Pruski Prusak).

Pamiętam moment, gdy nakryto nas na kolportażu i drukowaniu... kajdanki, pałowanie, podrzucanie dowodów, prowokowanie, udowadnianie, że "prowadzimy działalność antypaństwową", "znieważamy organy państwowe", "jesteśmy groźnymi bandytami", itd... Jakże wtedy byliśmy już "twardzi"... Mieliśmy trzy lokale (dziś chyba trzy komputery lub kopie dysków w innych miejscach), gazetki rozprowadzaliśmy ukrywając matryce po każdych kilkuset sztukach (dziś chyba powiedzielibyśmy: kopiując na pendriwach zawartość twardych dysków i alokując je w rożnych miejscach), dla niepoznaki w szafach mieliśmy książki i gazetki komunistyczne (dziś chyba należałoby na twardzielach gromadzić też teksty-peany na cześć zarządczych myśliwych i matołów), mieliśmy ukształtowaną "sieć" znajomych, którzy w razie "kotła" mieli informować nawet ludzi dobrej woli za granicą (dziś powiedzielibyśmy zapewne... mieli informować wszelkie organizacje na całym świecie zajmujące się ochroną praw człowieka i przestrzeganiem zasad demokracji), robiliśmy zdjęcia oprawcom (dziś można nawet i filmować telefonem komórkowym ich twarze oraz nagrywać nawet z innego mieszkania i przekazywać w świat...).

I nastała wolność, która okazała się niestety zniewoleniem przypominającym parszywy PRL.

Dziś oprawcy i konfidenci podnoszą głowę a wspierają ich targowiczanie spod znaku .N, PO, PSL czy KOD albo jakiś innych lewacko-demoliberalno-poskomunistycznych  szumowin...

To jakiś chichot historii i tylko potwierdzenie, że III RP stoi od 27 lat tam gdzie stało mordercze ZOMO...

.. po prostu przeżywam dziś déjà vu moich, opisanych powyżej, opozycyjnych doświadczeń...

Patrzę na tych ludzi i widzę jak z dnia na dzień kurczą się. Stają się coraz bardziej mali i miałcy, żenujący, śmieszni i tragikomiczni. Wzbudzają we mnie coraz większy wstręt, obrzydzenie i pogardę oraz... poczucie wstydu, że My wszyscy, Polacy pozwoliliśmy im na bycie przez tyle lat "u władzy", na reprezentowanie Nas.

Nadszedł czas, aby tchórzy odesłać na "zasłużoną emeryturę w okowach więziennych krat" i zająć się naprawą Polski, która przebiega dziś - moim zdaniem - za wolno.

Cieszę się z zapowiedzi, iż Wolskiemu i Kiszczakowi odebrane zostaną stopnie generalskie. Mam nadzieje, że to nie są tylko słowa. Ale co z resztą polskich zdrajców i szumowin, też dzisiejszych? Popełniają przestępstwa a rząd pozostaje bierny... jak długo?

Pozdrawiam

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

KOMENTARZE

  • Szeregowy Jaruzelski - szeregowy Kiszczak - odmeldować się
    //Cieszę się z zapowiedzi, iż Wolskiemu i Kiszczakowi odebrane zostaną stopnie generalskie. //

    5+
    http://dd.neon24.pl/post/135652,szeregowy-jaruzelski-szeregowy-kiszczak-odmeldowac-sie
  • Autor...
    "Popełniają przestępstwa a rząd pozostaje bierny... jak długo?"

    Rozśmieszyłeś mnie kolego :))))...Może wyślij zapytanie do Kaczora dlaczego aneks jest dalej ukrywany...tam jest dopiero wiedza tajemna...

    Jest bierny i pozostanie bierny, a jak postawią rząd pod ścianą, to oddadzą władzę jak onegdaj...bo taki jest PO-PIS-owy plan...ponoć już się szemra w kuluarach, że Ryży Don będzie premierem w 2020 roku


    Tak po prawdzie to pisiory to ludzie bez cojones, małe, płochliwe karły, którym najlepiej wychodzi dożynanie polskiej przedsiębiorczości... przedsiębiorcom
  • autor
    Opisujesz coś co może w twojej sytuacji miało miejsce, ale tak jakoś ukrywasz miasto, gdzie tak wybijałeś szyby w komisariacie MO, oporniki nosiłeś...... no i ojciec socjalista - pewnie jak każdy socjalista to ateista.
    Ale tak na poważnie, to żle oceniasz tamten okres czasów komunistycznych. Ja tak myślałem w latach 80-90 tych, ze komuna i My - antykomuna, to nie tak. Dzisiaj wiem i wielu mądrych narodowych głów doszło do wniosku, że wojna między polakami i ich oprawcami trwa do dziś, polega to na tym, że przybłędy do Polski jak Michniki, Kwaśniewskie, Komurowskie, Kaczynskie, Macierewicze, Borowskie i cała masa im podobnym walczą z nami tylko dlatego, że wyznajemy religię, która opiera się na prawdzie Chrystusowej czyli na Dekalogu i im to się nie podoba, ponieważ wiemy, kto ukrzyżował naszego pana.
    Ta walka najpierw przeciwko nam trwała na Wołyniu a i w Polsce w latach 44-65, dojscie do władzy Gomułki i obalenie zbrodniczej zydo - komuny, zradykalizowało to środowisko zydo-komuny, która w 68 roku chciała podpalić Polskę. Gomułka jako jedyny od wojny przeprowadził dekomunizacje i wywalił z Polski 22 tys. różnej maści ,,urzędników" czytaj agentów i masonów z Polski. (L. Kaczyński 16 tys z nich przywrócił obywatelstwo). Oni wtedy do swoich zadań przygotowywali już Jaruzelskiego i zrobili piekło w 70 r na Wybrzeżu, by obalić Gomułkę i obalili, ale KC PZPR w wiekszości opanowali już komuniści ale Polacy i oni w latach 70 - tych co by nie powiedzieć popchneli Polskę do przodu w sprawach stopy zyciowej, ale komandosi na czele z Kuroniem (pomoc dla niego Kaczyńskich) nadal budowali ,,tzw. opozycję" w oparciu o swoje skrzydło komandosów w służbach specjalnych, przygotowywali nastepne rewolucje np; w 76 roku w Ursusie i Radomiu, Płocku, Lublinie, (mnóstwo dokumentów czytałem o 76 roku i sami robotnicy zeznają wszyscy, że z hal fabrycznych wyprowadzili ich pod pały działacze PZPR oraz osoby z zewnątrz) ale w 76 roku obalenie Gierka się nie powidło, za to powiadło się w 80 roku i wtedy Jaruzelski juz faktycznie rządzil a za jego plecami stali właśnie komandosi z marca 68. A stan wojenny Jaruzel wprowadził by to skrzydło komunistów obalonych w 56 doprowadzic do władzy w Polsce, ale pod warunkiem, że trzeba z 2 mln polaków zaradnych wywalić z kraju, nie których zabić, wciągnąć na liste agentów itd. Tak by środowisko Kuronia i Michnika opanowało Polskę i rozgrabiło co tylko można i tak się stało. PIS i KOD obecnie sami siebie napędzają, tak by zawsze ci komandosi z 56 roku lub 68 rządzili Polską i nie ważne jak będą się nazywać ich ugrupowania, ale okradanie polaków ma nadal trwać.
    By tak było trzeba radykalizowac jednych i drugich, a naiwni skaczą sobie do oczu Q uciesze Kalsteina, Singera, Kijowskiego, Kwaśniewskiego cdn.
  • @Wrzodak Z. 20:58:07
    Tak,zgadza się,to obrzydliwe,jak niejaki Duda ściska łapy banderowców na Ukrainie i tfu... w Polsce.

    Gomułka, to był przedwojenny dogmatyczny komunista,ale gdyby tej czystki nie przeprowadził na żydo-komunie w '68 r.,to ...ufff.
  • @
    Stana wojenny był tylko po to wprowadzony, że za dużo Polaków zdołało się wcisnąć do władz Solidarności. To nie było w planach parchatych. Odwlec plany na 10 lat to dla nich pikuś. Nawet w między czasie Wałęsa dostaje Nobla. W stanie wojennym takie Kuronie, Michniki, Wałęsy chlali gorzałę w super warunkach, a ci, którzy przeszkadzali parchom poddani zostali likwidacji. Przykład ksiądz Popiełuszko, gdzie podobno został wykonany typowy żydowski, rytualny mord. I dochodzi do niby jako takich wolnych wyborów, gdzie a Wałęsą fotografuje się żyd. Oszukany naród głosuje na tych żydów. Pózniej Unia europejska, Jan Paweł II, który nie odezwał się nawet słowem, że zachód to eutanazja, pedofilia, ataki na kościół, aborcja. Jak to możliwe, że my Polacy jesteśmy tak naiwni, że wierzymy w kolejną pierdołę obiecaną nam przez parchów. Każdy rząd to parchy.
  • @Wrzodak Z. 20:58:07
    Właśnie jestem w czasie pisania książki o gospodarce polskiej, tej powojennej do dzisiaj. Jakby Pan zwrócił uwagę na moje niektóre stwierdzenia i poglądy to by Pan wiedział, że nie oceniam okresu komuny ekonomicznie jednoznacznie źle.

    Jedyny okres naprawdę dobry gospodarczo był w latach 1970-1976, czyli za Gierka, ale o tym jeszcze będę pisał niedługo.

    Pozdrawiam
  • @Wrzodak Z. 20:58:07
    I jeszcze... ojciec był w partii, ale zawsze w niedzielę chodziliśmy wspólnie do kościoła i wychowałem się na tradycji katolickiej. Ojciec nie był kimś ważnym a ja byłem np. ministrantem.

    A miasto? Nie mam nic do ukrycia. To był bardzo czerwony Włocławek. Dziś mieszkam różnie. Raz w Toruniu, gdzie zostałem po studiach raz, ze względów rodzinnych we Włocławku. Do Tamy Włocławskiej mam 20 minut na pieszo.

    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 22:57:42
    Książkę będziesz pisał o gospodarce? Nie chcę być złośliwa, ale znając Twoje wpisy... daruj sobie, bo najprawdopodobniej będzie tak jednostronna i tendencyjna jak one.
  • @
    pomijając karierowicza Kijowskiego, który z racji wieku powinien pamiętać, jak wygląda zamordyzm i wiedzieć, że diagnoza KOD-u jest absolutnie błędna.....

    [no bo gdzie tu zamordyzm?
    W tym, że większość parlamentarna decyduje o zniesieniu gimnazjów i wprowadzeniu 4-letniego LO?
    W tym, że wprowadzono (socjal!) 500+?
    A czy wprowadzenie gimnazjów nie było zamordyzmem??? Toż to jest to samo, tyle że na odwyrtkę]

    ... trzeba powiedzieć, że KOD jest przejawem buntu tych, którzy czuli, że III RP daje im wolność (nie wpieprza się w nic, tak jak to robiła komuna lub ksiądz w małomiasteczkowej parafii), wobec tych, którzy pamiętają prawdziwy zamordyzm i chcą normalności.

    Jest to bunt świeckich anarchistów-wolnościowców młodego pokolenia przeciwko katolickim ultranormalsom, którzy chcą postkomunistyczne stajnie Augiasza wysprzątać przy odrobinie drylu społecznego.

    Przyczepienie się pułkowników UB do tego ruchu zakrawa na kpinę.... powinno być bardzo mocnym sygnałem ostrzegawczym dla świeckich anarchistów-wolnościowców, że - naiwniacy, niewprawni w politycznej walce - mogą zostać rozegrani do tego, by poprzednie siły wróciły na ich plecach do władzy...

    Nikt nie kwestionuje słuszności (w rozumieniu: prawa do demonstrowania) marszu parasoli. Oni mają konkretne postulaty.

    A Obywatele RP trochę z czapy.... protest dla protestu.... gdyby jeszcze mieli jakieś dowody na to, że Kaczyński manipuluje. A przecież sam fakt przeprowadzenia ekshumacji jeszcze o niczym nie przesądza. Czego ci obywatele RP się boją? Że odkryje puste trumny? Że te 96 osób ożyją nagle i pokażą, że nie ma co wierzyć TVP?

    Nie ożyją... wierzyć oficjalnym protokołom... chodzi tylko o ewentualnie zaprzeczenie zamachowi.
  • I moje ..
    "moje wspomnienie i refleksje..." i moje:

    - http://bejka.neon24.pl/post/135649,o-stanie-wojennym-cz-i-w-jaruzelski#comment_1351525
  • @Lotna 23:19:01
    Moje wpisy polityczne są takie jak ja myślę. Mam tez ugruntowane poglądy ekonomiczne, ale pisanie o gospodarce opiera się na faktach, wskaźnikach, proporcjach, współczynnikach, trendach, dynamikach określonych zjawisk i zdarzeń gospodarczych. Dużo cyfr, tabel, wykresów. Oczywiście po ich przedstawieniu będę je analizował ze swojego punktu widzenia, ale kazdy będzie miał podane fakty więc nie zawsze musi się zgadzać z moimi wnioskami i wtedy możliwa jest dyskusja merytoryczna.

    Zresztą piszę ją wspólnie z innym ekonomistą, choć poglądy mamy mniej więcej podobne, natomiast nie mamy zamiaru manipulować faktami.

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej